Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

Odżywka dwufazowa z olejkiem arganowym Joanna Argan Oil - recenzja.


Witajcie!

Dzisiaj przestawię Wam ostatni produkt z serii Argan Oil marki Joanna. Recenzja poświęcona będzie odżywce dwufazowej w spryskiwaczu. Odżywka ma być szybkim rozwiązaniem, ujarzmiającym niesforne włosy. Ma działać regenerująco, wygładzająco i nabłyszczająco, nie obciążając przy tym włosów. 


Odżywka jest dwufazowa, składająca się z fazy wodnej i olejowej. Warstwa olejowa widoczna jest, gdy odżywka jest w spoczynku od dłuższego czasu. Po powierzchni unosi się delikatna, cienka warstwa olejowa, która po wstrząśnięciu ma spowodować wymieszanie się dwóch warstw i ostatecznie stworzyć jednolitą konsystencję. Musimy zawsze przed użyciem pamiętać o dokładnym wymieszaniu dwóch warstw - gdy o tym zapomnimy - efekt tłustych włosów gwarantowany. Raz zapomniałam wstrząsnąć i wiązało się to z koniecznością ponownego umycia włosów.  


Jeśli mam ocenić działanie odżywki to z pewnością jest to wygodne rozwiązanie, gdy chcemy szybko odżywić włosy, bez konieczności późniejszego ich spłukiwania. Wygodny atomizer ułatwia naniesienie produktu na całej długości włosów. Odżywka ma lekką konsystencję, przez co nie obciąża włosów. Tworzy delikatną mgiełkę, która otula włosy i zabezpiecza przed działaniem czynników zewnętrznych. Odżywka ułatwia rozczesywanie włosów, nabłyszcza i nadaje delikatnego zapachu. Jednak z całej serii ten produkt wydaje mi się być najsłabszym ogniwem. Wydaje mi się, że zdrowy wygląd, efekt nabłyszczenia, wygładzenia i sprężystości moje włosy zawdzięczają w szczególności odżywce i masce do włosów, a końcówki wyglądają lepiej dzięki olejkowi, który wcieram po każdym myciu. Odżywka jest z pewnością lekkałatwo się rozpyla i jest wydajna, opakowanie jest poręczne, wygodne w użytkowaniu, aplikacja nie jest czasochłonna. 



Jest to produkt godny uwagi, ale nie jest to kosmetyk niezbędny. Cieszę się, że miałam możliwość przetestowania całej serii Argan Oil od Joanny, bo dzięki temu wiem, że warto się nad tymi produktami  zastanowić przy najbliższych zakupach kosmetycznych. 


Zapraszam na stronę producenta TUTAJ oraz na FB marki Joanna. Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowościami, czy innymi akcjami promocyjnymi. 




Czytaj dalej »

Jedwabisty eliksir z olejkiem arganowym Joanna Argan Oil - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przyszła pora na recenzje kolejnego produktu marki Joanna z serii Argan Oil. Dzisiejszej ocenie poddany zostanie jedwabisty eliksir z olejkiem arganowym. Produkt to nic innego jak jedwab do włosów, czy też olejek do włosów. 

Olejek przeznaczony jest do włosów suchych, zniszczonych, potrzebujących wyjątkowej pielęgnacji. Olejek według producenta ma zregenerować, wygładzić włosy, nadać im sprężystości oraz wyjątkowego blasku. 



Olejek znajduje się z szklanej buteleczce, o pojemności 30ml. Na górze znajduje się dozownik typu airless, który ułatwia aplikowanie odpowiedniej ilości produktu na dłoń. Eliksir Joanny ma płynną konsystencję, o żółtym zabarwieniu i lekko migdałowej nucie zapachowej. Cała seria pachnie słodko, ale przyjemnie. 


Produkt można wcierać zarówno w wilgotne, jak i w suche włosy - wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć. Gdy wgnieciemy w wilgotne włosy - wchłoną one odpowiednią ilość składników, dodatkowo chroniąc włosy przed przesuszeniem oraz zniszczeniem. Idealnie nadaje się do końcówek włosów - regularne stosowanie zapobiega ich rozdwajaniu. Olejek stosowany natomiast na suche włosy - delikatnie nabłyszcza, wygładza i dyscyplinuje włosy. Włosy wyglądają zdrowo, są miękkie, gładkie, ujarzmione i pełne blasku. 



Wystarczy jedna pompka na włosy średniej długości. Nie otrzymamy wtedy efektu przeciążenia i przetłuszczenia. Gdy natomiast przesadzimy z ilością - włosy nie będą już wyglądały korzystnie - staną się oklapnięte, obciążone i matowe, czyli otrzymamy efekt odwrotny do zamierzonego. W tym przypadku umiar jest najważniejszy. 



Jak dla mnie produkt ciekawy, bardzo wydajny, ładnie pachnie i poprawia nie tylko wygląd włosów z zewnątrz, ale także dba o nie od środka. Dzięki zastosowaniu olejku włosy są błyszczące, wygładzone, miękkie, odżywione i nie rozdwajają się. Są zregenerowane, sprężyste i zdrowe. 

Zapraszam na stronę producenta TUTAJ oraz na FB marki Joanna. Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowościami, czy innymi akcjami promocyjnymi. 





Czytaj dalej »

wtorek, 3 lutego 2015

Maseczka do włosów Joanna Argan Oil - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj recenzja kolejnego produktu z serii Argan Oil marki Joanna. Czy produkt jest godny polecenia? O tym dowiecie się poniżej. 



Maseczka zamknięta w miękkiej tubie o pojemności 150g. Zamknięcie umieszczone na dole opakowania w postaci zatrzasku ułatwia dozowanie i przechowywanie. Maseczka ma kolor mleczny, jest kremowa, dość gęsta, jednak łatwo rozprowadza się ją na włosach. 
Maseczka ma bardziej skoncentrowany skład niż odżywka, stąd jej działanie ma być mocniejsze i bardziej zauważalne. 


O ile odżywkę należy stosować po każdym myciu, tak maseczkę dla wzmocnienia efektów pielęgnacji co drugie-trzecie mycie. Zastępujemy nią wówczas odżywkę, nakładamy na włosy, delikatnie wmasowując także w skórę głowy. Maseczka jest z tej samej linii zapachowej, czyli przyjemnej dla nosa. Trzymamy tyle czasu, ile uważamy za stosowne. W moim przypadku było różnie - czasem trzymałam około 5 minut, po czym obficie spłukiwałam wodą, niekiedy pod przykryciem na dłuższy czas, by składniki pod wpływem ciepła miały szansę na silniejsze działanie. 


Maseczka działanie ma podobne do odżywki. Odżywka ułatwia rozczesywanie, poprawia natychmiastowo wygląd zewnętrzny włosów, trochę ma też za zadanie odżywić skórę głowy. Maska natomiast bardziej nawilża, wygładza i odżywia włosy. Trudno jest opisać działanie każdego produktu z osobna, kiedy stosuje się produkty zamiennie, jednak w tym samym czasie. Sprawdza się tu bowiem działanie i efekty całej serii kosmetyków, a nie pojedyncze produkty. Maska nawilża, wygładza, zmiękcza, nadaje puszystości i ładnego zapachu. Włosy są świeże, czyste i zadbane. Jednak biorąc pod uwagę, że efekty stosowania są zdecydowanie zbliżone do siebie - wystarczy stosować albo odżywkę, albo maskę. 



Zapraszam na stronę producenta TUTAJ oraz na FB marki Joanna. Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowościami, czy innymi akcjami promocyjnymi. 






Czytaj dalej »

poniedziałek, 2 lutego 2015

Duet, który polubiły moje włosy. Szampon i odżywka Joanna - recenzja.

Witajcie!

Jakiś czas temu w moje ręce trafił zestaw do pielęgnacji włosów marki Joanna, z serii Argan Oil. Opinii na temat produktów czytałam wiele, zarówno pozytywnych, jak i tych mniej pochlebnych. W momencie, gdy zabrałam się za testowanie - miałam mieszane uczucia, aczkolwiek po kilku zastosowaniach stwierdziłam, że nie taki diabeł straszny. 
Jak się okazało moje włosy bardzo polubiły się z produktami z tej serii. 
Dzisiaj przybliżę Wam dwa produkty, czyli szampon i odżywkę



Cech wspólnych produktów można znaleźć kilka. Wygląd opakowania zachowany w tej samej kolorystyce (opakowanie w kolorze karmelowym - różnią się jedynie zatrzaskiem, który w przypadku szamponu ma kolor toffi, a odżywka koloru nutelli ;D ), pojemność to w obu przypadkach  200ml. Zapach słodki, z nutą karmelową, orzechowo-mleczną. Słodki, przyjemny aromat. Jedyna różnica to intensywność zapachu - w przypadku szamponu jest delikatniejszy, bardziej słodki, w przypadku odżywki zapach intensywniejszy. 

Na opakowaniach znajdują się wszelkie informacje odnośnie składu, zastosowania i spodziewanych efektów. Cała seria, w której skład wchodzi szampon, odżywka, maska, odżywka dwufazowa oraz olejek przeznaczona jest do włosów zniszczonych, suchych, pozbawionych blasku i wymagających szczególnej pielęgnacji. Seria produktów ma sprawić, że włosy staną się odżywione, zregenerowane, miękkie w dotyku, poprawi się ich wygląd zewnętrzny, zostaną wygładzone i nawilżone. 

O efektach stosowania całej serii napiszę w osobnym, podsumowującym poście. Dzisiaj skupię się na dwóch produktach, które powinna mieć w pielęgnacji każda osoba dbająca o włosy. O ile szampon czy odżywka nie przyniosą spektakularnych efektów solo, o tyle w duecie ich działanie zdecydowanie jest zadowalające. 

Szampon ma lejącą konsystencję w kolorze żółto-pomarańczowym, ładnie pachnie, jednak dość słabo się pieni. Należy użyć dość znaczną ilość, by włosy do ramion pokryły się całe pianą. Przy dwukrotnym myciu włosów szampon wystarczył na prawie trzy tygodnie stosowania - nie jest to zły wynik, biorąc pod uwagę, że szampony bez SLS-ów pienią się znacznie gorzej - w porywach do wcale i ich wydajność jest dużo gorsza. Szampon dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy na całej długości, nie podrażnia skóry głowy, nie wysusza jej. Włosy są dokładnie oczyszczone, przez co mogą się plątać. Zastosowanie odżywki w tej sytuacji jest niezbędne. Nie obciąża włosów i nie przyspiesza przetłuszczania. Włosy po zastosowaniu wyglądają świeżo i zdrowo, są puszyste i miękkie. 


Odżywka jest z kolorze mlecznym, dość gęsta, ale łatwo rozprowadza się na włosach. Nie spływa, można ją delikatnie wmasować w skórę głowy i pozostawić na kilka minut. Pięć minut w zupełności wystarcza, nie ma potrzeby przedłużania czasu w nieskończoność. Jak produkt ma zadziałać, zadziała - co ma wniknąć w strukturę włosa, wniknie. Przedłużenie czasu trzymania odżywki nie sprawi, że włosy pobiorą więcej składników odżywczych niż są w stanie jednorazowo przyjąć. Odżywkę należy dokładnie spłukać, by nie obciążyła dodatkowo włosów. Włosy po wyschnięciu/wysuszeniu są sypkie, puszyste, miękkie w dotyku i gładkie. Zdecydowanie mocniej się błyszczą i wyglądają zdrowiej. Czasem produkty obciążające włosy sprawiają, że te wyglądają nieświeżo i należy natychmiast powtórzyć mycie. W tym przypadku tego nie zauważyłam. Włosy wyglądają na zadbane i wypielęgnowane. Dodatkowo zapach uprzyjemniał proces mycia włosów. 



Niestety jak wspomniałam na początku opinie na temat produktów są podzielone. Fakt, że sprawdził się u mnie i moje włosy polubiły te produkty nie oznacza, że w Waszym przypadku spiszą się równie dobrze. Wiadomo każdy ma inne wymagania - jak dla mnie produkty są godne uwagi, niedrogie i pewnie wrócę do nich w przyszłości. 



Zapraszam na stronę producenta TUTAJ oraz na FB marki Joanna. Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowościami, czy innymi akcjami promocyjnymi. 




Czytaj dalej »

piątek, 30 stycznia 2015

Nowości stycznia, czyli co obecnie testuję - część 3.

Witajcie!

Dzisiaj ostatni post z serii nowości styczniowych. Wiem sporo tego, ale jakoś przesyłki się nałożyły, kilka rzeczy też kupiłam - stąd taka ilość produktów. 
Uprzedzę pytania - nie kupiłam tego wszystkiego ;) Wiele produktów otrzymałam w ramach współpracy - nowej, bądź kontynuowanej ;) Większość z nich to dla mnie zupełne nowości, których testowanie to dla mnie wielka frajda. Gotowi? To zaczynamy :D




Seria AA 30+ Collagen Hial+, w skład której wchodzi krem wygładzający na dzień i na noc, baza-serum wygładzająca oraz micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy. Jestem w trakcie używania, pierwsze wrażenie bardzo pozytywne - poza tym cała czwórka pięknie pachnie. Recenzja pojawi się wkrótce. 


Kalendarz, który otrzymałam od Eveline w ramach styczniowych testów. Miły dodatek, bardzo dobrze wykonany, niepotrzebnie kupowałam wcześniej inny kalendarz, bo ten jest świetny. Zapisuję w nim wszystko co związane z blogiem, zakupami itp. Dodatkowo w przesyłce znalazł się też zestaw kremów bioHaluron4D dla mamy, cioci, bądź innej bliskiej nam osoby w wieku 40+. Mama ucieszyła się z prezentu, namiętnie testuje ;) Pojawi się krótka recenzja podsumowująca jej odczucia. 


Zestaw do pielęgnacji włosów z serii Argan Oil od Joanny. Testy trwały prawie miesiąc, lada chwila pojawi się recenzja podsumowująca moją opinie i odczucia na temat tychże produktów. 


Dwie poniższe przesyłki do produkty do testowania od strony ofeminin.pl
Muszę przyznać, że w tym miesiącu szczęście dopisało mi wyjątkowo ;) 
Duet do skóry wrażliwej marki Mixa - płyn micelarny oraz krem łagodzący SPF15.


Duet do pielęgnacji twarzy od L'oreal - Skin Perfection. W duecie serum udoskonalające oraz krem udoskonalający przeznaczony dla cery 25+. Recenzje pojawią się na pewno za jakiś czas. 


I wspominana wcześniej paczka od Eveline. W skład zestawu wchodzą: luksusowy balsam do ciała, peeling do rąk z serii Argan&Vanilla, krem CC, korektor do brwi, żel do usuwania skórek oraz czerwony lakier do paznokci - był jeszcze piękny złoty, ale niestety cały zbity nie załapał się do zdjęć ;(

Wszystko w fazie testowania - recenzje sukcesywnie będą się pojawiać. Powiem jedno - kilka produktów skradło moje serce, a które dokładnie dowiecie się wkrótce ;)


Sporo tego wszystkiego, prawda? Trzeba przyznać, że początek roku obfitował w nowości. Nie pozostaje mi nic innego jak smarować, smarować, smarować :D 



Czytaj dalej »

środa, 3 kwietnia 2013

Denko marcowe ;)

Oraz moje nieco większe zużycie w porównaniu do miesiąca poprzedniego ;)

Przede wszystkim są to kosmetyki pielęgnacyjne.  Z kolorówki nie mam nic, a to dlatego, że mi jakoś pomału się zużywa ;P
Ale już sukcesywnie widzę koniec tuszu do kresek, podkładu w płynie, a co poniektóre rzeczy może nawet wyrzucę - bo najzwyczajniej w świecie nie sprawdzają się u mnie wcale ;/ 

Do rzeczy - oto moje skromne zużycie.


Od lewej począwszy: 

1. Płyn micelarny 3w1 Eveline - dość przyzwoity płyn, wydajny, skuteczny i dobrze radził sobie z moim makijażem. Pełna recenzja produktu tutaj. Może kupię ponownie, ale póki co mam inne.

2. Pasta do zębów Lacalut aktiv. Mam bardzo wrażliwe zęby i skłonność do krwawienia dziąseł, a ta pasta pomogła mi się uporać z tym problemem. Jest łagodny, wzmacnia i dziąsła i zęby, dzięki czemu krwawienie nie występuje, albo jest zmniejszone do minimum. Używam regularnie, aczkolwiek zamiennie używam też innych past. Kupię ponownie. 

3. Żel pod prysznic Joanny - fajnie się pieni, bardzo przyjemnie pachnie, sprawdza się lepiej podczas kąpieli niż pod prysznicem - ten dozownik jest mało praktyczny niestety, bo trzeba było się nieźle namachać by wydobyć odpowiednią ilość. Cena mnie skusiła - około 5zł i kupiłam dwa takie i jeden czekoladowy ;) Z wydajnością szału nie ma, ale dla zapachu i niskiej ceny było warto kupić. Nie kupię ponownie, bo mam jeszcze dwa w zapasie ;P

4. Dezodorant Adidas action 3 - dobry, tani i przyzwoity dezodorant. Powstrzymuje pocenie (o ile ktoś nie poci się nadmiernie - wtedy raczej sobie nie poradzi), trzeba jednak poczekać chwilę po aplikacji z zakładaniem ubrania, bo pozostawi nieestetyczny ślad ;/ Kupiłam w promocji dla zapachu i aby coś zmienić, jednak chyba ponownie się nie skuszę, gdyż mam swoich faworytów ;)

5. Kolejne opakowanie kuli do kąpieli Dairy Fun - no cóż, komentarze są tu chyba zbędne. Po prostu uwielbiam je za zapach i to co robią z ciałkiem :) Kupię ponownie :D



6. Isana żel pod prysznic Melon i Gruszka - przyjemny zapach, odświeżający i energetyzujący, neutralny dla naszej skóry. Niska i przystępna cena, więcej tutaj. Kupię ponownie, ale prawdopodobnie inną wersję zapachową.

7. Żel pod prysznic Cien z Aloe Vera i proteinami mleka - świeży zapach, poręczne opakowanie, niska cena. Jednakże na ciele nie pozostawia żadnego zapachu, jest rzadki i mało wydajny. Nie kupię ponownie, gdyż nie spełnił żadnych z moich oczekiwań. Jeśli chcesz więcej poznać na temat tego produktu zapraszam na recenzję tutaj

8. Żel od prysznic Garden of Eden z Avonu - kupiłam go dawno pod wpływem emocji i zachwytu nad różnorodnością tych żeli i płynów do kąpieli, te zapachy i niskie ceny wprowadzały mnie w obłęd ;P a teraz mam w zapasie ich jeszcze kilka. Postanowiłam je namiętnie denkować, zanim stracą zapach albo minie termin ważności ;P Zapach kiedyś mi się bardzo podobał, teraz nie bardzo zachwycał. Nie kupię ponownie, bo już się wyleczyłam z Avonu. Zachoruję chyba na Yves Rocher!! :D

9. Szampon do włosów z Apteczki Babuni, Joanna - bardzo dobry szampon, super oczyszcza, cudnie pachnie, niewiele kosztuje, w dodatku włosy są miękkie, błyszczące i odżywione. Więcej na temat szamponu i moją opinię znajdziecie tutaj. Kupię ponownie, ale poszukiwać będę dalej.


To byłoby tyle, jeśli chodzi o moje denko marcowe. Dużo tego nie ma. Sporo też produktów jest w połowie zużytych, więc nadejdzie taki miesiąc, że będzie tych kosmetyków duuuużo więcej :D jak się to wszystko zbierze...
Miałyście coś z powyższych, a może jest coś, czego koniecznie muszę spróbować a jeszcze nie wpadło to w moje ręce - mówcie! 


Aneta
Czytaj dalej »

sobota, 30 marca 2013

Szampon nawilżająco - regenerujący Z APTECZKI BABUNI, Joanna

Tym razem coś z serii włosowej. Szampon do włosów Joanny Z APTECZKI BABUNI, nawilżająco - regenerujący.




Od producenta i skład:


Dzięki zawartemu ekstraktowi z miodu, włosy staną się silnie nawilżone (wszystko za sprawą cukrów, aminokwasów i witamin). Mleko natomiast jako źródło protein mlecznych odżywi, nawilży i ochroni włosy.


Opakowanie:


Szampon ukryty jest w mlecznej buteleczce o pojemności 300 ml. Opakowanie dość proste w swej konstrukcji, zamknięcie standardowe z zatrzaskiem. Mleczne i nieprzeźroczyste opakowanie trochę utrudnia sprawdzenie, jaka ilość szamponu jeszcze pozostała do zużycia, ale raczej można to wyczuć, gdy podczas aplikacji już nic nie wydobywa się z butelki ;P


Właściwości:


Szampon nawilżająco-regenerujący dzięki zawartości składników naturalnych, korzystnie wpływa na poziom nawilżenia włosów, poprawia ich wygląd i kondycję. W rezultacie: dokładnie i skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, wygładzi włosy i sprawi, że staną się milsze w dotyku, sprężyste i bardziej lśniące.

Stosowanie:


Niewielką ilość szamponu rozprowadzić na wilgotnych włosach, delikatnie wmasować do uzyskania piany, a następnie obficie spłukać. W razie potrzeby czynność powtórzyć.


Moje wrażenia:


Opakowanie - poręczne, proste w wykonaniu i dobrze trzyma się w ręku podczas aplikowania na głowę. Nawet, gdy ręce były mokre, szampon pewnie trzymał się w dłoni.

Konsystencja - płynna, bezbarwna i niebyt gęsta. Trzeba wylać odpowiednio małą ilość, by szampon nie spłynął z dłoni do wanny. 

Wydajność - przy moim myciu średnio co drugi dzień starczył na miesiąc używania z drobnymi przerwami na inne szampony. Na dłoń musiałam wylać trochę tego szamponu, by spienić całą głowę. 

Ogólne wrażenia - pierwsze co mi się spodobało to bezwzględnie zapach mleczno - waniliowy (trochę jak shake waniliowy w McDonalda). Szampon bardzo fajnie się pienił, roztaczając wkoło przyjemny aromat rozpieszczający zmysły. Dobrze zmywał oleje z głowy oraz maski (które na dłuższy czas pozostawiałam na głowie w wiadomym celu). Zawsze myję włosy dwukrotnie, by mieć pewność, że zostały porządnie oczyszczone ze wszelkich zabrudzeń.

Włosy po umyciu były miękkie, gładkie i delikatne w dotyku. Stały się bardziej błyszczące i podatne na układanie. Zauważyłam też, że były bardziej puszyste i nie stawały się oklapnięte po całym dniu. 
Ostatnio też mam duży problem z mocnym wysuszeniem skóry głowy i staram się uważać na stosowane kosmetyki do pielęgnacji włosów. Nadmiernie pachnące i nafaszerowane różnymi dziwnymi składnikami raczej im nie służą. Plusem jest to, że szampon dodatkowo nie wysuszył mi skóry głowy (bo tego bym nie zniosła), ale raczej dodatkowego nawilżenia niestety nie zauważyłam. Z uwagi na zapach i fakt, że moje włosy go lubią i wyglądają korzystnie po jego używaniu stosować go będę dalej. Jednakże byłoby lepiej, gdyby uporał się też z przesuszoną skórą głowy. Wszystkiego mieć nie można i w tym wypadku to prawda.


Plusy:

* zapach
* wydajność
* nie wysusza dodatkowo skóry głowy
* włosy błyszczą, są miękkie w dotyku i bardziej puszyste
* cena w granicach 5-6 zł za 300 ml jest bardzo przystępna

Minusy:

* nie nawilża dodatkowo skóry głowy
* konsystencja trochę za rzadka

Moja ocena: 7/10 

Z uwagi na fakt, że poszukuję czegoś nie tylko do pielęgnacji włosów, ale i skóry głowy będę poszukiwać dalej. Ogólnie lubię ten szampon i stosować go będę, bo o włosy dba bardzo dobrze.


Miałyście jakiś szampon z Apteczki Babuni godny uwagi? A może polecicie mi jakieś cudo, które pomoże mi uporać się z przesuszoną skórą głowy?


Pozdrawiam,
Aneta

Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...