Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 lutego 2016

Trio doskonałe - puder, bronzer i róż.

Witajcie!

Dzisiaj kolejny luźny post z kategorii kolorówka. Chciałabym Wam przedstawić moje ostatnio ulubione, namiętnie stosowane trio produktów do makijażu - tym razem twarzy. Puder, bronzer i róż. Rozświetlacz to także mój niezbędnik, ale o nim kolejny post w przygotowaniu ;) 

Bronzer Make Up Revolution, puder ryżowy Paese i róż Lovely.




1. Bronzer Make Up Revolution Ultra Bronze.

Piękny, chłodny odcień brązu, którym idealnie możemy wykonturować twarz. Bronzer jest mocno napigmentowany, przez co należy ostrożnie się z nim obchodzić, by nie zrobić sobe plam na twarzy. Jednak przy codziennym używaniu i zapoznaniu się z produktem możemy go używać w odpowiedni sposób. Twarz jest wykonturowana tak jak należy i tam gdzie należy. Bronzer utrzymuje się cały dzień bez konieczności poprawiana go w ciągu dnia. Twarz może się błyszczeć na nosie, czy czole, ale bronzer jest nieruszony. Dodatkowo na korzyść przemawia cena w okolicach 15zł i mega wydajność. Bronzera używam ponad pół roku, a zużycie jak widać znikome! Polecam, polecam, polecam.



2. Róż do policzków Oh Oh Blusher Lovely.


Cudowny róż mieniący się na złoto - w zależności jak pada światło, mieni się w różnoraki sposób. Na pierwszy rzut oka wydaje się być różowy, ale pod kątem zauważyć można złote, ciepłe drobinki. Róż jest śliczny - może nam posłużyć jako róż z rozświetlaczem. Jest ciepły, nadaje cerze zdrowego rumieńca z iskrzącą się poświatą. Róż nie zawiera brokatu, co raczej działałoby na jego niekorzyść. Świetnie wyważony, mocno napigmentowany i bardzo wyrazisty kolor. Tutaj przy aplikacji trzeba być ostrożnym i z umiarem nakładać go na policzki. Z tym produktem łatwo przesadzić i osiągnąć efekt odwrotny do zamierzonego. Gdy jednak nauczymy się z nim obchodzić - efekt będzie spektakularny. Róż znajduje się w plastikowym, trochę marnie wykonanym, zakręcanym opakowaniu, ale za cenę około 9 zł można mu to wybaczyć. Poza tym produkt jest fenomenalny, więc opakowanie to uwierzcie mi kwestia drugorzędna. 







3. Puder ryżowy Paese.


Świetny nie tylko do zagruntowania korektora pod oczami, nadaje się świetnie do matowienia punktów problemowych - zwłaszcza nos, czoło, czy okolice pod oczami. Ja stosuję go czasem do wykończenia makijażu na całej twarzy, gdzie pędzlem omiatam pokrytą podkładem buzię. Puder utrzymuje wszystko w ryzach, sprawia, że cera jest zmatowiona na dłużej. Nie świeci się, nie spływa - nawet przy wyższej temperaturze. Cera jest nieskazitelnie gładka i jednolita. Jednocześnie nie tworzy efektu maski. Cena w granicach 30 zł(w promocji można zdobyć za 15-20). Jedyne nad czym można byłoby popracować to opakowanie - nie zakręca się do końca, tylko ledwo co, przez co produkt w kosmetyczce może się wysypać. Nie ma zapachu, jest biały, sypki - w kontakcie ze skórą stapia się z nią idealnie. Idealny na co dzień, jak i na większe wyjścia.



I cała trójka w akcji - na ręku co prawda, ale starałam się oddać ich kolory jak najlepiej ;) Może kiedyś wstawię makijaż z ich użyciem ;)





Co myślicie? Znacie te produkty? 


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...