Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 stycznia 2018

Sukcesy i porażki - podsumowanie roku 2017 i jakie plany na rok 2018.

Heeeej!

Długo mnie tutaj nie było, ale sporo rzeczy się nałożyło. Głównym moim pochłaniaczem czasu przez ostatnie kilka miesięcy była praca. Nastąpiło kilka zmian, które wymagały ode mnie bardzo dużego zaangażowania, jak i były czasochłonne. To sprawiało, że powrót do domu był nagrodą za ciężki dzień, a co za tym idzie - nie myślałam o niczym innym, jak o kąpieli, relaksie i totalnym wyłączeniu się z myślenia.

To, a także kilka innych kwestii sprawiło, że moje plany/cele po części udało się , a po części niestety nie - zrealizować. 

SUKCESY 2017 to z całą pewnością:

- zmiana stanowiska pracy, nad czym pracowałam dość długo, ciężko i nie ukrywam, że wiele nerwów i stresów mnie to kosztowało, ale DAŁAM RADĘ, z czego jestem niesamowicie DUMNA!

źródło: www.centrumkariery.edu

- podszkolenie swojego języka angielskiego, który miał pomóc mi w wielu kwestiach. DAŁAM RADĘ - angielski zdecydowanie wg mnie jest na lepszym poziomie, co sprawia mi dużą radość. Chciałabym to kontynuować w tym roku, ale wszystko przede mną.

źródło: www.eskk.pl


- większa wiara w siebie dała mi bardzo dużo, a nad tym także musiałam popracować! Do tej pory nie do końca, nie w 100% jestem pewna swoich decyzji, ale pracuję nad tym, a to już dla mnie niesamowity SUKCES.

źródło: demotywatory.pl

- poznałam wiele ciekawych osób, uczestniczyłam na kilku ciekawych wydarzeniach, m.in. spotkaniu z redakcją Face&Look, Meet Beauty, małym SoB i innych. Co oznacza nic innego, jak to, że nie stoję w miejscu i staram się coś ze sobą zrobić, rozwijać siebie i swój blog oraz nawiązywać ciekawe kontakty i znajomości. Wszystko w sumie składa się na ZADOWOLENIE i chęć dalszej pracy nad sobą i samodoskonaleniem. 







- byłam na fantastycznych wakacjach w Grecji. To były idealne wakacje, które na długo zapamiętam. Spędziłam fantastycznie czas, odpoczęłam, zresetowałam się i nabrałam energii do dalszej pracy. 





- zaręczyłam się! I to chyba było największe zaskoczenie, ale zarazem największa radość i spełnienie tego roku! 


 
PORAŻKI 2017 to niestety:

- nie wytrwałam w diecie. Uważam, że na starcie byłam przegrana, bo nie bardzo w siebie wierzyłam, nie byłam wystarczająco zmotywowana i konsekwentna. Nauczona doświadczeniem wiem, że tak restrykcyjnych postanowień powinnam unikać, a zmodyfikować je tak, aby były bardziej realne i możliwe do spełnienia. Nowy Rok, nowe lekcje na przyszłość. 

- nie piłam dziennie minimum 1,5l wody. Nie ukrywam - zastosowałam się i dzielnie w tym trwałam przez ponad miesiąc, ale nastąpił pewnie przewrót i nieplanowane wydarzenie w mojej codzienności - plan wziął w łeb ;/ Ale wiem, że to możliwe, realne - będę walczyć stopniowo, aż wejdzie mi to w krew. Już wiem, że się da - ale nic nie może mi psuć planów :)

- nie planowałam każdego tygodnia, miesiąca tak jak sobie to wymyśliłam. Brak czasu, brak pomysłów, brak motywacji i chęci sprawiły, że nie mogło się to udać. Ale - zamierzam z tym walczyć.

- nie pisałam regularnie postów na blogu. Nad tym ubolewam najbardziej, bo ucierpiał na tym blog, moja wiarygodność, moja aktywność i Wasza sympatia do mnie. Moja wina, czynniki ode mnie niezależne oraz za krótka doba - to wszystko sprawiło, że tak to wygląda, nie inaczej.

- nie schudłam. A wręcz przeciwnie - chyba nawet przybrałam na wadze ;/ Takie ponosi się konsekwencje nieregularnych posiłków, które zjadało się o 21-23 po powrocie do pracy. Teraz zmieniły się moje godziny pracy, co mnie cieszy. Będzie mi zdecydowanie łatwiej w każdej dziedzinie życia. 


Wiecie już, co sprawiło mi trudność, co przerosło moje oczekiwania, ale też co zaliczam do swoich sukcesów ubiegłego roku. Szczerze? Rok 2017 był dla mnie ciężkim, ale fantastycznym zarazem rokiem. Jeśli miałabym przeżyć go jeszcze raz - nic bym nie zmieniała, może jedynie trochę zadbała o detale. Wiem, że porażki dają kopa do działania i są nauką na przyszłość. Teraz wiem, że cele powinny być ambitne, ale realne. Nie sukcesem jest bowiem zrobienie czegoś, co było banalne w wykonaniu. Sukcesem jest przezwyciężanie swoich lęków, swoich uprzedzeń, a także nie przejmowanie się opiniami innych. Warto czasem być egoistą i skupić się na własnych potrzebach, bo nikt za nas życia nie przeżyje i nikt nie zrobi tego lepiej niż my sami. Dlatego moim głównym postanowieniem tego roku jest - rób swoje i nie patrz na to, co mówią i myślą inni. 



Tym oto sposobem - życzę Wam pięknego, udanego, pełnego samospełnienia i sukcesów roku. Niech Wasze plany się nie spełniają, a je spełniajcie! Róbcie wszystko, by przeżyć każdy dzień najlepiej jak się da. 



Czytaj dalej »

niedziela, 1 stycznia 2017

Kalendarz Rok z Ewą Chodakowską, czyli mój plan na 2017 rok.

Witajcie!

Dzisiaj drugi post z cyklu pomocnicy w dążeniu do celu na 2017 rok. Był już post o planerze PAPERDOT, który ma pomóc mi się zorganizować w każdej kwestii, a dzisiaj będzie o kalendarzu, który ma pomóc przekształcić fałdy tłuszczu na mięśnie. 
To będzie mój rok, to będzie rok z Ewą Chodakowską. Mówcie co chcecie - są różne opinie na jej temat, ale zmieniła życie niejednej kobiety i nikt jak ona tak nie motywuje. Wpisy na FB potrafią dać kopa i tak też oto powstał pomysł - w zasadzie ostatnia deska ratunku. Prowadzić dziennik fitness, w czym też mam nadzieję pomoże mi oto ten kalendarz. 

Ja swój nabyłam TUTAJ w promocji za około 23zł (teraz kosztuje nieco więcej, ale szukajcie okazji cenowych - są często).

Rok z Ewą Chodakowską - Twój Dziennik Fitness. Nowa edycja. 

Jeśli chcecie razem ze mną zapełniać na sportowo kartki z kalendarza - dołączcie do mnie ;)

Wlepki/naklejki/planner, które tu widzicie są ze strony Gym Hero (o której dowiecie się nieco więcej w innym motywującym poście.  


A teraz zapraszam do obejrzenia wnętrza! Wraz z dniem dzisiejszym - koniec z oglądaniem, czas go wypełniać ;)


1. Kalendarz jest w sztywnej okładce, dzięki czemu z pewnością będzie łatwiej znosił rzucanie nim o podłogę, gdy już nie będziemy miały ochoty na ćwiczenia, a Ewka nadal patrzy ;P





2. Spis treści, który szczegółowo opisuje cały rok wyzwań.




3. Motywujące słowa na początku każdego miesiąca, które z pewnością pomogą, dodadzą otuchy i pomogą uwierzyć w siebie. Plusem jest to, że kalendarz rozpocząć możesz w każdym dowolnym momencie - nie ma miesięcy, więc nie czekaj - zaczynaj ze mną!




4. Szczegółowe rozpisanie każdego miesiąca, dzięki czemu widać co tak naprawdę robiłaś w tym miesiącu - tutaj nie ma miejsca na lenistwo i oszustwa.



5. Każdy miesiąc to inny dodatek, który skupia się na innej partii ciała. Oprócz swoich ćwiczeń dodawaj te z danego miesiąca, a Ewa obiecuje zupełnie nowe ciało! Wierzę w to, a Wy?



6. Miejsca na zapiski dotyczące samopoczucia, dzięki czemu można poczuć się jakby faktycznie ktoś się Tobą interesował.



7. Czas na podsumowania miesiąca, czyli coś na co czeka każda z nas - EFEKTY i POMIARY.




8. Na koniec zbiorczy kalendarz na 2017, gdzie możesz zaznaczyć ważne wydarzenia, czy cokolwiek godnego zanotowania. 



To jak?? Zmotywowane? Gotowe do walki o lepsze ja? Gotowe na wyzwanie? Gotowe na nowe, lepsze, zdrowsze i piękniejsze ciało?

Ja podejmuje wyzwanie i wierzę, że mi się uda. Koniec z wymówkami, koniec ze złym samopoczuciem. Czas na mnie - czas na WAS! DO DZIEŁA ;)

Brakuje Wam motywacji - zapraszam do zajrzenia 

TUTAJ - motywujące ubrania, gadżety i akcesoria. Od dzisiaj Wasz trening już nie musi być nudny!

 TUTAJ - Ewa to jedna chodząca motywacja, kto jeszcze nie zna czym prędzej musi nadrobić ;)

 TUTAJ - moje dwie #instafriends, Ewa i Agata, które postanowiły swoją miłością do zdrowego jedzenia i zdrowego stylu życia zarażać innych. Robią to świetnie i życzę im powodzenia - więcej takich pozytywnych ludzi i świat od razu byłby barwny i piękniejszy. 

TUTAJ - mój profil na Facebooku, gdzie wstawiam więcej zdjęć (także tych motywujących). Będzie mi miło jak wpadniecie do mnie ;)




Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...