Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 października 2017

Evree Ocean Velvet - recenzja trzech produktów.

Witajcie!


O marce Evree pisałam już nie raz, nie dwa. Począwszy od fenomenalnego olejku do twarzy, który jest produktem multifunkcyjnym, poprzez olejki do ciała, czy kremy do rąk. 

Dzisiaj przybliżę Wam linię OCEAN VELVET, w skład której wchodzą: AKSAMITNIE WYGŁADZAJĄCY BALSAM DO CIAŁA, AKSAMITNIE WYGŁADZAJĄCY KREM DO RĄK oraz INTENSYWNIE WYGŁADZAJĄCE SERUM DO RĄK.





AKSAMITNIE WYGŁADZAJĄCY BALSAM DO CIAŁA


Bogactwo składników aktywnych: 16 składników aktywnych!!!

Twojej skórze brakuje składników odżywczych, jest narażona na działanie czynników zewnętrznych, stres i przemęczenie? Marzysz o tym, by odzyskała świetną kondycję, gładki wygląd i blask?  Właśnie znalazłaś rozwiązanie!

SKŁADNIKI AKTYWNE (m.in):
 - bogactwo składników aktywnych: 16 składników aktywnych!!!  Algi koralowe, brunatne i bursztynowe, 5 olejków, 3 witaminy, gliceryna

DZIAŁANIE:
  • przywraca równowagę hydrolipidową skóry
  • zwiększa spoistość i jędrność skóry
Pojemność: 400ml


Marzysz o wycieczce na Karaiby i nurkowaniu pośród rafy koralowej? Zafunduj sobie namiastkę luksusowych wakacji i wypróbuj linię pielęgnacyjną do ciała OCEAN VELVET, która zawiera 3 różne rodzaje alg: koralowych, brunatnych i bursztynowych. Te składniki aktywne wraz z olejkami dodanymi w wysokim stężeniu zadbają o skórę szorstką i matową tak dobrze, że sama jej nie poznasz!

Bogactwo składników i minerałów bez trudu wchłonie się i natychmiast odżywi skórę. Odzyska ona zdrowy, piękny wygląd i gładkość. Zostanie pobudzona do naturalnej odbudowy. Dzięki lekkiej żelowej konsystencji balsamu poczujesz na skórze nie tylko jego pozytywne działanie i subtelny, letni zapach.

Już od pierwszego użycia gwarantujemy efekt regeneracji i poprawy jej sprężystości.

Odkryj pielęgnację z głębi oceanu. Polecamy w upalne dni!

MOJA OPINIA: 


Balsam znajduje się w plastikowej, poręcznej butelce o pojemności 400 ml. Balsam zamykany na klik, co zdecydowanie ułatwia aplikację. 

Balsam ma śnieżnobiały kolor, jest dość gęsty, treściwy, łatwo rozprowadza się po ciele. Balsam jest niesamowicie wydajny, dzięki czemu mamy go pod ręką na dłużej.

Zapach lekki, świeży i rześki - morski, ale nie jak odświeżacz powietrza. Raczej morski - jak męskie żele pod prysznic. Bardzo przypadł mi do gustu ten zapach i muszę przyznać, że lubię po niego sięgać - zarówno w ciągu dnia, jak i na wieczór.

Balsam, mimo, że należy do produktów o bogatej konsystencji nie lepi się, nie pozostawia na powierzchni ciała tłustej, klejącej warstwy. Potrzeba mu zaledwie kilka minut na wchłonięcie i śmiało można zakładać ubrania bez obaw o ubrudzenie.

Skóra po zastosowaniu balsamu jest mięciutka i wygładzona. Czuć wyraźną poprawę jakości skóry - nie jest sucha i napięta, a przyjemnie nawilżona i ukojona. Przy regularnym stosowaniu poprawia jej wygląd. Często po lecie skóra jest spierzchnięta, przesuszona i wymagająca szczególnej pielęgnacji. Muszę przyznać, że lubię takie produkty, które są wydajne, działają natychmiastowo, przynosząc ulgę skórze, a także wyraźnie nawilżają i poprawiają jej jakość.

Mimo, że butelka jest dosyć duża - całkiem pewnie trzyma się ją w dłoni, aplikując odpowiednią ilość produktu na dłoń, czy bezpośrednio na ciało.

Lubię produkty, które nie tylko pachną, ale i sprawiają, że skóra czuje się lepiej - jest nawilżona, gładka, miękka w dotyku oraz wyraźnie wypielęgnowana. Najbardziej przesuszone punkty na moim ciele, czyli łokcie, kolana i łydki łapczywie chłoną ten produkt, dzięki czemu poprawa wyglądu skóry jest zdecydowanie zauważalna. 





AKSAMITNIE WYGŁADZAJĄCY KREM DO RĄK

Bogactwo składników aktywnych: 16 składników aktywnych!!!

Odwdzięcz się swoim dłoniom. Podaruj im pełną przyjemności głęboką rewitalizację, wygładzenie i doskonałą pielęgnację.

SKŁADNIKI AKTYWNE (m.in):

- bogactwo składników aktywnych: 16 składników aktywnych!!!
- m.in. Algi koralowe, brunatne i bursztynowe, 5 olejków, 3 witaminy, gliceryna, masło shea, - woski roślinne

DZIAŁANIE:
  • wygładza, nawilża i nadaje aksamitną gładkość
  • wzmacnia i dogłębnie regeneruje

Pojemność: 100ml

Ocean w pigułce, który doceni Twoja skóra? Wypróbuj serię OCEAN VELVET, w tym krem do rąk, który dzięki swojej wydajne formule szybko się wchłania tworząc na powierzchni skóry ochronny film.

Bogactwo składników i minerałów natychmiastowo odżywia skórę pomagając jej odzyskać zdrowy, piękny wygląd i gładkość.  Skóra dłoni zostanie pobudzona do naturalnej odbudowy i nie będzie już szorstka lub nieprzyjemna w dotyku. Dodatkowo nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości, wiec nie musisz się martwić o np. tłuste ślady na klawiaturze. Dzięki temu jest idealny do stosowania również w biurze.

Poczuj wygładzającą moc kremu Ocean Velvet na swoich dłoniach!




MOJA OPINIA:

Na wstępie warto zaznaczyć, że wszystkie produkcji z serii Ocean Velvet mają tę samą nutę zapachową - świeżą, lekką i przyjemnie rześką. Przywodzi na myśl wspomnienie o wakacjach, powiewającym powietrzu, słońcu i morskiej świeżości. 

Krem ma lekką, przyjemną konsystencję. Znajduje się w miękkiej tucie o pojemności 100 ml, z zamknięciem typu klik - jak w przypadku balsamu. 
Wchłania się niemal natychmiastowo, co wg mnie jest dużym plusem - lubię, gdy kremy błyskawicznie się wchłaniają, dzięki czemu tuż po aplikacji mogę wracać do codziennych czynności. 

Pracuję w miejscu klimatyzowanym, co negatywnie wpływa na wygląd i stan skóry  - dłonie są przesuszone, szorstkie i wręcz tępe. Skóra między palcami jest spękana, spierzchnięta i nadwrażliwa. Nawet zwykłe mycie rąk powoduje nieprzyjemne szczypanie. Krem idealnie nadaje się do natychmiastowej ulgi i błyskawicznie nawilża, co koi uszkodzony naskórek. Dłonie od razu zyskują na wyglądzie - prezentują się znacznie lepiej, są miękkie i delikatne w dotyku. Skóra jest ukojona i wyraźnie odżywiona. Regularne stosowanie pomaga zregenerować skórę dłoni, przez co szorstkość i spękania są zauważalnie zmniejszone, a ogólny wygląd skóry poprawiony. 



INTENSYWNIE WYGŁADZAJĄCE SERUM DO RĄK

Bogactwo składników aktywnych: 15 składników aktywnych!!!

Moc aktywnej pielęgnacji dzięki innowacyjnemu połączeniu ekstraktów alg koralowych, alg brunatnych i alg bursztynowych.

Serum szybko się wchłania, tworząc na powierzchni skóry ochronny film. Nie pozostawia uczucia lepkości!

BOGACTWO SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH – 15 SKŁADNIKÓW (m.in):

 - bogactwo składników aktywnych: 15 składników aktywnych!!!
 - m.in. Algi koralowe, brunatne i bursztynowe, 3 rodzaje alg, 5 olejków, 3 witaminy,  
 - gliceryna, mocznik, masło shea, woski roślinne

DZIAŁANIE:
  • wygładza i przywraca młody wygląd skóry dłoni
  • poprawia mikrokrążenie i uelastycznia

Pojemność: 50ml


Nawet jeśli nie jesteś fanką nurkowania, a pływanie w ogóle Ci nie wychodzi to i tak docenisz naszą bardzo morską serię OCEAN VELVET, która swoje składniki zawdzięcza bogactwu oceanów.

Serum do rąk w swojej małej tubce skoncentrowało 15 składników aktywnych w tym minerały wydobywane z głębi mórz. Pierwsze skrzypce w serum grają algi morskie: koralowe, brunatne i bursztynowe. To dzięki nim Twoja skóra zostanie dogłębnie nawilżona i wygładzona. Dłonie miękkie w dotyku jak aksamit? Wystarczy, że wsmarujesz niewielką ilość produktu i od razu poczujesz przyjemny, zauważalny już na pierwszy rzut oka efekt.

Kolejnymi plusami serum jest bardzo delikatny zapach oraz małe opakowanie, które zmieścisz w torebce.

Przebadane dermatologicznie


MOJA OPINIA:


Serum Ocean Velvet znajduje się w miękkiej tubce o pojemności 50 ml, co pozwala na mobilność produktu. Zabrać można go ze sobą wszędzie - do torebki, do pracy, włożyć do samochodu, czy na wakacje. 

Serum jest bardziej gęste, niż krem, ale i ma bardziej bogaty skład. 

Mimo bogatszej konsystencji wchłania się równie szybko co krem - pozostawiając na skórze niewidzialną ochronną otoczkę, ale jednak lekko wyczuwalną. Dłonie natychmiast są odżywione, nawilżone i wygładzone. 

Zapach na dłoniach utrzymuje się przez długi czas, co sprawia, że towarzyszy nam nieustannie. 

Serum z uwagi na działanie regeneracyjne warto stosować na noc, dzięki czemu składniki mogą wchłonąć się bardziej, jednak nie jest to konieczność. Po przebudzeniu dłonie są zregenerowane, a skóra jedwabiście gładka i niesamowicie miękka w dotyku. A o to przede wszystkim chodzi. My śpimy, a dłonie się "naprawiają". 

Serum to zwieńczenie całej serii - najbardziej skoncentrowany i najbogatszy produkt z całej serii. Działa błyskawicznie, ale i długofalowo. Jest poręczne, wygodne w użytkowaniu oraz nadaje się idealnie do pielęgnacji zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Spokojnie nadaje się nie tylko do dłoni - sama używałam do pielęgnacji suchych miejsc na ciele - między innymi łokci, czy kolan. Niewielka ilość starczała, by skóra w tych miejscach mocno się zregenerowała. Wystarczy odrobina, by pokryć spierzchnięte i spękane miejsca.




PODSUMOWANIE:

Seria Ocean Velvet to idealne rozwiązanie dla osób poszukujących produktów uniwersalnych, ale i skutecznych. Dla osób, borykających się z suchą, spierzchniętą, czy już spękaną skórą ciała, czy dłoni. Seria o pięknym, orzeźwiającym zapachu uprzyjemnia codzienne użytkowanie, przywołując z każdym użyciem lato. Produkty są bardzo wydajne, szybko działają i wyraźnie poprawiają wygląd skóry. Skóra jest miękka, gładka oraz nawilżona i odżywiona. Wyraźnie zregenerowana i odbudowana po letnich słonecznych kąpielach. Idealne trio, przywołujące 









Czytaj dalej »

niedziela, 4 czerwca 2017

Nagroda w konkursie i nowości do testów - marka EVREE.

Witajcie!

Dzisiaj krótki post o kosmetykach, jakie w najbliższym czasie będę testować dzięki wygranej w konkursie! Markę Evree znam nie od dzisiaj, dlatego wielką radość sprawiła mi tak ogromna paczka produktów. W paczce znalazło się mnóstwo hitów, kilka znanych mi produktów i kilka zupełnych nowości. 


Paczka zawierała:
  • Olejek pod prysznic Multioils Bomb
  • Peeling do ciała Multioils Bomb
  • Olejek do ciała Gold Argan
  • Balsam do ciała Instant Help
  • Peeling do stóp 
  • Nawilżający olejek do twarzy
  • Peeling do twarzy
  • Płyn micelarny
  • Tonik różany do twarzy
  • Regenerujący krem do rąk


Olejki do ciała i twarzy miałam już okazję testować wcześniej, o czym możecie przeczytać TUTAJ (olejek do twarzy różany), TUTAJ (olejek do ciała POWER FRUIT), TUTAJ (krem do rąk), TUTAJ (peeling do stóp). Obecnie używam toniku różanego, płynu micelarnego oraz serii Multioils Bomb. Powiem tak - moja miłość do marki Evree trwa. Produkty świetnie działają, pięknie pachną, robią kawał dobrej roboty o czym świadczą pozytywne recenzje w sieci. Macie spośród produktów swoich ulubieńców? 



Markę Evree możecie znaleźć:




Czytaj dalej »

niedziela, 14 lutego 2016

Zapowiedź recenzji, czyli ostatnie nowości.

Witajcie!

Dzisiaj na tapecie zbiór nowości, jakie namiętnie testuję lub testować będę w najbliższym czasie. Są produkty to pielęgnacji twarzy, ciała, włosów czy paznokci. Kilka produktów z niżej pokazanych już skradło moje serce, o czym niedługo z pewnością przeczytacie. Nie będę ich opisywać, ponieważ o tym będzie w recenzjach. Niektóre są Wam znane, inne mniej - jeśli chcecie recenzje konkretnych produktów w pierwszej kolejności - piszcie, a wezmę to pod uwagę ;)

A póki co - życzę Wam miłych, przepełnionych miłością i ciepłem Walentynek! 



I wspomniane wcześniej nowości:

  • Bielenda seria Super Power Mezo - krem i serum z kwasami




  • produkty marki Chantarelle: krem na noc, peeling enzymatyczny oraz serum 



  • produkty marki Sylveco - peeling do twarzy, lniana maska do włosów i hibiskusowy tonik oraz marki Biolaven - szampon do włosów i balsam do ciała



  • Pat&Rub seria otulająca - scrub i masło do ciała



  • produkty marki Murier Paris - żel, tonik, krem na dzień z wit.C oraz krem do szyi i dekoltu



  • kosmetyki Evree - dwa balsamy do ciała i serum do paznokci



  • płyn micelarny Green Pharmacy, peeling enzymatyczny Organic Shop i złuszczający tonik -esencja Perfecta


A Wy jakie nowości testujecie obecnie?


Czytaj dalej »

czwartek, 27 sierpnia 2015

Olejek do ciała Power Fruit od Evree - recenzja.

Witajcie!

Nie będę oryginalna pisząc tą recenzję, ale co zrobić - marka sama się broni, każdorazowo, gdy mam okazję testować ich wyroby. Świetne składy, cudne opakowania i przede wszystkim fenomenalne działanie - z tego słynie marka Evree, która z każdym kolejnym spotkaniem mocniej przekonuje mnie do siebie. Wiem jedno - nie jestem w swoim stwierdzeniu osamotniona. Większość kobiet, która wypróbowała raz olejek tej marki - chce więcej. 
Dzisiaj notka poświęcona będzie dwufazowemu olejkowi do ciała Power Fruit marki Evree. Wiele już było napisane, jeszcze więcej powiedziane - jednak dodam też coś od siebie ;)



OD PRODUCENTA:

POWER FRUIT

OLEJEK DO CIAŁA
nawilżająca specjalistyczna kuracja do ciała
do wszystkich rodzajów skóry
Zmień rutynową pielęgnację ciała na dwufazową pielęgnację specjalistyczną i zobacz jak głęboko nawilżone i odprężone będzie Twoje ciało!
INNOWACYJNA FORMUŁA DWUFAZOWA!
Przed użyciem wstrząśnij, nie mieszaj.
Formuła olejkowa dobrze się wchłania.
SKŁADNIKI AKTYWNE:
FAZA GÓRNA
  • olejek malinowy
  • olejek jojoba
  • olejek avocado
  • olejek winogronowy
  • olejek sezamowy
FAZA DOLNA
  • kwas hialuronowy
DZIAŁANIE:
  • intensywnie nawilża
  • rewitalizuje i odżywia
  • odpręża i łagodzi skórę
  • nadaje sprężystość i gładkość
POJEMNOŚĆ: 100ml



MOJA OPINIA:

Opakowanie to plastikowa buteleczka z otwarciem typu "press", umieszczonym na górze. Wykonana z przeźroczystego tworzywa, dodatkowo oklejona etykietami z ważniejszymi informacjami. Marka Evree zawsze dba o dodatkowe zabezpieczenie każdego ze swoich produktów kartonowym pudełkiem, które po pierwsze chroni produkt przed inwazją niechcianych paluchów, po drugie zabezpiecza je w transporcie przed uszkodzeniem, a po trzecie są tam umieszczone wszelkie informacje na temat kosmetyku - dzięki czemu przed kupnem możemy dokładnie przeanalizować skład, czy poznać właściwości olejku. 


Konsystencja płynna, wodnista - olejek tworzą dwie warstwy: kompozycja olejów malinowego, jojoba, avocado, winogronowego i sezamowego oraz kwas hialuronowy jako dolna, druga faza. Aby uzyskać jednolitą konsystencję musimy wstrząsnąć produkt przed użyciem. Dzięki temu wszelkie dobroczynne składniki połączą się i zyskają na wartości. Olejek ma kolor pomarańczowy, po wstrząśnięciu nie jest matowy, czy spieniony. Nie możemy jednak o tym zapominać przed każdym zastosowaniem - nie bez powodu nazywa się dwufazowym. 

Zapach olejku jest nie tylko dla mnie zaskoczeniem - po nazwie spodziewałam się mocno owocowego, słodkiego zapachu. Co prawda można wyczuć lekką słodycz, ale przeważa nuta bliżej nieokreślona, trudna do zdefiniowana. Jest to zapach dość mocny, przypomina mi perfumy, wodę perfumowaną typu unisex. Zapach odpowiedni dla mężczyzn, jak i kobiet. Jednak, żeby nie było wątpliwości - zapach jest unikatowy, każdy musi go powąchać, by zdefiniować według swojego nosa. Jak dla mnie bardzo ładny, mocny, charakterystyczny, ale dla niektórych zbyt ciężki na letnie dni. Według mnie - na lato jest idealny. 


Wydajność to kwestia indywidualna. Dla mnie wystarcza niewielka ilość olejku, by pokryć nim ciało w wybranych obszarach. Biorąc pod uwagę, że olejek przeznaczony jest do całego ciała - tak też był stosowany. Jeśli latem chcemy zapobiec długiemu wchłanianiu - wystarczy nieco oszczędniej go dozować, wówczas wchłania się błyskawicznie. W moim przypadku bardzo szybko wchłaniał się w miejscach mocno wysuszonych - znikał w oka mgnieniu. Przy regularnym stosowaniu powinien cieszyć użytkownika przez minimum 1,5 - 2 miesiące. 

Efekty, które zauważyłam przy regularnym stosowaniu to przede wszystkim:
- poprawa elastyczności skóry, miejsca szczególnie pozbawione jędrności - stały się napięte, zwarte
- skóra stała się delikatna, nawilżona, miękka
- suche skórki na kolanach i łokciach zostały zlikwidowane
- nawilżenie było odczuwalne przez długi czas, nawet w przypadku ominięcia jednej aplikacji, skóra nie potrzebowała aż tak wielkiej uwagi
- skóra pachniała przez kilka ładnych godzin od użycia, dla sympatyków tego zapachu - to wielka zaleta
- regularne używanie olejków zdecydowanie poprawiło wygląd skóry, zyskała na elastyczności, jędrności i delikatności
- koloryt skóry poprawił się dzięki masażom towarzyszącym codziennemu stosowaniu olejku
- świetnie współgrał z masażerem do ciała, którego stosowanie poprawiało krążenie i ukrwienie skóry
- skóra wygląda młodo, świeżo i zdrowo

Szczerze to nie jestem zaskoczona świetną jakością olejku Power Fruit. Jest to kolejny i zapewne nie ostatni produkt, który używało mi się z wielką przyjemnością. Kolejnym produktem, który z pewnością wypróbuję jest nowość na rynku, czyli krem do twarzy z olejkami. Który to będzie - jeszcze nie wiem, ale z pewnością jako kolejne trafią do mojej kosmetyczki. Olejki w pielęgnacji ciała i twarzy są co raz częstszym wyborem świadomych klientek. I jak widać po recenzjach na blogach i youtubowych kanałach - to nie ostatnie słowo marki Evree. 



Czytaj dalej »

wtorek, 10 marca 2015

Nowości lutego i paznokcie miesiąca ;)

Witajcie!

Dzisiaj szybki post podsumowujący ubiegły miesiąc. Pojawiło się kilka nowości kosmetycznych i jedna niekosmetyczna. Z zakupu niekosmetycznego jestem bardzo zadowolona, reszta nowości to nieznane mi dotąd produkty, które dzięki firmom Evree, Elfa Pharm, TBS, Dermika itd. będę miała przyjemność poznać. I na koniec pokażę Wam kolory, jakie gościły na moich pazurkach w miesiącu lutym. 


Nowości: 
1. Okulary Ray-Ban Justin 4165 - świetnie zrobione, dopasowane, idealne. 


2. Olejki Vis Plantis od Elfa Pharm - jest coś do włosów, do ciała i do twarzy. Kompleksowa olejkowa pięlęgnacja, o której wkrótce pojawi się recenzja zbiorcza ;)



3. ShinyBox Gift of Love -  zawartość najlepsza z możliwych ;)



4. Olejek do ciała Evree - kuracja modelująca



Paznokcie lutego:

1. Piękna soczysta czerwień Eveline



2. Hybryda (kolor uzyskany dzięki pomieszaniu Eveline z poz.1 oraz lakieru Golden Rose Rich Color nr 123, oczywiście z dodatkiem topu hybrydowego)


3. Rimmel by Rita Ora nr 203 Lose Your Lingerie


To byłoby na tyle. W porównaniu do zeszłego miesiąca jest skromnie, ale wierzcie mi - mam co testować i co recenzować. Sporo produktów już poznałam na tyle, by niebawem podzielić się z Wami opiniami na ich temat. 


Czytaj dalej »

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Olejek do twarzy Magic Rose Evree - recenzja.

Witajcie!


O produktach Evree - zwłaszcza osławionych już olejkach do twarzy, czy ciała czytała już zapewne każda z Was! Nie będę pierwszą, jak i zapewne nie ostatnią osobą, która poniższy produkt podda dogłębnej analizie. Produkt, który zrecenzuję w dniu dzisiejszym to olejek do twarzy Magic Rose marki Evree



Opakowanie to szklana buteleczka o pojemności 30ml z odkręcaną - także szklaną pipetką, umieszczoną na górze opakowania. Buteleczka jest solidnie wykonana, dość ciężka, należy ostrożnie się z nią obchodzić podczas użytkowania, bo możemy nie tylko wylać zawartość, ale i w najgorszym przypadku stłuc to cudeńko. Buteleczka jest przeźroczysta, dzięki czemu widać, ile zawartości pozostało. 



Zapach olejku jest bardzo delikatny, różany - o ile zapachu róż w kosmetykach nie lubię, tak w tym olejku się zakochałam. Zapach cudownie odpręża, relaksuje i uprzyjemnia każdorazowo aplikację. Dodawany do kremu ulepsza nie tylko zapach, ale i działanie. 

Kolor jak widać na zdjęciach - lekko żółty, ale przeźroczysty.



Konsystencja lekka, płynna, trochę przypominająca suchy olejek. Co prawda pozostawia tłustą powłoczkę na twarzy po zastosowaniu solo, albo w formie serum, ale z upływem czasu wchłania się w skórę. 


Wydajność jest ogromna. Olejek łatwo wydobywa się z buteleczki za pomocą pipetki. Takie rozwiązanie sprawia, że dozujemy odpowiednią ilość olejku - zapobiegając marnotrawieniu. Stosowany jako dodatek do kremu zużywa się wolniej niż w przypadku demakijażu, gdzie potrzebujemy nieco większą ilość do zmycia twarzy. Stosuję już ponad miesiąc i zużycie jest znikome. 



Efekty stosowania są świetne. Stosowałam olejek na każdy możliwy sposób, by na własnej skórze sprawdzić wielozadaniowość tego kosmetyku.


1. Zgodnie z pierwszym sposobem zastosowania olejku używałam go jako serum bezpośrednio na oczyszczoną twarz. Tutaj wystarcza około 4-6 kropli, by poczuć dobroczynne działanie po aplikacji. Olejek należy wmasować w skórę twarzy, aż do całkowitego wchłonięcia. W tym przypadku, wszystko zależne jest od stanu skóry - gdy skóra jest wyjątkowo przesuszona, lepiej wmasować 6 kropli, gdy nawilżenia jej nie brakuje - 4 krople w zupełności wystarczy. Natychmiastowo można zauważyć, że skóra jest rozpromieniona, poprawia się ukrwienie (dzięki masażowi), skóra nabiera blasku i zdrowego wyglądu. Jest miękka, wygładzona i ślicznie pachnie. Regularne stosowanie polepsza wygląd skóry, staje się zdrowsza i młodziej wygląda. 


2. Jeden z częściej używanych przeze mnie sposobów na użycie olejku to wzbogacanie kremów do twarzy. Producent zaleca kilka kropli dodawać codziennie do kremu. W moim przypadku 2 krople w zupełności wystarczają. Dzięki olejkowi krem jest bardziej delikatny, gładko sunie po twarzy (nawet też bardziej treściwy) i szybko się wchłania wzbogacając właściwości kremu codziennego. 


3. Olejek stosowany jako maseczka, gdzie nakładamy na twarz około 10 - 12 kropli i pozostawiamy na 10-15 minut. Po tym czasie namiar usuwamy chusteczką. Przyznam, że ten sposób stosowałam najrzadziej z uwagi na fakt, że podczas trzymania na twarzy nieustannie miałam wrażenie, że olejek mi spływa z powierzchni i zaraz coś nim pobrudzę. Aczkolwiek jako maseczka sprawia, że dobroczynne składniki mają więcej czasu na wchłonięcie, można się zrelaksować i korzystać z właściwości upiększających, jakie serwuje nam ten olejek. 




4. Stosowanie olejku jako bazy pod makijaż. Ten sposób ma sprawić, że makijaż dłużej się utrzyma i będzie trwalszy. Jako bazę stosuję krem wzbogacony olejkiem, więc olejek solo jako baza u mnie nie był sprawdzany. 

5. Olejek używany do demakijażu. I tu muszę przyznać, że ten sposób stosuję bardzo często. Kilka kropli dodanych na wilgotny płatek kosmetyczny sprawia, że makijaż znika błyskawicznie. Rozpuszcza tusz do rzęs w mgnieniu oka, nie podrażnia, nie powoduje szczypania, łzawienia czy zamglenia. Makijaż jest usuwany szybko, dokładnie i bez podrażnień. Dodatkowo demakijaż z użyciem olejku sprawia, że skóra jest nawilżona i gładka, zaraz po zmyciu makijażu. Zbędny wówczas wydaje się krem na noc. 

6. Jako ostatni sposób wykorzystania olejku w codziennej pielęgnacji skóry twarzy jest masaż, który możemy zafundować swojej skórze dzięki kilku kroplom olejku Evree. Masaż powinien trwać około 5 minut, by składniki wniknęły wgłąb skóry oraz byśmy miały czas na zrelaksowanie się i odprężenie. 



Podsumowując oceniam olejek Magic Rose Evree jako świetny, uniwersalny i wielozadaniowy produkt, który w swojej kosmetyczce powinna mieć każda kobieta, niezależnie od wieku. Olejek pięknie pachnie, cudownie odpręża i relaksuje, działając jednocześnie na wielu płaszczyznach. Natychmiastowo wygładza skórę, sprawia, że staje się miła, przyjemna i delikatna w dotyku. Z czasem możemy zauważyć poprawę jędrności i napięcia skóry. Każdorazowy masaż, czy wsmarowywanie produktu w twarz sprawia, że poprawia się jej ukrwienie, a co za tym idzie - cera jest zdrowo zaróżowiona, promienna i pełna blasku. Wygląda młodo i rześko. Olejek spisuje się świetnie jako produkt do demakijażu, wzmacniacz i ulepszacz kremów do twarzy, a także serum czy maseczka. Gdy cera jest zmęczona, pozbawiona witalności - wystarczy wykonać pobudzający, ujędrniający masaż i od razu cera wygląda na wypoczętą, promienną i zdrową. 



Plusy:
- szklana, elegancka buteleczka z wygodną pipetką
- wielozadaniowy produkt
- świetnie nawilża
- wygładza natychmiastowo
- poprawia wygląd skóry
- nadaje zdrowego blasku 
- skóra jest miękka, delikatna i promienna
- olejek jest bardzo wydajny
- nadaje się do demakijażu
- idealny do masażu
- piękny, różany zapach
- łatwo dostępny w wielu drogeriach
- odpowiedni dla kobiet w każdym wieku


Minusy:
- brak








Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...