Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 grudnia 2015

Made by Annabelle Beauty - wosk zapachowy

Witajcie!

Jak już jesteśmy w klimacie świątecznych, cytrusowych zapachów (bo kto nie kojarzy Świąt z mandarynkami, pomarańczami i goździkami?) pokażę Wam drugie rozwiązanie, by dodać wieczorowi klimatu.

Otóż poniżej pokażę Wam woskowe babeczki.

Do ich wykonania potrzebowałam:
- wosk sojowy (około 90g)
- olejki eteryczne (ilość kropli zależna od gustu - im więcej olejku, tym intensywniejsze będą woski) 
- barwnik w postaci wiórków z kredek świecowych
- foremki


Wosk i kredki topimy w kąpieli wodnej, chwilę odczekujemy, wlewamy olejki, a następnie przelewamy do foremek silikonowych. Czekamy aż ostygnie, by móc wyjąć i cieszyć się własnoręcznie robionymi woskami. 
Do dzieła! ;) 


Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 listopada 2014

Made by Annabelle Beauty - wosk zapachowy vol.2

Witajcie!

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kolejny wyrób mojej produkcji, czyli wosk w innym wydaniu. Tym razem wybór padł na połączenie dwóch olejków - jaśminu i konwalii. Mówiąc szczerze konwalia zdominowała wosk, jednak jaśmin podczas palenia nie dał o sobie zapomnieć. 


Połączenie wyjątkowo subtelne, kobiece i harmonijne. Olejki świetnie ze sobą współgrają, tworząc coś niesamowitego.
Idealny zapach na chłodniejsze wieczory. Odpręża, relaksuje i delikatnie wycisza. Dzięki temu kwiatowemu połączeniu nawet jesienią możemy przenieść się na łąkę pełną kwiatów.


Oczywiście do wyrobu tychże wosków użyłam wosk sojowy oraz olejki zapachowe JAŚMIN & KONWALIA marki Etja


Lubicie takie kwiatowe połączenia? Czy jednak wolicie słodkie nuty, a może owocowe?


PS - długo mnie tutaj nie było, ale obiecuję poprawę ;) Wracam i natychmiast nadrabiam zaległości. Dajcie mi tylko szansę ;)



Czytaj dalej »

niedziela, 21 września 2014

Made by Annabelle Beauty - wosk zapachowy vol.1

Witajcie!


Niedawno przedstawiałam Wam balsamy mojej produkcji, a dzisiaj przyszedł czas na zapoznanie Was z moimi małymi, pachnącymi woskami a'la Yankee Candle. 

Chociaż co ja mówię - jak dla mnie są nr 1, ponieważ od początku do końca zrobione są przeze mnie. 
A nic nie cieszy bardziej, niż własnoręcznie wykonana rzecz, która uprzyjemnia każdą wolną chwilę spędzoną w domowym zaciszu. 







Wszystkie wersje zapachowe, które powstały w moim małym, domowym laboratorium są uniwersalne, działają relaksująco, antystresowo, pobudzająco, wyciszająco, niwelują stres i zapobiegają zmęczeniu. 

Taka niewielka rzecz, a może zdziałać bardzo dużo. Wszystko to za sprawą olejków eterycznych, które już solo mają niesamowite właściwości - a co dopiero w połączeniu z innymi olejkami. 


Do swoich wosków używałam nie tylko olejków eterycznych, ale i zapachowych - marki Etja. Muszę przyznać, że firma bardzo profesjonalnie i indywidualnie podchodzi do klienta. W moim zamówieniu znajdowały się wybrane przeze mnie olejki eteryczne oraz jeden olejek zapachowy, a także oleje naturalne, m.in. olej z miąższu kokosa i olej ze słodkich migdałów. Firma do zamówienia dorzuciła mi bardzo dużo dodatkowych produktów, bym miała okazję poznać więcej produktów marki Etja. Gdy dowiedziałam się o gratisach - spodziewałam się dwóch, maksymalnie trzech produktów. Firma powiększyła moje zamówienie o większość z pozostałych, dostępnych na dany moment produktów. Możecie sobie tylko wyobrazić moje zaskoczenie i minę podczas rozpakowywania paczki.
Polecam z czystym sumieniem tego producenta - paczka dotarła dobrze zabezpieczona, bez uszkodzeń i w błyskawicznym tempie. Wiem jedno - to było moje pierwsze i z pewnością nie ostatnie zamówienie w tym sklepie. Poza tym do sklepu wprowadzono mnóstwo nowości, które bardzo mnie ciekawią i już myślę, co zrobię z użyciem tychże nowinek ;)


Czymże są olejki eteryczne, a czym olejki zapachowe. 

Olejki eteryczne bardzo intensywnie oddziałują na najbardziej wrażliwe ludzkie strefy. Wykazują silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwstarzeniowe, a także są cennym źródłem aktywnych składników oraz witamin, co pozwala im na doskonałą ochronę naszej skóry (źródło: etja.pl). 

Olejki zapachowe są kompozycjami imitującymi naturalne olejki. Charakteryzują się bardzo złożonymi nutami zapachowymi. Uzyskanie ostatecznego zapachu jest rezultatem połączenia kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu odpowiednio dobranych składników (źródło: etja.pl).


Teraz przedstawię Wam pierwszy wosk, który zrobiłam - wersja RÓŻA & KWIAT POMARAŃCZY

Składniki użyte do wyrobu dwóch wosków:
  • 30-40g wosku sojowego (zależy jaką grubość wosku chcecie uzyskać)
  • kawałek kredki świecowej (do zabarwiania wosku)
  • olejek zapachowy lub połączenie kilku zapachów (na każde 10g wosku dawałam po 15-20 kropelek olejku; im więcej olejku tym zapach intensywniejszy)
  • do wersji RÓŻA & KWIAT POMARAŃCZY zużyłam ok. 35 kropelek olejku zapachowego RÓŻA oraz ok. 35 kropelek olejku zapachowego KWIAT POMARAŃCZY
Wosk rozpuszczałam wraz z kawałkiem kredki świecowej w kąpieli wodnej. Gdy wosk stał się płynny dodałam mieszankę olejków zapachowych. Dokładnie wymieszałam i przelałam wosk do czystych foremek silikonowych. Po wystudzeniu woski bezproblemowo wyskakują z foremek zachowując odpowiedni kształt. 



Olejki zapachowe służą głównie aromatyzowaniu pomieszczenia za pomocą nawilżaczy, odkurzaczy, czy kominków zapachowych. Nie mają właściwości leczniczych, czy aromaterapeutycznych. Mają za zadanie pięknie, subtelnie pachnieć, uprzyjemniając przy tym spędzanie wolnego czasu w zaciszu domowym. 

Połączenie przyjemnego, zmysłowego zapachu róży, z lekkim i delikatnym aromatem kwiatu pomarańczy neroli świetnie relaksuje i odpręża. Idealnie nadaje się do domowego spa wieczorową porą. Wtedy wystarczy jedynie gorąca kąpiel z płynem do kąpieli o kwiatowym aromacie i kominek zapachowy, a w nim wosk róża&neroli. Relaks i odprężenie gwarantowane. 


To część pierwsza moich woskowych cudaków. Wkrótce przedstawię Wam kolejne wersje zapachowe, z użyciem innych olejków. 

Jakie wersje zapachowe chciałybyście mieć w swoim posiadaniu? Wezmę to pod uwagę podczas przygotowywania pakietów konkursowych :D



Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 marca 2013

Małe co nieco - woski Yankee Candle i kremy L'occitane

Moje małe nabytki piątkowo-sobotnie.

Na blogach tyle dobrego czytałam na temat wosków YC, zastanawiałam się - czy one faktycznie są takie rewelacyjne? Stwierdziłam, że spróbuję i ja.

Nie kupiłam ich wiele, bo najpierw muszę przetestować cokolwiek, by móc stwierdzić, czy warto. Biorąc pod uwagę wielkość tych wosków - pomyślałam, że 6 zł to trochę dużo jak za takie maleństwo. Jednak cofam to, co pomyślałam. Kawałek wosku wystarcza, by w domu unosił się intensywny i bardzo przyjemny zapach.

Oto moje nabytki:


Yankee Candle - Black Coconut, jeden z nowszych wesji zapachowych. Poszedł na pierwszy ogień i przyznam, że jest bardzo przyjemny dla noska, chociaż po dłuższym paleniu można odczuwać "ciężar" tego zapachu. Ale jestem bardzo mile zaskoczona - takie maleństwo, a wiem już, że starczy na baaaaaaaaardzo długo ;)

Yankee Candle - Lemon Lavender. Czeka na swoją kolej jak pozostałe trzy wersje zapachowe. Ale pachnie przyjemnie nawet przez tą otoczkę foliową.













Yankee Candle - Mango peach salsa. Wersja owocowa i przyjemna. Mam nadzieję, że polubimy się z tym woskiem ;)















Yankee Candle - Vanilla Lime. Fajne i interesujące połączenie. Ciekawi mnie, jakie wrażenie po sobie zostawi.













Yankee Candle - Wild passion fruit. Kolejny owocowy zapach.
















Generalnie faza owocowa. Teraz zakupiłam świeże i dobrze zapowiadające się wersje zapachowe. Sama jestem ciekawa, jak się sprawdzą i czy pozostaną u mnie na stałe. Wiem tyle - gdy je zakupiłam, z torebki wydobywał się prześliczny zapach. Wiedziałam, że skoro pachną tak intensywnie jeszcze przed użyciem, to w domu będę zachwycona. Póki co pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Myślę, że to nie będą moje jedyne woski Yankee Candle.

Wiem, że Wy też je uwielbiacie, bo czytam o nich na blogach. Ciekawa jestem jakie są Wasze ulubione zapachy? Może przy kolejnych zakupach skorzystam z Waszych porad? ;)

I mam jeszcze jedną fajną informację. W nowym wydaniu Glamour macie kupon, który upoważnia do odebrania 3 próbek po 10 ml kremów L'occitane. Wystarczy wypełnić i udać się do najbliższego punktu markowego. Kremiki są ślicznie zapakowane - także L'occitane się postarało. Dzięki temu można wypróbować je i może skusić się na pełnowartościowe kremy?

A tak oto się prezentują w opakowaniu i z osobna:










Krem do rąk Kwiat Wiśni














Krem do rąk z masłem Shea 


Krem do rąk Pivoine Flora


















A czy Wy odebrałyście już swoje próbki kremów? ;)


Pozdrawiam, 
Aneta.
Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...