niedziela, 27 lipca 2014

Najlepszy sposób na wygładzenie skóry EVER - recenzja.

Witajcie!



Dzisiaj przedstawię Wam duet, który sprawia, że moja skóra nabiera nowego wyrazu. Jest niesamowicie gładka, miękka i w połączeniu z balsamem aksamitna w dotyku. O czym mowa?

Takich cudów możecie spodziewać się po zastosowaniu tych dwóch niepozornych bohaterów : czarne mydło i rękawica Kessa.



Myślałam dotychczas, że dobry peeling działa cuda. Ale to co robi rękawica w połączeniu z czarnym mydłem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie powiedziałabym, że masowanie ciała z mydełkiem prócz oczyszczenia może wygładzić skórę. Jak ja do tej pory funkcjonowałam bez tego duetu - NIE MAM POJĘCIA! 



Czarne mydło naturalne otrzymałam na spotkaniu blogerek jakiś czas temu. Po otwarciu nie zachwycił mnie zapach - co prawda jest w pełni naturalny, zawiera w 100% olej z oliwek, ale dla mnie po pierwsze konsystencją przypomina smar, a zapachem wodę po surowych ziemniakach (taką, która powstaje podczas tarcia ziemniaków na placki;P). Czyli zapach też nie najgorszy, ale dziwny. Kolor smaru, czyli zielono-żółto-brązowy, konsystencja lepiąca i ciągnąca się. 
Podczas kontaktu z wilgotną skórą, nie chce odkleić się od dłoni ;P Aplikacja na skórę do łatwych nie należy. Ale czego nie robi się dla idealnie gładkiej skóry. 

Czarne mydło w połączeniu z glinką Rhassoul i olejkiem arganowym tworzy rytuał zwany Hammam. 

Cały rytuał tworzą cztery etapy: nawilżenie ciała, dokładne oczyszczenie ciała, oczyszczanie glinką  Rhassoul, namaszczanie. 

Pierwszy etap to nic innego jak ogrzanie ciała w saunie parowej, która ma za zadanie otworzyć pory skórne i zmiękczyć skórę. Pozwoli to łatwiej usunąć toksyny z organizmu. 

Drugi etap polega na dokładnym oczyszczeniu skóry poprzez peeling z użyciem mydła Savon Noir i rękawicy Kessa. 

Trzeci etap to znowu oczyszczanie, ale za pomocą glinki, która zastyga na ciele. Po zmyciu jej ciało jest ujędrnione i gotowe na ostatni krok, czyli nawilżenie skóry. Tutaj niezbędny jest olej arganowy, który niesamowicie wygładza, nawilża i zmiękcza, kończąc jednocześnie rytuał HAMMAM. 

Nie robiłam co prawda pełnego, IV-etapowego zabiegu w domu, ale to pewnie kwestia czasu. Ja ograniczam się do trzech elementów, czyli domowa sauna, złuszczanie i oczyszczanie, a na koniec nawilżanie - może być olejek, może być balsam. Wiem, że taki okrojony zabieg nie przynosi pełnych efektów, ale ja i tak jestem zachwycona.



Jak więc wygląda mój domowy, uproszczony zabieg? 

Najlepiej, gdy wchodzę do łazienki po moim mężczyźnie - wtedy w środku jest prawdziwa sauna ;) Pory skórne już po wejściu się otwierają :P 
Gdy już jestem w zaparowanym pomieszczeniu - czekam 5 minut, aż ciało będzie nieco rozgrzane i gotowe do oczyszczania. 
Oczyszczanie robię na dwa sposoby:

- PIERWSZY SPOSÓB:  zwilżam nieco skórę i rozprowadzam dłońmi mydło na ciele, pozostawiam około 5 minut na skórze, po czym zwilżam rękawicę i dokładnie masuje całe ciało, od nóg począwszy, na rękach kończąc. Wykonuję koliste ruchy, pobudzając krążenie, jednocześnie złuszczając martwy naskórek. Po wykonanym masażu, dokładnie wszystko spłukuję.
- DRUGI SPOSÓB: na wilgotną rękawicę nakładam suchą dłonią niewielką ilość mydła i od razu przystępuję do masowania ciała okrężnymi ruchami. I po kilku minutach spłukuję.

Czy korzystam z pierwszego, czy z drugiego sposobu efekty są identyczne. Skóra jest tępa, wręcz skwierczy! Jest tak oczyszczona, że nie sposób jest pogładzić się po nodze, bo ręka zatrzymuje się w miejscu :P
Po dogłębnym oczyszczeniu, wycieram skórę do sucha i nawilżam - tym co mam pod ręką. Czy jest to olejek, czy nawilżający balsam skóra po wchłonięciu smarowidła jest nieskazitelnie gładka, miękka i delikatnie napięta. Nie spodziewałam się, że skóra może być taka wygładzona i oczyszczona! Po pierwszym zabiegu aż oniemiałam z wrażenia. Żaden peeling - uwierzcie ŻADEN, choćby nie wiem jak gruboziarnisty był - nie oczyścił i nie wygładził mojej skóry jak ten duet.

Mogę sobie tylko wyobrazić, w jaki wpadłabym zachwyt po zastosowaniu wszystkich czterech kroków. Wiem jedno - cieszę się, że w moje ręce wpadło czarne mydło (rękawicę kupiłam z ciekawości). Od teraz Savon Noir będzie gościło w mojej łazience i nigdy go w niej nie zabraknie!



Mydło można dostać na stronie MAROKO-SKLEP 
A rękawicę kupiłam w drogerii ekobieca.pl

Znacie, kochacie?
ANETA
Czytaj dalej »

sobota, 26 lipca 2014

Szampon ISANA MED UREA - recenzja.

Witajcie!


Kiedyś przy okazji drobnych zakupów w Rossmannie dostrzegłam produkt, który zachęcił mnie na tyle, by wrzucić do koszyka. Był w promocji, kosztował około 3zł - za taką cenę, nawet jak się nie sprawdzi, żadna strata. I tak oto w posiadaniu miałam szampon do włosów ISANA MED z 5% zawartością mocznika. O tym, że mocznik ma dobry wpływ na skórę wiem dzięki Wam, ale o tym, że może pozytywnie wpłynąć na stan skóry głowy czy włosy - pierwsze słyszę ;) 

Czy w tym przypadku mocznik spisał się fantastycznie? Moim zdaniem przyzwoicie, jak na tak niską cenę.


OD PRODUCENTA:
MOJA OPINIA:

Szampon znajduje się w opakowaniu o pojemności 200ml, czyli standardowej. Butelka jest wykonana z białego plastiku o mocno stonowanej i minimalistycznej kolorystyce. Przy niektórych produktach uważam, że opakowanie powinno zawierać najważniejsze i najpotrzebniejsze informacje - przepych nie jest wskazany. W końcu to szampon do włosów nie flakon perfum, który wizualnie musi przyciągać i sprawić, byśmy chciały go mieć. Tutaj nie jest to niezbędna rzecz. Jeśli produkt jest dobry, opakowanie nie gra roli - chociaż wiadomo, gdyby był w słoiku to raczej nie kupiłabym go :P

Na odwrocie opisane są informacje o szamponie, składzie, pojemności i kilka słów od samego producenta. Przez białe opakowanie nie widzimy, ile produktu zostało, jednak nie jest to problemem, dzięki konsystencji. Szampon jest dość płynny, łatwo wydobywa się na dłoń odpowiednią ilość - nie jest bardzo rzadki, ale ostrożność w dozowaniu nie zaszkodzi. Szampon jest koloru rozpuszczonej żelatyny - nie całkowicie bezbarwne, ale i nie mleczne. Coś pośredniego. 



Szampon dobrze się pieni, dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy. Wraz z pianą spływają wszelkie zanieczyszczenia. Radzi sobie z olejami chociaż niezbędne jest umycie włosów dwukrotnie. Włosy po zastosowaniu są sypkie, miękkie i doskonale oczyszczone. Nie doświadczyłam swędzenia skóry głowy, czy jej podrażnienia - co ostatnio co raz częściej mnie spotyka ;/ 


Jest łagodny dla skóry głowy, ale niestety nie nawilżył jej dodatkowo. Najważniejsze, że nie zaszkodził, po prostu był neutralny. Zapach delikatny, świeży, utrzymywał się dość krótko na włosach. Nie powodował szybszego przetłuszczania, nie wysuszał włosów, nie powodował plątania. Na włosach nie robiły się kołtuny, ale należało go dokładnie rozprowadzać podczas mycia i jeszcze dokładniej zmyć. 

Dodatkowo cena i dostępność działają na korzyść szamponu. Myślę, że jeszcze do niego kiedyś wrócę, jak będę potrzebowała szybko dobrego, taniego oczyszczacza ;)

Pozdrawiam,
Aneta
Czytaj dalej »

piątek, 25 lipca 2014

Żel pod prysznic BeBeauty Spa Japonia - recenzja.

Witajcie!

O tym, że Biedronka ma kilka perełek kosmetycznych w swoim asortymencie wiadomo nie od dziś. Płyn micelarny, czy żele do twarzy, które podbiły serca nie jednej z nas. Jednak to nie wszystko, co istnieje pod nazwą bebeauty - są też płyny i sole do kąpieli, szampony, odżywki do włosów, czy nawet kremy do twarzy, rąk i stóp.

W dniu dzisiejszym chciałabym opisać Wam produkt za niecałe 5 zł, a mianowicie żel pod prysznic z serii Spa Japonia. Czy jest to produkt wart polecenia? O tym dowiecie się poniżej. 


MOJA OPINIA:

Żel zamknięty w plastikowej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 300ml. Dzięki transparentności widać dokładnie, ile żelu pozostało do dyspozycji. Konsystencja lekko galaretowana, ale sprawnie wydobywa się żel z butelki. Nie rozlewa się i nie spływa. Żel ma lazurowy kolor, widać w nim białe hydrokapsułki, zawierające witaminę E. Dzięki zawartości alg morskich, żel pięknie pachnie - jest to świeży, orzeźwiający i pobudzający zapach. Trochę morski, trochę perfumowany - jak dla mnie przyjemny. 


Żel jest dość wydajny, doskonale się pieni - dokładnie myjąc nasze ciało. Pokrywa ciało dużą ilością piany, spłukuje się bezproblemowo, nie zostawiając żadnego osadu na powierzchni skóry. Ciało pachnie jakiś czas po wyjściu spod prysznica. Ciało nie jest wysuszone, ani napięte. Skóra nie jest ściągnięta, ani podrażniona. 
Hydrokapsułki pod wpływem wody rozpuszczają się, tworząc jednolitą pianę. 


Ot taki przyjemniaczek. Ładny zapach, spora pojemność, dobra dostępność i niewielka cena sprawia, że z pewnością do niego wracać będę z przyjemnością. Jest jeszcze dostępnych kilka innych wersji zapachowych, z których niebawem zrecenzuję dla Was wersję BALI Spa. 


Miałyście ten żel? A może inna wersja zapachowa przypadła Wam szczególnie do gustu?

Pozdrawiam,
Aneta
Czytaj dalej »

czwartek, 24 lipca 2014

Wracam z nowościami :)

Witajcie!

Wróciłam z urlopu, pełna sił i energii. Przed urlopem otrzymałam dwie przesyłki, które chciałabym Wam pokazać. 

Pierwsza z nich to paczka ambasadorska od Le Petit Marseillais - żel pod prysznic oraz mleczko do ciała, a także zestaw próbek każdego z produktów. Paczka zrobiła na mnie mega pozytywne wrażenie - opakowanie, cały proces przetwarzania zgłoszenia oraz informowanie na bieżąco o nadchodzącej paczce - rewelacja. Firma wie, jak wzbudzić ciekawość i nastroić pozytywnie do testowania nowości. Zachęcam Was do zarejestrowania się na stronie rekomenduj.to - będziecie miały szansę na testowanie nowości z różnych branż  ;)




A druga przesyłka to całkowita niespodzianka dla mnie. Zostałam jedną z dziesięciu laureatek w konkursie Cetaphil na stronie ofeminin.pl. Jakież było moje zaskoczenie, gdy otrzymałam maila z informacją o wygranej. Nie miałam nigdy do czynienia z tą marką, więc tym bardziej jestem podekscytowana i ciekawa tychże kosmetyków. 



Wiem, że ambasadorek LPM jest mnóstwo z czego bardzo się cieszę :) Aktualnie namiętnie testuję żel i mleczko LPM - wkrótce pojawią się recenzje. Czy Wy jesteście zadowolone z tych produktów? Przypadły Wam do gustu w kwestii zapachowej?

Co do marki Cetaphil, czeka na swoją kolej ;) Znacie te produkty? Co szczególnie polecacie?

A tymczasem będę starała się nadrobić zaległości na Waszych blogach oraz na swoim - bądźcie wyrozumiałe :D

Do miłego ;)
Aneta

Czytaj dalej »

czwartek, 10 lipca 2014

Seria zabiegów Endermologii - relacja i efekty.

Witajcie!


Jakiś czas temu opisywałam Wam zabieg, na którym miałam przyjemność być w Klinice BeautymeD. Relację z zabiegu Geneo+ opisywałam TUTAJ.

Tym razem mogłam zasugerować, jakie zabiegi mnie interesują najbardziej i tak oto - dostałam możliwość przetestowania na własnej skórze zabieg endermologii na nowoczesnym urządzeniu Endermologie® Endermolab. Oczywiście p. Ula wykazała się niezwykłą cierpliwością i każdą moją wątpliwość rozwiewała błyskawicznie. 


Tak jak zabieg Geneo+, tak i Endermologia były przeprowadzone w tym samym miejscu, czyli Klinice BeautymeD. Szczerze mówiąc to tak polubiłam to miejsce, że mogłabym tam bywać codziennie :D Wspaniałe wnętrze, przemiła obsługa i pełen profesjonalizm - czego więcej może oczekiwać kobieta?

I oczywiście zanim opowiem o swoich wrażeniach, efektach i etapach zabiegu - przybliżę Wam nieco sam zabieg Endermologii LPG Endermolab.


Czym jest urządzenie Endermologia LPG?

Endermologia jest jedną z najskuteczniejszych metod redukcji cellulitu, rozstępów, leczenia blizn, wyszczuplania i modelowania sylwetki oraz ujędrniania skóry.

Metoda Endermologie® opracowana przez francuską firmę LPG® Systems jest obecna na rynku od ponad 20 lat (w Polsce od ponad 9 lat) i oferuje estetyczne, sportowe i terapeutyczne zabiegi na ciało, twarz, szyję, dekolt i biust. Badania kliniczne potwierdzają, iż jest to najskuteczniejsza metoda walki z cellulitem. Oprócz zastosowań estetycznych (drenaż, ujędrnianie, zabiegi antycellulitowe, wyszczuplanie itp.) oraz programów sportowych (przygotowanie do wysiłku mięśni, powięzi, ścięgien, więzadeł; regeneracja powysiłkowa); wspomaganie leczenia uszkodzeń mięśni, więzadeł, ścięgien.



Jak działa zabieg urządzeniem Endermologia warszawa?

Endermologia to rodzaj masażu, który wykonywany jest mechanicznie. Technika wykonywania zabiegu Endermologie® Endermolab opiera się na unikalnym, opatentowanym procesie: dwie elektronicznie sterowane rolki umieszczone w hermetycznej komorze działają w połączeniu z podciśnieniem. Podciśnienie tworzy fałdę skórną, która jest zwijana przez pierwszą rolkę, a rozwijana przez drugą. Aby osiągnąć pełną mobilizację tkanki, rolki poruszają się wewnątrz głowicy nie tylko ruchem obrotowym wokół własnej osi ale również względem siebie zgodnie ze stanem tkanki i intensywnością wybranego zabiegu. W zależności od programu proces ten jest uzupełniany ciągłym lub rytmicznym podciśnieniem. Intensywność podciśnienia jest indywidualnie dobierana, tak, aby zabieg nie był bolesny.

Jakie są wskazania do zabiegu Endermologia ?

  • działanie antycellulitowe i wyszczuplające, wygładzenie skóry
  • modelowanie i kształtowanie sylwetki
  • ujędrnianie skóry po odchudzaniu
  • terapia przeciwobrzękowa,
  • stymulowanie unaczynienia oraz poprawa krążenie krwi i limfy
  • eliminacja toksyn z organizmu
  • rozluźnianie napiętych mięśni

Jak wygląda procedura zabiegu urządzeniem Endermologia Ursynów ?

Cały proces sterowany jest komputerowo. Podczas zabiegu Endermologii pacjent ubrany jest w specjalnie zaprojektowany kostium, tzw. endermowear. Terapeuta prowadząc głowice powoduje powstanie przy pomocy podciśnienia fałdy skórnej. Skóra przybiera kształt fali, która rolowana jest dodatkowo od wewnątrz i na zewnątrz za pomocą rolek. W ten sposób pobudzana jest tkanka, a zabieg oddziałuje na głębokie warstwy skóry. Skóra ta jest mocno ugniatana w różnych kierunkach, co pobudza krążenie i pobudza metabolizm. Podczas zabiegu poprzez układ limfatyczny usuwane są z organizmu toksyny i tłuszcze oraz pobudzona zostaje produkcja elastyny i kolagenu, co dodatkowo poprawia elastyczność skóry. Zabieg endermologii działa także relaksująco i odprężająco, co skutecznie łagodzi stres. Oczyszczenie organizmu z toksyn pozwala skórze odzyskać młody i zdrowy wygląd.


Myślę, że wiecie już wszystko z wiedzy teoretycznej - czas więc na moją relację i opisanie efektów końcowych, jakie ja dostrzegłam po serii czterech zabiegów. 

Na początek - jak to zawsze bywa, należało zapisać się na zabiegi. Od razu rozplanowałam sobie całą serię wybierając odpowiednie dla siebie terminy. Pani w recepcji zadzwoniła do mnie osobiście, by zaproponować dogodne dla mnie dni i godziny. Podczas jednej rozmowy udało się rozplanować wszystkie cztery wizyty w Klinice. 

Jak wygląda zabieg w praktyce. Wchodzimy do odpowiedniego gabinetu - otrzymujemy swój zestaw startowy, w skład którego wchodzi kostium Endermowear oraz jednorazowa bielizna. Poza jednorazową bielizną (bądź swoimi stringami) pod kostiumem nie mamy nic. Sam kostium pełni funkcję higieniczną, nie narusza naszej intymności, a także ułatwia używanie masażera. Dzięki czemu urządzenie gładko sunie po skórze, nie podszczypując i nie ściskając gołej skóry. 
Kostium przed pierwszym użyciem jest mikroskopijnych rozmiarów, ale już po pierwszym użyciu delikatnie się rozciąga, by każde kolejne zakładanie go na ciało nie sprawiało problemów. 

Gdy już jesteśmy przyodziani w ów kostium nadchodzi pora na zabieg. Sam zabieg trwa około 35-45 minut w zależności od potrzeb. By zauważyć znaczną poprawę w wyglądzie skóry zaleca się wykonanie serii 10-20 zabiegów. Ja co prawda takiej szansy nie miałam, ale i tak uważam, że cztery zabiegi mogą już coś powiedzieć na temat działania.


Każdy z zabiegów wygląda tak samo. Najpierw wybrane partie ciała, które pragniemy ujędrnić, wyszczuplić czy pozbyć się cellulitu masowane są urządzeniem, wyposażonym w rolki rozbijające złogi tłuszczu, rozbija je na drobniejsze elementy, by z czasem toksyny zostały z organizmu usunięte, a cellulit całkowicie zniwelowany. Jest to tzw. technika LPG Roll’in. Technika LPG Roll’in wspomaga wyszczuplanie komórek tłuszczowych, które są oporne na ćwiczenia fizyczne i diety.


Drugim etapem jest zastosowanie rolek ujędrniających, które ruchem pulsującym i lekko ubijającym, wygładzają, masują i tonizują skórę. Jest to tzw. technika LPG Roll’out. 



A oto ja podczas zabiegu



(wiem, że kolor majtek trochę psuje efekt - ale to wszystko przez pośpiech) 

Moje wrażenia po zabiegach:

ZABIEG I
  • coś nowego, przyjemnego, odmiennego
  • masaż bardzo przyjemny, odprężający, relaksujący
  • czułam, że faktycznie coś dzieje się z ciałem
  • zostałam pomierzona, by po czterech zabiegach móc podsumować efekty
  • zabieg trwał 35 minut - był to błogi czas 
  • zabieg przeprowadzała p. Olga - uśmiechnięta, przesympatyczna, kompetentna i w pełni profesjonalna Pani kosmetolog
  • skóra lekko zaczerwieniona, siniaki nie pojawiły się (aż byłam w szoku, bo moje ciało jest podatne na takie lekkie urazy) i tak jak zapewniała p. Olga następnego dnia pojawiły się na ciele zakwasy, jak po dobrym treningu :D W miejscach masowanych odczuwałam po ucisku lekki dyskomfort, ale tak miało być
  • już po pierwszej wizycie zauważyłam, że skóra była gładka i miękka w dotyku

ZABIEG II
  • zabieg wykonany już kolejnego dnia, co dało się odczuć podczas masażu 
  • w miejscach, które poprzedniego dnia były intensywnie masowane, teraz dały o sobie znać :P skóra ewidentnie nie była przygotowana na taką dawkę rolowania
  • drugi zabieg przeprowadzony był już przez p. Ewelinę, która de facto towarzyszyła mi w kolejnych zabiegach - uśmiech nieschodzący z ust, fenomenalna, otwarta i bardzo miła profesjonalistka
  • mimo początkowego dyskomfortu, spowodowanego przez zabieg przeprowadzony dzień po dniu, moje nogi i pośladki postawiły się i walczyły o przetrwanie do samego końca, w efekcie nie było boleśnie, lecz bardzo przyjemne
  • po drugim zabiegu, oprócz delikatnie obolałych ud, pośladków poczułam się lepiej
  • po wyjściu z gabinetu czułam się rześko, lekko i przyjemnie
  • ciało po drugim zabiegu było tak samo gładkie i miękkie w dotyku jak po pierwszej wizycie w Klinice

ZABIEG III
  • po trzecim zabiegu dostrzegłam, że moje upierdliwe boczki, które widoczne były zawsze gołym okiem, zaczęły nieco wyrównywać swoją powierzchnię - nie odstawały tak znacznie jak przed zabiegami
  • nie zauważyłam, by moje delikatne naczynka na nogach w jakiś sposób ucierpiały, nie popękały, nie powiększyły się i nie pojawiły się nowe pajączki
  • siniaków nie uświadczyłam, nie doznałam też bólu nóg, pośladków, czy innych elementów ciała

ZABIEG IV
  • niestety ostatni zabieg, a szkoda :(
  • tym razem p. Ewelina skupiła się na pośladkach i udach, by wreszcie wygnać na dobre tłuszczyk i cellulit, a zaprosić zgrabne, wyszczuplone i wygładzone nóżki
  • jakie efekty zauważyłam po ostatnim zabiegu - poprawę wyglądu skóry, boczki nieco poprawiły swój wygląd (tzn. zmalały i nie rzucają się tak w oczy, jak jeszcze niedawno)
  • skóra wyraźnie stała się jędrniejsza, gładka i wizualnie polepszyła się jej jakość
  • co do cellulitu - nieco się zmniejszyła jego widoczność, ale niestety nadal dobrze się ma na moich nogach ;/ wydaje mi się, że tutaj sprawdziłaby się idealnie seria minimum 10 zabiegów
Podsumowując - jestem tuż przed urlopem, a te zabiegi pomogły mi poprawić mój wygląd zewnętrzny. Ciało stało się jędrniejsze, bardziej sprężyste i wygładzone. Struktura skóry nieco ujednolicona, dzięki czemu cellulit stał się trochę mniej widoczny.

Uważam, że ta seria była strzałem w 10 - zwłaszcza, że przed urlopem w bardzo szybkim czasie zauważalnie poprawiła się jakość mojego ciała. Gdybym miała okazję pójść na zabieg ponownie - poszłabym bez zastanowienia.



Zabieg jest przyjemny, relaksujący, bezbolesny (z czasem nie ma już dyskomfortu), a także przynosi zadowalające efekty w krótkim czasie. Co do obwodów - w miejscu, gdzie mam boczki obwód zmniejszył się o 1,0 cm, w udach zauważyłam spadek o niecały 1,0 cm. Uważam, że zabiegi są godne uwagi - zwłaszcza, że w Klinice BeautymeD trwają obecnie promocje na serie kilku zabiegów.




Dodatkowo dołączam Wam filmik opisujący zabieg, a także co o zabiegu mówi gwiazda. 
Oto zabieg z udziałem Anny Popek (TUTAJ) 

Kontakt do kliniki BeautymeD
Aleja Komisji Edukacji Narodowej 54
Warszawa, 02-797
+48 22 400-90-26
+48 605-905-608

PS. - dziękuję pani Oldze i pani Ewelinie za fachowe podejście, nieschodzący uśmiech z twarzy i poprawę sylwetki :)


Pozdrawiam,
Aneta



A tymczasem znikam na 10 dni, będę się urlopować ;) życzę Wam miłego dnia i do zobaczenia wkrótce :*

Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...