sobota, 12 maja 2018

NIVEA Lekki mus do pielęgnacji ciała - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam dwa produkty, które spokojnie mogą konkurować ze standardowymi balsamami do ciała. Co to takiego?

Otóż przedstawiam dwa produkty do ciała w postaci musu marki Nivea. Dwie wersje zapachowe przeznaczone do skóry suchej, które mają zapewnić odpowiednią pielęgnacje, nawilżenie i gładkość skóry. Czy tak jest - o tym dowiecie się poniżej. 


OD PRODUCENTA:

LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA OGÓREK I HERBATA MATCHA

Ciesz się zmysłową ucztą z nowym musem NIVEA. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony zapachem świeżego ogórka i herbaty matcha zaspokoi pragnienie Twoich zmysłów na prawdziwe orzeźwienie!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów świeżego ogórka i herbaty matcha.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Linalool, Parfum





LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA DZIKA MALINA I BIAŁA HERBATA

Ciesz się rozpieszczającą chwilą z nowym musem NIVEA®. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony kuszącym połączeniem zapachów dzikiej maliny i białej herbaty sprawi, że Twoja skóra zapragnie więcej!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów dzikiej maliny i białej herbaty.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum






MOJA OPINIA:

Obie pianki zostały umieszczone w opakowaniach, do złudzenia przypominających dezodoranty. Mają ciekawy kształt, który pewnie trzyma się w dłonie podczas użytkowania. Kolorystyka obydwu produktów jest stonowana, ale zdecydowanie przykuwa wzrok. Ładne pastelowe odcienie mogą sugerować gamę zapachową produktów, ale szczerze? Takich zestawień, z jakimi tutaj mamy do czynienia nie spodziewałabym się.

Produktu jest 200ml co przy tego typu formule kosmetyku jest sporą ilością. 

Ciekawym i innowacyjnym pomysłem jest pachnąca etykieta, umieszczona na korku - co zdecydowanie może pomóc w wyborze wariantu kosmetycznego konsumentkom. Działa na zasadzie - potrzyj, powąchaj. Według mnie ciekawe rozwiązanie, które bardzo mi się spodobało :)

Miałam przyjemność przetestowania dwóch wersji zapachowych, czyli: dzika malina i biała herbata oraz świeży ogórek i herbata matcha. Właściwości pielęgnacyjne są takie same, różnią się jedynie wersją zapachową. 

Pianki są orzeźwiające i odświeżające. Obydwa zapachy są wyjątkowe i nieoczywiste. Przyjemnością jest stosowanie ich na co dzień zarówno w dni cieplejsze, jak i deszczowe, chłodniejsze. 

Produkt, aby wydobyć na dłoń należy wcześniej wstrząsnąć, by produkt wymieszał się i nie był wodnisty, a dzięki aplikatorowi znajdującemu się na górze opakowania - zamienił się w kremową i puszystą piankę/mus. 

Pianka jest niesamowicie wydajna, niewielka ilość wystarcza do pokrycia ciała odpowiednią ilością. Mus błyskawicznie się rozciera i wchłania jeszcze szybciej. Ciało pokryte jest pięknym zapachem przez dłuższy czas, co jest niesamowicie przyjemne, jeśli tylko zapachy nam przypadły do gustu.

Skóra przy stosowaniu regularnym jest miękka, gładka i nawilżona. Przy dosyć mocnym wysuszeniach niestety produkt sobie nie radzi, według mnie jest do tego zbyt lekki. Jednak przy skórze niewymagającej specjalnej troski - sprawdzi się doskonale. 

Co do mojej regularności przy balsamowaniu - jest ciężko. Niejednokrotnie muszę się do tego zmuszać - taki ze mnie leniwiec. Tutaj dzięki formule - użytkowanie jest przyjemniejsze, aplikacja szybka, stąd też częstotliwość większa. Ale z leniwcami tak jest - do niczego nie zmusisz, trzeba pamiętać, a tutaj jest problem.

Mimo wszystko - produkty przyjemnie się stosuje, skóra jest odżywiona, miękka w dotyku i zdecydowanie lepiej się prezentuje.

Cieszę się, że miałam okazję poznać nowości Nivea na własnej skórze i wiem jedno - oczekuję na więcej z niecierpliwością :)




Czytaj dalej »

piątek, 11 maja 2018

NIVEA POP-BALL. Pomadka do ust Raspberry&Red Apple - recenzja.

Witajcie!

Jeśli tak jak ja lubicie testować produkty do pielęgnacji ust, a balsamy w postaci kulek są przez Was lubianymi - ten post jest dla Was.
Pierwszym balsamem do ust, jaki miałam okazję używać to znane chyba wszystkim jajeczko EOS. W miarę upływu czasu producenci sukceswynie wypuszczają w asortymencie swoich marek tego typu produkty. Znam już kilka marek, która posiada tego typu produkty. W tym poście napiszę Wam o produkcie NIVEA POP-BALL, czyli o pomadce do ust o zapachu maliny i czerwonego jabłka. Zapraszam do lektury :) 




OD PRODUCENTA:

NIVEA® POP-BALL Pielęgnujący balsam do ust Malina i Czerwone Jabłko. Zapewnia intensywną pielęgnację i długotrwałe nawilżenie ust, dzięki formule wzbogaconej masłem shea i olejkiem rycynowym. Dla miękkich i zauważalnie gładkich ust o owocowym zapachu maliny i czerwonego jabłka.

  • Formuła wzbogacona masłem shea i olejkiem rycynowym
  • Intensywnie pielęgnuje i długotrwale nawilża
  • Zapewnia miękkie i zauważalnie gładkie usta
  • Owocowy zapach maliny i czerwonego jabłka




MOJA OPINIA:

Balsam do ust, który przyszło mi testować to wersja owocowa, o ciepłym i soczystym zapachu. Kulka dostępna jest też w wersji orzeźwiającej dla fanek chłodu i rześkości - miętowa. Mi osobiście ta wersja bardzo odpowiada i cieszę się, że właśnie tą mogę smarować usta :)

Balsam jak widać na zdjęciach zamknięty jest w opakowaniu wykonanym z plastiku o kształcie kulki, w której uformowany został kosmetyk do pielęgnacji ust. Wystarczy odkręcić wieczko, by cieszyć się z produktu.

Kulka w kolorze pudrowego różu, przełamanego bielą jest ładny, kobiecy, cieszący oko - zdecydowanie pasującym do kobiecej torebki. Produktu jest całkiem sporo, bo aż 7g, co wystarcza na długi okres czasu. 

Balsam bardzo płynnie sunie po ustach, otulając je owocową powłoczką. Zapach przywodzi na myśl sok malinowy, który zimą popijamy pro zdrowotnie. 

Po balsam sięgałam często wieczorami przed pójściem spać, dzięki czemu usta rano były miękkie, delikatne i nawilżone. Stosowane godzinę przed nałożeniem matowej pomadki sprawia, że usta nie są wysuszone i spierzchnięte a delikatne i pomadka matowa zdecydowanie lepiej na takich zadbanych ustach się prezentuje. 

Co prawda z mocno wysuszonymi, czy spierzchniętymi ustami (chociażby po opryszczce) nie radzi sobie już tak łatwo - potrzeba tutaj mocniejszego zawodnika. Jednak do codziennej pielęgnacji celem utrzymania kondycji ust w dobrej formie - nadaje się idealnie.



SKŁAD:

Ricinus Communis Seed Oil, Polyisobutene, Octyldodecanol, Hydrogenated Polydecene, Cera Microcristallina, Synthetic Wax, Isopropyl Palmitate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Aqua, Glycerin, Rubus Idaeus Juice, BHT, Aroma, CI 77891, CI 15850


https://www.nivea.pl/shop/pielegnujacy-balsam-do-ust-w-kulce-malina-i-czerwone-jablko-90058002980300108.html


Czytaj dalej »

niedziela, 6 maja 2018

Ultrabogaty Olejek Myjący Rogé Cavaillès - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was recenzję kolejnego produktu marki Rogé Cavaillès z serii Dermo-UHT, a mianowicie Ultrabogatego Olejku Myjącego.


OD PRODUCENTA:


Dermo-U.H.T. - Specjalnie opracowany dla skóry bardzo suchej i atopowej, Olejek myjący o wysokiej tolerancji zapewnia maksymalną ochronę, dbając jednocześnie o skórę.

Opracowana wspólnie z dermatologami formuła zawiera wyłącznie składniki bezpieczne dla skóry oraz starannie dobrane substancje myjące, które delikatnie działają na skórę.

Olejek myjący Dermo-U.H.T charakteryzuje się 15% koncentracją kompleksu Dermo-U.H.T. oraz i silnie łagodzących substancji czynnych. Wyjątkowo bogaty olejek myjący stymuluje proces naprawy naskórka i łagodzi uczucie swędzenia.

Silne aktywne składniki: Zaczerwienienia skóry o 50% mniej widoczne już po dwóch dniach! (1) Dzień po dniu skóra odzyskuje ukojenie i uczucie komfortu.




MOJA OPINIA: 

Na wstępie wspomnę, że produkt jest uniwersalny, ponieważ nadaje się zarówno do pielęgnacji ciała, jak i twarzy. W obu przypadkach sprawdza się tak samo dobrze, dbając kompleksowo o skórę. 

Olejek znajduje się w butelce z pompką, o pojemności aż 500ml. Ma lekko żółte zabarwienie, pozostając jednocześnie transparentnym. Producent zapewnia, że olejek jest bezzapachowy, ja natomiast wyczuwam lekki, delikatny zapach - jak dla mnie bardziej neutralny, niżeli wyjątkowo ładny, czy też nieprzyjemny. 

Olejek ma lekką, płynną konsystencję, o formule raczej żelowej niżeli tłustej, oleistej. Kosmetyk w kontakcie z wodą, czy też wilgotną skórą delikatnie się pieni. Nie spodziewajmy się mnóstwa piany, jednak wyraźnie dostrzegalna jest reakcja, jaka zachodzi podczas mycia.
Olejek jest dosyć wydajny, niewielka ilość starcza do mycia ciała, czy twarzy, dzięki czemu mamy pewność, że produkt za szybko się nie skończy.

W kąpieli/pod prysznicem - łagodnie, ale skutecznie oczyszcza ciało z zanieczyszczeń, jednocześnie działając niesamowicie delikatnie i bezpiecznie. Moja skóra miewa tendencję do miejscowych przesuszeń, czy podrażnień. Okolice kolan, czy łokci na takie przypadłości narażone są najbardziej. Zauważyłam, że codzienna pielęgnacja z kosmetykami Rogé Cavaillès sprawiła, że skóra jest delikatna, ukojona i gładka w dotyku. Nie mam problemów z przesuszoną skórą i podrażnieniami, co dla mnie jest niezwykle istotne. 

Używany do twarzy - zapewnia dokładny demakijaż. Stosuję go jako krok pierwszy przy demakijażu do rozpuszczenia makijażu i przygotowując jednocześnie twarz do dalszych etapów. Do demakijażu oczu nie stosowałam tego olejku, gdyż mam obecnie przedłużone rzęsy i wszelkie produkty z olejami im nie służą. Skóra po zastosowaniu Ultrabogatego Olejku Myjącego nie jest ściągnięta, a przyjemnie miękka i czysta. Produkt nie pozostawia na powierzchni skóry tłustej warstwy, co dla niektórych na pewno będzie cenną informacją. 



Ultrabogaty Olejek Myjący to produkt dla osób ze skórą skłonną do podrażnień, wrażliwą, suchą i atopową. Produkt idealnie wpisuje się w zapotrzebowanie takiej skóry. Moje ciało i twarz są ukojone, delikatne w dotyku i wyraźnie nawilżone. Suche miejsca, które odnaleźć można było na moim ciele bezproblemowo - w chwili obecnej nie występują. Skóra jest wdzięczna za produkty, które pojawiły się w mojej pielęgnacji. 

Ciało wygląda zdrowiej oraz młodziej - dzięki nawilżeniu, gładkości i miękkości, jakie zafundowały produkty marki Rogé Cavaillès

Jeśli nie znacie jeszcze marki to warto się rozejrzeć za produktami i jeśli będziecie mieli możliwość - wypróbujcie, a nie pożałujecie :)



Strona producenta: https://www.rogecavailles.pl/


Strona marki na Instagramie:  https://www.instagram.com/rogecavailles_polska/

Dostępność produktów: apteki

Cena: około 40zł
Czytaj dalej »

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Nowe produkty do kąpieli i pod prysznic marki Rogé Cavaillès - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam nową markę na rynku polskim, którą miałam okazję poznać. Marka, z którą poznawałam się przez ostatni miesiąc to Rogé Cavaillès. 


Rogé Cavaillès – ponad 90 lat doświadczenia w pielęgnacji wrażliwej skóry! 

Jeśli masz wrażliwą skórę, Twoim priorytetem staje się odpowiednia pielęgnacja, ochrona i złagodzenie podrażnień. Ale właściwa pielęgnacja wrażliwej skóry nie znaczy wcale, że nie można czerpać z niej przyjemności!

Z Rogé Cavaillès dajesz swojej skórze właściwą ochronę, na którą zasługuje, jednocześnie zapewniając ucztę swoim zmysłom!

Produkty Rogé Cavaillès zawierają w sobie unikalne połączenie niedrażniących składników dobranych do potrzeb wrażliwej skóry oraz przyjemną konsystencję i zapach.
„Jeśli masz wrażliwą skórę, twoim priorytetem staje się odpowiednia pielęgnacja,ochrona i złagodzenie podrażnień”. » 
Optymalna pielęgnacja skóry
Nasze produkty, opracowane z myślą o ochronie wrażliwej skóry, są odpowiednie dla całej rodziny.  
Testowane klinicznie przez dermatologów i ginekologów

Wzbogacone aktywnym kompleksem lipidowym Surgras

Hipoalergiczne, wolne od substancji drażniących i parabenów.  
Pionierzy w pielęgnacji wrażliwej skóry

W 1855 roku słynna apteka Rogé Cavaillès przy bulwarze Haussmann w Paryżu z myślą o swoich klientach zaczęła opracowywać receptury kosmetyków do pielęgnacji różnych rodzajów skóry . W roku 1924 w tej właśnie aptece powstało mydło emoliencyjne na bazie kompleksu lipidowego Surgras!

Kompleks lipidowy Surgras: sprzymierzeniec wrażliwej skóry 
Skóra codziennie narażona jest na szereg niesprzyjających czynników. W czasie kąpieli, pod prysznicem, surfaktanty w połączeniu z twardą wodą uszkadzają naturalną barierę ochronną skóry. Jednym ze skutków jest napięta i przesuszona skóra oraz towarzyszące temu uczucie dyskomfortu. 

Aby zwalczać te nieprzyjemne objawy, Rogé Cavaillès opracował „surgras”, kompleks lipidowy, który zapewnia ochronę skóry. Chroni on skórę przed czynnikami zewnętrznymi, zapewniając uczucie miękkości i komfortu. 
Aktywny kompleks lipidowy Surgras

Kompleks lipidowy Surgras nowej generacji – efekt prac badawczych Rogé Cavaillès — pomaga odbudować naturalną warstwę ochronną skóry w całkowicie nowy sposób, z wykorzystaniem nowego aktywnego składnika: Surgras oliwa z oliwek. Pozostawia on skórę jeszcze bardziej miękką i poprawia jej komfort. 




Dzisiaj napiszę Wam o dwóch produktach pielęgnujących ciało pod prysznicem czy podczas kąpieli, czyli o Aksamitnym olejku do kąpieli i pod prysznic oraz  Kremie pod prysznic masło shea & magnolia.




Aksamitny olejek do kąpieli i pod prysznic

Nie musisz już wybierać między pielęgnacją Twojej wrażliwej skóry a przyjemnością płynącą z codziennego prysznica.

Nasz Aksamitny olejek o kąpieli i pod prysznic łagodnie oczyszcza i głęboko odżywia skórę suchą i wrażliwą.

Jego formuła wzbogacona o naturalne olejki ze słodkich migdałów i oleju arganowego sprawia, że skóra jest aksamitnie gładka, miękka i głęboko odżywiona.

Dzięki zmiękczającym składnikom, chroni skórę przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi.

Jego bogata, nietłusta i gęsta konsystencja oraz delikatnie pachnąca piana sprawią z pewnością, że każdy prysznic stanie się jeszcze przyjemniejszy.  




 MOJA OPINIA:

Produkt, który jako pierwszy poddam mojej ocenie to olejek do kąpieli i pod prysznic. Od jakiegoś czasu w mojej pielęgnacji olejki pełnią dosyć ważną rolę - zarówno do mycia ciała, oczyszczania twarzy, czy tez pielęgnacji ciała i włosów. 

Jak tylko dowiedziałam się o produktach marki Rogé Cavaillès wiedziałam, że te formuły w postaci olejku będą jako pierwsze gościły w mojej łazience. 

Olejek do kąpieli i pod prysznic jest płynny, nie za rzadki, ale i niezbyt gęsty. Ma konsystencję żelowo-olejową, a to znaczy, że nie jest typowym tłustym produktem (jak te do nawilżania i odżywiania ciała). 

Olejek jest niesamowicie wydajny i niewielka jego ilość wystarcza do dokładnego umycia ciała podczas kąpieli. 

Olejek ma barwę pomarańczową oraz zapach przyjemny i otulający. Wyczuwalna jest lekko słodkawa woń, która w połączeniu z olejkiem arganowym działa odprężająco na zmysły. 

Olejek dosyć dobrze się pieni i dokładnie oczyszcza skórę. Produkt jest hipoalergiczny, przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej. Działa bardzo delikatnie na skórę, nie podrażnia jej i nie sprzyja powstawaniu niespodzianek.



Często miewam skórę przesuszoną i podrażnioną (przez nieodpowiednie produkty pielęgnacyjne), co automatycznie powoduje, że dosyć ostrożnie podchodzę do wszelkiego rodzaju nowości myjących. 

Muszę przyznać, że w przypadku tego olejku bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, bo mimo swoich hipoalergicznych właściwości ładnie i subtelnie pachnie, dobrze się pieni i nie tylko myje, ale i pielęgnuje skórę ciała. 

Ciało jest wypielęgnowane, nawilżone i miękkie w dotyku. Skóra nie ciągnie się, nie łuszczy i wygląda zdecydowanie zdrowiej niż przy niejednym produkcie do mycia ciała. 





Krem pod prysznic masło shea & magnolia

Nie musisz już wybierać między pielęgnacją Twojej wrażliwej skóry a przyjemnością płynącą z codziennego prysznica. 

Krem pod prysznic został wzbogacony w masło shea, które delikatnie oczyszcza oraz głęboko odżywia suchą i wrażliwą skórę.

Krem pod prysznic z masłem shea i kwiatem magnolii zawiera zmiękczające składniki, które chronią skórę przed agresywnymi zewnętrznymi czynnikami oraz dbają o jej odpowiednie nawilżenie. Po głębokim nawilżeniu, skóra jest miękka, odzyskuje gładkość i uczucie komfortu.

 Naturalny ekstrakt z magnolii, delikatny zapach białego kwiatu i ultra kremowa konsystencja z pewnością Cię zachwycą. 



  MOJA OPINIA:

Drugim produktem, który miałam okazję poznać na własnej skórze to krem pod prysznic z masłem shea i magnolią. 

Ten produkt ma bardziej otulający i romantyczny, ma kwiatowy zapach. Zdecydowanie umila kąpiel, bo niesamowicie odpręża i relaksuje. 

Postać kremowa, mleczna i odpowiednio gęsta - nie przelewa się przez palce. Podobnie jak w przypadku olejku - krem doskonale się pieni, dzięki czemu możemy dokładnie umyć ciało z zanieczyszczeń. 

Działa łagodnie, ale skutecznie. Oczyszcza, pielęgnuje i łagodzi drobne podrażnienia. Skóra jest ukojona, oczyszczona i nawilżona. Krem nie tylko oczyszcza i myje, ale też dba o doskonale nawilżenie i nawodnienie skóry. Nie jest ściągnięta i tępa, a miła w dotyku i delikatna. 

Pojemność produktów to 250ml, które starczyły spokojnie na miesiąc codziennego stosowania - stosowałam zamiennie, by poznać każdy produkt namacalnie. 

Przy codziennym stosowaniu dostrzegłam, że skóra jest wypielęgnowana, nawilżona i w lepszej kondycji. Miejsca najbardziej podatne na wysuszenia, jak łokcie, czy kolana są gładkie, delikatne i nawilżone. Nie odczuwam nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia czy podrażnienia skóry - obydwa produkty sprawiły, że mam ochotę na więcej

W zapasach dzięki uczestnictwu w Konferencji Meet Beauty i życzliwości marki Rogé Cavaillès mam wersję orzeźwiającą olejku i już wiem, że na letnie dni sprawdzi się idealnie ;) 

A Wy znacie te produkty? Który produkt z asortymentu marki najchętniej przetestowalibyście na swojej skórze? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, a tymczasem dziękuję Wam za to, że tu jesteście i zapraszam Was na strony producenta - jestem pewna, że produkty Was zainteresują :) 



Strona producenta: https://www.rogecavailles.pl/


Strona marki na Instagramie:  https://www.instagram.com/rogecavailles_polska/

Dostępność produktów: apteki

Cena: około 30zł
Czytaj dalej »

wtorek, 6 lutego 2018

Kompleksowa pielęgnacja dłoni i paznokci,a wszystko dzięki marce Orphica.

Heeej!

Zapewne każda kobieta wie, co jest jej wizytówką. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze spotykając jakąkolwiek kobietę patrzę na jej włosy oraz na jej dłonie i paznokcie. Według mnie każda kobieta - nawet przeciętnej urody, mająca zadbane dłonie i paznokcie oraz piękne włosy jest atrakcyjniejsza po stokroć od kobiety, która jest cudownie ubrana, ma piękny makijaż, a przy tym obgryzione paznokcie, lub z odpryskami lakieru czy też tłuste włosy. Nie wymagam manicure - ważne, by dłonie były czyste, ani gwiazdorskich fryzur - czysta i pachnąca kobieta to piękna i zadbana kobieta. Takie jest moje zdanie. 

Jeśli już o dłoniach i paznokciach mowa pokażę Wam tutaj trzy produkty, które pomogą Wam zadbać o naturalne piękno. 

Marka Orphica zaskoczyła po raz kolejny - tym razem skupiła się na produktach ukierunkowanych do konkretnej partii ciała. W zestawie mamy peeling do dłoni, krem do dłoni oraz odżywkę do skórek i paznokci. 

TOUCH KREM DO RĄK – 100 ML

WEDLE PRODUCENTA:

Dłonie wymagają kompleksowej pielęgnacji, ponieważ każdego dnia narażane są na działanie czynników zewnętrznych. Bakterie, szkodliwe substancje, a w zimie niskie temperatury przyczyniają się do powstawania mikrourazów, pękania skóry, nadmiernego złuszczania naskórka oraz utraty elastyczności. Aby zapomnieć o szorstkiej skórze i odpowiednio zatroszczyć się o wygląd rąk, marka ORPHICA stworzyła linię TOUCH, czyli regeneracyjno-pielęgnacyjną terapię na dłonie.

TOUCH krem do rąk z formułą Intensive Moisture Therapy sprawia, że skóra dłoni jest intensywnie zregenerowana, bardziej elastyczna i napięta, a na jej powierzchni tworzy się niewidzialna warstwa ochronna, która wiąże wodę. Naturalne składniki kremu nawilżają suchą i podrażnioną skórę, przyspieszają proces jej regeneracji, wygładzają zmarszczki na dłoniach, a dodatkowo mają działanie odżywcze oraz antyoksydacyjne. Produkt został przebadany dermatologicznie.

MOJA OPINIA:


Krem to pierwszy produkt, jakiemu przyjrzymy się bliżej. W miękkiej tubie o minimalistycznym wyglądzie znajdziemy aż 100 ml produktu, który będziemy używać przez długi okres czasu. Krem do rąk bardziej nazwałabym lotionem/balsamem, gdyż jego konsystencja jest lekka, bardzo przyjemna, nie za gęsta i niezbyt ciężka. Produktu wystarczy większa kropla, by bez problemu pokryć nim całe dłonie. 

Krem ma przepiękny zapach - jak większość produktów marki, są do siebie bardzo zbliżone. Uprzyjemnia to użytkowanie i dłonie chciałoby się wąchać i wąchać. Krem jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, idealnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. 

Odczuć można niemal natychmiastowo ukojenie, a także widać, jak skóra pije krem jak esencję. Testowałam wiele kremów, ale ten jest wyjątkowo świetny. Pięknie pachnie, ma lekką i przyjemną konsystencję, błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia na powierzchni lepkiej warstwy, a otoczkę pielęgnującą delikatną skórę dłoni. 

Krem jest niesamowicie wydajny - stosuję już ponad dwa miesiące i jest jeszcze sporo produktu. Cieszy mnie ten fakt, bo przyznaję - nie chciałabym się z nim za szybko rozstawać!
Lekka, a bardzo bogata formuła sprawia, że  dłonie przy regularnym stosowaniu są niesamowicie gładkie, mięciutkie, odżywione i wyglądają kilka lat młodziej. Tak, tak - na dłoniach widać szybciej upływ lat, niżeli na twarzy. Każde wysuszenie, spękanie skóry sprawia, że mimo młodego wieku - dłonie mamy jak u wiekowej kobiety. Nie bez powodu mówi się, że dłonie są wizytówką kobiety. 

Krem ma działanie opóźniające starzenie, koi i nawilża, a także napina skórę i poprawia jej elastyczność. Jak dla mnie - numer 1 wśród kremów do rąk na chwilę obecną. 



TOUCH PEELING DO RĄK – 100 ML

WEDLE PRODUCENTA:

Skóra na dłoniach bardzo często bywa wrażliwa i szybko ulega podrażnieniom. Szorstkie, napięte i zaczerwienione dłonie z przebarwieniami nie wyglądają estetycznie. Aby temu zapobiec, marka ORPHICA stworzyła linię TOUCH, czyli regeneracyjno-pielęgnacyjną terapię na dłonie.

Codzienne stosowanie delikatnego peelingu do rąk z linii TOUCH z formułą Oil & Vitamin Therapy sprawia, że skóra dłoni jest głęboko nawilżona i odpowiednio zmiękczona, a na jej powierzchni tworzy się niewidzialna warstwa ochronna, która wiąże wodę. Peeling zawiera naturalną substancję ścierną z nasion żurawiny, która pomaga pozbyć się martwego naskórka, odżywia oraz działa uelastyczniająco na suchą, podrażnioną skórę, nadając jej uczucie gładkości. Peeling TOUCH wygładza zmarszczki na dłoniach, a dodatkowo przyspiesza regenerację naskórka, zapobiegając jego wysuszeniu. Produkt został przebadany dermatologicznie.

Aby zapewnić sobie kompleksową pielęgnację, zaraz po użyciu peelingu do rąk TOUCH zastosuj krem do rąk z tej samej linii, który będzie uzupełnieniem regeneracyjno-pielęgnacyjnej terapii na dłonie.


MOJA OPINIA:


Peeling ma takie same opakowanie i tą samą pojemność. Wystarczy wycisnąć odpowiednią ilość produktu przez otwór umieszczony na dole opakowania. 

Seria TOUCH ma tą samą nutę zapachową, stąd też nie będzie zdziwieniem jak napiszę, że peeling pachnie tak samo :) 

Peeling ma kremową konsystencję, w której zanurzone są zmielone nasiona żurawiny. Peeling działa niesamowicie delikatnie, ale bardzo skutecznie. Wystarczy delikatny masaż, trwający kilka minut, aby odkryć zupełnie nową skórę na dłoniach. 

Co ten peeling robi - musicie go wypróbować. Kiedyś miałam okazję wypróbować produkty do rąk marki  Peggy Sage i stwierdziłam, że w życiu nie używałam lepszych produktów. Po kilku latach znalazłam swoje hity i są to produkty marki Orphica. 

Dłonie są niesamowicie gładkie, mięciutkie i delikatne w dotyku. Skóra staje się napięta, oczyszczona i pozbawiona zrogowaceń. Stary naskórek, suche miejsca, spierzchnięta skóra - zapomnijcie o tym. 

Peeling jest równie wydajny co krem, jednak wiadomo - z uwagi na cel użytkowania skończy się zdecydowanie szybciej. Tutaj należy użyć nieco większą ilość, ale nadal uważam, że nie trzeba produktu nakładać nie wiadomo ile. Przy regularnym stosowaniu wystarczy kropla - gdy potrzeba nam zabiegu SPA dla dłoni - lepiej użyć więcej. Jedno jest pewne - peeling pomoże pozbyć się suchego, zniszczonego naskórka, a odkryje piękne, młode, zdrowe i wypielęgnowane dłonie.




TOUCH ODŻYWKA DO PAZNOKCI I SKÓREK – 15 ML

WEDLE PRODUCENTA:

Zadbane dłonie oraz wypielęgnowane paznokcie to nasza wizytówka. Niestety, piękne, zdrowe i silne płytki paznokciowe bywają niekiedy tylko marzeniem. Paznokcie często są słabe i łamliwe, a skórki wokół nich zadzierają się i przesuszają. Aby temu zapobiec, marka ORPHICA stworzyła linię TOUCH, czyli regeneracyjno-pielęgnacyjną terapię na dłonie.

TOUCH odżywka po paznokci i skórek z formułą Deep Regeneration Therapy sprawia, że nawet suche i zniszczone stylizacją oraz zabiegami chemicznymi paznokcie są wzmocnione, zregenerowane oraz odpowiednio nawilżone. Naturalne składniki odżywki zmiękczają oraz pielęgnują suche skórki, dodają blasku i zapobiegają rozdwajaniu się paznokci, przez co są bardziej odporne na działanie czynników zewnętrznych. Produkt został przebadany dermatologicznie.


MOJA OPINIA:

Ostatni produkt, który miałam okazję poznać bliżej, czyli odżywka do skórek i paznokci. Do tej pory moim ulubieńcem w tej kategorii był produkt marki Evree. 

Odżywka umieszczona w wąskiej, niewielkiej tubce z wygodnym aplikatorem w postacie pędzelka. Po oczyszczeniu i osuszeniu dłoni - aplikujemy produkt na paznokcie i skórki, znajdujące się wokół. Zawsze przy tego typu produktach masuję paznokcie i wcieram produkt do całkowitego wchłonięcia. Można dłonie po tym zabiegu umyć, ale ja tego nie robiłam. 

Stosowałam produkt na wieczór, przez co przez noc odżywka miała szansę zadziałać lepiej.
Przy regularnym stosowaniu zauważyłam zdecydowaną poprawę kondycji paznokci, a skórki były nawilżone - nie odstawały jak strach na wróble. 

Paznokcie stały się twarde, mocniejsze i ujednolicony został koloryt płytki - bez przebarwień i pęknięć. 

Skórki zostały zregenerowane, zmiękczone i elastyczne. Płytka odbudowana, nawilżona i wygładzona. Paznokcie stały się bardziej wytrzymałe na uszkodzenia, nie rozdwajają się i nie łamią tak łatwo. 

Kolejny produkt, który uzupełnia kompleksową pielęgnację i dba o to, by dłonie były piękne, zadbane, nawilżone i młodo wyglądały. 

Całe trio to moje must have - w sezonie zimowym to zbawienie dla naszej wrażliwej i podatnej na mikro-urazy skóry dłoni. Tak niewiele potrzeba, by dłonie wyglądały perfekcyjnie i zawsze młodo. Z czystym sumieniem polecam i potwierdzam, że marka Orphica nie zawiodła mnie jeszcze i z każdą kolejną serią produktów zachwyca bardziej. 






Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...