Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vichy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Vichy Idealia - czy aby na pewno taki idealny?

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj wypowiem się co nieco na temat kremu, który dobija już dna. Biorąc pod uwagę, że zużyłam go już niemalże w całości - wystawienie recenzji będzie jak najbardziej na miejscu właśnie teraz.

Zapraszam na recenzję rozświetlającego kremu wygładzającego Vichy Idealia. 



Co nieco od producenta:

Rozświetlający krem wygładzający do skory normalnej i mieszanej, dla osób, których skóra posiada widoczne pierwsze oznaki starzenia, stresu, zmęczenia.  Jest to pierwsza kuracja nadająca skórze idealny wygląd. Zauważalnie wygładza pierwsze zmarszczki, skóra staje się delikatna i miękka w dotyku. Krem przywraca skórze naturalny blask, aby miała świeży i jednolity koloryt. 

Skład:
Aqua, Glycerin, Dimethicone, Alcohol Denat, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Saccharomyces/Xylinum Black Tea Ferment, Myreth-3 Myristate, Isopropyl Palmitate, Pentylene Glycol, Cetyl Alcohol, Octyldodecanol, Synthetic Wax, PEG-100 Stearate, CI 17200, CI 15985, CI 77891, Stearyl Alcohol, Mica, Carbomer, Glyceryl Stearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone Crosspolymer, Methylmethacrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Fragance.

Moja opinia:
Opakowanie:
Szklany słoiczek o zabarwieniu pudrowego różu, z zawartością o pojemności 50 ml. Słoiczek dodatkowo umieszczony w kartonowym pudełeczku, na którym znajdują się wszelkie informacje o kremie.
Słoiczek jest dość ciężki, dlatego trzeba się z nim ostrożnie obchodzić. Może bowiem wyrządzić krzywdę otoczeniu (gdy w łazience mamy kafelki, bądź półeczki obok lustra są ze szkła). Nie mówiąc już o prawdopodobnie całkowicie pękniętym słoiczku i zawartości znajdującej się wszędzie wkoło.
Ale nie zakładajmy czarnego scenariusza - opakowanie wg mnie cieszy oko, jest subtelne, delikatne  i wyważone - nie robiłoby takiego wrażenia, gdyby był to zwykły plastik. Jak dla mnie wizualnie krem prezentuje się bardzo dobrze.


Konsystencja:
Konsystencja jest treściwa o pudrowym zabarwieniu. Bardzo dobrze się rozprowadza na twarzy, nie spływa z palca podczas nakładania. Jest bardzo przyjemna w stosowaniu.

Zapach:
Delikatny, z nutką kwiatową (może to ta kombucza i ekstrakt z herbaty dają taki efekt) - nie jest to mocny, intensywny zapach. Bardzo polubił go mój nos ;) Zapach wyczuwalny jest podczas smarowania twarzy i jeszcze chwilę po. Po paru minutach nie ma śladu po zapachu - jak dla mnie szkoda, ale to nie jest najważniejsze. 

Ogólne wrażenia:
To mój drugi krem Vichy, jaki miałam okazję używać. Krem stosuję regularnie - rano i wieczorem od dobrych trzech miesięcy. Krem jest bardzo wydajny, naprawdę niewielka ilość wystarcza, by pokryć całą twarz warstwą kremu. Biorąc pod uwagę lekką i kremową konsystencję, smarowanie twarzy to czysta przyjemność. Gładko rozprowadza się po powierzchni skóry, nawilżając jej każdy milimetr. Po tak długim stosowaniu tego kremu mogę śmiało powiedzieć, że krem jest bardzo dobry. 
Bardzo dobrze nawilża - chociaż przy mocnym wysuszeniu skóry odczuwałam lekki niedosyt (musiałam wówczas używać trochę silniej nawilżających mazideł). 
Producent zapewnia rozświetlenie - jak dla mnie rozświetlenie jest znikome, zauważalne jedynie na początku. Gdy krem dobrze się wchłonie - rozświetlenia brak. Rozświetlenie jak widać słabe, ale skóra wygląda bardziej promiennie przy regularnym stosowaniu.
Kolejnym zapewnieniem producenta jest wygładzenie zmarszczek - faktycznie zauważyłam delikatne wygładzenie skóry na czole (tam niestety najczęściej pojawiają się zmarszczki mimiczne), ale bez efektu WOW. 
Śmiało mogę stwierdzić, że skóra staje się promienna, świeża i naturalnie piękna. Dodatkowo jest delikatna i mięciutka w dotyku.
Sprawdza się idealnie jako baza pod makijaż, bo bardzo szybko się wchłania
 























Zalety: 
* piękny, przyjemny zapach
* kremowa konsystencja, która bardzo szybko się wchłania
* poprawia ogólny wygląd naszej skóry
* wygładza
* skóra jest delikatna i miękka w dotyku
* idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż
* wydajny
* bardzo kobiece i subtelne opakowanie

Wady:
* cena - nawet do 100zł za 50ml kremu
* słabo wygładza zmarszczki
* brak zauważalnego rozświetlenia

Moja ocena: 7/10.
Vichy Idealia to krem wyróżniający się bardzo ładnym, subtelnym zapachem. Świetnie się rozprowadza, doskonale wchłania i idealnie nadaje jako baza pod makijaż. Skóra staje się ładniejsza, delikatna i miękka w dotyku. Co prawda zmarszczek się nie pozbędziemy stosując ten krem, ale wygładzenie na pewno zauważymy. Niestety cena jest odstraszająca i biorąc pod uwagę, że krem nie zachwycił i nie powalił mnie na kolana (nie wszystkie zapewnienia producenta się sprawdziły) to raczej nie skuszę się na kolejne opakowanie. Zapewne większość kremów działa tak samo, ale kosztuje 4 razy mniej. Wobec powyższego, będę szukać innego idealnego kremu do twarzy  w niższej cenie. 


Pozdrawiam,
Aneta
Czytaj dalej »

wtorek, 5 lutego 2013

Styczniowe mini denko :)

A oto moje produkty, które zużyły mi się akurat w styczniu.
Wykończyłam jeszcze kilka kosmetyków, ale bezmyślnie wyrzuciłam je do kosza. Kolejny raz tego nie uczynię ;P
Najpierw zrobię zdjęcie :D


Od lewej:
1. Szampon z aloesem Garniera - doceniam za lekką konsystencję, subtelny i przyjemny zapach oraz  delikatne działanie na włosy i skórę głowy. Duże opakowanie miałam dość długo, ponieważ lubię zmieniać szampony, by włosy nie przetłuszczały się za szybko i nie przyzwyczaiły się do jednego rodzaju szamponu. Lubię szampony od tego producenta. Kupię ponownie - ale może inny rodzaj.

2. Podkład Maybelline Affinitone Mineral - lekka konsystencja, neutralny zapach, dobre krycie, skóra w połączeniu z pudrem pozostaje zmatowiona i świeża przez około trzy godziny. W pracy niestety skóra mi się błyszczy. Ale nie widać zaskórników (jeśli już się pojawią), dobrze dobrany kolor dopasowuje się idealnie do kolorytu twarzy. Cena jest przystępna, opakowanie poręczne oraz wygodna pompka pomaga w wykorzystaniu takiej ilości, jaka jest potrzebna - nie wycieka i nie wypływa. Już kupiłam ponownie ;)

3. Krem Vichy Aqualia Thermal - lubię za zapach, konsystencję, wydajność oraz bardzo dobre nawilżenie skóry twarzy. Opakowanie wystarcza na bardzo długi okres czasu. Zapach delikatny i przyjemny utrzymuje się przez cały dzień. Kupię ponownie, jak spadnie nieco cena ;P A tymczasem mam inny ;)

4. Płyn micelarnyAA Ultra Odżywianie - przyjemny zapach, bardzo dobre oczyszczanie twarzy. Nie pozostawia twarzy suchej i niezauważalne jest uczucie ściągnięcia. Wydajny, ale może się szybko zużywać przez mało przemyślany otwór (jest za duży, co powoduje częste rozlewanie). Jest delikatny, twarz pozostaje miękka, nawilżona i przyjemna w dotyku. Idealnie przygotowuje cerę na przyjęcie kremu do twarzy. Kupię ponownie, jak tylko skończą mi się obecne zapasy. 

5. Mydło pod prysznic BLUBEL Ziaja - zapach, konsystencja i różnorodność. Za to cenię tego producenta. Fajnie się pieni, pachnie owocowo, pozostawiając w łazience mnóstwo zapachu. Niestety skóra po prysznicu wymaga szybkiego nawilżenia, bo nie jest to mydło nawilżające. Raczej ponownie nie zakupię tego konkretnie mydła - chyba, że inny wariant zapachowy. Moim ulubieńcem jest wersja pomarańczowa i niebiańska KOKOSOWA :D

Wiem - moje zużycie styczniowe jest marne, ale pracuję nad większym lutowym :D 

Korzystałyście z któregoś produktu z mojej dzisiejszej "piątki" ?


Dzisiaj dwa posty, bo przez pracę i gorsze samopoczucie zaniedbałam trochę Was i swoje blogowe obowiązki :/ 
Obiecuję poprawę i mam nadzieję, że uda mi się częściej coś wrzucać :D


Pozdrawiam gorąco :*
Aneta

Czytaj dalej »

Krem Vichy Aqualia Thermal i woda termalna Vichy Eau Thermale - recenzja

W dni dzisiejszym opiszę dwa produkty tej samej firmy, które już mogę śmiało ocenić. Post dotyczyć będzie firmy VICHY.
Kremu używałam dość długo - tylko i wyłącznie dlatego, że był bardzo wydajny i niewielka ilość wystarczyła, by dobrze nawilżyć twarz.
Co do wody termalnej, stosuję do dnia dzisiejszego. Nie stosuję codziennie, więc opakowanie jest jeszcze w połowie pełne.


 Woda termalna EAU THERMALE

Od producenta:
Woda termalna bogata w ponad 15 minerałów, tj.: żelazo, wapń, potas, krzem i mangan. Jest znana z właściwości regenerujących, wzmacniających i łagodzących skórę. Woda dzięki swojemu bogactwu minerałów odświeża, usuwa napięcie skóry i łagodzi podrażnienia. Pomaga z regeneracji i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

Opakowanie:
Wygodna buteleczka z atomizerem jak dezodorant. Niektórym może to przeszkadzać, mi osobiście odpowiada. Pojemność 150 ml jest wystarczająca - jak dla mnie. Przy regularnym i codziennym użytkowaniu może skończyć się dużo szybciej. U mnie jeszcze jest około połowy. Poręczne dozowanie, wystarczy zastosować z odpowiedniej odległości od twarzy i spryskać delikatnie. Moje opakowanie nie przecieka, woda nie spływa po brzegach po zastosowaniu. 

  
Właściwości:
Nawilżające, kojące, regenerujące i ochraniające przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Usuwa napięcie skóry i uczucie ściągnięcia.



Stosowanie:
Można stosować przed nałożeniem kremu oraz każdorazowo w celu odświeżenia cery. Pojemnik należy skierować w stronę twarzy i z odległości około 30 cm rozpylić. Po czym należy odczekać chwilę i nadmiar osuszyć chusteczką. Sprawdza się także przy utrwaleniu makijażu.

Efekty stosowania:
U mnie najczęściej i najchętniej wykorzystywana była jako baza pod krem oraz nawilżacz w pracy. Idealnie odświeża po kilku godzinach. Cera jest momentalnie schłodzona i nawilżona oraz błyskawicznie nabiera blasku. Lubię stosować po peelingu - fajnie łagodzi podrażnienia, które jakby nie patrzyć po zdzieraniu martwego naskórka pojawiają się :P Nie mam problemu z trądzikiem (chyba, że przed tymi dniami), naczynka pojawiają się, ale w okolicach nosa, więc jeśli chodzi o redukcję zaczerwienień czy regeneracji naskórka nie zauważyłam efektu. Dużym plusem jest dla mnie po kilkudniowym stosowaniu poprawienie nawilżenia skóry. Twarz jest bardziej miękka i delikatna. W połączeniu w kremem pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie.

Moja ocena: 7/10 
Moja pierwsza i jedyna póki co przygoda z wodą termalną. Ogólne wodę oceniam pozytywnie. Nie mogę dać max liczby punktów, jako, że innego produktu tego typu nie miałam okazji użytkować. Mam nadzieję, że się to zmieni. Nie redukuje zaczerwienienia skóry, nie regeneruje (może to moja wina, bo nie stosowałam regularnie) oraz często doznaję tzw. "bezdechu" - jak pryskam i próbuję złapać w tym samym czasie oddech :P wiem - sierota ze mnie, ale jakoś tak mam :P
Podsumowując - polecam. Ale czy nabędę kolejne opakowanie? Być może.

Więcej na temat produktu znajdziecie TUTAJ



Krem do twarzy Aqualia Thermal


Od producenta:
Krem wzbogacony o masło Shea otula skórę kojącym okładem podczas każdorazowej aplikacji. Wzmacnia skórę wrażliwą. Zawiera w swym składzie Wodę Termalną z Vichy i kwas hialuronowy. Nawilżenie skóry przez 48 godzin. 


Opakowanie:


Opakowanie bardzo ładne o pojemności 50 ml. Krem znajduje się w kartonowym pudełeczku, które folią zabezpieczone jest przed użyciem i informuje nas, czy ktoś się do niego dobierał :)
Krem wypełnia po brzegi słoiczek, po otwarciu znajdował się na spodzie pokrywki. Krem przy denkowaniu trudno wydostać paluchem z krawędzi, co jest minusem. Chociaż ja postarałam się wydobyć praktycznie wszystko :D

Właściwości:
Krem ma właściwości chłodzące, przez co koi podrażnioną skórę. Skóra pozostaje nawilżona i przyjemna w dotyku. Z dnia na dzień można zauważyć zdecydowaną poprawę w wyglądzie skóry. Twarz staje się mniej wrażliwa i odporna na wszelkie działania zewnętrzne. Regularne stosowanie przynosi zadowalające efekty.


Stosowanie:
Najlepiej w połączeniu z wodą termalną z Vichy. Po dokładnym oczyszczeniu i spryskaniu twarzy wodą Eau Thermale możemy nałożyć warstwę kremu. Zaleca się stosowanie dwa razy dziennie, rano i wieczorem. Wystarczy niewielka ilość kremu, by nawilżyć całą twarz - można także musnąć szyję i dekolt. 

Efekty stosowania:
Po zakończeniu się mojego kremu z Olay, ten z Vichy stosowałam regularnie. Każdego dnia rano i wieczorem nakładałam na oczyszczoną skórę twarzy. Krem ma delikatną i kremową konsystencję, jego wydajność sprawiła, że krem miałam około trzech miesięcy. Faktycznie zauważalny od pierwszego zastosowania jest efekt chłodzący i kojący. Jego zapach jest bardzo przyjemny i utrzymujący się na twarzy cały dzień. Twarz miałam nawilżoną i czułam, że pozostaje na powierzchni lekko odczuwalna warstwa ochronna. Gdyby nie fakt, że krem mi się skończył używałabym do dzisiaj. Ale nie ma tego złego, bo teraz jestem na etapie testowania kolejnego kremu Vichy.




Moja ocena: 8/10
Plus za zapach, konsystencję, nawilżenie i dogłębne odżywienie skóry twarzy. Myślę, że kiedyś do niego wrócę.  Minusem jest jeszcze wysoka cena (70-100zł za 50 ml) - niestety ;/ 

Więcej na temat produktu znajdziecie TUTAJ


A teraz jestem na etapie poznawania Vichy Idealia. Zaskoczona jestem bardzo pozytywnie :) ale o tym w innym poście ;)




A jakie są Wasze przygody z marką Vichy - próbowałyście, macie swoich faworytów? A może jest coś, czego nigdy byście nie poleciły?


Pozdrawiam,
Aneta
Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...