Wszystkie kobiety mają bzika na punkcie włosów i ich pielęgnacji. Wszędzie czyta się o olejowaniu, ostatnio nawet o kremowaniu (póki co olejowanie rozpoczęłam,a kremowania też spróbuję).
Ja na punkcie swoich kłaków jestem wręcz przewrażliwiona. Nigdy jakoś specjalnie nie przywiązywałam wagi do specjalnej ich pielęgnacji. Moje dbanie o włosy opierało się głównie na szamponie i odżywce.
Wiem jaki to błąd ;/
Moje włosy są z tych puszących się, ani to kręcone, ani proste. Jednym słowem po umyciu i wysuszeniu - LEW! Jakby mnie piorun delikatnie potraktował ;P Stąd też nie wyobrażam sobie wyjść do pracy bez użycia prostownicy. Wiem, wiem - nie dość, że suche i napuszone to jeszcze je bardziej wysuszam i niszczę.
Zdałam sobie sprawę dopiero niedawno ;/
I po przeczytaniu mnóstwa recenzji przeróżnych kosmetyków zaopatrzyłam się w kilka różności, które mam nadzieję będą wybawieniem mych błagających o pomoc włosów :)
Zaopatrzyłam się między innymi w :
- dwie buteleczki po 150 ml olejku kokosowego Vatika (w trakcie użytkowania)

- odżywkę do włosów Jantar, FARMONA (kuracja rozpoczęta parę dni temu)
- kurację do włosów z olejkiem arganowym Organix (w trakcie stosowania)
Poza tym stosuję oczywiście sprawdzone szampony. Oto moi faworyci, którzy nie obciążają i nie wysuszają dodatkowo moich włosów.
Od lewej:
1. Hipoalergiczny szampon do włosów Biały Jeleń,Pollena
Bardzo delikatny szampon z dodatkiem bawełny. Sprzyja wrażliwej skórze głowy, łagodzi podrażnienia. Kremowa i ładnie pachnąca konsystencja umieszczona w poręcznej butelce. Szampon dobrze się pieni i zmywa wszelkie zabrudzenia. Chwalę sobie jego zapach, delikatność i działanie.
2. Aloesowy szampon do włosów, Garnier
Bezbarwna, żelowa konsystencja. Pachnie świeżo i bardzo przyjemnie. Szampon dobrze się pieni, lakier zmywa po dwukrotnym użyciu. Włosy po użyciu są trochę dziwne w dotyku, słabo się rozczesują, ale w połączeniu z odżywką Garnier dają bardzo fajny i zadowalający efekt.
3. Szampon do włosów 2in1, Timotei Pure
Całkiem nowe edycje szamponów. Nie obciąża włosów, oczyszcza skórę jednocześnie ją pielęgnując. Żelowa i bezbarwna konsystencja łatwo aplikuje się na dłoń, dzięki wygodnemu otwarciu. Włosy są mięciutkie i gotowe do innych zabiegów regeneracyjnych.
4. Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych - Rumianek lekarski, Green Pharmacy
Ten zakupiłam pod wpływem pozytywnych opinii i komentarzy. Skorzystałam z promocji w Rossmannie, gdy kosztował 5,99zł. Lubię ten szampon za jego działanie - odżywia i po dłuższym stosowaniu zauważalnie regeneruje zniszczone włosy. Pachnie ziołowo - ale nie przeszkadza mi aż tak. W końcu to nie zapach, a działanie jest najważniejsze. Ma lekko żelową konsystencję, dobrze rozprowadza się na włosach i świetnie oczyszcza skórę głowy. Włosy są miękkie i odżywione.
5. Maska do włosów LATTE, Kallos
Mój numer jeden wśród upiększaczy włosowych. Pachnie jak budyń, taką ma też konsystencję. Po każdym umyciu nakładam na włosy i pozostawiam średnio 10-15 minut, po czym dokładnie spłukuję. Włosy są nawilżone, miękkie w dotyku, puszyste i błyszczące. Zapach utrzymuje się do następnego dnia - nie wiem, czy dłużej bo z reguły co drugi dzień myję włosy :D Opakowanie wystarcza mi na baaardzo długo, kosztuje 4,99zł - więc biorąc pod uwagę wydajność - taniocha ;)
To tyle, jeśli chodzi o sprawdzonych sprzymierzeńców mojego "globusa" ;) Efekty są zadowalające, mam nadzieję, że olejowanie poprawi trochę ich wygląd i kondycję.
A jacy są Wasi ulubieńcy? Co sprzyja Waszym włosom? Co z kolei sprawiło zawód i nie sprawdziło się mimo zapewnień producenta?
Komentarze jak zwykle mile widziane :D
A dodatkowo foty moich nabytków z ostatnich dni. Czy któryś z poniższych kosmetyków jest Wam znany i miałyście okazję stosować ?
 |
| Żele pod prysznic marki Cien, zakupione w Lidlu po zawrotnej cenie 3,79zł/szt. |
Wkrótce postaram się umieścić recenzję. Wykończyłam już kilka żeli, więc czas na zmianę. Wszystkie powyższe pachną bardzo ładnie - jak się sprawdzą pod prysznicem? Zobaczymy.
Korzystając z promocji 1+1 Gratis nie mogłam nie skorzystać :) Do tego sprawdzona pasta Lacalut activ - przy krwawiących dziąsłach sprawdza się bardzo dobrze.
Oraz coś do pielęgnacji dłoni - pierwszy raz to zobaczyłam, więc trzeba było wrzucić do koszyka. Wkrótce recenzja. Sama jestem ciekawa efektów.
I na koniec już:
No i cóż - przepadłam :P
Wszyscy mają masło ISANY- mam i ja ;) Tyle się naczytałam - nie mogłam przecież tego nie kupić. Czy jest takie fantastyczne? Sama muszę się przekonać. Kosztowało 9,99zł
Szampon Alterry skusił mnie ładnym zapachem i cenę obniżono na 6,99zł, więc nie miałam wyjścia :)
Płyn do kąpieli FA - ten zapach nie mógł pozostać nie zauważony, a raczej nie wywąchany - 7,99zł.
I ostatnia rzecz, która najbardziej mnie zaciekawiła - wazelina ochronna do ust o zapachu wanilii Flos Lek - biorąc pod uwagę, że zimą pękają mi trochę usta - kupiłam bez wahania. Cena - 6,99zł.
A teraz czeka mnie mnóstwo testowania i recenzowania!
Już nie mogę się doczekać :D
Pozdrawiam gorąco i życzę udanego wieczoru :*
Aneta