Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinybox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinybox. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 marca 2015

Nowości lutego i paznokcie miesiąca ;)

Witajcie!

Dzisiaj szybki post podsumowujący ubiegły miesiąc. Pojawiło się kilka nowości kosmetycznych i jedna niekosmetyczna. Z zakupu niekosmetycznego jestem bardzo zadowolona, reszta nowości to nieznane mi dotąd produkty, które dzięki firmom Evree, Elfa Pharm, TBS, Dermika itd. będę miała przyjemność poznać. I na koniec pokażę Wam kolory, jakie gościły na moich pazurkach w miesiącu lutym. 


Nowości: 
1. Okulary Ray-Ban Justin 4165 - świetnie zrobione, dopasowane, idealne. 


2. Olejki Vis Plantis od Elfa Pharm - jest coś do włosów, do ciała i do twarzy. Kompleksowa olejkowa pięlęgnacja, o której wkrótce pojawi się recenzja zbiorcza ;)



3. ShinyBox Gift of Love -  zawartość najlepsza z możliwych ;)



4. Olejek do ciała Evree - kuracja modelująca



Paznokcie lutego:

1. Piękna soczysta czerwień Eveline



2. Hybryda (kolor uzyskany dzięki pomieszaniu Eveline z poz.1 oraz lakieru Golden Rose Rich Color nr 123, oczywiście z dodatkiem topu hybrydowego)


3. Rimmel by Rita Ora nr 203 Lose Your Lingerie


To byłoby na tyle. W porównaniu do zeszłego miesiąca jest skromnie, ale wierzcie mi - mam co testować i co recenzować. Sporo produktów już poznałam na tyle, by niebawem podzielić się z Wami opiniami na ich temat. 


Czytaj dalej »

czwartek, 29 stycznia 2015

Nowości stycznia, czyli co obecnie testuję - część 2.

Witajcie!

Była część pierwsza, a więc przyszedł czas na ciąg dalszy nowości ;) Zapraszam do oglądania. 


Styczniowy ShinyBox Winter in the city. Bardzo interesujący box, niestety nietrafionym produktem okazał się puder w kulkach Glazel - niestety na mojej twarzy efektu ZERO :( Prócz tego produktu balsam myjący do włosów Sylveco, peeling do twarzy Sylveco, balsam do ust Vedara i serum do twarzy Beautyface


Poczynione drobne zakupy w Bath&Body Works. Promocja 3 produkty + 2 za grosz skusiła skutecznie. 
 


Na koniec LawendowaSzafa24.pl i nowości - o masce drożdżowej tyle dobrego czytałam, że nie sposób jej nie wypróbować. Podobnie produkty Bajkal Herbals i Duet na brzozowym propolisie Agafii


Znacie, lubicie? O czym chcecie posty w pierwszej kolejności? Wkrótce część trzecia i zarazem ostatnia styczniowych nowości. Ostatnia część to produkty typowo pielęgnacyjne - znajdzie się coś do twarzy, do włosów i do ciała. Różnorodność totalna ;) 


Czytaj dalej »

czwartek, 1 stycznia 2015

Zmywacz do paznokci w chusteczkach Nailnu - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj szybki post na temat kolejnego produktu, znalezionego w grudniowej edycji ShinyBox. Mowa o zmywaczu do paznokci w chusteczkach NAILNU. Na wstępie tylko powiem, że taki wynalazek powinna mieć każda kobieta w torebce - idealne rozwiązanie w kryzysowej sytuacji ;)



W kartonowym opakowaniu znajduje się 10 sztuk pojedynczo zapakowanych chusteczek. Wygodna i poręczna forma, gdy chcemy zabrać ze sobą chociażby jedną czy dwie chusteczki - nie trzeba zabierać całego opakowania, a dodatkowo świeżość chusteczek nie pogarsza się wraz z otwarciem pudełka. 

W każdej saszetce znajduje się złożona chusteczka nawilżona preparatem do zmywania paznokci. I tutaj pierwsze zaskoczenie - brak wyczuwalnego, charakterystycznego dla zmywaczy zapachu. Nawet mój facet był zdziwiony tym faktem i podobał mu się zapach. Chusteczka pachnie kwiatowo, dość specyficznie, ale przyjemnie. Zapach utrzymuje się na dłoniach po użyciu chusteczki. 

Drugim zaskoczeniem jest sama chusteczka - spodziewałam się mokrej, dobrze nasączonej płynem chusteczki, a tymczasem wewnątrz saszetki znajduje się miękka chusteczka, nasączona dość skromnie oleistą substancją. Dłonie i paznokcie po zastosowaniu są lekko natłuszczone i pokryte ochronną warstwą. Mimo tej warstwy lakier można nakładać chwilę po zastosowaniu chusteczki. 


Trzecim zaskoczeniem był fakt, że chusteczka zmyła dokładnie paznokcie u obu rąk, pomalowane czerwonym lakierem (baza, dwie warstwy lakieru i top seche vite). Owszem trwało to nieco dłużej niż przy standardowym zmywaczu, ale chusteczka dała radę. Powiem tak - nie oczekiwałam fajerwerków, ale chusteczki Nailnu naprawdę poradziły sobie nienagannie. Fakt, że potrzeba trochę czasu i cierpliwości, ale gdy potrzebujemy zmyć lakier, a nie mamy przy sobie zmywacza i wacików - chusteczka idealnie spełni tą rolę.

Ciekawy wynalazek, chętnie go przetestowałam. Uważam, że warto mieć takie gadżety w torebce - tylko cena 19zł za 10 saszetek jest chyba nieco wygórowana - co myślicie? 






Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...