Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline Cosmetics. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 stycznia 2017

Makijażowi ulubieńcy kosmetyczni 2016, czyli co mnie urzekło w mijającym roku.

Witajcie!

Pokazywałam Wam już ulubieńców z serii Pielęgnacja, czas na Makijaż/Kolorówka. Jeśli chodzi o kwestię makijażu, nie używam raczej pełnych palet kosmetyków. Są dni, gdzie używam tylko tusz do rzęs i kredki do brwi, a są takie gdzie mam pełny makijaż - raczej naturalny, rzadko kiedy wieczorowy (impreza, jakieś wyjście - owszem). Z reguły stawiam na makijaż pełny, lecz stonowany, lżejszy. W końcu makijaż ma sprawiać, że wyglądamy naturalnie, ale wyjątkowo - nie wychodzimy bowiem na co dzień na bal kostiumowy - obejdzie się więc bez masek. 


W ulubieńcach w tej kategorii znajdzie się coś do ust, coś do oczu, coś do twarzy i paznokci. Dla każdego coś dobrego - zaczynajmy!

USTA


1. Matte Crayon Lipstick - Matowa pomadka do ust w kredce - Golden Rose

O tych pomadkach w kredce wie już chyba każda kobieta, każda blogerka, czy vlogerka. Są to hity kosmetyczne wielu kosmetycznych maniaczek. Piękne kolory, kremowa i bardzo delikatna konsystencja, a przy tym niesamowicie napigmentowane odcienie. Pomadki w kredce mają piękne kolory, są dosyć trwałe i dają efekt matu na ustach, bez nadmiernego ich wysuszenia. Ja je uwielbiam, ponieważ każda znajdzie idealny kolor dla siebie - świetne na każdą okazję. Fakt, że nie można mieć podczas ich noszenia mega wysuszonych ust, bo pomadka nie będzie wyglądała estetycznie. Ale wypielęgnowane usta będą wyglądać bardzo dobrze. Ja je uwielbiam - mam słynny odcień 08,10,11,13 i kilka innych. 

2. Longstay Liquid Matte Lipstick - Matowa pomadka do ust w płynie - Golden Rose

Kolejny kultowy już produkt, który wielbię! Mam trzy odcienie - 03, 04 i 07 i kocham je tak samo mocno. 03 idealny na co dzień - chociaż ma lekką poświatę (wg mnie niezauważalną - jednak wiem, że niektórym nie odpowiada), 04 wpadająca w róż, 07 wpadająca w fiolet. Wszystkie są intensywne, ale wg mnie dosyć uniwersalne i każdej kobiecie powinien pasować. Pomadki są w postaci błyszczyku - za pomocą wygodnego aplikatora nakładamy go na usta (im mniej tym lepiej, łatwiej jest bowiem wzmocnić kolor, niż go rozjaśnić). Cienkie warstwy sprawią, że pomadka będzie utrzymywała się długo, nie tracąc na jakości - gruba warstwa może się zrolować i brzydko zasychać na ustach. Dobrze uprzednio nałożyć konturówkę, by ładnie wypełnić usta. Pomadka zastyga błyskawicznie, dzięki czemu nie musimy martwić się rozmazaniem. Na moich ustach utrzymuje się optymalnie 3-4 godziny. Podczas jedzenia, równomiernie schodzi - jednak nie warto nakładać kolejnej warstwy. Lepiej zmyć pozostałości i nałożyć nową.


3. Pomadka MAC Satin - kolor Faux

Zastanawiał mnie fenomen tych produktów. Korciło mnie od dawna, by mieć chociaż jedną pomadkę i szczerze? Ja jestem zachwycona. Może nie powala trwałością z uwagi na rodzaj formuły Satin - utrzymuje się na ustach bez jedzenia jakieś 2-3 godziny, jednak bez problemu możemy nałożyć kolejną warstwą i cieszyć się świetnym makijażem. Kolor typowy nude - w kolorze zbliżonym do koloru ust, jednak o ton ciemniejszym. Formuła kremowa, satynowa i wg mnie nawilżająca. Usta są miękkie, wykończenie nie jest matowe, ale i nie błyszczące. Coś pomiędzy - kolor świetny do pracy, na spotkanie, czy imprezę. Wg mnie strzał w dziesiątkę - jednak wg mnie powinny być trochę tańsze, bo w tej cenie myślę, że można znaleźć równie dobrą pomadkę o takiej samej lub lepsej jakości. Nie mniej jednak warto polować w Douglasie - ostatnio korzystając z promocji -30% na produkty do makijażu kupiłam dwie nowe pomadki MAC - Velvet Teddy oraz Mehr. Velvet Teddy trochę się bałam z uwagi na tony brązu, beżu - ale wiecie co? Kocham ją i noszę odkąd mam :D

W internecie można podejrzeć swatch'e tych kolorów, jednak nie ma to jak przetestować na własnych ustach. W internecie kolory trochę odbiegają od rzeczywistości - a na ustach też u każdego będą wyglądać inaczej. A Wy lubicie Maczki? 

Do kupienia:
Pomadki w kredce GOLDEN ROSE tutaj
Pomadki w płynie GR tutaj
Pomadki MAC tutaj



PAZNOKCIE


1. Lakiery Semilac

Czy komuś trzeba je przedstawiać? Myślę, że każdy zna je doskonale - szkoda mi osób, które są uczulone na hybrydę, przez co tracą szansę na taką trwałość i taki wybór kolorów. Dla mnie niesamowita wygoda i pewnego rodzaju luksus, że nie muszę codziennie lub co drugi, trzeci dzień malować paznokci. Kiedyś wydawałoby się to niewyobrażalne! Chwała wynalazcy tego cuda ;)
Dwa-trzy tygodnie z głowy, chociaż w moim przypadku z reguły dwa tygodnie, ponieważ dosyć szybko rosną mi paznokcie, przez co odrost wygląda nieestetycznie. Mimo wszystko - uwielbiam, kocham, polecam. Ulubione to Biscuit oraz ostatnio Berry Nude. 


Do kupienia:
Lakiery SEMILAC  tutaj


TWARZ I OCZĘTA


1. Make-up Primer KOBO 

Świetnie przedłuża trwałość makijażu, idealnie wygładza skórę, dobrze współpracuje zarówno z kremami BB, jak i podkładami. Podkład się nie roluje, nie ściera, idealnie stapia ze skórą. Makijaż dłużej zachowuje zdrowy wygląd i nie traci na jakości, nawet po kilku godzinach. Niewielka ilość wystarcza do pokrycia twarzy. Nie zatyka porów, nie powoduje wysypu (w moim przypadku nic takiego nie miało miejsca) i nie przetłuszcza dodatkowo skóry twarzy. 

2. Krem BB Gold SKIN79

Wydajny, idealnie dopasowujący się do skóry, przy tym nie tworząc maski. Jak na krem BB bardzo kryjący produkt, ale zachowując przy tym świeży i naturalny wygląd. Cera jest nawilżona, rozpromieniona i ujednolicona. Krem jest mega wydajny, kolor w tonacji raczej chłodniejszej - nie ma wg mnie żółtych tonów, raczej różowe. Nie jestem specem od formuł kremów BB, ale do mojego odcienia skóry dopasowuje się idealnie. Nigdzie się nie odznacza, nie przyciemnia, ani nie rozjaśnia. Jest jak niewidzialna otoczka, która upiększa cerę, nie szkodząc jej, a wręcz odżywiając. 

3. Eyeliner z serii Eveline Celebrities

O tych eyelinerach trąbię na prawo i lewo, ponieważ są wg mnie najlepszymi tego typu produktami na rynku! Cienki, bardzo precyzyjny pędzelek, formuła płynna - nie żelowa, dzięki czemu nie zasycha w opakowaniu. Jest mega wydajne - jedno opakowanie służy mi dobre 5-6 miesięcy, nie tracąc przy tym na jakości! Najlepszy jest w kolorze czarnym i brązowym - są mega napigmentowane, dzięki czemu jedno dosłownie pociągniecie wystarczy do idealnie cienkiej i precyzyjnej kreski. Mam fioletowy i granatowy - i o ile granat jest równie ciemny, o tyle fiolet jakby bardziej rozwodniony, rzez co aplikację trzeba powtarzać (jednak kolor w efekcie piękny).
Kreska to mój codzienny element makijażu - czasem cieńsza, czasem grubsza, czasem krótsza, czasem dłuższa. Jednak nieodzownie to mój znak rozpoznawczy - kreskę mam ZAWSZE. Używałam kilku produktów, eyeliner w żelu, w pisaku, we flamastrze, kajal lub pędzel z gąbeczką. Żaden, ale to na prawdę żaden nie spisywał się choć w połowie tak dobrze jak ten. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Wiele osób  mojego polecenia kupiło i nikt nie złożył reklamacji ;) I wierzcie mi - nie trzeba mieć umiejętności, by namalować nim kreskę. Wystarczy nietrzęsąca się ręka i macie idealną kreskę na oku ;)

4. Mary Lou Manizer theBalm 

Rozświetlacza kiedyś nie umiałam nakładać, wydawał mi się zbędnym dodatkiem - odkąd mam, gości na twarzy zawsze. Ma piękny, szampański, złoty odcień, który doda blasku każdej cerze. Nie można sobie nim zrobić krzywdy, jedynie dodać buzi promiennego i zdrowego wyglądu. Jest wydajny, uniwersalny i łatwo dostępny. Posłuży do rozświetlenia w kącikach oczu, skroni, czubka nosa czy miejsca nad ustami. Idealny do codziennego makijażu, jak i wieczorowego. Dzięki niemu zawsze zabłyśniesz. 

5. Tusz do rzęs MAC InstaCurl Lash

Świetnie rozdziela (po kilku użyciach), wydłuża, podkręca, pogrubia. W szczotce ma mechanizm, który po przekręceniu wygina szczotkę w łuk, dzięki czemu podkręca rzęsy jak zalotka. Ciekawa rozwiązanie, praktyczne i daje efekty - a to najważniejsze. 

6. Kremy BB Dr.G

Świetne, nawilżające, dobrze kryjące, w kilku różnych odcieniach i formułach,a dodatkowo z SPF30 lub SPF50. Są odcienie z tonami żółtymi, różowymi. Znajdą się kremy dla bladzioszków i tych o cerze oliwkowej. Na obecną chwilę najbardziej do gustu przypadła mi wersja Bright +
Idealnie stapia się ze skórą, nawilża, wygładza, kryje - co ma zakryć, nie zapycha porów, wyrównuje koloryt, nie przesusza, nie uczula, nie podrażnia. Współgra z pudrami matującymi - makijaż jest trwały, nieskazitelny przez cały dzień. 


Do kupienia:
Produkty KOBO tutaj
Krem SKIN79 tutaj
Krem BB Bright+ DR.G tutaj
Tusz do rzęs MAC tutaj
Eyeliner EVELINE tutaj
Rozświetlacz theBalm tutaj



Znacie moich ulubieńców? Które produkty są też Waszymi ulubionymi? A może polecacie coś, czemu warto się przyjrzeć bliżej? 








Czytaj dalej »

sobota, 31 października 2015

Regenerujący bogaty krem nawilżający na noc, Normalizujący tonik matujący 3w1 oraz Nawilżająco-regenerujący zabieg z algami atlantyckimi do stóp Eveline Cosmetics - recenzja zbiorcza.

Witajcie!

Dzisiaj recenzja trzech ostatnich produktów, które stosowałam w ostatnim czasie. Będą dwa kosmetyki do twarzy oraz jeden do stóp. Najpierw zajmę się recenzjami produktów twarzowych. Zarówno jeden, jak i drugi produkt to niezbędniki w codziennej pielęgnacji. Mowa tutaj o kremie do twarzy oraz produkcie do demakijażu - w tym przypadku toniku.

REGENERUJĄCY BOGATY KREM NAWILŻAJĄCY NA NOC


OD PRODUCENTA:

HYDRA IMPACT 360°

NAWILŻANIE 24H
5x KWAS HIALURONOWY& ULTRA – ODŻYWCZE OLEJKI ARGANOWY I MIGDAŁOWY

REGENERUJĄCY

BOGATY KREM NAWILŻAJĄCY NA NOC

1.REGENERUJE
2.NAWILŻA
3.KOI

CERA SUCHA I WRAŻLIWA

HYDRA IMPACT 360°

Innowacyjna linia preparatów do kompleksowej pielęgnacji twarzy, która precyzyjnie odpowiada na indywidualne potrzeby skóry.

HYDRA IMPACT FORMULA™ - nowoczesna technologia, dzięki której krem intensywnie nawilża i skutecznie powstrzymuje utratę wody z naskórka. Eliminuje widoczne oznaki stresu i uelastycznia skórę, przywracając jej promienny wygląd.

SOFT TOUCH CONTROL™ to innowacyjny kompleks o potrójnym działaniu:

1.Głęboko nawilża.
2.Koi i łagodzi podrażnienia.
3.Nadaje aksamitną gładkość.

SKŁADNIKI AKTYWNE 360°:

KWAS HIALURONOWY– najsilniejsza naturalna substancja nawilżająca, zatrzymuje wodę w najgłębszych warstwach naskórka oraz hamuje jej parowanie z powierzchni skóry. Wyrównuje niedoskonałości, wygładza i zmiękcza skórę.

AQUAPHYLINE® zapewnia skórze maksymalne nawilżenie przez 24 godziny oraz działa oczyszczająco i detoksykująco.

PROTEINY JEDWABIU mają bardzo dużą zdolność wiązania i zatrzymywania wody w naskórku, dzięki czemu wykazują intensywne działanie nawilżające i skutecznie zapobiegają przesuszaniu.

OLEJEK ARGANOWY zawiera koktajl witamin i minerałów, dzięki czemu głęboko odżywia i widocznie uelastycznia skórę. Zapewnia intensywne nawilżenie, rewitalizuje i wspomaga odnowę komórek.

OLEJEK MIGDAŁOWY łagodzi podrażnienia oraz wygładza i zmiękcza naskórek.Intensywnie nawilża i odżywia.

0% PARABENÓW

0% SZTUCZNYCH BARWNIKÓW

Bogaty krem, oparty na technologii HYDRA IMPACT FORMULA™ i regenerujących właściwościach olejków arganowego i migdałowego oraz protein jedwabiu, skutecznie odżywia głębokie warstwy skóry, wygładza i likwiduje uczucie szorstkości. Łagodzi podrażnienia oraz odbudowuje naturalną barierę ochronną naskórka, chroniąc przed negatywnym wpływem wolnych rodników i zanieczyszczeń środowiska.


MOJA OPINIA:

Krem dedykowany jest cerom suchym i wrażliwym. Moja cera jest normalna, w kierunku suchej, więc zdaje się idealnie do mnie dostosowany produkt. Stosowany codziennie wieczorem nie wywołał na mojej skórze żadnych sensacji - bałam się o zapychanie, uczulenie, czy podrażnienie - na szczęście nic takiego miejsca nie miało. 

Krem zamknięty w plastikowym słoiczku, dodatkowo umieszczonym w kartonowe opakowanie. Cenię takie rozwiązania - po pierwsze zafoliowany kartonik zapewnia nas o tym, że nikt nie otwierał go przed nami. Po drugie na kartonowym pudełeczku znajdują się wszelkie niezbędne informacje na temat kosmetyku, dzięki czemu na pierwszy rzut oka wiemy, czy produkt jest dla nas odpowiedni czy nie. Po trzecie krem dzięki plastikowemu słoiczkowi jest lekki i nawet gdy upadnie nam na podłogę, nic się z nim większego nie stanie. Ze szklanym słoiczkiem już nie byłoby tak łatwo. 

Co rzuca się w oczy tuż po otworzeniu kremu to słodki, unoszący i dość intensywny zapach, który jednym może przypaść do gustu, dla innych może być zbyt mocny. Mi zapach nie przeszkadzał na tyle, by zaprzestać go używać, wręcz przeciwnie - uprzyjemniał mi każdą aplikację. 




Krem ma dość lekką, jakby żelową konsystencję - nie jest to bowiem typowy, treściwy krem na noc. Krem błyskawicznie się wchłania, pozostawiając twarz nawilżoną, delikatną i miękką w dotyku. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę w wyglądzie skóry twarzy. Była zregenerowana i wygładzona, jednak moje suche skórki, które mają tendencję do pojawiania się w okolicach nosa i czoła - niestety nadal pozostały nieco widoczne. Mimo wszystko krem z pewnością nieco pomógł je zmniejszyć. 




Normalizujący TONIK MATUJĄCY 3w1


OD PRODUCENTA:

Normalizujący tonik matujący 3w1:
- odświeża i tonizuje
- widocznie zwęża pory
- matuje i nawilża skórę

Dzięki zastosowaniu MICRODERMA Cleaning Technology™ gwarantuje głębokie oczyszczanie i każdego dnia zapewnia kompleksową pielęgnację skóry. 

Innowacyjna formuła toniku 3w1 skutecznie usuwa zanieczyszczenia, doskonale nawilża i tonizuje oraz łagodzi podrażnienia. Przywraca skórze właściwe pH, działa ściągająco na pory, matuje i zmniejsza wydzielanie sebum. Minimalizuje błyszczenie się twarzy.

SKŁADNIKI AKTYWNE 360°: kwas hialuronowy, algi laminaria, hamamelis, D-panthenol, kompleks MATT SKIN CONTROL™

MOJA OPINIA:

Tonik stosowałam rano do przemycia twarzy oraz w celu jej odświeżenia, a także wieczorem po demakijażu jako przedostatni krok pielęgnacyjny (tuż przed nałożeniem kremu na noc). Tonik ma świeży, delikatny zapach. Cera tuż po zastosowaniu toniku jest odświeżona i zmatowiona. Nie pozostawia uczucia lepkości, czy ściągnięcia. Twarz jest dobrze oczyszczona i gotowa do dalszych kroków. Nie podrażnia, nie uczula i nie przesusza skóry, jednak niestety nie zauważyłam też, by ją w jakiś sposób nawilżał. Z pewnością jest to kosmetyk, który warto mieć w swojej toaletce do odświeżania, tonizowania, oczyszczania czy łagodzenia skóry. Sprawdza się idealnie w porannej i wieczornej pielęgnacji. Buteleczka o pojemności 200ml powinna starczyć na miesiąc stosowania. 



NAWILŻAJĄCO-REGENERUJĄCY ZABIEG Z ALGAMI ATLANTYCKIMI



OD PRODUCENTA:


Bogata formuła jest szczególnie polecana do pielęgnacji przesuszonej i szorstkiej skóry stóp, wymagającej aktywnej regeneracji i odnowy.

KROK 1. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY PEELING Z NATURALNYM PUMEKSEM
- naturalny pumeks skutecznie usuwa martwe komórki naskórka, oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji nawilżającej 
- wyciąg z szałwii, olejek arganowy oraz kwas hialuronowy regenerują i likwidują szorstkość stóp

KROK 2. NAWILŻAJĄCA MASKA-KOMPRES Z ALGAMI ATLANTYCKIMI
- algi atlantyckie skutecznie zmiękcza ą i wygładzają skórę stóp
- urea i witamina E, działają jak kompres, dzięki czemu przywracają utracony komfort, koją podrażnienia i głęboko nawilżają


MOJA OPINIA:

Peeling, który znajdziemy w jednej z dwóch saszetek jest dość gęsty i kremowy, posiada sporo ostrych drobinek. Ma bardzo przyjemny, świeży i morski zapach, który uprzyjemnia nam cały zabieg. Peeling nakładałam na lekko zwilżoną skórę stóp, by peeling łatwiej sunął po skórze. Masaż wykonywałam przez kilka minut. Po takim zabiegu zmywałam peeling i osuszałam stopy. Zauważyłam, że stopy stały się wygładzone i delikatne w dotyku, a skóra świeża i przygotowana na dalszą część pielęgnacji. 


Drugi krok to lżejsza w konsystencji maska, o świeżym, cytrusowym zapachu. Maskę nakładałam na stopy tuż po wykonanym peelingu i dokładnym osuszeniu stóp. Całą zawartość saszetki rozprowadziłam na stopach, pokrywając je dość sporą warstwą produktu. Stopy masowałam aż do całkowitego wchłonięcia maski, dodatkowo zakładając na noc skarpetki. Stopy po nocy zauważalnie poprawiły swój wygląd, stały się delikatne, mięciutkie, wygładzone i nawilżone. Wierzchnia warstwa stóp stała się ładniejsza i ukojona. Wydaje mi się, że taki zabieg powinniśmy fundować swoi stopom minimum dwa razy w tygodniu - zwłaszcza teraz, gdy stopy są mocno wysuszone, spękane, wymagają szczególnej pielęgnacji. Jeśli chcemy wiosną, czy latem mieć mniej zmartwień - regularne dbanie o stopy jesienią i zimą znacznie ułatwi nam zachowanie pięknego wyglądu stóp przez cały rok. 





Czytaj dalej »

Magical Gel 2 step system & Odżywka do paznokci nadająca kolor 6w1 od Eveline Cosmetics - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj post typowo paznokciowy. Opisane zostaną dwa produkty do pielęgnacji paznokci. Recenzjom poddane zostaną: zestaw lakierów Magical Gel 2 step system oraz odżywka do paznokci nadająca kolor Eveline Cosmetics. 


MAGICAL GEL 2 STEP SYSTEM



OD PRODUCENTA:


Innowacyjna formuła Natural Light Magical Gel Technology utwardza żel pod wpływem naturalnego światła. Z upływem czasu warstwa lakieru staje się coraz mocniejsza..

Dwustopniowy preparat zapewnia efekt żelowego manicure. Nadaje paznokciom wysoki połysk, pozostawia idealnie gładką powierzchnię paznokcia, ekstremalnie odporną na ścieranie i odpryski.


NATURAL LIGHT MAGICAL GEL TECHNOLOGY:

efekt żelowego manicure,
gładki, błyszczący lakier,
długotrwały manicure odporny na ścieranie i odpryski,
mocne, odporne na uszkodzenia paznokcie,
łatwa aplikacja,
krótki czas schnięcia,
bezproblemowe zmywanie.



WERSJE KOLORYSTYCZNE
01
02
04
05
07
08





MOJA OPINIA:

Bardzo ciekawe rozwiązanie łączące dwa typy lakierów - kolor i top coat. Kolor nakładamy w zależności od potrzeb i preferencji raz, dwukrotnie, albo nawet i nakładając trzy warstwy lakieru. Następnie manicure nalezy wykończyć lakierem nawierzchniowym , który ma zdziałać cuda. Dzięki niemu manicure ma być bardziej błyszczący, trwalszy, imitujący lakier żelowy, odporny na uszkodzenia - ścieranie i odpryskiwanie. Co mogę powiedzieć na temat tego zestawu. Duet:
  • doskonale rozprowadza się na płytce paznokcia
  • nie smuży - jednym pociągnięciem pędzelka można pokryć całą płytkę 
  • lakier kolorowy jest słabo kryjący, więc należy zastosować minimum dwie warstwy (chociaż i przy dwóch widoczne są końcówki paznokcia) 
  • zarówno lakier kolorowy jak i nawierzchniowy bardzo szybko schną
  • konsystencja lakieru kolorowego jest nieco rzadsza od topu
  • należą do dość mocno błyszczących lakierów
  • paznokcie tuż po pomalowaniu pięknie się prezentują
  • manicure jest elegancki, błyszczący i świetnie imituje na pierwszy rzut oka manicure żelowy/hybrydowy
  • na paznokciach pomalowanych wieczorem nie odbija się nic, co mogłoby wskazywać strukturę pościeli
  • łatwo się aplikuje
  • bezproblemowo zmywa
Faktycznie paznokcie wyglądają jak żelowe, ale niestety tylko tego samego dnia, tuż po pomalowaniu. Dnia następnego paznokcie już nie błyszczą się już tak samo - błysk jest jakby nieco przygaszony. Niestety końcówki się szybko wycierają, pozostawiając ślady na artykułach papierowych. Nie mogę się też zgodzić na długotrwały manicure odporny na ścieranie i odpryski. Manicure przestał się dobrze prezentować w moim przypadku już kolejnego dnia. Należę do osób, które wszystko robią bez rękawiczek - stąd też gorsza trwałość lakierów do paznokci. Starte końcówki były już dzień po aplikacji, natomiast pierwsze odpryski pojawiły się dnia kolejnego. W moim przypadku nie było mowy o mocnym i odpornym na uszkodzenia manicure - paznokcie 3-go dnia były niewyjściowe i należało manicure zrobić na nowo, by prezentował się w miarę odpowiednio. Trochę się zawiodłam na tym zestawie, chociaż przyznaję, że na moich paznokciach tydzień czasu to utrzymują się hybrydy - żaden normalny lakier tego nie przebił dotychczas. A szkoda, bo zestaw Eveline ma dość ciekawe kolory w swoim asortymencie i gdyby trwałość była lepsza chętnie wypróbowałabym inne kolory z tej serii. 

Czytałam wiele opinii na temat tych lakierów i wynika z opinii, że niektóre z Was są bardzo zadowolone z tych zestawów. Tak więc nie sugerujcie się moją opinią za mocno - każda płytka paznokcia jest inna - moja niestety nie trzyma lakierów zbyt długo, co zmusza mnie do częstszego malowania pazurków. 

Plus za kolor, błysk, efekt żelowego manicure, szybkie wysychanie, brak smużenia, łatwą aplikację i bezproblemowe zmywanie. Niestety minus za trwałość, średnie krycie, brak odporności na ścieranie i odpryskiwanie. 



ODŻYWKA DO PAZNOKCI NADAJĄCA KOLOR




OD PRODUCENTA:


• Mega trwałość
• Intensywna regeneracja
• Długotrwały połysk
• Maksymalna ochrona
• Szybkoschnąca formuła
• Profesjonalny efekt

Rewolucyjna i unikalna receptura Colour&Double Strong™ wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie wygładza oraz sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i lśniący połysk. 

Odżywka dostępna jest w 3 kolorach: French, Nude i Rose.

Uelastycznia je, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem.

Sposób użycia: Pomaluj paznokcie wybraną odżywką, odczekaj 2 minuty i nałóż drugą warstwę preparatu.



MOJA OPINIA:

Kolejny produkt z serii odżywek paznokciowych. Jest kilka produktów do paznokci Eveline, które znam, lubię i regularnie stosuję. Należą do nich sławna odżywka 8w1, czy inne produkty. Moim niekwestionowanym ulubieńcem jest także odżywka wybielająca paznokcie, która sprawia, że paznokcie wyglądają świeżo, zdrowo i mega elegancko - gdy nie mam czasu i ochoty na wymyślny manicure nakładam dwie warstwy tejże odżywki i paznokcie od razu lepiej się prezentują. 

W tej notce natomiast poznamy odżywkę 6w1, która dodatkowo nadaje stopniowo koloru płytce paznokcia - jednocześnie o nią dbając. Trafiłam na odcień FRENCH, który stopniowo nadaje delikatnego, zbliżonego do naturalnego odcienia paznokci koloru. Kolor nie jest przedobrzony, zbyt jaskrawy, czy różowy. Jest on bardzo delikatny, nadający paznokciom zdrowego, naturalnego koloru. Odżywkę stosuję dość często solo, nakładając minimum dwie warstwy - jeśli zależy mi jedynie na pielęgnacji oraz naturalnym wyglądzie dłoni. Gdy postanawiam na paznokcie nałożyć jakiś konkretny kolor - odżywkę stosuję pod kolor, traktując jako top.




Odżywka regularnie stosowana sprawia, że paznokcie są nieco twardsze, bardziej odporne na złamania, czy pęknięcia. Nie zauważyłam także rozdwajania się paznokci. Fajna alternatywa dla bezbarwnego lub bardzo delikatnego lakieru. Ta odżywka bowiem nie tylko dba o kondycję paznokci, ale nadaje im także zdrowego i zadbanego wyglądu. Tak niewiele potrzeba, by dłonie prezentowały się schludnie, czysto i delikatnie.





Co myślicie o tych produktach? Miałyście któryś z powyższych? 



Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 października 2015

Cienie do powiek Quattro eyeshadow 01 & Kredka do oczu Eye max precision Dark Blue od Eveline - recenzje.

Witajcie!

Po recenzji produktów do makijażu twarzy przyszedł czas na recenzję kosmetyków kolorowych do oczu. Pokażę Wam kilka zdjęć, by następnie opisać produkty w kilku słowach. 
W tej recenzji przybliżę Wam paletkę cieni do powiek oraz kredkę do oczu. Postanowiłam zrecenzować te dwa kosmetyki w jednym poście, gdyż mają tę samą gamę kolorystyczną. Dzisiaj przyszła pora na paletkę czterech cieni do powiek Quattro Eyeshadow z numerkiem 01 oraz kredka do oczu Dark Blue od Eveline Cosmetics -  wszystko w odcieniach niebieskich. 

PALETKA CIENI QUATTRO EYESHADOW 01






Większość zobaczyłyście na zdjęciach, ale chciałabym dodać coś od siebie. W końcu recenzja nie polega na wstawieniu zdjęć, a napisaniu swoich spostrzeżeń. 


Paletka jest wykonana z plastiku, gdzie widać wszystkie odcienie na pierwszy rzut oka. Dzięki temu widzimy, jakie kolory znajdują się w paletce i możemy zadecydować i dokonać świadomego wyboru. Wewnątrz znajdują się cztery cienie, które pozwalają na wykonanie pełnego makijażu oka i zrobieniu choćby Smoky Eyes. 


Cienie są dość kremowe i delikatne, łatwo nabierają się na pędzel bądź palec. Niestety tutaj już pojawia się problem w aplikacji, ponieważ z pędzla się osypują, a podczas próby nałożenia palcem większość produktu pozostaje na palcu, a nie tam gdzie trafić powinny. Jak zauważyłyście na zdjęciach pigmentacja cieni jest bardzo słaba, a makijaż wykonany z ich użyciem jest niewyraźny i słabo widoczny. Wszystkie cienie zlewają się ze sobą tworząc kiepski makijaż. 




Cienie nakładane solo na powiekę utrzymują się około 1-2 godzin, zbierając się w załamaniu powieki i tworząc nieestetyczny wygląd. Nakładane na bazę, korektor lub kremowy neutralny cień są nieco trwalsze, kolory są wzmocnione, ale nadal nie wyglądają tak intensywnie jak w paletce. Cieni używałam zarówno sama w swoim makijażu, jak i malując siostrę, której takie kolory pasują bardziej. 


Według mnie paletka wygląda zachęcająco, kolory są ciekawe, jednak jedynie w opakowaniu. Podczas używania niestety się zawiodłam i oddałam siostrze, której nie zależy na intensywności i wyrazistości kolorów, a jedynie na delikatnym pomalowaniu powiek. Poza tym kolory według mnie bardziej pasować będą osobie młodszej - ja w nich nie czułam się dobrze. 




KREDKA DO OCZU EYE MAX PRECISION DARK BLUE


Kredka od Eveline ciemnoniebieska, kredka wykręcana z gąbeczką z drugiej strony do rozcierania. Kredka ma dość ładny odcień, jest miękka i ma kremową konsystencję. Nakłada się ją lekko i bezproblemowo. Nie podrażnia powieki i nie rozmazuje podczas aplikacji. Nie mam na tyle wprawionej ręki do malowania ładnych, cienkich kresek z użyciem tego typu produktów. Z tego powodu między innymi jestem wierna eyelinerom i pędzelkom do kresek. Takich kredek nie używam od dawna, więc trudno było mi się nauczyć jej na nowo używać. 



Mimo wszystko przypomniałam sobie, jak poprawnie ją kierować, by podkreślić odpowiednio oko.  Na pierwszy rzut oka dostrzegłam, że kredka niestety jest niewydajna - z uwagi na dość kremową konsystencję, szybko się zużywa. Poza tym po wysunięciu jej w całości, nie mamy zbyt wiele produktu. Druga rzecz, której nie dało się nie zauważyć - słaba trwałość. Kredka po około dwóch godzinach rozmazywała się i odbijała na powiece, co tworzyło bardzo nieestetyczny wygląd.  





Kredka jest wyposażona dodatkowo w gąbeczkę, która ma służyć do tworzenia efektu przydymionego oka. Jednak stwierdzam, że gąbeczka jest na tyle twarda, że zamiast tworzyć efekt przydymionego oka, rozcierając kredkę - po prostu ją ściera, pozostawiając jedynie po kredce mało wyraźny ślad. 




Z Eveline mam wielu swoich ulubieńców makijażowych, które namiętnie stosuję od lat - między innym eyeliner z serii Celebrities, tusze do rzęs, czy odżywki do rzęs. Jednak z przykrością muszę stwierdzić, że te dwa produkty do gustu mi nie przypadły z uwagi na słabą pigmentację, kiepską trwałość i wydajność, oraz kolory niedopasowane do mnie. Są to produkty dla osób, które zaczynają swoją przygodę z makijażem i nie mają jeszcze sprecyzowanych wymagań. Produkty sprawdzają się u mojej siostry, która jest młodsza, lubi takie kolory i nie zwraca tak dużej uwagi na trwałość, wydajność i pigmentację kosmetyków kolorowych. 



Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...