czwartek, 15 listopada 2018

POLICE TO BE - słodycz zamknięta we flakonie perfum.

Witajcie!!

Dzisiaj będzie słodko i pachnąco, a to wszystko za sprawą zapachu, który miałam okazję poznać, dzięki uprzejmości Agencji Blogmedia. 
Jakiś czas temu otrzymałam wspaniałą przesyłkę (która aż do otwarcia była dla mnie niespodzianką), w której znalazłam między innymi perfumy Police To Be Rose Blossom. 
To co zaskoczyło mnie w pierwszej kolejności to flakon - charakterystyczny i rozpoznawalny symbol marki Police, czyli czaszka. W tym wydaniu także mamy do czynienia z flakonem w postaci czaszki w kolorze metalicznego fioletu ze słodką i mroczną jednocześnie przypinką. Tak trochę nonszalancko, efektownie i gustownie to wygląda - czaszka czaszką, ale nikt nie zaprzeczy, że flakon jest unikatowy i nadaje charakteru i wyrazu samym perfumom. 


OD PRODUCENTA:

Woda perfumowana Police To Be Rose Blossom oddaje hołd naturalnemu pięknu, kobiecości i elegancji. Doskonale podkreślą Twój naturalny urok i niewymuszone wyrafinowanie.
  • - kwiatowy zapach
  • - dla zmysłowej kobiety
  • - do używania na co dzień, ale też na specjalne okazje


Skład:

Głowa 
aromat mandarynkowo-pomarańczowy, gruszka

Podstawa
bursztyn, cedr, paczuli, piżmo, wanilia

Serce
gardenia, heliotrop, jaśmin, lukrecja

Grupy zapachów
kwiatowe, szyprowe



MOJA OPINIA:


Flakon możecie zauważyć poniżej - rewelacyjny czyż nie? Zapach wyczuwalny był już od momentu wyjęcia flakonu z kartonowego pudełka. Flakon dobrze trzyma się w dłoni, jest dosyć ciężki, szklany - ładnie wygląda na półce. 

Atomizer rozpyla lekką mgiełkę, nic nie kapie i nie cieknie. Mgiełka otula te miejsca, które chcemy pokryć zapachem.

Jeśli chodzi o zapach, który tutaj jest najważniejszy. Na początku czuć zapach cytrusów, rześki i świeży. Następnie wybija się wanilia, która podbija intensywność zapachu. Na koniec wyłaniają się nuty kwiatowe. Zapach zdecydowanie dla osób lubujących się w intensywnych słodkich i dosyć ciężkich zapachach, gdzie połączone są nuty kwiatowo-owocowe z ciężką wanilią, piżmem, czy lukrecją. Całość tworzy mocny, słodki i jak dla mnie duszący zapach - nawet przy bardzo oszczędnym dozowaniu. 

Jedno jest pewne - otulone tym zapachem nikt nie przejdzie obok obojętnie. Fani słodyczy, ciężkich nut, typowo wieczorowych będą zachwyceni. Oczywiście nie mówię, że ja nie lubię zapachów cięższych, bo sama takowe posiadam w toaletce - jednak Police to be Rose Blossom według mnie jest skierowany raczej do nieco młodszego pokolenia - zapach mimo intensywności uważam za dziewczęcy i zadziorny zarazem. Tak kojarzy mi się ze zbuntowanym młodym pokoleniem, szukającym swojej drogi w życiu i stąpającym mocno po ziemi.



Perfumy trafiły w ręce mojej młodszej siostry, która w takich zapachach się lubuje i z bananem na twarzy je przygarnęła. Zapachy to temat rzeka - każdy ma swoje preferencje i sprawdzone nuty, które się sprawdzają zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczór. O ile zapach w moim przypadku nie sprawdził się, tak dla mojej siostry jest strzałem w dziesiątkę.


Zapach poznałam dzięki Agencji Blogmedia . Cieszę się, że miałam okazję poznać markę Police i tym samym sprawiłam miłą niespodziankę siostrze. Dziękuję :)


Jak jest w Waszym przypadku? Jakie perfumy są Waszymi ulubionymi? A może wśród faworytów macie także zapachy od Police?? Dajcie koniecznie znać w komentarzu.



Czytaj dalej »

środa, 14 listopada 2018

BIELENDA Magic Egg - balsamy do ust w kulce.

Witajcie!

Pielęgnacja ust jest dla Was ważna? Często stosujecie pomadki matujące? Lubicie produkty w kulce, a dodatkowo ładnie i smakowicie pachnące? Jeśli odpowiedź brzmi tak - zapraszam do dalszej części :) 

Na tapetę idą balsamy do ust w kulce marki BIELENDA. Mamy Waniliową Malinę, Dziką Truskawkę i Kokos. Jeśli zapachy Was zaintrygowały to koniecznie musicie poznać je bliżej :)



Rozsmakuj się w totalnie okrągłym balsamie do ust w kształcie zabawnego jajeczka. Kolorowa „skorupka” kryje w sobie bogatą pielęgnacyjną formułę  na bazie naturalnych wosków. Atrakcyjny zapach uczyni stosowanie przyjemnym, a TY ZAKOCHASZ SIĘ W NIM OD PIERWSZEJ APLIKACJI.

BALSAM pielęgnuje i nawilża naskórek ust,  likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości, działa wygładzająco na delikatny naskórek, zabezpieczając go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.



MOJA OPINIA:




Balsamy do ust zamknięte w okrągłych jajeczkach, które przypominają znane już wcześniej EOS-y, czy też balsam z NIVEA. Balsamy zamknięte w kolorowych kulkach od razu przywołują na myśl gumy do żucia z czasów dzieciństwa (wielokolorowe zamknięte w dużej tubie - pamiętacie to?). MAGIC EGG od Bielendy są w różnych wersjach kolorystycznych i zapachowych. 

Występują w trzech wariantach - Kokos, Waniliowa malina oraz Dzika truskawka, gdzie każdy zapach charakteryzuje się także innym kolorem.

Magiczne jajeczko kryje w sobie bogatą pielęgnacyjną formułę na bazie naturalnych wosków. Działa nie tylko nawilżająco, ale i pielęgnuje delikatną skórę ust.

BALSAM pielęgnuje i nawilża naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości, działa wygładzająco na delikatny naskórek, zabezpieczając go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Balsam idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, po peelingu, czy też pod matującą pomadkę. Chroni usta przed przesuszeniem, czy spierzchnięciem. Skóra ust jest nawilżona, gładka i delikatna w dotyku. Formuła balsamów jest lekka, nie pozostawia na powierzchni grubej warstwy, a lekką otulającą powłoczkę. Jest bezbarwny, nie nadaje ustom koloru - jedynie w pełni naturalnie podbija kolor ust. Dzięki dużej dawce nawilżenia usta ładnie się prezentują.

Ważne jest, aby stosować codziennie tego typu produkty, nie tylko w sytuacji, gdy poczujemy znaczne wysuszenie. Wtedy nawet dobrze nawilżające produkty, wazelina czy maść z wit. A radzą sobie gorzej. 

Tak jak dbamy o skórę twarzy, czy całe ciało - nie zapominajmy o delikatnej skórze na ustach. To ona bowiem narażona jest najbardziej na czynniki zewnętrzne i mniej odporna na ich szkodliwe działanie. Podobnie jak skóra wokół oczu, czy dłoni, usta także są częścią ciała, o którą troszczyć powinnyśmy się z szczególną dbałością.

Pamiętajmy o regularnym peelingu (wystarczy miód i odrobina cukru, by doskonale złuszczyć zrogowacenia - a potem zlizanie nie będzie grzechem), codziennym balsamowaniu rano i wieczorem, a czasem serwujmy im giga dawkę - właśnie maści, wazeliny lub kremów z lanoliną (ponoć doskonałe przy suchych ustach). 

Jak dla mnie balsamy to świetne rozwiązanie, bo możemy zabrać ją ze sobą wszędzie - do torebki, do płaszcza, położyć przy komputerze na stanowisku pracy, czy też w domu - by mieć zawsze pod ręką.

Balsamy Bielendy są poręczne, zakręcane, ładnie wyglądają i mają ładne zapachy - każda z nas na pewno znajdzie idealną dla siebie. Jak dla mnie hitem jest dzika truskawka, potem kokos i waniliowa malina. Słodkie zapachy, urocze opakowania i komfort, jaki dają - to jest to, czego potrzeba nam kobietom.

Poczytać o nich możecie TUTAJ





Czytaj dalej »

wtorek, 31 lipca 2018

Maseczki Crazy Mask BIELENDA - recenzja zbiorcza.

Witajcie!

Jeśli lubicie maski w płachcie, a dodatkowo podoba Wam się chwilowa zmiana w maseczkowego zwierzaka - kotka, pandę lub mopsa to koniecznie musicie tutaj zostać ;)


Wyjątkowe na polskim rynku maseczki w płatach 3D z nadrukiem zabawnych zwierzaków. Maseczki idealnie dopasowują się do kształtu twarzy i łączą pielęgnacje w koreańskim stylu z doskonałą zabawą. Śmieszny wizerunek PANDY, KOTKA i MOPSA wprawia w doskonały humor, a cera w tym czasie oczyszcza i nawilża się sama.



CRAZY MASK Nawilżająca maska w płacie MOPS

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek mopsa, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.

Maseczka to idealny sposób na odświeżenie i nawilżenie każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu. 
  • minerały morskie regenerują, nawilżają i poprawiają ukrwienie naskórka, zatrzymują wilgoć w skórze, 
  • kwas hialuronowy zapobiega utracie wilgoci i przesuszeniu naskórka, wyjątkowo głęboko i intensywnie nawilża nawet głębsze warstwy skóry, 
  • aloes nawilża, wzmacnia i wygładza naskórek, łagodzi suchość i podrażnienia.

Maseczka rewitalizuje i poprawia kondycję skóry, usuwa widoczne na twarzy ślady zmęczenia i stresu, przywracając cerze promienność i świeżość. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku cerę.


CRAZY MASK Detoksykująca maska w płacie PANDA

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek pandy, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.


Maseczka to idealny sposób na detoks i odświeżenie każdego rodzaju cery, zwłaszcza mieszanej, tłustej i trądzikowej, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.

  • bambus silnie nawilża, wygładza i ujędrnia skórę, rozświetla szary odcień cery,
  • zielona herbata wspomaga redukcję trądziku, ściąga rozszerzone pory, jest skutecznym antyoksydantem,
  • węgiel działa antybakteryjnie, posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zapchane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.
Maseczka detoksykuje skórę i poprawia jej kondycję. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku, świeżą i matową cerę. Pory zostają zwężone i mniej widoczne, a niedoskonałości zredukowane.


CRAZY MASK Oczyszczająca maska w płacie KOTEK

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek kotka, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.


Maseczka to idealny sposób na oczyszczenie i odświeżenie każdego rodzaju cery, zwłaszcza szarej, z niedoskonałościami, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.
  • Algi koralowe optymalnie nawilżają i wygładzają skórę, zapobiegają jej wiotczeniu,
  • witamina C wzmacnia, regeneruje i nawilża skórę, wyrównuje koloryt, zmniejsza skłonność do przebarwień, dodaje cerze blasku,
  • ekstrakt z wiśni zawiera potas, wapń, magnez, witaminy z grupy B. Regeneruje, odżywia i ujędrnia naskórek, poprawia jego koloryt, koi, łagodzi podrażnienia.

Maseczka oczyszcza i regeneruje skórę, poprawia jej kondycję. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku, świeżą i gładką cerę o ładnym, wyrównanym kolorycie. Pory będą mniej widoczne, a niedoskonałości zredukowane.




MOJA OPINIA: 

MOPS – maska nawilżająca

Po otwarciu saszetki z opakowania wynurza się mopsik, który jest doskonale nasączony. Maseczka po rozłożeniu ukazuje nam mopsa, który wywołuje na sam widok uśmiech na twarzy. Saszetka po wyjęciu maski zawiera jeszcze sporo płynu, który można wykorzystać poprzez rozsmarowanie na szyi i dekolcie lub też dodatkowe nasączenie maski tuż po jej nałożeniu na twarz. 

Maska jest doskonale wycięta, bezproblemowo dopasowuje się do twarzy, nie zwisając z jej powierzchni. Po nałożeniu czekamy 15-20 minut (lub też do odczuwalnego lekkiego wyschnięcia maski) i możemy z maską robić dosłownie wszystko. A najlepiej nalać wody do wanny i oddać się błogiemu relaksowi. 

Maseczka ma delikatny, kwiatowy z nutą słodyczy zapach. Dzięki temu zabieg jest przyjemny i relaksujący. Maska nie sprawia dyskomfortu, nic nie piecze, nie swędzi, nie szczypie. 

Twarz po zdjęciu maseczki jest jeszcze wilgotna, więc warto odczekać jeszcze parę minut dając czas na lepsze wniknięcie składników. Po kilku minutach twarz bardzo się lepi, więc niezbędne jest umycie jej ciepłą wodą. Następnie warto użyć toniku i cieszyć się nawilżającym efektem po zastosowaniu maski. 

Pachnie delikatnie, słodko - kwiatowo, przyjemnie i nienachalnie. Po nałożeniu przez chwilę delikatnie piekła mnie skóra tam, gdzie była podrażniona (pod nosem, zalety niekończącego się kataru ). Po 20 minutach zdjęłam maskę, która nie zdążyła przez ten czas wyschnąć. Pozwoliłam jeszcze przez moment wchłonąć się esencji, a potem umyłam twarz, bo była nieprzyjemnie klejąca, przetarłam ją tonikiem i nałożyłam krem. Twarz po maseczce była dobrze nawilżona, gładka, promienna. Podoba mi się ten efekt.

Twarz po użyciu maseczki jest niesamowicie nawilżona, gładka i promienna. Idealnie spisywać się będzie po opalaniu - bo doskonale schłodzi, nawilży i odżywi skórę po kąpieli słonecznej.


KOTEK – maska oczyszczająca

Kotek podobnie jak mops jest idealnie wycięty i dobrze dopasowuje się do twarzy. Nie spada z niej, nie wymaga poprawiania podczas noszenia. 
Ładny, słodki zapach uprzyjemnia użytkowanie. Maseczka jest równie mocno nasączona gęstą, śliską esencją, której nadmiar można wetrzeć w szyję i dekolt.

Po sugerowanym czasie maskę należy zdjąć, dać chwilę esencji na dogłębne wniknięcie w skórę. Po kilku minutach należy dokładnie umyć twarz, by pozbyć się lepkiej warstwy. Lepkość nie znika wraz z całkowitym wyschnięciem maski, więc użycie wody jest tutaj niezbędne. 

Cera po styczności z kotkiem jest dobrze oczyszczona i gładka. Oprócz oczyszczenia maska gwarantuje też nawilżenie i rozświetlenie. Twarz prezentuje się zdrowo i młodo. 



PANDA – maska detoksykująca

Maseczka tak jak poprzednie jest doskonale nasączona - gęsta, śliska substancja, którą po zdjęciu maseczki należy koniecznie zmyć. 

Maseczka działa równie delikatnie co poprzedniczki - działa chłodząco i kojąco (podczas upałów warto ją chwilę wcześniej włożyć do lodówki). Efekt chłodzący - idealny sposób na upały. Twarz jest ukojona, wyciszona a po zastosowaniu nabiera zdrowego wyglądu. Poszarzała i zmęczona cera nabiera życia i jednolistego, zdrowego kolorytu. 

Oprócz oczyszczenia, ukojenia daje też mocną dawkę nawilżenia i nawodnienia. Skóra jest gładka, miękka, koloryt ujednolicony a wygląd młody i promienny. 

Bielenda

Jak dla mnie maseczki mają podobne działanie, w upalne dni świetnie koją opaloną skórę, łagodzą podrażnienia, oczyszczają z zanieczyszczeń i jednocześnie nawilżają, ujednolicają koloryt i nadają skórze młodego, promiennego i zdrowego wyglądu. Wszystko teraz zależy od Was - czy chcecie być KOTKIEM, PANDĄ, a może MOPSEM :) Wybór należy do Was - skóra na pewno Wam będzie wdzięczna.




Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 lipca 2018

Mediqskin - kompleksowa pielęgnacja skóry trądzikowej.

Witajcie!

Trądzik, wypryski, niedoskonałości - to temat, który zapewne nie jest nikomu obcy. Jeśli nie borykacie się z tymi problemami na co dzień, od czasu do czasu jakiś nieprzyjaciel nawiedzi Waszą twarz i wyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie - znacie to?

Ja z trądzikiem nie mam problemu, ale nieprzyjaciele wychodzą mi na buźce w czasie osłabienia organizmu, przeziębienia czy też w kobiece dni. I takie niespodzianki mnie zawsze denerwują - a co dopiero muszą czuć osoby mające problem z tym zawsze..

Jeśli macie problem z niedoskonałościami, Wasza cera jest trądzikowa i problematyczna - siadajcie przed komputerem i czytajcie nową notkę, jaką dla Was przygotowałam o serii produktów do pielęgnacji twarzy Mediqskin.




Seria Mediqskin trafiła w moje ręce ponad trzy tygodnie temu, dzięki czemu mogę śmiało ocenić te produkty. Produkty, które miałam okazję testować to: żel do mycia twarzy, płyn micelarny, krem intensywnie nawilżający SPF15 oraz żel punktowy z serii Mediqskin PLUS.  


ŻEL DO MYCIA TWARZY

OD PRODUCENTA:

Składniki aktywne zawarte w żelu odpowiadają na potrzeby cery tłustej i trądzikowej. Skutecznie usuwają ze skóry zanieczyszczenia, nadmiar sebum i makijaż, nie naruszając przy tym jej naturalnej bariery ochronnej. Dokładnie oczyszczają pory skóry. Ponadto delikatnie złuszczają naskórek i w efekcie korygują oraz stopniowo regenerują jego powierzchnie, bez ryzyka podrażnień. Żel do mycia twarzy Mediqskin nie wysusza skóry. Nie zawiera mydła ani alkoholu.

  • Olejek z drzewa herbacianego hamuje rozwój bakterii P. acnes na skórze i ogranicza powstawanie zmian trądzikowych. 
  • Ekstrakt z płatków róży stulistnej reguluje wydzielanie sebum (łoju), łagodzi podrażnienia oraz wspomaga regeneracje skóry.
  • Kompleks NMF (Natural Moisturising Factor) wzmacnia barierę ochronną skóry. Przyczynia sie do wiązania i długotrwałego zatrzymania wody w skórze, dzięki czemu jest ona nawilżona.
  • Alantoina koi i łagodzi podrażnienia.

Składniki żelu delikatnie oczyszczają skore tłustą i trądzikowa, nie podrażniając jej. Usuwają zanieczyszczenia. makijaż i nadmiar sebum, zabezpieczając jednocześnie naturalną barierę ochronną naskórka. Regulują wydzielanie sebum i zapobiegają powstawaniu nowych zmian na skórze.

Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Glycerin, Polysorbate 20, Hydroxypropylcellulose, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Rosa Centifolia Flower Extract, Sodium Lactate, Sorbitol, Lactic Acid, Serine, Urea, Glycine, Glucose, Allantoin, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Citric Acid, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Sodium Caproyl/Lauroyl Lactylate, Sodium PCA, Magnesium PCA, Zinc PCA, Manganese PCA, Disodium EDTA, Parfum.


MOJA OPINIA:

Żel umieszczony w plastikowej butelce z aplikatorem w postaci pompki. Dzięki temu rozwiązaniu łatwo dozować odpowiednią ilość, nic się nie rozlewa i nie marnuje. Jedna/dwie pompki wystarczą do dokładnego umycia całej twarzy. Pojemność 200ml.

Produkt jest bezbarwny, gęsty i posiada świeży, rześki zapach. Stosowanie produktu to czysta przyjemność.

Produkt stosuję dwa razy dziennie, dzięki czemu pozbywam się wszelkich zanieczyszczeń pozostających na twarzy po całym dniu lub nocy. 

Ważnym jest, aby twarz była lekko zwilżona, dzięki czemu żel delikatnie się pieni i dokładnie oczyszcza skórę. 

Produkt jest delikatny, ale skuteczny. Wyraźnie czuć i widać gołym okiem, że twarz jest oczyszczona i gotowa do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Cera natychmiast jest zmatowiona i gładka, nie ma uczucia ściągnięcia, wysuszenia czy też efektu lepiącej się skóry. 

Bardzo przyjemny produkt, który idealnie nadaje się do każdego typu cery - nie tylko trądzikowa jest tu rekomendowana. 


PŁYN MICELARNY

OD PRODUCENTA:

Składniki płynu micelarnego skutecznie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Łagodzą podrażnienia. Usuwają makijaż twarzy i oczu.


Formuła Płynu micelarnego Mediqskin została opracowana z myślą o potrzebach cery tłustej i trądzikowej. Jego łagodna baza myjąca dokładnie oczyszcza skórę i usuwa makijaż twarzy i oczu, nie powodując podrażnień ani wysuszenia skóry.

  • Ekstrakt z płatków róży stulistnej reguluje wydzielanie sebum (łoju) oraz zapobiega namnażaniu się bakterii i w rezultacie ogranicza pojawianie się stanów zapalnych na skórze.
  • Kompleks NMF (Natural Moisturising Factor) wzmacnia barierę ochronną skóry. Przyczynia się do wiązania i długotrwałego zatrzymania wody w skórze, dzięki czemu jest ona nawilżona.
  • Alantoina koi i łagodzi podrażnienia. Wspiera także regeneracje skóry podrażnionej wskutek działania kuracji dermatologicznych.

Składniki płynu skutecznie oczyszczają skórę z zanieczyszczeń, nadmiaru sebum i makijażu. Jego delikatna formuła nie podrażnia skóry i nie wysusza jej. Zapewnia jej optymalny poziom nawilżenia, dzięki zawartości kompleksu NMF (Natural Moisturising Factor). Składniki Płynu micelarnego Mediqskin regulują wydzielanie sebum (łoju), regeneracje komórek, a także zmniejszają skłonność do tworzenia sie stanów zapalnych.

Aqua, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Cocoamphoacetate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Rosa Centifolia Flower Extract, Sodium Lactate, Sorbitol, Lactic Acid, Serine, Urea, Glycine, Glucose, Allantoin, Parfum.


MOJA OPINIA:

Płyn micelarny zamknięty także w plastikowej butelce, gdzie znajdziemy dozownik typu "klik". Podobnie jak w przypadku żelu - płyn micelarny ma taki sam świeży zapach i jest bezbarwny. Pojemność również 200ml. 

Z uwagi na fakt, że mam przedłużane rzęsy nie stosowałam go do zmywania makijażu oczu. Nie wypowiem się wobec tego w kwestii ewentualnych podrażnień tych okolic (czytałam natomiast niektóre recenzje tychże produktów i osoby testujące twierdzą, że jest łagodny dla okolic oczu i nie powoduje szczypania). 

Jeśli chodzi o twarz - mimo przeznaczenia do cery tłustej i trądzikowej muszę przyznać, że nie był agresywny dla mojej normalnej w kierunku wrażliwej skóry. Nie wysuszył, nie podrażnił i nie ściągał skóry. Powierzchnia twarzy była zmatowiona, czysta i widocznie ukojona. 

Myślę, że produkt można śmiało używać w taką pogodę jak obecnie jest za oknem. Gdy się pocimy, twarz bardziej przyciąga brud i zanieczyszczenia środowiskowe. Ten micel w połączeniu z żelem działają jak magnes na te wszystkie brudy zewnętrzne. 


KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY SPF15

OD PRODUCENTA:


Kwas hialuronowy i kompleks NMF zapewniają intensywne i głębokie nawilżenie skóry. Ponadto kompleks NMF odbudowuje naturalny płaszcz ochronny naskórka i w efekcie zmniejsza przeznaskórkową utratę wody. Ekstrakt z płatków róży stulistnej reguluje wydzielanie sebum (łoju) i zapobiega namnażaniu się bakterii, przez co ogranicza pojawianie się stanów zapalnych. Filtry UV chronią przed promieniowaniem UVA-UVB. Składniki kremu nie powodują powstawania zaskórników. Nie blokują porów.


Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dicaprylyl Carbonate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Butyloctyl Salicylate, Cetearyl Alcohol, Diethylhexyl Carbonate, Polyacrylate-13, Polyisobutene, Polysorbate 20, Pentaerythrityl Distearate, Rosa Centifolia Flower Extract, Sodium Lactate, Sorbitol, Lactic Acid, Serine, Urea, Glycine, Glucose, Allantoin, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Caproyl/Lauroyl Lactylate, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Parfum, Disodium EDTA, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid





MOJA OPINIA:

Krem zamknięty w plastikowej, miękkiej, zakręcanej tubce. W buteleczce znajduje się 50ml, co jak dla mnie to standardowa ilość, która powinna starczyć spokojnie na 2- 3 miesiące stosowania. 

Krem ma lekką, dosyć szybko wchłaniającą się konsystencję, co pozwala niemalże od razu przystąpić do nakładania makijażu.

Krem idealnie spisuje się jako lekki krem na dzień, nie zapycha porów, nie obciąża skóry i nie podrażnia jej. Cera jest nawilżona, miękka, ale nie tłusta, co jest ważne przy obecnych upałach. 

Krem dodatkowo zawiera filtr SPF15, co jak dla mnie przy kuracji z pomocą żelu punktowego jest niewystarczające. Przy kuracji kwasami ochrona przeciwsłoneczna i wysokie filtry są niezbędne i konieczne, jeśli nie chcemy nabawić się nieestetycznych przebarwień i poparzeń skórnych. Tutaj niezbędne są filtry SPF 30-50.

Jeśli natomiast nie stosujemy żelu punktowego - krem do codziennej pielęgnacji jak najbardziej się nadaje. 



ŻEL PUNKTOWY 

OD PRODUCENTA:


MEDIQSKIN PLUS Żel punktowy do cery trądzikowej to specyficzny niesterylny wyrób, medyczny klasy III stosowany w profilaktyce powikłań trądzikowych. Produkt nie zawiera alkoholu etylowego ani substancji zapachowych, a w jego skład wchodzi polialkohol winylowy, który tworzy niezatykającą porów niewidoczna warstwę. Izoluje ona i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, mogącymi mieć wpływ na nasilenie objawów trądzikowych. Kwasy glikolowy i retinowy, dzięki swoim właściwościom złuszczającym, sprzyjają mechanicznemu usuwaniu komórek martwego naskórka. Z kolei obecna w składzie klindamycyna działa wspomagająco, przeciwdziałając namnażaniu się bakterii poprzez utrzymywanie całkowitego poziomu drobnoustrojów na niezmiennym poziomie.


Polialkohol winylowy PVA, kwas retinowy (tretynoina), klindamycyna, kwas glikolowy, glikol propylenowy, PEG-7 kokosan glicerolu, aminometyl propanolu, hydroksyetyloceluloza, imidazolidynylomocznik, disodowy EDTA, butylohydroksytoluen, woda.




MOJA OPINIA:

Produkt znajduje się w innowacyjnym pojemniku, wyposażonym w aplikator typu "air-less", który podczas każdej aplikacji dozuje dokładnie 0,25 ml produktu. Tyle wystarcza, by pokryć nim pojedyncze niedoskonałości, jakie wyskoczyły na powierzchni twarzy. Producent zaleca, by na noc używać go na całą twarz, a rano dokładnie ją umyć. 

Krem ma lekką formułę, jest bezbarwny i ma postać żelowej emulsji. Zapach jak wszystkie produkty z serii - świeży, rześki. 

Ja z uwagi na mocne działanie stosuję go tylko na zmiany skórne, które wymagają natychmiastowego działania. Mam na myśli krostki, niedoskonałości, które z zaskoczenia pojawiają się na twarzy, 

Żel w moim przypadku jest zabójcą dla wszystkich pryszczy, które nas atakują. Jeśli chodzi o kurację przeciwtrądzikową - w tym zakresie niezbędna jest zawsze konsultacja dermatologiczna. Nigdy nie należy używać produktów na własną rękę, gdyż nie znając produktów możemy zrobić sobie jedynie krzywdę. 

Żel stosowany codziennie może przesuszyć twarz, przez zawartość składników aktywnych i kwasów. Przy tego typu kuracji trzeba pamiętać o dobrym nawilżaniu skóry i ochroną przed promieniami słonecznymi. Filtry są tutaj absolutną KONIECZNOŚCIĄ!



Ja osobiście jestem zachwycona całą tą serią, ponieważ dzięki tym produktom cera jest pozbawiona niedoskonałości, dokładnie oczyszczona, zmatowiona i mniej podatna na wypryski. Jeśli już pryszcz się pojawi - atakuję go bronią w postaci żelu punktowego.

Chciałabym napisać, że seria mocno pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie ukrywam, że seria przeciwtrądzikowa nie przemawiała do mnie na pierwszy rzut oka - z uwagi na fakt, że moja skóra ma raczej znikome problemy w tym zakresie.  Nie mniej jednak 3 na 4 produkty spisują się idealnie przy moim typie skóry - nie zauważyłam, by miały jakieś szkodliwy wpływ na wygląd mojej cery. Wręcz przeciwnie - cera jest oczyszczona, gładka, pozbawiona niedoskonałości, a  przy tym nawilżona i zadbana. Żel punktowy to pogromca wyprysków, a używany z głową - nie narobi naszej cerze szkody. Dzięki tym produktom twarz nie ma gorszych dni, a jeśli już coś się na niej pojawi, to wiem, że z żelem punktowym pozbędę się intruza w błyskawiczny sposób. 

Żel i płyn micelarny śmiało mogą zastąpić inne produkty tego typu, a krem byłby lepszy, gdyby posiadał wyższy filtr SPF. Żel punktowy atakuje nieprzyjaciół i sprawia, że znikają szybciej i bezboleśnie.









Czytaj dalej »

sobota, 12 maja 2018

NIVEA Lekki mus do pielęgnacji ciała - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam dwa produkty, które spokojnie mogą konkurować ze standardowymi balsamami do ciała. Co to takiego?

Otóż przedstawiam dwa produkty do ciała w postaci musu marki Nivea. Dwie wersje zapachowe przeznaczone do skóry suchej, które mają zapewnić odpowiednią pielęgnacje, nawilżenie i gładkość skóry. Czy tak jest - o tym dowiecie się poniżej. 


OD PRODUCENTA:

LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA OGÓREK I HERBATA MATCHA

Ciesz się zmysłową ucztą z nowym musem NIVEA. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony zapachem świeżego ogórka i herbaty matcha zaspokoi pragnienie Twoich zmysłów na prawdziwe orzeźwienie!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów świeżego ogórka i herbaty matcha.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Linalool, Parfum





LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA DZIKA MALINA I BIAŁA HERBATA

Ciesz się rozpieszczającą chwilą z nowym musem NIVEA®. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony kuszącym połączeniem zapachów dzikiej maliny i białej herbaty sprawi, że Twoja skóra zapragnie więcej!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów dzikiej maliny i białej herbaty.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum






MOJA OPINIA:

Obie pianki zostały umieszczone w opakowaniach, do złudzenia przypominających dezodoranty. Mają ciekawy kształt, który pewnie trzyma się w dłonie podczas użytkowania. Kolorystyka obydwu produktów jest stonowana, ale zdecydowanie przykuwa wzrok. Ładne pastelowe odcienie mogą sugerować gamę zapachową produktów, ale szczerze? Takich zestawień, z jakimi tutaj mamy do czynienia nie spodziewałabym się.

Produktu jest 200ml co przy tego typu formule kosmetyku jest sporą ilością. 

Ciekawym i innowacyjnym pomysłem jest pachnąca etykieta, umieszczona na korku - co zdecydowanie może pomóc w wyborze wariantu kosmetycznego konsumentkom. Działa na zasadzie - potrzyj, powąchaj. Według mnie ciekawe rozwiązanie, które bardzo mi się spodobało :)

Miałam przyjemność przetestowania dwóch wersji zapachowych, czyli: dzika malina i biała herbata oraz świeży ogórek i herbata matcha. Właściwości pielęgnacyjne są takie same, różnią się jedynie wersją zapachową. 

Pianki są orzeźwiające i odświeżające. Obydwa zapachy są wyjątkowe i nieoczywiste. Przyjemnością jest stosowanie ich na co dzień zarówno w dni cieplejsze, jak i deszczowe, chłodniejsze. 

Produkt, aby wydobyć na dłoń należy wcześniej wstrząsnąć, by produkt wymieszał się i nie był wodnisty, a dzięki aplikatorowi znajdującemu się na górze opakowania - zamienił się w kremową i puszystą piankę/mus. 

Pianka jest niesamowicie wydajna, niewielka ilość wystarcza do pokrycia ciała odpowiednią ilością. Mus błyskawicznie się rozciera i wchłania jeszcze szybciej. Ciało pokryte jest pięknym zapachem przez dłuższy czas, co jest niesamowicie przyjemne, jeśli tylko zapachy nam przypadły do gustu.

Skóra przy stosowaniu regularnym jest miękka, gładka i nawilżona. Przy dosyć mocnym wysuszeniach niestety produkt sobie nie radzi, według mnie jest do tego zbyt lekki. Jednak przy skórze niewymagającej specjalnej troski - sprawdzi się doskonale. 

Co do mojej regularności przy balsamowaniu - jest ciężko. Niejednokrotnie muszę się do tego zmuszać - taki ze mnie leniwiec. Tutaj dzięki formule - użytkowanie jest przyjemniejsze, aplikacja szybka, stąd też częstotliwość większa. Ale z leniwcami tak jest - do niczego nie zmusisz, trzeba pamiętać, a tutaj jest problem.

Mimo wszystko - produkty przyjemnie się stosuje, skóra jest odżywiona, miękka w dotyku i zdecydowanie lepiej się prezentuje.

Cieszę się, że miałam okazję poznać nowości Nivea na własnej skórze i wiem jedno - oczekuję na więcej z niecierpliwością :)




Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...