Witajcie!
Długo mnie tutaj nie było, trzeba to przyznać. Napięty harmonogram, codzienny brak wolnego czasu - tak ja wiem, dla chcącego nic trudnego. Wystarczy tak zarządzać swoim czasem, by kontrolować swój dzień w 100%. Niestety ostatnio czas rządzi mną, nie ja nim - uciążliwe to i męczące. Należałoby przeczytać jakiś poradnik w stylu - Jak umiejętnie zarządzać czasem, Jak nauczyć się planować każdy dzień itp. Znacie coś godnego uwagi? Chociaż w sumie pozostaje druga kwestia - kiedy takowy poradnik przeczytam!? Błagam - dajcie mi jakieś wskazówki, jak rozplanować sobie każdy dzień, by zawrzeć w nim wszystkie istotne dla mnie kwestie. Czy 24h to nie za mało? Wg mnie zdecydowanie ;/ Jak wszystko pogodzić, by znalazł się czas na czytanie, na pisanie postów, na aktywność fizyczną, zdrowe gotowanie i odpoczynek?
Znacie jakąś magiczną receptę - jeśli tak to poproszę o nią NIEZWŁOCZNIE! ;)
Ale wracając do tematu notki - jakiś czas temu otrzymałam zestaw kosmetyków AA do testów. Markę znam i cenię za chociażby odżywkę do rzęs, która niestety powoli dobija dna. Z wielką przyjemnością poświęciłabym jej osobny post, ale oczywiście sierota nie zrobiłam zdjęć przed rozpoczęciem kuracji - i jak mogłabym pokazać Wam efekty? A uwierzcie mi, efekty są - o czym świadczy tylko fakt, że koleżanka z pracy kupiła odżywkę (Long 4 Lashes), jak zobaczyła moje rzęsy po stosowaniu jej regularnie. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć PRZED i PO - następnym razem przy tego typu produktach obiecuję poprawę i zrobienie zdjęć czemu trzeba ;)
Dzisiejsza notka będzie o jednym z czterech produktów, które było dane mi testować. Recenzji poddam micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy. Produkt został już zużyty do ostatniej kropli, więc jest to jak najbardziej odpowiedni moment na wystawienie opinii.
Moja opinia:
Płyn micelarny znajduje się w plastikowym, białym opakowaniu o pojemności 200ml. Zatrzask umieszczony został na górze, by produkt nie wylewał się stojąc w łazience. Pod zatrzaskiem znajduje się maleńki, okrągły otwór, który ułatwia dozowanie produktu w odpowiednich proporcjach. Dzięki temu mamy pewność, że nic się nie wyleje w nadmiarze, nie pochlapie wszystkiego wkoło - w tym nas. Wystarczy przechylić delikatnie opakowanie i wylać niewielką ilość na płatek kosmetyczny. Gdy już wacik nasączony jest odpowiednią ilością płynu możemy przystąpić do demakijażu.
Pierwszym miłym zaskoczeniem dla mnie był fakt, że bezproblemowo usuwał makijaż z oczu - tusz, eyeliner, czy cienie. Nie było żadnego problemu z dokładnym oczyszczeniem okolic oczu. I co najważniejsze - nie podrażniał przy tym oczu, nie powodował szczypania czy swędzenia. Oczy po demakijażu nie piekły i nie stawały się zaczerwienione. Mogę śmiało stwierdzić, że płyn micelarny jest łagodny dla oczu - nie robi im krzywdy, jest delikatny i skuteczny jednocześnie.
Nie widać po jego zastosowaniu efektu pandy, płyn domywa wszystko, bez wyjątku. Trzeba tylko przytrzymać odpowiednią ilość czasu nasączony wacik i następnie przystąpić do dokładnego usuwania makijażu. Nie należy jednak oczu pocierać, bo choćby preparat do oczu był mega delikatny, to pocierając możemy oczy podrażnić mimo wszystko. Okolice oczu są wrażliwe, trzeba o tym pamiętać i nie maltretować ich - zwłaszcza, gdy makijaż robimy codziennie i usuwamy go każdego dnia. Jeśli chodzi natomiast o pozostałą część twarzy - wystarczy przetrzeć wacikiem jej powierzchnię i cieszyć się oczyszczoną i świeżą buzią.
Płyn ma wodnistą konsystencję, jest przeźroczysty i ma cudny, świeży i orzeźwiający zapach. Demakijaż z jego pomocą to pachnąca przyjemność.
Skóra po zastosowaniu płynu micelarnego jest miękka, gładka i oczyszczona. Czuć świeżość i rześkość. Skóra jest dokładnie oczyszczona zarówno na twarzy, jak i w okolicach oczu. Nie klei się, nie szczypie i nie jest ściągnięta. Uważam, że jest to świetny produkt idealny dla każdej kobiety dbającej o dokładny demakijaż - nie tylko dla kobiet 30+.
Mi osobiście brakuje jeszcze kilku lat do 30-tki, a mimo to z produktu jestem bardzo zadowolona. Myślę, że na jednym opakowaniu się nie skończy i z przyjemnością sięgnę w przyszłości po kolejne opakowanie.










