Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 kwietnia 2019

BIELENDA Camellia Oil - seria kosmetyków do twarzy i ciała.

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was post zbiorczy o produktach, które miałam okazję poznać na własnej skórze. O czym mowa? O serii produktów marki Bielenda CAMELLIA OIL. Do testowania trafiły mi się same smaczki, bo Luksusowe masło do ciała, Luksusowy eliksir do ciała oraz Luksusowe serum odmładzające. Dodatkowo przy okazji napiszę o Luksusowym płynie micelarnym do mycia i demakijażu, który kupiłam w Rossmannie na promocji i tuż przed otrzymaniem przesyłki od Bielendy zdenkowałam płyn. Czy nie jest to idealna okazja do recenzji? A i owszem ;)

O samej serii CAMELLIA OIL producent pisze:



CAMELLIA OIL to wyjątkowa linia kosmetyków przeciwzmarszczkowych stworzona z myślą o wymagającej cerze dojrzałej, również wrażliwej. Niezwykłe formuły bazujące na koreańskim OLEJU KAMELIOWYM z wyspy JEJU, zapewniają skórze wszechstronną i wielopoziomową pielęgnację wzorowaną na najlepszych koreańskich rytuałach pielęgnacyjnych aktywujących mechanizmy młodości skóry.


Ekskluzywny OLEJ KAMELIOWY znany również jako OLEJ TSUBAKI, uznawany za symbol harmonii i czystości, jest pozyskiwany z nasion kamelii japońskiej, rośliny o przepięknych kwiatach, rosnącej na urokliwej, wulkanicznej wyspie JEJU, położonej na Oceanie Spokojnym na południowym wybrzeżu Korei Południowej. Wyspa znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i na liście 7 nowych cudów natury.


Luksusowy OLEJ KAMELIOWY to prawdziwy eliksir upiększający dla skóry dojrzałej: 
- posiada bardzo wysoką ponad 80% zawartość kwasów Omega-9, dzięki czemu głęboko odżywia, nawilża i ujędrnia skórę, 
- zawiera witaminy A, B, C i E o wysokiej aktywności antyoksydacyjnej; chroni skórę przed wolnymi rodnikami, przyczyniającymi się do jej starzenia, 
- rewitalizuje i wzmacnia skórę, zatrzymuje wilgoć w naskórku, 
- stymuluje produkcję nowego kolagenu, równocześnie hamuje enzym, powodujący rozkład kolagenu w skórze, dzięki czemu działa przeciwzmarszczkowo, zwiększa elastyczność skóry oraz redukuje zmarszczki, 
- wspomaga procesy naturalnej regeneracji skóry, intensywnie nawilża jej głębsze warstwy, 
-  jest naturalnym filtrem UV.



CAMELLIA OIL Luksusowe masło do ciała



Luksusowe masło do ciała zapewnia skórze pielęgnację wzorowaną na najlepszym koreańskim modelu dbania o urodę.

Pojemność 200 ml

Widocznie poprawia wygląd i kondycję skóry dojrzałej. Skutecznie regeneruje, nawilża i zmiękcza skórę, wpływa na poprawę jędrności i elastyczności, zapobiega wiotczeniu. Zawiera ekskluzywny OLEJ KAMELIOWY o wysokiej zawartości kwasów Omega-9, który rewitalizuje i nawilża skórę, CERAMIDY, których niedobór w skórze przyspiesza procesy jej starzenia oraz OLEJ MARULA z witaminami C i E o silnych właściwościach odżywczych i antyoksydacyjnych.


MOJA OPINIA:

Masło zamknięte w typowym dla marki słoiczku o pojemności 200 ml. Odkręcane, dodatkowo zabezpieczone wewnątrz sreberkiem, aby nikt nie dostał się do środka skracając przy tym okres przydatności produktu do użycia. Masło w porównaniu do emulsji ma treściwszą, gęstszą formułę, przez co na pierwszy rzut oka widać, że działanie będzie bardziej odczuwalne. Masło jest gęste, ale bardzo dobrze się rozprowadza na skórze, nie tworząc smug i nie pozostawiając tłustej powłoki. Skóra jest natychmiast miękka, gładka i odczuwalnie nawilżona. Nie jest to tylko powierzchowny efekt, bo masło przy regularnym stosowaniu znacznie poprawie wygląd i kondycję skóry. 

Moja skóra po zimie błaga o pomstę, jest sucha, w niektórych miejscach aż skrajnie wysuszona (na wiór można byłoby rzec). Łydki, uda oraz ramiona błagają w sezonie wiosenno-letnim o dużą atencję. Pominięcie balsamowania czy wcześniejszego peelingowania sprawia, że skóra wygląda koszmarnie. Balsam, masło czy krem do ciała to nieodłączny element pielęgnacji po kąpieli, jeśli nie chcę wyglądać jak wąż gubiący skórę. 

Masło Bielenda z olejkiem kameliowym zdecydowanie poprawił wygląd i kondycję mojej skóry. Dzięki składnikom odżywczym, kwasom Omega czy witaminom skóra zdecydowanie się odwdzięczyła lepszym wyglądem. Jest miękka, sprężysta, wyraźnie bardziej napięta i nawilżona. 

Polubiłam się z masłem i fakt, że dobija już dna - wcale mnie nie cieszy. To tylko dowód na to, że faktycznie mi się sprawdza i z pewnością wrócę do niego już niebawem. 

Co dodatkowo działa na korzyść tej serii to zapach - niezwykle przyjemny, otulający i kobiecy.


CAMELLIA OIL Luksusowy eliksir do ciała


Luksusowy eliksir do ciała zapewnia skórze pielęgnację wzorowaną na najlepszym koreańskim modelu dbania o urodę. Widocznie poprawia wygląd i kondycję skóry dojrzałej. Skutecznie regeneruje, wygładza , nawilża i zmiękcza skórę, uelastycznia, zapobiega wiotczeniu.

Pojemność 150 ml

Zawiera ekskluzywny OLEJ KAMELIOWY o wysokiej zawartości kwasów Omega-9 oraz witamin A,B,C i E, który rewitalizuje, odżywia i nawilża skórę, stymuluje produkcję nowego kolagenu; NATURALNĄ PERŁĘ, która uelastycznia i pięknie rozświetla ciało oraz KWAS HIALURONOWY o silnych właściwościach nawilżających.


MOJA OPINIA:

Luksusowy eliksir rozświetlający to produkt do pielęgnacji ciała, który pełni kilka funkcji. Produkt zamknięty w butelce o pojemności 150 ml nie tylko dba o cerę nawilżając, wygładzając i regenerując, ale także rozświetla i nadaje zdrowego blasku, dzięki zawartości naturalnej perły. Emulsja ma lekką formułę i delikatny, koralowy kolor. Jest lekka, nietłusta, o subtelnym zapachu. Skóra jest mięciutka, gładka i nawilżona, dzięki czemu wygląda zdrowiej, młodziej i promiennie. Produkt jest idealny do stosowania w domu, jak i idealnie się sprawdzi w podróży przez wygodną pompkę, którą łatwo zabezpieczyć, przekręcając dozownik w bok. Nic się nie rozleje i nie wydobędzie na zewnątrz.

Emulsja działa natychmiast - dając delikatny efekt rozświetlenia i zdrowego blasku. Idealny produkt na wiosnę i sprawdzi się też latem, gdzie promienność i perłowe drobinki dodadzą skórze pięknego efektu glow. Emulsja ładnie pachnie, pozostaje ten zapach na skórze kilka godzin po aplikacji. Z uwagi na formułę dosyć lekką, nie spodziewajmy się dużej dawki nawilżenia, gdyż produkt nie należy do tych gęstych, treściwych i tłustych. Jest za to idealny po kąpieli do natychmiastowego nawilżenia i utrzymania efektu gładkiej, miękkiej skóry. Przy mocno przesuszonej, spierzchniętej skórze emulsja może sobie nie poradzić, ale bez obaw - od tego jest masło, czy treściwszy balsam. 


Jak dla mnie produkt idealny po kąpieli - daje taką dawkę nawilżenia, jakiej niezbyt wymagająca skóra potrzebuje. Jeśli codziennie używamy produktów do pielęgnacji ciała, ta emulsja będzie miłym towarzyszem codziennego rytuału.


CAMELLIA OIL Luksusowe serum odmładzające


Luksusowe serum o innowacyjnej formule olejkowych, odżywczych mikroperełek zawieszonych w nawilżającym żelu zapewnia skórze pielęgnację wzorowaną na najlepszym koreańskim modelu dbania o urodę. Serum skutecznie poprawia wygląd i kondycję cery dojrzałej. Głęboko nawilża, wspomaga rewitalizację i odżywienie naskórka. Wygładza zmarszczki, zapobiega wiotczeniu, poprawia strukturę i sprężystość skóry. Przywraca cerze piękny koloryt, promienność i blask.

Maksymalizacja mocy działania serum następuje na skórze w momencie aplikacji. Aktywne mikroperełki pękają na skórze i uwalniają odżywczą moc zamkniętego w nich oleju kameliowego.

Pojemność 30 ml

Oprócz OLEJU KAMELIOWEGO zawiera również:

- PEPTYDY pobudzają produkcję nowego kolagenu, dzięki czemu aktywnie redukują zmarszczki i zapobiegają wiotczeniu skóry. Stymulują metabolizm komórek, co prowadzi do odżywienia, ujędrnienia i rewitalizacji skóry oraz skutecznej poprawy jej struktury i sprężystości.

TREHALOZA silny składnik nawilżający i zatrzymujący wilgoć w skórze.

Wyjątkowe właściwości OLEJU Z KAMELII, jego dobroczynność dla skóry, bogactwo i moc działania spełniają najwyższe wymagania i sprawią, że skóra wokół oczu staje gładsza, jędrniejsza i ładnie napięta.



MOJA OPINIA:

Serum to coś, co uwielbiam stosować w pielęgnacji twarzy na co dzień. Dzięki skoncentrowanej formule, ma więcej aktywnych składników, które działają szybciej, dogłębniej i są zauważalne gołym okiem. Poza tym serum poza samą funkcją odżywczą, czy pielęgnacyjną, nadaje się też jako baza pod makijaż, a to czyni z niego produkt uniwersalny i wszechstronny. 

Serum zamknięte w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml, starcza na długo. Serum jest wydajne, ładnie pachnie, ma żelową konsystencję, w której zatopione są mikroperełki z olejem kameliowym, które w zetknięciu z twarzą pękają, wydobywając swe wnętrze na cerę.

Serum ma subtelny, koralowy odcień, ładny zapach i jest lekki. Niewielka ilość wystarcza do pokrycia nim całej twarzy. Co można zauważyć od razu to wygładzenie i nawilżenie. Skóra jest lekko napięta i gotowa na dalsze kroki pielęgnacyjne. Skóra nie lepi się, nie jest ściągnięta, czuć taką lekką powłokę ochronną i chwilowy efekt chłodzenia (znika bardzo szybko, bo w końcu to żel). 

Na serum z reguły śmiało można nakładać od razu podkład (bez kremu), jednak zalecałabym kilka minut odczekać z makijażem. Chociaż w moim przypadku nie zdarzyło się, by makijaż się rolował, czy zwarzył - cera zawsze wygląda promiennie i naturalnie. Nie tworzy efektu maski. Makijaż czy z serum, czy bez nie trzyma się dłużej, czy krócej. Serum nie wydłuża czasu trwałości makijażu, ale też go nie skraca. Makijaż jest nienaruszony przez kilka godzin. 

To co ważne, serum jest wydajne, poręczne i bardzo higieniczne, dzięki zastosowanej w buteleczce pompce. W moim egzemplarzu pompka działa bezproblemowo, nie zacina się, nie pluje. 

To moje kolejne serum z Bielendy i jak dotąd nie rozczarowałam się i chętnie sięgam po nowości, jakie pojawiają się na rynku (a Bielenda ostatnio szaleje z ilością nowych linii kosmetycznych). 

CAMELLIA OIL Luksusowy płyn micelarny do mycia i demakijażu

Luksusowy płyn micelarny do cery dojrzałej zapewnia skórze wszechstronne oczyszczanie wzorowane na najlepszym koreańskim modelu pielęgnacyjnym. Płyn dokładnie oczyszcza i odświeża naskórek , skutecznie usuwa makijaż i pozostałe zabrudzenia. Zapewnia skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczania, optymalnie nawilża, łagodzi podrażnienia, doskonale przygotowuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii CAMELLIA OIL.

Pojemność 500 ml

Zawiera ekskluzywny OLEJ KAMELIOWY, który jest prawdziwym eliksirem upiększającym dla skóry dojrzałej, KWAS HIALURONOWY o silnych właściwościach nawilżających oraz kojącą WODĘ RÓŻANĄ. Olej z kamelii, dzięki wysokiej, ponad 80% zawartości kwasów Omega 9, głęboko odżywia i rewitalizuje skórę, zatrzymuje wilgoć w naskórku. Działa przeciwzmarszczkowo, intensywnie nawilża.



MOJA OPINIA:

Ostatnim, a tak naprawdę to pierwszym produktem z linii Camellia Oil, jaki miałam okazję poznać i wypróbować osobiście to płyn micelarny. Płyn dorwałam na jakiejś promocji w Drogerii Hebe lub Rossmannie. Butla jest wielka, bo zawiera aż 500 ml - jest plastikowa, ale poręczna. 

To właśnie denkując ten produkt wiedziałam, że muszę wypróbować inne z tej serii - płyn bardzo przypadł mi do gustu. Jaka była moja radość, jak w moje ręce dzięki marce trafiły kolejne cuda z olejkiem kameliowym. 

Mimo, że seria dedykowana jest kobietom o cerach dojrzałych, stwierdziłam, że akurat płyn micelarny jest na tyle neutralnym produktem, że właśnie od niego postanowiłam rozpocząć przygodę. 

I co dla mnie najważniejsze przy płynach micelarnych to fakt, czy szczypie w oczy, czy nie. I tutaj przyznać muszę, że na szczęście ten płyn należy do tych delikatnych dla oczu - czyli śmiało można trzeć oczyska i łzy nie uronimy (chyba, że będziemy trzeć jak opętane to łza nie da rady - poleci). Płyn jest bardzo delikatne, o przyjemnym i charakterystycznym dla tej serii zapachem. Dosyć skutecznie usuwa makijaż, nie trzeba użyć miliona wacików do demakijażu. Dobrze rozpuszcza makijaż, nie ma z nim większych trudności. Skóra nie lepi się, nie jest ściągnięta. 

Płyn działa łagodząco, kojąco i poniekąd nawilżająco. Skóra po jego zastosowaniu jest czysta, ale i mięciutka, złagodzona i przyjemnie miękka w dotyku. 

Powiem szczerze, że płyn bardzo przypadł mi do gustu i z przyjemnością go stosowałam. Nie żałowałam zakupu - zwłaszcza w cenie oscylującej na poziomie 8-10 zł, to jak dla mnie bardzo niewiele biorąc pod uwagę pojemność.





Dziękuję Bielendzie za możliwość przetestowania innych produktów z serii Camellia Oil - to były bardzo przyjemne (i jak zobaczycie na zdjęciu - ten krem to ciasteczko!) i smaczne przy okazji :)

Jeśli zaciekawiły Was te produkty, lub też chcecie być na bieżąco z nowościami (a zapewniam, że ostatnio jest ich co nie miara) zajrzyjcie na profil marki na Instagramie, Facebooku lub stronie internetowej.


PS - Bielenda organizuje na swoim profilu na Instagramie fajny konkurs, którego szczegóły możecie poznać TUTAJ. Zachęcam Was do wzięcia udziału - ja kiedyś brałam udział i uczestniczyłam w fantastycznym wydarzeniu #bielendabodychallenge ;)


Czytaj dalej »

środa, 14 listopada 2018

BIELENDA Magic Egg - balsamy do ust w kulce.

Witajcie!

Pielęgnacja ust jest dla Was ważna? Często stosujecie pomadki matujące? Lubicie produkty w kulce, a dodatkowo ładnie i smakowicie pachnące? Jeśli odpowiedź brzmi tak - zapraszam do dalszej części :) 

Na tapetę idą balsamy do ust w kulce marki BIELENDA. Mamy Waniliową Malinę, Dziką Truskawkę i Kokos. Jeśli zapachy Was zaintrygowały to koniecznie musicie poznać je bliżej :)



Rozsmakuj się w totalnie okrągłym balsamie do ust w kształcie zabawnego jajeczka. Kolorowa „skorupka” kryje w sobie bogatą pielęgnacyjną formułę  na bazie naturalnych wosków. Atrakcyjny zapach uczyni stosowanie przyjemnym, a TY ZAKOCHASZ SIĘ W NIM OD PIERWSZEJ APLIKACJI.

BALSAM pielęgnuje i nawilża naskórek ust,  likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości, działa wygładzająco na delikatny naskórek, zabezpieczając go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.



MOJA OPINIA:




Balsamy do ust zamknięte w okrągłych jajeczkach, które przypominają znane już wcześniej EOS-y, czy też balsam z NIVEA. Balsamy zamknięte w kolorowych kulkach od razu przywołują na myśl gumy do żucia z czasów dzieciństwa (wielokolorowe zamknięte w dużej tubie - pamiętacie to?). MAGIC EGG od Bielendy są w różnych wersjach kolorystycznych i zapachowych. 

Występują w trzech wariantach - Kokos, Waniliowa malina oraz Dzika truskawka, gdzie każdy zapach charakteryzuje się także innym kolorem.

Magiczne jajeczko kryje w sobie bogatą pielęgnacyjną formułę na bazie naturalnych wosków. Działa nie tylko nawilżająco, ale i pielęgnuje delikatną skórę ust.

BALSAM pielęgnuje i nawilża naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości, działa wygładzająco na delikatny naskórek, zabezpieczając go przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Balsam idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, po peelingu, czy też pod matującą pomadkę. Chroni usta przed przesuszeniem, czy spierzchnięciem. Skóra ust jest nawilżona, gładka i delikatna w dotyku. Formuła balsamów jest lekka, nie pozostawia na powierzchni grubej warstwy, a lekką otulającą powłoczkę. Jest bezbarwny, nie nadaje ustom koloru - jedynie w pełni naturalnie podbija kolor ust. Dzięki dużej dawce nawilżenia usta ładnie się prezentują.

Ważne jest, aby stosować codziennie tego typu produkty, nie tylko w sytuacji, gdy poczujemy znaczne wysuszenie. Wtedy nawet dobrze nawilżające produkty, wazelina czy maść z wit. A radzą sobie gorzej. 

Tak jak dbamy o skórę twarzy, czy całe ciało - nie zapominajmy o delikatnej skórze na ustach. To ona bowiem narażona jest najbardziej na czynniki zewnętrzne i mniej odporna na ich szkodliwe działanie. Podobnie jak skóra wokół oczu, czy dłoni, usta także są częścią ciała, o którą troszczyć powinnyśmy się z szczególną dbałością.

Pamiętajmy o regularnym peelingu (wystarczy miód i odrobina cukru, by doskonale złuszczyć zrogowacenia - a potem zlizanie nie będzie grzechem), codziennym balsamowaniu rano i wieczorem, a czasem serwujmy im giga dawkę - właśnie maści, wazeliny lub kremów z lanoliną (ponoć doskonałe przy suchych ustach). 

Jak dla mnie balsamy to świetne rozwiązanie, bo możemy zabrać ją ze sobą wszędzie - do torebki, do płaszcza, położyć przy komputerze na stanowisku pracy, czy też w domu - by mieć zawsze pod ręką.

Balsamy Bielendy są poręczne, zakręcane, ładnie wyglądają i mają ładne zapachy - każda z nas na pewno znajdzie idealną dla siebie. Jak dla mnie hitem jest dzika truskawka, potem kokos i waniliowa malina. Słodkie zapachy, urocze opakowania i komfort, jaki dają - to jest to, czego potrzeba nam kobietom.

Poczytać o nich możecie TUTAJ





Czytaj dalej »

wtorek, 31 lipca 2018

Maseczki Crazy Mask BIELENDA - recenzja zbiorcza.

Witajcie!

Jeśli lubicie maski w płachcie, a dodatkowo podoba Wam się chwilowa zmiana w maseczkowego zwierzaka - kotka, pandę lub mopsa to koniecznie musicie tutaj zostać ;)


Wyjątkowe na polskim rynku maseczki w płatach 3D z nadrukiem zabawnych zwierzaków. Maseczki idealnie dopasowują się do kształtu twarzy i łączą pielęgnacje w koreańskim stylu z doskonałą zabawą. Śmieszny wizerunek PANDY, KOTKA i MOPSA wprawia w doskonały humor, a cera w tym czasie oczyszcza i nawilża się sama.



CRAZY MASK Nawilżająca maska w płacie MOPS

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek mopsa, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.

Maseczka to idealny sposób na odświeżenie i nawilżenie każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu. 
  • minerały morskie regenerują, nawilżają i poprawiają ukrwienie naskórka, zatrzymują wilgoć w skórze, 
  • kwas hialuronowy zapobiega utracie wilgoci i przesuszeniu naskórka, wyjątkowo głęboko i intensywnie nawilża nawet głębsze warstwy skóry, 
  • aloes nawilża, wzmacnia i wygładza naskórek, łagodzi suchość i podrażnienia.

Maseczka rewitalizuje i poprawia kondycję skóry, usuwa widoczne na twarzy ślady zmęczenia i stresu, przywracając cerze promienność i świeżość. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku cerę.


CRAZY MASK Detoksykująca maska w płacie PANDA

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek pandy, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.


Maseczka to idealny sposób na detoks i odświeżenie każdego rodzaju cery, zwłaszcza mieszanej, tłustej i trądzikowej, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.

  • bambus silnie nawilża, wygładza i ujędrnia skórę, rozświetla szary odcień cery,
  • zielona herbata wspomaga redukcję trądziku, ściąga rozszerzone pory, jest skutecznym antyoksydantem,
  • węgiel działa antybakteryjnie, posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zapchane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.
Maseczka detoksykuje skórę i poprawia jej kondycję. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku, świeżą i matową cerę. Pory zostają zwężone i mniej widoczne, a niedoskonałości zredukowane.


CRAZY MASK Oczyszczająca maska w płacie KOTEK

OD PRODUCENTA: 

Wyjątkowo wygodna w użyciu maseczka nawilżająca w plastycznym płacie 3D idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Śmieszny wizerunek kotka, który pozostaje na twarzy przez 15 minut działania maseczki wprawi Ciebie i domowników w doskonały humor, poprawi nastrój, a skóra w tym czasie będzie nawilżać się sama.


Maseczka to idealny sposób na oczyszczenie i odświeżenie każdego rodzaju cery, zwłaszcza szarej, z niedoskonałościami, dająca natychmiastowy efekt wizualnej poprawy wyglądu naskórka. Zawiera sprawdzone składniki aktywne, dzięki czemu doskonałe rezultaty widoczne są natychmiast, już po jednym zastosowaniu.
  • Algi koralowe optymalnie nawilżają i wygładzają skórę, zapobiegają jej wiotczeniu,
  • witamina C wzmacnia, regeneruje i nawilża skórę, wyrównuje koloryt, zmniejsza skłonność do przebarwień, dodaje cerze blasku,
  • ekstrakt z wiśni zawiera potas, wapń, magnez, witaminy z grupy B. Regeneruje, odżywia i ujędrnia naskórek, poprawia jego koloryt, koi, łagodzi podrażnienia.

Maseczka oczyszcza i regeneruje skórę, poprawia jej kondycję. Po zdjęciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną, pełną blasku, świeżą i gładką cerę o ładnym, wyrównanym kolorycie. Pory będą mniej widoczne, a niedoskonałości zredukowane.




MOJA OPINIA: 

MOPS – maska nawilżająca

Po otwarciu saszetki z opakowania wynurza się mopsik, który jest doskonale nasączony. Maseczka po rozłożeniu ukazuje nam mopsa, który wywołuje na sam widok uśmiech na twarzy. Saszetka po wyjęciu maski zawiera jeszcze sporo płynu, który można wykorzystać poprzez rozsmarowanie na szyi i dekolcie lub też dodatkowe nasączenie maski tuż po jej nałożeniu na twarz. 

Maska jest doskonale wycięta, bezproblemowo dopasowuje się do twarzy, nie zwisając z jej powierzchni. Po nałożeniu czekamy 15-20 minut (lub też do odczuwalnego lekkiego wyschnięcia maski) i możemy z maską robić dosłownie wszystko. A najlepiej nalać wody do wanny i oddać się błogiemu relaksowi. 

Maseczka ma delikatny, kwiatowy z nutą słodyczy zapach. Dzięki temu zabieg jest przyjemny i relaksujący. Maska nie sprawia dyskomfortu, nic nie piecze, nie swędzi, nie szczypie. 

Twarz po zdjęciu maseczki jest jeszcze wilgotna, więc warto odczekać jeszcze parę minut dając czas na lepsze wniknięcie składników. Po kilku minutach twarz bardzo się lepi, więc niezbędne jest umycie jej ciepłą wodą. Następnie warto użyć toniku i cieszyć się nawilżającym efektem po zastosowaniu maski. 

Pachnie delikatnie, słodko - kwiatowo, przyjemnie i nienachalnie. Po nałożeniu przez chwilę delikatnie piekła mnie skóra tam, gdzie była podrażniona (pod nosem, zalety niekończącego się kataru ). Po 20 minutach zdjęłam maskę, która nie zdążyła przez ten czas wyschnąć. Pozwoliłam jeszcze przez moment wchłonąć się esencji, a potem umyłam twarz, bo była nieprzyjemnie klejąca, przetarłam ją tonikiem i nałożyłam krem. Twarz po maseczce była dobrze nawilżona, gładka, promienna. Podoba mi się ten efekt.

Twarz po użyciu maseczki jest niesamowicie nawilżona, gładka i promienna. Idealnie spisywać się będzie po opalaniu - bo doskonale schłodzi, nawilży i odżywi skórę po kąpieli słonecznej.


KOTEK – maska oczyszczająca

Kotek podobnie jak mops jest idealnie wycięty i dobrze dopasowuje się do twarzy. Nie spada z niej, nie wymaga poprawiania podczas noszenia. 
Ładny, słodki zapach uprzyjemnia użytkowanie. Maseczka jest równie mocno nasączona gęstą, śliską esencją, której nadmiar można wetrzeć w szyję i dekolt.

Po sugerowanym czasie maskę należy zdjąć, dać chwilę esencji na dogłębne wniknięcie w skórę. Po kilku minutach należy dokładnie umyć twarz, by pozbyć się lepkiej warstwy. Lepkość nie znika wraz z całkowitym wyschnięciem maski, więc użycie wody jest tutaj niezbędne. 

Cera po styczności z kotkiem jest dobrze oczyszczona i gładka. Oprócz oczyszczenia maska gwarantuje też nawilżenie i rozświetlenie. Twarz prezentuje się zdrowo i młodo. 



PANDA – maska detoksykująca

Maseczka tak jak poprzednie jest doskonale nasączona - gęsta, śliska substancja, którą po zdjęciu maseczki należy koniecznie zmyć. 

Maseczka działa równie delikatnie co poprzedniczki - działa chłodząco i kojąco (podczas upałów warto ją chwilę wcześniej włożyć do lodówki). Efekt chłodzący - idealny sposób na upały. Twarz jest ukojona, wyciszona a po zastosowaniu nabiera zdrowego wyglądu. Poszarzała i zmęczona cera nabiera życia i jednolistego, zdrowego kolorytu. 

Oprócz oczyszczenia, ukojenia daje też mocną dawkę nawilżenia i nawodnienia. Skóra jest gładka, miękka, koloryt ujednolicony a wygląd młody i promienny. 

Bielenda

Jak dla mnie maseczki mają podobne działanie, w upalne dni świetnie koją opaloną skórę, łagodzą podrażnienia, oczyszczają z zanieczyszczeń i jednocześnie nawilżają, ujednolicają koloryt i nadają skórze młodego, promiennego i zdrowego wyglądu. Wszystko teraz zależy od Was - czy chcecie być KOTKIEM, PANDĄ, a może MOPSEM :) Wybór należy do Was - skóra na pewno Wam będzie wdzięczna.




Czytaj dalej »

niedziela, 4 lutego 2018

Zielona herbata i ochrona przed zanieczyszczeniami, czyli odpowiedź marki Bielenda na panujące warunki podczas zimy.

Heeeej!!

O mojej sympatii do marki Bielenda nie muszę już chyba nikomu wspominać, bo szczerze mówiąc większość produktów, które miałam okazję używać sprawdziły się u mnie świetnie. W mojej łazience przeważa pielęgnacja Bielendy. Uwielbiam produkty do twarzy, produkty do ciała, do opalania, czy też produkty do paznokci. 
Jeśli coś mi się nie sprawdza z różnych przyczyn - otwarcie o tym mówię. Ostatnią serią, jaką miałam okazję używać była linia Carbo Detox, o której możecie przeczytać na blogu TUTAJ

Tym razem mojej ocenie poddana zostanie linią Zielona Herbata do cery mieszanej jako odpowiedź na zanieczyszczone powietrze i niesprzyjające warunki pogodowe. Czy seria spisała się na mojej skórze? O tym dowiecie się poniżej :)


HYDROLAT 3w1 ZIELONA HERBATA


WEDLE PRODUCENTA:

HYDROLAT w sposób łagodny wykańcza proces oczyszczania i odświeżania naskórka, przywraca mu komfort i równowagę. Hydrolat zwęża pory, nawilża i rozświetla.

Preparat przeznaczony jest do codziennego tonizowania i pielęgnacji cery mieszanej. Pozwala uniknąć przesuszenia. Jest delikatny i łagodny.

Podstawowym aktywnym składnikiem hydrolatu jest WODA KWIATOWA powstała w procesie destylacji świeżych LIŚCI ZIELONEJ HERBATY parą wodną. Zawiera ona cenne substancje roślinne rozpuszczalne w wodzie. Hydrolat ma nieocenione właściwości pielęgnacyjne. Jest bezalkoholowy i delikatny, a jednocześnie ma pH zbliżone do naturalnego pH skóry. To idealny sposób na odświeżenie naskórka przy zminimalizowaniu ryzyka podrażnień.

Wzbogacenie formuły o OLEJEK HERBACIANY, seboregulującą antytrądzikową AZELOGLICYNĘ i KOMPLEKS o działaniu ANTI-OX i ANTI-POLLUTION, podnosi jakość pielęgnacyjną produktu, dostarcza skórze ważnych i łatwo przyswajalnych składników mineralnych oraz poprawia jej kondycję.

Poza funkcją pielęgnującą i kondycjonującą, produkt stanowi swoistą „tarczę” przeciw zanieczyszczeniom powietrza i niekorzystnym wpływem środowiska. Dzięki zawartości BIOPOLIMERU w znacznym stopniu ogranicza przenikanie pyłów zawieszonych PM 2,5 w głąb naskórka i ogranicza ich destrukcyjne działanie. Pozwala to utrzymać naskórek w dobrej kondycji, spowalnia procesy starzeniowe w nim zachodzące i czyni go silniejszym.

Działa tonizująco, lekko ściągająco, antyoksydacyjnie i łagodząco, usuwa nadmiar sebum, zapewnia skórze miękkość i uczucie komfortu.

Pojemność 200 ml



MOJA OPINIA:

Na wstępie wspomnieć muszę o przyjemnym, kwaskowo - słodkim zapachu. Uprzyjemnia to użytkowanie i chęć sięgnięcia po produkt jest silniejsza :) 

Hydrolat idealnie nadaje się do przemywania skóry po jej uprzednim oczyszczeniu, dzięki czemu skóra jest ukojona, odświeżona i nawilżona. Doskonale sprawdza się też w roli toniku - do oczyszczania skóry po nocy z nadmiaru sebum. Czuć lekkie ściągnięcie, ale mija po chwili. 
Produkt jest na tyle uniwersalny, że można nim też odświeżyć buzię po maseczkach, albo też użyć ją do maseczki.

Tego typu produkty często dodaję do maseczek algowych lub glinek jako nośnik. Dzięki temu maseczki są wzbogacone o dodatkowe składniki odżywcze, które mają szansę dogłębniej zadziałać w takich połączeniach. 

Samo opakowanie jest niezłe, jeśli zależy nam na korzystaniu z produktu jako toniku, hydrolatu czy dodatku do maseczek. Jeśli natomiast zachciałoby nam się skorzystać z produktu w roli mgiełki czy esencji - tutaj niezbędny wydałby się atomizer, który równomiernie rozprowadziłby produkt w postaci mgiełki na twarz. Warto byłoby wprowadzić takie opakowanie przy tego typu produktach. 

Hydrolat nie pozostawia na twarzy długotrwałego uczucia ściągnięcia, twarz nie klei się, nie jest podrażniona. Wręcz odnoszę wrażenie, że produkt świetnie koi i łagodzi lekkie podrażnienia. 

Produkt jest bardzo wydajny, ale przez obecną formę dozownika może zużywać się w szybszym tempie, aniżeli, gdyby był z atomizerem. 



ESENCJA W PERŁACH ZIELONA HERBATA


WEDLE PRODUCENTA:

Żelowo-perłowa esencja w perłach o właściwościach aktywnego serum, to idealny sposób na uzupełnienie codziennej pielęgnacji cery mieszanej i tłustej.

Receptura została wzbogacona o wyjątkowe składniki: biopolimer o działaniu anti-pollution, antybakteryjny olejek z drzewa herbacianego, rozjaśniającą wit. B3, seboregulującą azeloglicynę oraz tonizującą wodę kwiatową z liści zielonej herbaty. Taka kompozycja zapewni kompleksową pielęgnację cery mieszanej: ogranicza powstawanie zmian trądzikowych oraz widoczność porów, reguluje wydzielanie sebum, nawilża, odżywia i regeneruje naskórek.  Cera odzyskuje blask i promienność.


Pojemność 30 g


MOJA OPINIA:

Z taką formułą miałam już do czynienia przy okazji stosowania baz do makijażu w perełkach. Identyczne opakowania miały za zadanie podczas dozowania rozbijać perełki i na dłoń wydobywała się perłowa, lekka i żelowa konsystencja. 

W przypadku tej esencji sprawa wygląda identycznie. Zasysane przez pompkę perełki zmieniają się w żelową formułę, którą nakładamy na twarz. 

Produkt jak hydrolat bardzo ładnie pachnie, jest to subtelny, świeży zapach, uprzyjemniający korzystanie z produktu. 

Esencja jest idealna pod makijaż, świetnie sprawdza się solo zarówno w dzień, jak i stosowana na noc. Błyskawicznie się wchłanie, pozostawiając skórę gładką, miłą w dotyku i odświeżoną. Czuć taką przyjemną powłoczkę, otulającą twarz. 

Skóra nie jest klejąca, nie jest też ściągnięta. Bardzo łatwo się rozprowadza, jest wydajna - wystarczy jedna, dwie pompki, by pokryć kosmetykiem całą powierzchnię twarzy. 

Skóra jest nawilżona, gładka i promienna, ale przy tym wydzielane sebum jest jakby nieco zmniejszone. Skóra nie błyszczy się przesadnie, wygląda zdrowo i młodo. 

Idealny produkt do stosowania po dokładnym oczyszczeniu twarzy - jako produkt bazowy pod krem na noc i krem pod oczy. Wzbogaca z całą pewnością działanie produktu. 


MASECZKA PEEL-OFF ZIELONA HERBATA



WEDLE PRODUCENTA:

Maseczka typu PEEL-OFF przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej , ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień. Zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących: antybakteryjnego olejku herbacianego, odmładzającej witaminy E oraz regenerującej witaminy B3.

Wyjątkowo wygodna w użyciu formuła PEEL-OFF nie obciąża skóry, świetnie się rozprowadza, szybko zastyga, tworząc przezroczystą powłokę w kolorze zielonej herbaty, łatwą do ściągnięcia, dającą wizualną poprawę wyglądu naskórka, przy jednoczesnym uczuciu nawilżenia i odświeżenia.

Maseczka nie brudzi rąk, a jej zdejmowanie jest bardzo proste i nie pozostawia na skórze resztek kosmetyku.

Maseczka rozjaśnia przebarwienia, matuje, ściąga pory i zmniejsza ich widoczność, nawilża i wygładza, zmniejsza występowanie zmian trądzikowych, sprzyja znacznej poprawie wyglądu i kondycji naskórka.

Po usunięciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną cerę. Maseczka bowiem poprzez swoją formułę PEEL-OFF wspomaga usuwanie zanieczyszczeń i martwego naskórka, wygładza i odświeża. Ma właściwości lekko rozjaśniające skórę i hamujące efekty starzenia.

Idealnie gładki, odświeżony i nawilżony naskórek, zmiany trądzikowe złagodzone, skóra rozjaśniona i rozświetlona.


Pojemność 2 x 5 g


MOJA OPINIA:

Od lat moją obsesją były maseczki typu peel-off lub algowe. Nie jestem zwolenniczką zmywania maseczek - chyba, że są to maseczki glinkowe (tutaj mi to nie przeszkadza, bo działaniem rekompensują proces zmywania), zdecydowanie preferuję nałożenie i po 15 minutach ściągniecie w całości z twarzy. Oczywiście maseczki algowe są o tyle łagodniejsze w działaniu, że schodzą lekką ręką, a te peel-off czasem razem z maleńkimi włoskami z twarzy powodując straszny dyskomfort i ból. 

Maseczka Bielendy to rodzaj peel-off, czyli zastygająca, żelowa formuła, która w przypadku trzymania zbyt długo depiluję twarz, a zbyt krótko może rozmazywać się w dłoni. 

Nie ukrywam - jestem ostrożna, ale nic nie poradzę na to, że lubię takie formuły. Jaka by nie była peel-off zawsze się nią zachwycam :)

Tutaj świeży zapach uprzyjemnia aplikację. Łatwo się ją nakłada, wystarczy odczekać 15 minut, aby zdjąć ją w jednej postaci. 

Maseczka (co nikogo nie zdziwi) bardzo dobrze się u mnie spisała. Dobrze zastygła, ale mimo wszystko nie czułam się jak podczas depilacji - fakt, przy krawędziach twarzy czuć będzie zawsze lekki opór, ale mi to nie przeszkadza. Maseczka PILATEN ściągana nawet z nosa powodowała, że łzy stały w oczach. To był dopiero hard core! 

Skóra widocznie oczyszczona, zmatowiona i wygładzona, wręcz jak pupa niemowlaka. Zrogowaciały naskórek usunięty, pory oczyszczone w zadowalającym stopniu. Cera stała się rozświetlona i wygładzona. Czego chcieć więcej? 


REGULUJĄCY KREM NA NOC ZIELONA HERBATA




WEDLE PRODUCENTA:

Preparat w formie bogatego w składniki aktywne kremu, przeznaczonego do pielęgnacji cery mieszanej, ze skłonnością do błyszczenia, niedoskonałości i przebarwień.

Krem poprawia elastyczność skóry i nawilżenie, dając efekt miękkości i wygładzenia naskórka. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA nie obciąża skóry, dobrze się rozprowadza i wchłania, pozostawiając uczucie nawilżenia i odżywienia. Krem daje efekt wyjątkowej miękkości i poprawy kondycji naskórka. Jest idealny zarówno do samodzielnego stosowania jak i aplikowany na Serum ZIELONA HERBATA. Razem z pozostałymi kosmetykami z linii ZIELONA HERBATA krem w przyjazny i przyjemny sposób dba o cerę problematyczną.

Zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących: antybakteryjnego olejku herbacianego, kompleksu ANTI-OX o działaniu przeciwstarzeniowym oraz przeciwtrądzikowej azeloglicyny. Krem reguluje wydzielanie sebum, ogranicza powstawanie zmian trądzikowych, działa przeciwzaskórnikowo, przywraca skórze równowagę, rozjaśnia przebarwienia, odnawia naskórek, ściąga pory i zmniejsza ich widoczność, nawilża i wygładza, zmniejsza występowanie zmian trądzikowych, sprzyja znacznej poprawie wyglądu i kondycji naskórka.

Idealnie miękki i nawilżony naskórek, powstawanie zmian trądzikowych ograniczone, przebarwienia rozjaśnione – BEZ KLEJENIA I NIEPRZYJEMNEJ CIĘŻKOŚCI.

Pojemność 50 ml


MOJA OPINIA:


Ostatnim produktem jest krem regulujący na noc. Charakterystyczne opakowania dla kremów Bielendy - szklany słoiczek, w kartonowym pudełeczku. Słoik o pojemności 50 ml wyposażony dodatkowo w zabezpieczające sreberko, które chroni krem przed paluchami osób trzecich. 

Krem na noc ma dosyć bogatą, ale przy tym przyjemną i lekką konsystencję, która błyskawicznie wchłania się w skórę. Po nałożeniu czuć wyraźnie obecność kremu na twarzy, ale nie jest to lepiąca, nieprzyjemna warstwa ,a otoczka otulająca twarz, odświeżając ją jednocześnie.

Jako, że seria przeznaczona jest do cery mieszanej - korzystał z produktów także mój narzeczony. Krem powodował ukojenie skóry po oczyszczeniu, twarz nie błyszczała się a dodatkowo zauważalne było lekkie zmatowienie. Krem znacznie poprawił wygląd skóry, a przy tym zmniejzył widoczność porów, sprawił, że niedoskonałości zmniejszyły się, a i nie pojawiały się nowe tak szybko, jak przed stosowaniem tej serii. 

Cera jakby oczyściła się ze wszelkich zanieczyszczeń i zaskórników, poprawiając ogólną kondycję skóry. Twarz jest odnowiona, promienna, oczyszczona, a przy tym złagodzone są wszelkie pojawiające się niedoskonałości i zmniejszona jest tym samym ich widoczność. 

Krem w moim przypadku stosowałam wówczas, gdy widziałam na cerze nieproszonych gości. Cała seria sprawiała, że ranki szybciej się goiły, zaczerwienienia znikały, a skóra nie była przy tym zmęczona. 

Wg mnie seria świetnie sprawdzi się u osób borykających się z niedoskonałościami, rozszerzonymi porami i nadmierną ilością sebum. Linia produktów z zieloną herbatą koi, łagodzi, a przy tym odświeża, tonizuje, łagodzi podrażnienia. Niedoskonałości są zminimalizowane, a skóra zregenerowana i przywrócona zostaje jej równowaga.



Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...