Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vis Plantis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vis Plantis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2017

Ulubieńcy kosmetyczni 2016 do pielęgnacji, czyli co mnie urzekło w mijającym roku.

Witajcie!

Mamy Nowy Rok, pora więc na przedstawienie ulubieńców zeszłego roku. Do ulubieńców należą produkty, które używam i znam od dłuższego czasu oraz te, które odkryłam całkiem niedawno i wiem, że będą towarzyszyć mi dłużej.
Ulubieńców podzieliłam na dwie kategorie - pielęgnacja i kolorówka, by łatwiej było je przedstawić i przybliżyć. Ten post będzie zawierał skrócone recenzje każdego z produktów - w kilku słowach opiszę za co je polubiłam i co mają w sobie, że zwróciłam na nie uwagę. 

Ulubieńcy pielęgnacyjni, bo tym produktom przyjrzymy się bliżej w tej notce uszeregowałam kolejno:

* produkty do kąpieli
* produkty do włosów
* produkty do twarzy
* produkty do ciała
* produkty do ust czy dłoni



PRODUKTY KĄPIELOWE


Orzeźwiający żel pod prysznic O'HERBAL Elfa Pharm wydajny, pięknie pachnący Werbeną produkt do codziennej kąpieli. Doskonale się pieni, nie wysusza skóry, dodaje energii a dodatkowo kosztuje grosze. Zdecydowanie POLECAM!


Nawilżająca emulsja do mycia ciała i włosów VIS PLANTIS seria Atopy Tolerance Elfa Pharm delikatny dla skóry, subtelnie pachnący, łagodnie działający. Pieni się, doskonale oczyszcza skórę, nie podrażniając nawet najbardziej wrażliwej skóry. Ma kremową konsystencję, wygodnie się dozuje dzięki pompce - zapewnia większy komfort stosowania i higieny. 



Kremowy żel pod prysznic LE PETIT MARSEILIAIS Piwonia & Malina  cudowne, nietypowe i nieoczywiste połączenia zapachów sprawiają, że marka LPM zdobywa z każdym miesiącem rzesze kolejnych fanów. Uwielbiam za kremową konsystencję, wydajność, cudowne i nietuzinkowe zapachy, dużą ilość piany i atrakcyjne ceny. Dotychczas wszystkie produkty LPM sprawdzały się u mnie świetnie, ale ten zapach zdobył moje serce :) 

Kupić możecie je:
Żel O'HERBAL TUTAJ
Emulsja do ciała VIS PLANTIS TUTAJ
Żel LPM TUTAJ



PRODUKTY DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW


Maska KALLOS Banana ten produkt znają chyba wszyscy, a jak nie wszyscy to większość. Cóż mogę o nim napisać - świetnie pachnie (włosy pachną dwa dni po jej użyciu), jest meeeeeeeega wydajna, co widać po wielkim opakowaniu 1000ml. Używam ją trzeci miesiąc, a zużycia niemalże nie widać! Włosy są błyszczące, gładkie, nie puszą się i rozczesują bezproblemowo. Włosy nie są obciążone, są miękkie w dotyku i do tego ten zapach. Musicie ją wypróbować. 


Szampon EQUILIBRA przeciw wypadaniu - odkrycie ubiegłego roku. Szampon pachnie aloesem, świeżo. Dokładnie oczyszcza skórę głowy i włosy. Nie podrażnia, nie powoduje swędzenia czy wysuszenia. Dodatkowo już po jednym delikatnym myciu aż skrzypią. Dawno żaden szampon tak mocno i dokładnie nie oczyszczał moich włosów ze wszelkich zanieczyszczeń. Włosy umyte tym szamponem doskonale wchłaniają wszelkie maski czy olejki. Są błyszczące, gładkie i dobrze się układają. Szamponu potrzeba dosłownie odrobina, by dokładnie oczyścić włosy podczas mycia. 


Kupić możecie je:
Maska KALLOS Banana TUTAJ
Szampon EQUILIBRA TUTAJ


PRODUKTY DO PIELĘGNACJI TWARZY


Krem na dzień BEAUTY OIL - to moje odkrycie zeszłego roku. Wszystkie produkty tejże marki bardzo dobrze się u mnie sprawdziły - mają fantastyczne, naturalne składy. Działają fenomenalnie na skórę - najlepiej stosowane w serii produktów do kompleksowej pielegacji. Recenzję znajdziecie TUTAJ

Krem pod oczy MURIER - świetne produkty, które dostępne są w salonach kosmetycznych. Idealnie nawilża, ma lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję. Jestem zachwycona całą serią, którą miałam okazję testować. Recenzję znajdziecie TUTAJ

Baza perłowa w kulkach BIELENDA - świetna, świetna i jeszcze raz świetna. Recenzja pojawi się niebawem, podsumowująca działanie trzech rodzajów baz. Obecnie otrzymałam komplet trzech baz, które zacznę niebawem testować. Fenomenalne rozwiązanie - perełki pięknie prezentują się w buteleczce, dozownik z pompką ułatwia aplikację. Cera jest rozświetlona, nawilżona i pełna zdrowego blasku. Nadaje się do twarzy solo - nadając zdrowego i naturalnego wyglądu, pełnego rozświetlenia oraz pod makijaż - przedłużając jego trwałość i nadając mu lepszego, bardziej naturalnego charakteru. 


Bogate serum z wit. C LIQ CC od Liqpharm - kolejne odkrycie, które działa doskonale. Cera jest odżywiona, wygładzona i nawilżona. Obecnie stosuję inne produkty tej firmy i napiszę jedno - MIŁOŚĆ BEZWZGLĘDNA!!!  Po więcej zapraszam TUTAJ

Peeling enzymatyczny  VIS PLANTIS Elfa Pharm - fenomenalny, delikatny, a przy tym zaskakująco skuteczny. Zapach przyjemny dla nosa. Wydajny i spodziewajcie się odrębnej notki na jego temat

Kupić możecie je:
Krem na dzień Beauty Oil TUTAJ
Krem pod oczy MURIER TUTAJ
Perłowe kulki BIELENDA TUTAJ
Produkty Liqpharm TUTAJ
Peeling Vis Plantis TUTAJ


PRODUKTY DO PIELĘGNACJI CIAŁA

Peelingi kawowe Body Boom - pierwsza styczność nastąpiła, gdy peeling pojawił się w pudełku SHINY BOX, który swego czasu subskrybowałam. Od tego czasu - jest miłość! Zapachy, działanie i ta delikatna, gładka skóra po jego użyciu - polecam! Wiem, że można taki peeling zrobić sobie samodzielnie - czasem tak robię, ale dla leniwców takie rozwiązanie jest świetne. 

Olejek do ciała Cynamon i Pomarańcza MOKOSH - ten zapach, ta gładka i delikatna w dotyku skóra po jego użyciu są zaskakująco dobre. Olejek najcześciej dodaje do peelingu Body Boom - dzięki masażowi, pozostawieniu chwilę na skórze - po kąpieli i wysuszeniu skóra jest niesamowicie nawilżona i pachnąca. 


Balsam do ciała VASELINE - pięknie pachnie, świetnie nawilża i wygładza ciało Wystarczy niewielka ilość do pokrycia nim całego ciała. Warto się przyjrzeć im bliżej przy kolejnych zakupach. 

Kupić możecie je:
Peelingi BODY BOOM TUTAJ
Olejek MOKOSH TUTAJ
Balsam VASELINE TUTAJ


PRODUKTY POZOSTAŁE

Żel do golenia BALEA - rewelacyjny żel, aż żałuję, że kupiłam tylko jeden będąc w DM-ie. Koniecznie muszę za nim rozejrzeć się w sklepach internetowych. Bardzo dobrze się pieni, jest wydajny, cudownie pachnie, zmiękcza włoski, niesamowicie ułatwia golenie.


Odmładzający krem do rąk i paznokci VIS PLANTIS Elfa Pharm- idealnie nadaje się w okresie zimowym. Namiętnie go używam i mam zawsze przy sobie. Szybko się wchłania, dobrze nawilża i chroni skórę dłoni przed pękaniem i nadmiernym wysuszeniem. Wygodna i poręczna tubka ułatwia aplikację. 

Pomadka ochronna EOS - odkrycie roku. Znalezione w Kalendarzu Adwentowym Douglas (o którym pisałam TUTAJ) i nie wiem, jak mogłam tak długo żyć bez tego cudeńka. Działa błyskawicznie, nawilża, wygładza i dosyć długo usta pokryte są warstwą ochronną. W chwili, gdy na ustach zaatakowała mnie inwazja opryszczek - suche usta na wiór koiła i nawilżała tylko ta pomadka. Reszta nie dawała rady. Wiem jedno - to moje pierwsze, ale nie ostatnie jajeczko EOS.

Żel myjący do twarzy Biolaven - pachnie świeżo, doskonale się pieni, nie podrażnia, dokładnie oczyszcza. Świetnie współpracuje z Foreo Luną, którą używam podczas stosowania tego żelu. Wg mnie jest godny uwagi. 

Kupić możecie je:
Krem do rąk VIS PLANTIS TUTAJ
Pomadka ochronna EOS TUTAJ
Żel myjący Biolaven TUTAJ







Jacy są Wasi ulubieńcy pielęgnacyjni? Znacie powyższe produkty?
Chętnie poznam Wasze opinie ;)


Czytaj dalej »

czwartek, 27 sierpnia 2015

Antycellulitowy balsam do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka Helix Vital Care Vis Plantis - recenzja.

Witajcie!


Nie wiem jak u Was, ale u mnie ciepło, słonecznie i przyjemnie. Taka pogoda sprzyja osobom uprawiającym sporty na świeżym powietrzu, ale i pozytywnie nastraja do nadrobienia zaległości blogowych. Biorąc pod uwagę, że z przyczyn zdrowotnych jestem uziemiona - mogę napisać kilka słów na temat produktów, które goszczą w mojej pielęgnacji od jakiegoś czasu. 
Dzisiaj słów kilka napiszę na temat balsamu do ciała, którym smaruję się namiętnie od miesiąca. Wydaje mi się, a raczej jestem przekonana, że mogę już wyrazić opinię na jego temat.
Czy się sprawdził, czy też trafił się kolejny niespełniający obietnic producenta kosmetyk - o tym dowiecie się poniżej. 
Mowa w tej notce będzie o produkcie, który w swym składzie ma filtrat ze śluzu ślimaka - brzmi dziwnie? Owszem ;) Ale jak zapewnia producent:


UWAGA:
Przy pozyskiwaniu filtratu o nazwie Poly-Helixan nie ginie żaden ślimak. W hodowli traktuje się je komfortowo, żyją w naturalnych warunkach. Pozyskiwanie śluzu na filtrat odbywa się okresowo, stosuje się standaryzowane, humanitarne metody nieprzynoszące ślimakom cierpienia.

Helix Vital Care Balsam antycellulitowy, wyszczuplający z filtratem ze śluzu ślimaka.





OD PRODUCENTA: 




Balsam do ciała VIS PLANTIS HELIX VITAL CARE antycellulitowy, wyszczuplający z Body3 Complex i filtratem Poly-Helixan ze śluzu ślimaka.



Multifunkcyjny, do profilaktyki i wsparcia walki z objawami cellulitu, rozstępów i braku jędrności skóry. Badania aparaturowe wykazały redukcję stopnia cellulitu średnio o 35% po 4 tygodniach użycia. Redukcja tkanki tłuszczowej korzystnie modeluje całą sylwetkę i poprawia jej kontur. Balsam skutecznie wspomaga kuracje wyszczuplające i antycellulitowe, spełnia oczekiwania kobiet z nadmierną tkanka tłuszczową, objawami cellulitu, rozstępami i brakiem jędrności skóry, dbających o zgrabną i ładną sylwetkę. 2/3 badanych stwierdziło, że rozstępy stają się mniejsze, mniej widoczne, bardziej jednorodne, jaśniejsze. Skóra jest miękka, wygładzona, bez nierówności. Ma normalny koloryt.



Składniki czynne: Body3 Complex, filtrat ze śluzu ślimaka, masło shea, olej bawełniany, witamina E, pantenol.

Polecany na co dzień osobom dbającym o zgrabną sylwetkę, z problemami z nadmiarem tkanki tłuszczowej, objawami cellulitu, rozstępami i brakiem jędrności skóry; w różnym wieku i z różnego rodzaju skórą.

Efekty:
-wielofunkcyjne składniki pobudzają przemianę materii w skórze, masaż poprawia mikrocyrkulację
-pobudza to lipolizę (rozkład tłuszczu), przeciwdziała gromadzeniu się tłuszczu w adypocytach, hamuje jego przyrost
-zmniejszenie tkanki tłuszczowej redukuje widoczności fałdek, nierówności i zgrubień
-intensywne wmasowywanie przyczynia się do zmniejszenia widoczności, nawet zaawansowanych, od dawna utrzymujących się objawów cellulitu i skórki pomarańczowej, nie reagujących na inne produkty uprzednio stosowane
-balsam przyczynia się do zmniejszenia widoczności zwłaszcza „świeżych” rozstępów, zapobiega powstawaniu nowych
-skóra jest intensywnie i głęboko nawilżona, napięta, jędrna i elastyczna, bardziej wygładzona, miękka i miła w dotyku, nabiera młodzieńczego wyglądu i zdrowego kolorytu


Dotychczas prawdopodobnie JEDYNY TAKI UKŁAD SKŁADNIKÓW do walki z cellulitem i brakiem jędrności. Składniki użyte w ilości zgodnej z zastosowaną w badaniach klinicznych:
Body3 ComplexTM - specyficzny układ naturalnego nieprażonego masła z orzechów karite, ekstraktu nasion avocado i bentonitu, działający równocześnie na 3 problemy: cellulit, rozstępy i brak jędrności skóry. Działa miejscowo wyszczuplająco, przyspiesza redukcję tkanki tłuszczowej, zmniejsza skórkę pomarańczową. Nagrodzony za innowacyjność w 2012 roku na In Cosmetics w Bangkoku. Nieprażone masło orzechów karite działa wyszczuplająco, poprawia jędrność i gęstość skóry. Pobudza syntezę białka ZAG adypocytów (ZAG = Zinc alpha-2-Glycoprotein), które aktywizuje lipolizę. Opatentowany proces wytwarzania zachowuje najcenniejsze składniki. Ekstrakt nasion avocadostymuluje produkcję SKALP (Skin-derived Anti Leuko Proteinase), proteinazy chroniącej przed degradacją włókna podporowe tkanki łącznej. Następuje zagęszczenie włókien kolagenu, elastyny i fibroblastów. W rozroście cellulitu pęczniejące adypocyty przerywają jednolitą warstwę tych włókien i migrują przez te przerwane warstwy do góry. Tak powstają nierówności zwane skórką pomarańczową. Ekstrakt pobudza też metabolizm, zapobiega gromadzeniu się i zbijaniu tłuszczu w adypocytach. Bentonit poprawia regenerację matrix komórkowego, pomaga usuwać toksyny, usprawnia transport substancji aktywnych do miejsc wymagających działania.
Filtrat ze śluzu ślimaka - standaryzowany kompleks bioaktywnych składników, ekstrahowany ze śluzu wydzielanego przez ślimaki. Jedno z nowszych odkryć w kosmetyce o bardzo szerokim, udowodnionym klinicznie zakresie działania. Pomaga szybko naprawić uszkodzenia skóry. Zawiera wysoki poziom protein, alantoinę, witaminy A,C, E, mukopolisacharydy, kolagen, elastynę, enzymy proteolityczne, alfahydroksykwasy. Pobudza regenerację.




Skład:



Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20,Gossypium Herbaceum Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Bentonite, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Persea Gratissima Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Alpha-isomethyl Ionone, Limonene, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.

MOJA OPINIA:

Balsam umieszczony w plastikowym opakowaniu z wygodną pompką. Pompka ułatwia dozowanie produktu, dzięki czemu nie marnujemy zbyt dużo podczas każdorazowego użycia. Balsam o pojemności 500ml wystarcza na długi czas użytkowania. Sama używam go miesiąc regularnie i ubyło mi może około 1/3 opakowania. Przy takim używaniu powinien gościć w łazience przez około 2-3 miesięcy. 

Zapach jest bardzo przyjemny, wyczuwalny podczas używania, ale już po aplikacji znika. 

Balsam ma dość lekką, ale nie za rzadką konsystencję. Jest kremowy, o białym zabarwieniu. Łatwo się rozprowadza po ciele, nie pozostawiając tłustej i lepkiej warstwy. Wchłania się szybko, natychmiastowo poprawiając wygląd skóry.

Balsam sprawia, że ciało jest wygładzone, miękkie i nawilżone. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę  w wyglądzie skóry ud i pośladków. Stały się wygładzone, bardziej napięte i ujednolicone. Oczywiście pamiętajmy, że same produkty kosmetyczne cudów nie zdziałają - niezbędna jest zdrowa dieta oraz aktywność fizyczna. Przy stosowaniu wszystkiego jednocześnie, możemy zauważyć spektakularne efekty. 
Co do samego filtratu ze śluzu ślimaka - pomaga z regeneracji i naprawie uszkodzonej skóry.
Podsumowując balsam jest lekki, idealnie nadaje się na cieplejsze dni - nie ma bowiem tłustej i maślanej konsystencji. Łatwo się rozprowadza, dwie pompki wystarczą do nawilżenia sporego obszaru ciała. Wchłania się błyskawicznie, nie pozostawiając na powierzchni tłustej i nieprzyjemnej warstwy - lepiącej się do wszystkiego wkoło. Kilka minut po aplikacji można zakładać ubrania - bez obaw o ubrudzenie (chociaż latem i tak nosi się mniej). Skóra wyraźnie jest gładsza, w dotyku przyjemna i delikatna. Koloryt skóry jest wyrównany. Mniejsze niedoskonałości są zniwelowane, ciało bardziej jędrne i zbite - jednak cellulit, jako stały lokator tak łatwo się nie zechce wyprowadzić, tutaj hasło EKSMISJA nie działa. Z tym wrogiem trzeba naprawdę mocnych dział - jednak balsam Vis Plantis bardzo łagodnie, ale i skutecznie wykurza towarzysza z powierzchni ud i pośladków. 

Ciekawy produkt w dość korzystnej cenie (około 22zł za 500ml). Biorąc pod uwagę, że jest to wydajny produkt, w higienicznym opakowaniu z pompką, o przyjemnym i subtelnym zapachu, a także korzystnie wpływającym na ogólny wygląd skóry - jestem na tak. Z przyjemnością w przyszłości wypróbuję inne balsamy z tej serii, a są to balsamy: nawilżający, odżywczy, odmładzający oraz zapobiegający i redukujący rozstępy. Łącznie w ofercie Helix Vital Care mamy do wyboru pięć różnych balsamów. Każdy znajdzie coś dla siebie, wszystko zależy od Waszych preferencji i oczekiwań. Ja jestem zadowolona z tego produktu, więc mam nadzieję, że i Wy też będziecie. 

Produkt ten, jak i pozostałe cztery możecie znaleźć na stronie Elfa Pharm. Zachęcam też do odwiedzenia FB, gdzie na bieżąco będziemy ze wszelkimi nowościami kosmetycznymi marki. 



Czytaj dalej »

wtorek, 28 kwietnia 2015

Olejowe love, czyli trio Vis Plantis - recenzja,.

Witajcie!

O olejkach wiele się słyszy, jeszcze więcej czyta - o ich właściwościach wiadomo nie od dziś, ale olejowanie włosów, twarzy czy ciała stało się popularne całkiem niedawno. Sama przekonałam się do tego typu pielęgnacji dość późno. Zawsze olejki kojarzyły mi się z tłustą, lepiącą skórą, oblepionymi i przeciążonymi od tłuszczu włosami, czy zapchaną cerą. Jak bardzo się myliłam - już wiem. Olejki są olejkami już tylko z nazwy - są lekkie, w konsystencji suche, szybko wchłanialne, czasem zapachowe i przyjemnie się je używa. 

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić trzy olejki, które przeznaczone są do pielęgnacji od stóp do głów. Mają za zadanie zadbać o twarz, szyję, dekolt, ciało i włosy. Każdy z prezentowanych olejków jest dedykowany odpowiednim obszarom ciała - jednakże nie są to sztywne reguły, których należy się trzymać. 

Przedstawię dzisiaj olejki Vis Plantis od Elfa Pharm: olejek arganowy, olejek różany i olejek macadamia. 





OD PRODUCENTA:

Olejek arganowy:

Płynne Złoto Maroka, olejek arganowy z Drzewa Życia (Argania Spinosa), łatwo się wchłania, odżywia skórę głowy i cebulki włosowe. Zmniejsza łojotok, działa przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo, łagodzi podrażnienia. Wysoka zawartość kwasów omega-6 i omega-9 pozwala odbudować strukturę włosów, wzmacnia je i chroni. Nadaje miękkość, elastyczność. Włosy stają się zdrowe i pełne życia.


Olejek różany:


Olejek różany z nasion królowej kwiatów, symbolu miłości, siły i piękna, przeciwdziała starzeniu się skóry. Bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe: kwas linolowy, linolenowy i witaminy sprzyja regeneracji skóry i odżywia ją. Wygładza zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Łagodzi blizny i przebarwienia. Nawilża, odświeża, poprawia elastyczność i jędrność cery.


Olejek macadamia:

Lekki, nietłusty, egzotyczny olej z Australii odżywia, regeneruje, wygładza i zmiękcza. Pomaga nawilżyć suchą skórę. Działa przeciwstarzeniowo i ujędrniająco dzięki wysokiej zawartości kwasu oleopalmitynowego (omega 7), który jest głównym składnikiem młodej skóry. Jest świetnie tolerowany przez skórę. Bogaty w antyutleniacze skutecznie neutralizuje wolne rodniki, co przedłuża młodość skóry.


MOJA OPINIA:

Na wstępie zaznaczę tylko kwestie, które są wspólne dla każdego olejku. Opakowania plastikowe, niewielkie, dość poręczne, dodatkowo umieszczone w kartonowych pudełeczkach. Pojemność każdego z nich to 30ml. Posiadają na górze dość wygodne zamknięcie, które po naciśnięciu z jednej strony, otwiera się z drugiej - dzięki czemu wydobyć możemy tyle produktu, ile potrzebujemy. Zawartość może niewielka w przypadku olejku do ciała i do włosów, jeśli chodzi o ten do twarzy - pojemność jak najbardziej wystarczająca. Olejki mają dość lekką formułę, nie są gęste, łatwo wydobywają się z opakowania, są wydajne i podobnie pachną. Najbardziej intensywny, słodki zapach ma olejek macadamia - pozostałe dwa są nieco subtelniejsze, ale nadal zachowane w tych nutach zapachowych. 


Olejek arganowy:

50% olejku arganowego, 49,5% olejku macadamia.

Olejek przeznaczony do skóry wrażliwej, ze skłonnością do łupieżu, podrażnień. Olejek ma działać łagodząco, przeciwzapalnie na skórę głowy, dodatkowo ma za zadanie odbudować strukturę włosów, wzmocnić je i chronić przed czynnikami zewnętrznymi. 
Olejek stosowałam na kilka sposobów - jako kompres przed myciem włosów, pozostawiając go przez około 1h, następnie myłam włosy jak zwykle. Drugim sposobem było nakładanie dosłownie kropli na końcówki po umyciu. Trzecim sposobem było użycie niewielkiej ilości do masażu skóry głowy, pozostawiałam na 10-15 minut, po czym dokładnie myłam włosy. Przy każdej opcji musiałam pamiętać o umiarze - przy nadmiernej ilości włosy mogły być obciążone, wyglądały na tłuste i oklapnięte. 


Włosy po zastosowaniu każdego ze sposobów były sypkie, miękkie i bardzo błyszczące. Nie zauważyłam problemu z rozczesaniem włosów, czy ich stylizacją. Włosy każdorazowo wyglądały na zdrowe i zadbane. W dotyku miękkie, gładkie i sprężyste. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam znaczną poprawę kondycji włosów. Olejek stosuję raz na tydzień jako kompres i po każdym myciu jako serum na końcówki. Końcówki są zdrowe, nie rozdwajają się i nie kruszą. Dodatkowo lekko słodki, perfumowany zapach uprzyjemnia każdą aplikację. 


Olejek różany:

10% olejku różanego, 89,5% olejku macadamia.

Przeznaczony do pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu. Szczególnie polecany do skóry wrażliwej, suchej i łuszczącej się, a także do dojrzałej.


Olejek posiada lekką, nietłustą konsystencję, która dość szybko się wchłania. Można stosować na kilka sposobów - do masażu, jako serum nakładany solo, do wzbogacania kremów do twarzy, a także do demakijażu. Wypróbowałam każdy ze sposobów i sprawdza się świetnie. Jego formuła pozwala na dogłębne nawilżenie skóry, wymagającej szczególnej pielęgnacji. 


Olejek stosowany solo lub do masażu pozostawia przez jakiś czas na skórze delikatnie tłustą warstwę, która po kilku minutach po aplikacji wchłania się pozostawiając cerę nawilżoną, wygładzoną, promienną i miękką w dotyku. Cera przy regularnym stosowaniu wygląda młodziej, jest rozświetlona, koloryt wyrównany a miejsca wysuszone - nawilżone i delikatne w dotyku. Dodawany do kremu wzbogaca jego działanie. Nie sprawia, że krem się roluje, czy nie wchłania - wręcz przeciwnie. Skóra wysuszona pije ten nektar bardzo zachłannie. Do demakijażu wystarcza nasączony wodą wacik i kilka kropli olejku - makijaż usuwany jest bezproblemowo. Może jednak pojawić się zamglenie oczu - przez zawartość olejku, ale gdy stosujemy go z umiarem nie powinien się ten mankament pojawić. 


Co do zmarszczek - nie zauważyłam jeszcze, by te niewielkie w okolicach oczu czy na czole uległy zmniejszeniu, bądź wygładzeniu. Może po kilku miesiącach stosowania będzie to widoczne - mam taką nadzieję. A biorąc pod uwagę, że olejek jest dość wydajny powinien starczyć jeszcze na jakiś czas ;)

Olejek macadamia:

95,5% olejku macadamia.

Olejek przeznaczony do pielęgnacji oraz poprawy wyglądu i kondycji skóry ciała. Olejek można stosować na skórę wilgotną tuż po wyjściu z wanny albo na suchą, która wymaga natychmiastowego nawilżenia. Olejek jest lekki, ma suchą formułę, która ma szybko się wchłaniać nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy. Najlepsze rezultaty widoczne są, gdy nałożymy niewielką ilość na jeszcze wilgotne ciało. 


Olejek wbrew pozorom dość szybko się wchłania, a na skórze zostaje jedynie cudowny zapach, niesamowita ulga (zwłaszcza przy suchej, spierzchniętej skórze), wygładzenie i nawilżenie. Skóra jest gładka nawet następnego dnia rano (w przypadku zastosowania wieczorem). 


Olejek nie brudzi ubrań, nie pozostawia tłustych plam, działa szybko i zauważalnie. Ciało jest sprężyste, wygładzone i przy regularnym masowaniu ciała -  ujędrnione i pozbawione niedoskonałości w postaci cellulitu. 


Podsumowując wszystkie trzy olejki są mocno uniwersalne. Jak widać w składzie każdego z nich znajduje się w dość dużej ilości olejek macadamia. Mimo, że każdy z nich przeznaczony jest do pielęgnacji różnych obszarów ciała - nie zauważyłam znaczącej różnicy w działaniu. Każdy z nich w równym stopniu nadaje się do pielęgnacji włosów, czy ciała. W pielęgnacji twarzy ograniczyłam się jedynie do olejku różanego. Dwa pozostałe używałam i do włosów i do ciała, gdzie rezultaty stosowania były niemalże identyczne. 


Cieszę się, że miałam okazję poznać te olejki. Są wydajne, mocno uniwersalne, ładnie pachnące, poręczne i nadają się do kosmetyczki podróżnej dzięki swoim niewielkim rozmiarom. 30 ml w zupełności wystarcza, by poznać ich właściwości i zalety. Fajnie byłoby, gdyby firma zastanowiła się nad większą pojemnością - w przypadku olejku do ciała. Tego typu olejek zużywa się zdecydowanie najszybciej, z uwagi na fakt, że do wysmarowania mamy dużą powierzchnię ciała. Do włosów, czy twarzy ilość użytego olejku jednorazowo jest zdecydowanie mniejsza niż do ciała, stąd też moja drobna sugestia do marki Elfa Pharm ;)

Zachęcam Was do odwiedzenia FB marki TUTAJ


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...