Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 października 2017

NIVEA Lekki krem przeciwzmarszczkowy - recenzja.

Witajcie!

NIVEA znana od lat, stosowana przez nasze babcie, mamy i w rezultacie przez nas. Kultowy, bardzo tłusty, gęsty i treściwy krem, nadający się do wszystkiego. Dzisiaj będzie mowa o wersji lekkiej, przeciwzmarszczkowej. Czy się sprawdził i czy faktycznie pozbawił skórę zmarszczek? O tym poniżej. 







OD PRODUCENTA:


NIVEA Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy to nowy krem do twarzy przeznaczony do każdego typu cery. Stworzony z myślą o tym, by dzięki cennej Witaminie E oraz Filtrom UV chronić skórę i dbać o utrzymanie jej młodego wyglądu na dłużej, każdego dnia! Formuła kremu dodatkowo zawiera innowacyjne, oczekujące na patent hydrowoski, które błyskawicznie rozpuszczają się po kontakcie ze skórą. Zatopione w lekkim kremie, zapewniają intensywne nawilżenie i odżywienie, bez uczucia lepkości.

  • Zachowuje młody wygląd cery
  • Głęboko odżywia
  • Szybko się wchłania





MOJA OPINIA:


Krem ma w porównaniu do starej i znanej wersji kremu bardzo lekką, delikatną konsystencję. Pachnie charakterystycznie, przyjemnie i dosyć subtelnie. 
Krem ma śnieżnobiały kolor, umieszczony jest w lekkim, zakręcanym słoiczku o pojemności 50 ml.

Lekka formuła sprawia, że krem wchłania się błyskawicznie, pozostawiając skórę miękką i aksamitnie gładką. Dobrze współgra z podkładem, nie roluje się, jest dobry jako baza pod makijaż. 

Krem nadaje się do każdego typu cery - moja wrażliwa, miejscami sucha, miejscami tłusta polubiła się z nim.

Można stosować go latem, ponieważ zawiera filtry UV, ale i zimą, gdy potrzebujemy nawilżenia, ale lekkiej formuły. Świetnie spisuje się po opalaniu (łagodzi i przyśpiesza regenerację zgrzanej skóry), ale i do codziennego używania jesienią (nawilża, wygładza i odżywia).  


Najczęściej stosowany był przeze mnie w ciągu dnia, ponieważ na noc preferuję cięższe i mocno odżywcze lub regenerujące kremy lub serum. 

Krem NIVEA jest dosyć wydajny, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy, ani tłustego filmu. Czuć natomiast, że na powierzchni skóry jest ochronna otoczka, która zapobiega uszkodzeniom, chroni przed promieniowaniem, a dodatkowo sprawia, że cera jest gładka i miękka w dotyku. 

Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe - każdy krem nawilżający, odżywczy, stosowany regularnie sprawi, że cera będzie dłużej młoda, promienna i piękna. Krem NIVEA na pewno sprawił, że cera jest gładka, miękka, odżywiona i nawilżona. Zmarszczek obecnych nie usunął, ale dzięki nawilżeniu sprawił, że są mniej dostrzegalne ;)





Czytaj dalej »

niedziela, 2 lipca 2017

Bielenda CARBO DETOX - czerń sprzyja figurze, ale czy skórze? Recenzja zbiorcza.

Witajcie!

Dzisiaj mam dla Was recenzję zbiorczą produktów z serii Carbo Detox - oczyszczający żel węglowy, pastę węglową do oczyszczania twarzy oraz nawilżająco-matujący krem węglowy do twarzy

Seria CARBO DETOX to linia kosmetyków węglowych o silnym działaniu detokosykującym opartych na naturalnym aktywnym węglu.



CARBO DETOX Pasta węglowa do mycia twarzy 3 w 1

OD PRODUCENTA:

Pasta węglowa do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie oczyszcza i odświeża cerę mieszaną i tłustą. Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu usuwa toksyny ze skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków, ładnie matuje cerę.

Preparat można używać jako:

1. PASTĘ MYJĄCĄ
2. PEELING
3. MASECZKĘ MATUJĄCĄ

PASTA dokładnie oczyszcza skórę, usuwa makijaż i nadmiar sebum. PEELING z aktywnymi mikrogranulkami delikatnie złuszcza naskórek, wygładza, odblokowuje pory. MASECZKA matowi i odtłuszcza błyszczącą cerę, zmniejsza widoczność porów.

AKTYWNY WĘGIEL dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zapchane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.

GLINKA ZIELONA wchłania toksyny z powierzchni skóry, oczyszcza i zamyka pory, zmniejsza wydzielanie sebum, wzmacnia i rozświetla skórę. Bogata w makro i mikroelementy, działa regenerująco i odżywczo na skórę, dostarczając jej całe bogactwo pierwiastków.



MOJA OPINIA:

Seria CARBO DETOX to gama produktów opartych na aktywnym węglu, który działa na skórę detoksykująco, oczyszczająco i matująco. Nadaje się do skóry miesznej i tłustej, doskonale regulując wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia oraz zapobiega powstawaniu zaskórników. Ma oczyszczać pory, koić i łagodzić, a przy tym sprawiajac, że skóra jest gładka, pozbawiona niedoskonałości oraz doskonale zmatowiona. 

Niesamowitym plusem i pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie zapach tej linii kosmetycznej. Pierwsze, co poczułam otwierając opakowanie to świeży zapach melona lub arbuza. Zapach świeży i owocowy, który tylko uprzyjemniał codzienne używanie produktów.

Pasta wedle producenta idealnie spisuje się w trzech różnych zastosowaniach - jako pasta, maska oraz peeling. Zarówno pasta, jak i peeling działają podobnie - złuszczając martwy naskórek, głęboko oczyszczając, odblokowując pory, czy też usuwając z powierchni skóry wszelkie zanieczyszczenia. Maseczka działa dogłębniej, ponieważ pozostawiona na skórze kilka minut lepiej dogłębniej działa. 

Pasta sprawia, że skóra twarzy jest zmatowiona, pory oczyszczone, a nadmiar sebum usunięty. Dzięki zawartości zielonej glinki twarz jest zregenerowana i zdrowo wyglądająca. Wg mnie jest to multifunkcyjny produkt, który powinien znaleźć się w łazience każdej osoby. Mimo, że moja cera nie nalezy do mieszanej, jednak tłusta często bywa w strefie T. Pasta idealnie znormalizowała wydzielane sebum, dzięki czemu twarz dłuzej pozostawała zmatowiona, a makijaż utrzymywał się dłużej bez błyszczenia. Okolice nosa, czoła i brody stały się wygładzone, czyste i pozbawione widocznych porów. 

Idealnie spisał się przy cerze trądzikowej i tłustej. Nie powodował nadmiernego wysuszenia skóry, zaczerwienienia skóry były złagodzone, a pojawiające się wypryski mniej widoczne. Skóra zmatowiona, zregenerowana oraz wyraźnie ukojona. 

Produkt o pojemności 150g, znajdujący się w poręcznej, miękkiej tubie, wykonanej z plastiku. Pasta wygodnie się aplikuje, a dzięki możliwości postawienia - produkt zawsze jest tuż przy dozowniku, co ułatwia używanie. Jest wydajny, dobrze się rozprowadza na twarzy. 

Przyjemnie masuje, poprawiając krążenie, jednocześnie dokładnie oczyszczając powierzchnię twarzy. Nadaje się do codziennego stosowania, jak i okazjonalnie, gdy cera wymaga głębszej i dokładniejszej pielęgnacji. 

Ma czarny kolor, przyjemną gęstszą konsystencję, dzięki czemu nie spływa z twarzy. Niewielka ilość wystarcza na jedną aplikację. Zdecydowanie przyjemny produkt, wart wypróbowania. 



CARBO DETOX Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy

OD PRODUCENTA:

Oczyszczający żel węglowy do mycia twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie myje i odświeża cerę mieszaną i tłustą, usuwa zanieczyszczenia, makijaż i nadmiar sebum.

AKTYWNY WĘGIEL dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zablokowane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.

WITAMINA B3 działa przeciwtrądzikowo, redukuje nadmierne wydzielanie sebum oraz wielkość porów, skutecznie matuje błyszczącą cerę. Zapobiega powstawaniu przebarwień, regeneruje i wzmacnia skórę, podnosi jej odporność na uszkodzenia. Dobrze nawilża, poprawia jędrność i koloryt skóry.


MOJA OPINIA:

Żel idealnie sprawdza się do pielęgnacji porannej, jak i wieczornej. Doskonale oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Skóra jest natychmiast zmatowiona, wygładzona i ukojona. Żel świetnie usuwa makijaż z całej twarzy (w okolicach oczu nie próbowałam, ale chyba lepiej nie ryzykować) oraz nadmiar sebum po całym aktywnym dniu. O poranku świetnie odświeża, oczyszcza, schładza i przygotowuje cerę na dalsze kroki pięgnacyjne. Skóra jest czysta, matowa i przy regularnym stosowaniu może dawać uczucie lekkiego ściagnięcia. Przy cerze suchej i wrażliwej może nieco przesuszać, dlatego też nie zalecam stosowania dwa razy dziennie. W moim przypadku lepiej sprawdzał się rano, ponieważ skóra była dłużej matowa i makijaż lepiej się na niej utrzymywał. Przy skórze trądzikowej cera jest ukojona, matowa i jakby bardziej odporna na nowe wykwity. Nadmiar sebum jest usunięty, przez co cera nie świeci się i wygląda zdrowiej. Przez czarny kolor warto powierzchnię skóry przetrzeć dodatkowo wacikiem nasączonym tonikiem lub płynem micelarnym. Dzięki takiemu zabiegowi cera nie jest ściagnięta, ładnie oczyszczona, nawilżona i miękka w dotyku.

Opakowanie żelu wyposażone w pompkę, dzięki czemu możemy dozować tyle produktu, ile nam potrzeba. Jedna pompka w zupełności wystarcza na dokładne oczyszczenie cąłej powierzchni twarzy. Butelka ma pojemność 195g, co wystarcza spokojnie na miesiąc - dwa użytkowania przez dwie osoby. 

CARBO DETOX Nawilżająco – matujący krem węglowy do twarzy

OD PRODUCENTA:

Nawilżająco – matujący krem węglowy o działaniu detoksykującym skutecznie poprawia stan skóry mieszanej i tłustej; błyszczącej, z zaskórniakami i rozszerzonymi porami.

Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu dokładnie oczyszcza skórę z toksyn, zwęża pory, redukuje poziom sebum. Krem zapobiega powstawaniu wyprysków, ładnie matuje i odtłuszcza błyszczącą cerę, optymalnie nawilża.

Kosmetyk stanowi swoisty EKRAN ANTI-POLLUTION chroniący przed negatywnym wpływem zanieczyszczonego środowiska.

AKTYWNY WĘGIEL dzięki silnym właściwościom absorbującym posiada zdolność głębokiego oczyszczania skóry. Działa jak magnes: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry. Skutecznie oczyszcza zablokowane pory, wyrównuje koloryt skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków.

KWAS HIALURONOWY to silny składnik nawilżający i przeciwzmarszczkowy, który ma zdolność penetracji do głębokich warstw skóry. Dzięki temu skóra zostaje intensywnie nawilżona od wewnątrz – jest wyraźnie gładsza, jędrniejsza i pełna blasku.



MOJA OPINIA:

Krem to najbardziej zaskakujący produkt z całej trójki. Nie spodziewałabym się, że czarny krem może dopasowywać się do koloru skóry, idealnie wtapiając się w nią. Tak obiecuje producent, jednak tutaj nie do końca jest to prawda. Krem nie zmienia się w całkowiecie transparentny, przez co może wchodzić w załamania czy pory, dając efekt nieco brudnej twarzy. Fakt - jest zmatowiona, ale nie do końca wygląda na czystą. Jest to bardziej szarawy odcień, który nie wygląda dobrze. Oczywiście nakładając makijaż nie będziemy tego widzieć, ponieważ jest to raczej efekt widoczny przy bliższym spojrzeniu. Przy nakładaniu podkładu - nie będzie tego widać. Jednak, jeśli zalezy nam jedynie na nawilżeniu buzi i jej zmatowieniu, jednak bez makijażu - może wyglądać to nieciekawie. 
Tak więc - jeśli nakładany na dzień, to pod makijaż. Można używać też na noc - wtedy tego efektu nie będzie widać. 
Krem, celem wzmocnienia działania warto nałożyć grubszą warstwą na twarz, pozostawiając na 15-20 minut, a pozostałości usunąć wacikiem. Skóra chłonie produkt, dzięki czemu jest gładsza, jędrniejsza i pozbawiona niedoskonałości. 
Krem matuje natychmiastowo, niweluje zaczerwienienia i uspokoja miejsca, w których są widoczne wypryski. 

Krem znajdujący się w szklanym słoiczku, o pojemności 50ml powinien starczać na minimum dwa miesiące. 

Muszę przyznać, że seria CARBO DETOX bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i sprawdziła się u mnie bardzo dobrze. Nie stosowałam jej codziennie z uwagi na efekt matujący, a jednocześnie jednak lekko wysuszający. Z pewnością lepiej seria sprawdziła się u mojego mężczyzny, który na co dzień boryka się  z cerą tłustą, z tendencją do niedoskonałości. W tym przypadku seria działała kojąco, uspokajająco, matująco i łagodząco. Twarz była oczyszczona, gładka i przy regularnym stosowaniu zmniejszyła się ilość wyprysków oraz pojawiające się przy tej okazji zaczerwienienia. Cera gładka, delikatna i ujednolicona. Koloryt ujednolicony, a pory widocznie zmniejszone. 

Jak dla mnie najlepszy był żel, następnie pasta, a na końcu krem do twarzy. Cieszę się, że miałam okazję poznać serię bliżej i z pewnością wrócę do niej w przyszłości, a na chwilę obecną zaciekawiły mnie inne produkty z tej serii, które zapewne pojawią się prędzej, czy później w mojej łazience. 

Znacie powyższe produkty? A może zainteresowało Was coś z poniższej listy?? 

Zachęcam do odwiedzenia strony marki, gdzie na bieżąco poznać możecie nowości lub też poczytać opinie innych, albo kupić coś ciekawego. 


O maseczkach z serii CARBO DETOX przeczytacie TUTAJ





























Czytaj dalej »

czwartek, 3 listopada 2016

Beauty Oil, czyli świetna kompleksowa pielęgnacja twarzy.

Witajcie!

Dzisiaj mam Wam do zaprezentowania świetne naturalne produkty, które w pełni zasługują na miano Fantastycznej Czwórki ;) A dlaczego? O tym dowiecie się poniżej.
Przybliżę Wam cztery produkty, który skradły moje serce naturalnością, fantastycznym składem i prostotą samą w sobie. Produkty do kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy, która zaspokoi wymagania niejednej cery.

Do zestawu kompleksowo dbającego o nasze twarze wchodzi : krem nawilżająco-ochronny na dzień, krem regenerująco-odżywczy na noc, krem nawilżająco-drenujący pod oczy oraz olejek pielęgnujący


KREM NAWILŻAJĄCO-OCHRONNY NA DZIEŃ
Krem ze wszystkich produktów wg mnie ma najbardziej praktyczne, jak i najbardziej higieniczne opakowanie. Krem bowiem umieszczony jest w plastikowym, smukłym i wysokim pojemniczku o pojemności 50 ml, wyposażonym w pompkę. Pompkę dodatkowo można przekręcić na pozycję OFF, dzięki czemu krem nie wydostanie się na zewnątrz bez wykonania odpowiedniego ruchu. Pompka dozuje wg mnie bardzo precyzyjnie, nie ma mowy o nadmiernie wydobywanej ilości na dłoń, dozowanie jest praktyczne, wygodne i bezproblemowe, a przy tym bardzo komfortowe. Opakowanie jest wykonane z białego plastiku, przez które nie widać poziomu zużycia kremu. W prezentowanych opakowaniach szata graficzna jest prosta, a zarazem elegancka i urocza. Cała seria zachowana w tej samej tonacji kolorystycznej, z etykietami zawierającymi wszystkie niezbędne informacje na temat produktów.
Z serii czterech kosmetyków krem na dzień jako jedyny ma lekko mleczne zabarwienie, delikatnie beżowe. Konsystencja jest lekka, świetnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Nie maże się, nie roluje i nie pozostawia tłustej czy lepiącej warstwy na skórze. Wystarczy jedna pompka na pokrycie kremem całej twarzy i szyi. Kremy z uwagi na naturalne składniki w nich użyte są raczej bezzapachowe. Pachną delikatnie, pudrowo, ale raczej jest to zapach neutralny, niewyczuwalny. 

Twarz po aplikacji kremu jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku, a samo używanie bardzo komfortowe. Krem można wklepać opuszkami palców lub też równomiernie rozsmarować dłońmi. Ja osobiście z uwagi na nieustanny brak czasu rozsmarowuje za pomocą dłoni na całej powierzchni, a na koniec delikatnie wklepuje. Mam wtedy pewność, że krem doskonale został rozprowadzony i wnika wszędzie tam, gdzie powinien. Odczekuje po jego użyciu około 1-2 minut i przystępuję do nakładania kremu pod oczy. Jeśli natomiast zapomniałabym o tym kroku - makijaż można serwować od razu. Podkład, krem BB, czy inny krem koloryzujący przeze mnie używany nie roluje się i idealnie współgra z kremem na dzień Beauty Oil. Co do trwałości makijażu - u mnie zawsze trzyma się cały dzień ;)
Skład:
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Coco Caprylate/Caprate, Glycerin , Cetearyl Olivate, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Argania Spinosa Kernel Oil, Sorbitan Olivate, Helianthus Annus Seed Oil, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1, Cetearyl Alcohol, Sodium Hyaluronate, Rhizobian Gum, Solanum Lycopersicum Fruit/Leaf/Stem Extract, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum


KREM REGENERUJĄCO-ODŻYWCZY NA NOC

Krem na noc w porównaniu do kremu na dzień różni się przede wszystkim konsystencją i formułą. Jest on zdecydowanie bardziej treściwy, gęsty i tłusty, niż krem na dzień. Ma białe zabarwienie, zbitą konsystencję i umieszczony jest w szklanym, solidnie wykonanym, zakręcanym słoiczku. W przypadku tego kremu komfortowo i wygodniej jest używanie go za pomocą szpatułki do kremów, dzięki czemu użytkowanie jest bardziej higieniczne, a każdorazowe jego użytkowanie nie spowoduje, że nagromadzą się w nim zanieczyszczenia przez kilkukrotne wkładanie do słoiczka paluchów. Jednak z uwagi na to, że jest to słoiczek, a krem dosyć tłusty - radzę obchodzić się z nim delikatnie. Tłusta ręka, szklany słoik - nie jest to dobrana para. Trzeba uważać, bo o nieszczęście nie trudno. 

Jak wspomniałam krem jest dosyć gęsty, jednak po zetknięciu ze skórą krem się fajnie "rozpływa". To trochę jak używanie olejków do demakijażu w postaci kremu. Na palcu/szpatułce postać stała, a na twarzy idealnie z nią współgra. Dzięki takiemu zabiegowi - krem mimo swojej bogatej formule, nie zapycha twarzy, nie pozostawia też dziwnego uczucia na jej powierzchni. Fakt, jest to krem z gamy tłustych, ale mimo wszystko ta powłoka, która na twarzy pozostaje po jego zastosowaniu nie jest uciążliwa i nieprzyjemna. Wręcz odnoszę wrażenie, że twarz dogłębnie jest nawilżona i łapczywie chłonie to, co w kremie najdroższe i najcenniejsze. 

Krem dzięki swojej postaci bogatej w olejki jest niesamowicie wydajny. Używam go praktycznie codziennie (chyba, że zapomnę), a zużycie jest niewielkie. Myślę, że kremu starczy na co najmniej jeszcze 2-3 miesiące używania, co uważam za fenomenalny wynik. Niektóre kremy o pojemności 50 ml (czyli takiej jak krem na noc Beauty Oil) dobijały dna po dwóch miesiącach używania, a w tym egzemplarzu - końca nie widać (co osobiście mnie bardzo cieszy). 


Skład:
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Propanediol Dicaprylate, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Glycerin, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Biosaccharide Gum-1, Argania Spinosa Oil, Acacia Deccurens/Jojoba/Sunflower Seed Cera/Polyglyceryl-3 Esters, Arginine/Lysine Polypeptide,  Tocopherol, Sodium Hyaluronate, Cetearyl Glucoside, Helianthus Annus Seed Oil, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Microcrystalline Cellulose, Cellulose Gum,  Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum



KREM NAWILŻAJĄCO-DRENUJĄCY POD OCZY

Kolejny produkt zamknięty w szklanym słoiczku - tym razem o pojemności 15 ml, co jak na krem pod oczy jest wg mnie dużo. Krem pod oczy ma najlżejszą konsystencję wśród wszystkich omawianych produktów. Kolor biały, kremowy, bezzapachowy - jak pozostałe produkty z tej serii. Krem wchłania się błyskawicznie, pozostawiając pod oczami lekką ochronną powłokę. Nie jest to powłoka ciężka, czy tłusta, jednak czuć wyraźnie, że coś pod oczami działa. Często mam problemy z lekkimi podkówkami pod oczami - zwłaszcza po nieprzespanej nocy, czy w sytuacji zmęczenia organizmu (ostatnio dość mocno zauważalne sińce i worki pod oczami miałam w czasie przeziębienia). Krem pomaga mi w takich sytuacjach uporać się z niewyjściowym wyglądem. Sprawia bowiem, że sińce są nieco mniej widoczne, a przy codziennym stosowaniu niweluje je do minimum. 

Gdy widzę, że skóra pod oczami jest mocno przesuszona, czy też zmęczona - aplikuję wieczorem nieco grubszą jego warstwę i pozwalam mu dokładnie się wchłonąć. Skóra się odwdzięcza zdrowszym i bardziej promiennym wyglądem.  Co jest plusem - krem współgra z makijażem, nie zbiera się w załamaniach i nie roluje, co jest ważne dla osób takich jak ja. Ważne też, że przy niewielkiej ilości nawilża, napina i szybko się wchłania, a przy tym podobnie jak reszta kremów jest niesamowicie wydajny. 

Skład: 
Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco Caprylate/Caprate, Glycerin, Cetearyl Olivate, Argania Spinosa Kernel Oil, Sorbitan Olivate, Cetearyl Alcohol, Helianthus Annus Seed Oil, Tocopherol, Biosaccharide Gum-1, Sodium Hyaluronate, Rhizobian Gum, Caffeine, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Olea Europaea Oil Unsaponifiables, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum


OLEJEK PIELĘGNUJĄCY

Olejek znajduje się w buteleczce, wykonanej z ciemnego szkła. Olejek aplikujemy za pomocą pipety, w którą wyposażony jest produkt. Dozujemy każdorazowo tyle, ile potrzebujemy na dany moment. Olejek przeznaczony typowo do twarzy stosowałam na kilka sposobów. 
Używam:
- rano przed użyciem kremu na dzień - z reguły w weekend, jak zależy mi na dogłębnym odżywieniu skóry i nie maluję się tego dnia (wolę dać skórze pooddychać, czerpiąc jednocześnie z darów olejków, które w produktach są zawarte)
- wieczorem do demakijażu (świetnie radzi sobie z makijażem oczu, nie podrażniając ich przy tym)
- wieczorem pod serum 
- jako dodatek do suchego peelingu kawowego - działa fenomenalnie!!
- do olejowania włosów, które po jego zastosowaniu są błyszczące, gładkie i miękkie w dotyku
- do zabezpieczania końcówek przed rozdwajaniem w bardzo niewielkiej ilości
- do maseczek z glinką, gdzie o dobroczynnych właściwościach mogłabym napisać wiele
- do przesuszonych skórek paznokci, świetnie je nawilża i regeneruje.

Jak dla mnie produkt "orkiestra" - idealny do wszystkiego, do każdej partii ciała. Świetny nie tylko do twarzy, ale i pielęgnacji włosów, ciała i dłoni. I to wszystko zamknięte w buteleczce o pojemności 50 ml. Ale nie ma się co dziwić - kompozycja tylu świetnyych olejków, działać musi cuda. 


Skład: 
Sclerocarya Birrea Seed Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopherol, Parfum


Podsumowując uważam, że te produkty zasługują na miano Fantastycznej Czwórki. Z każdym dniem ubolewam nad dniem, kiedy produkty dobiją dna i czas będzie się z nimi pożegnać. Ale ale - produkty lada chwila trafią do sprzedaży co tylko napawa nadzieją, że nie rozstanę się z nimi na tak długo, jak się tego obawiam ;)

Jedno jest pewne - wrócę do nich na pewno, a Was namawiam do przyjrzenia się tym produktom bliżej. I w tej chwili mam właśnie dla Was taką możliwość! Na moim Instagramie razem z marką Beauty Oil organizujemy konkurs, do którego udziału już dzisiaj Was zapraszam!



Jeśli chcecie być na bieżąco - koniecznie zajrzyjcie na FB oraz Instagram marki Beauty Oil.



Czytaj dalej »

piątek, 17 lipca 2015

Murier Collagen Hydration O2 - recenzja zestawu do pielęgnacji skóry twarzy.

Witajcie!

Dzisiaj na blogu będzie o zestawie kosmetyków, które niedawno pojawiły się na rynku i już zawładnęły sercami wielu z Was. 



Murier to jedna z pierwszych firm na rynku, która oferuje szeroką gamę najwyższej jakości kosmetyków z wykorzystaniem roślinnych komórek macierzystych (Stem Cells). Nasze produkty powstają w wyniku zastosowania unikalnych technologii, będących efektem badań naukowych, prowadzonych przez znakomitych specjalistów z dziedzin kosmetologii i dermatologii. Dzięki ich wiedzy i zapałowi oferujemy Państwu całą gamę innowacyjnych kosmetyków przeznaczonych do każdego rodzaju skóry, również tej problematycznej (serie anty-angin oraz przeciwzmarszczkowe) o bardzo intensywnym działaniu liftingującym i napinającym skórę.
Nieustannie, dbając o najwyższą jakość kosmetyków, jak również bezpieczeństwo klientów, gwarantujemy, że każdy z naszych produktów przed trafieniem na rynek przeszedł liczne testy laboratoryjne i dermatologiczne. Ponadto, nasze produkty nie zawierają parabenów, co daje pewność ich najwyższej skuteczności i jakości.Wszystko to po to, abyście mogli Państwo jak najdłużej cieszyć się młodym wyglądem.

W moje ręce trafił świetny zestaw z serii Collagen Hydration O2 składający się z trzech produktów do kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy : krem na dzień, krem na noc oraz pod oczy. 



OD PRODUCENTA: 

Krem na dzień Collagen Hydration O2 by day został stworzony dla potrzeb każdego rodzaju skóry. Zawartość protein, lipidów i minerałów pochodzących z unikalnego kompleksu opartego na ekstrakcie z winorośli zwiększa dotlenienie i usprawnia metabolizm komórkowy. W ten sposób dostarcza niezbędną energię do produkcji kolagenu i elastyny, co opóźnia powstawanie zmarszczek. Dzięki obecności ekstraktu z kiełków sojowych i pszenicznych krem działa dotleniająco. Zawarty w oleju z pestek winogron kwas linolowy i witamina E działają przeciwutleniająco, walczą z wolnymi rodnikami, tak aby skutecznie przeciwdziałać procesowi starzenia się skóry. Polisacharydy, roślinne komórki macierzyste i kwas hialuronowy zapewniają długotrwałe nawilżenie. Kolagen poprawia elastyczność i sprężystość skóry i nie pozwala na utrwalanie się zmarszczek mimicznych. Aktywny tlen poprawia dotlenienie komórek skóry. Taki dodatkowy „zastrzyk” tlenu sprawia, że wszystkie procesy zachodzące w skórze przebiegają sprawniej. Filtry skutecznie chronią przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. 
119zł/50ml

MOJA OPINIA: 


Krem o lekkiej, kremowej konsystencji i zabarwieniu mlecznym. Dozuje się bezproblemowo przez niewielki otwór znajdujący się na dole opakowania. Zamknięcie odkręcane, dość poręczne w użytkowaniu. Krem o dość bogatej formule wchłania się dość szybko, nie pozostawiając tłustej warstwy na powierzchni skóry. Wręcz powiedziałabym, że skóra jest delikatnie zmatowiona - chociaż produkt do matujących nie należy. Po zastosowaniu skóra jest gładka, pachnąca - krem posiada słodkie nuty zapachowe i widać, że nawilżona. Krem posiada filtry, aczkolwiek na stronie producenta nie ma informacji jaki konkretnie SPF. Bezproblemowo radzi sobie z suchymi skórkami, nie uwydatnia ich, a wręcz maskuje - przy regularnym stosowaniu suche skórki znikają. Nie zauważyłam podrażnienia, uczulenia czy zapychania skóry. Krem należy do typowo nawilżających, a tego mi najbardziej potrzeba. Przebywam codziennie w klimatyzowanym pomieszczeniu i moja skóra - nie tylko na twarzy, ale i całym ciele jest mocno przesuszona. O ile z ciałem sobie radzę stosując różnego rodzaju kremy/balsamy, tak z twarzą zawsze coś było nie tak. Odkąd stosuję kremy z linii  Collagen Hydration O2 problemy z wiecznie wysuszoną, wręcz spękaną, czy spierzchniętą skórą zostały zminimalizowane. Wiadomo - same kremy nie wystarczą, należy jeszcze dodatkowo nawadniać organizm od wewnątrz, a z tym mam od zawsze problem, więc każdy sprzymierzeniec w walce o gładką i nawilżoną skórę jest na wagę złota. Krem na dzień jest lekki, dobrze współgra z podkładem - chociaż ostatnio ograniczam się do kremów BB/CC lub jedynie pudru matującego. Oczywiście pod warunkiem, że żadne niespodzianki mi nie wyskoczą - bo wtedy do boju wchodzi korektor, podkład i puder - cała artyleria :D Nawet przy takiej "tapecie" krem nie powoduje rolowania, czy innych przykrych widoków. Krem o pojemności 50 ml jest wydajny, starcza na minimum 2 miesiące codziennego stosowania. 



OD PRODUCENTA: 


Krem na noc Collagen Hydration O2 by night został stworzony po to, by odpoczywającej po trudach całego dnia skórze podarować wszystkie niezbędne do zachowania zdrowia i młodości składniki. Kolagen, kwas hialuronowy i komórki macierzyste winorośli wnikają głęboko w skórę, utożsamiając się z jej własnymi komórkami i pobudzając mechanizmy obronne. Skóra potrzebuje w nocy silnego nawilżenia i natłuszczenia, pochodzącego od natury. Zapewni jej to wyciąg z masła shea i oleju z pestek winogron. Winorośl jest źródłem witaminy E, której działanie przeciwstarzeniowe powoduje, że krem skutecznie walczy ze zmarszczkami. Budząca się do życia roślina gromadzi w kiełkach wszystkie białka i witaminy, dlatego krem został wzbogacony o ekstrakt z kiełków soi i pszenicy – wszystko po to, by budząca się rano skóra była młoda i świeża, Aktywny tlen poprawia dotlenienie komórek skóry. Taki dodatkowy „zastrzyk” tlenu sprawia, że wszystkie procesy zachodzące w skórze przebiegają sprawniej.

MOJA OPINIA: 

Krem o nieco bogatszej i gęstszej konsystencji niż krem na dzień, a mimo to dalej lekkiej formule, szybko wnikającej w skórę. Wchłania się tak samo dobrze, nie pozostawiając tłustej, lepkiej warstwy na powierzchni twarzy. Krem na noc ma pobudzić skórę do odnowy w nocy i sprawić, że po przebudzeniu będzie wyglądała na wypoczętą i zregenerowaną. Nie zauważyłam, bym po przebudzeniu wyglądała niebiańsko, ale coś jest na rzeczy, bo jeszcze niedawno po nocy moja skóra natychmiast potrzebowała sporej dawki kremu do twarzy oraz kilkunastu minut na dojście do stanu używalności. Skóra bowiem często obdarowywała mnie krostkami, opuchnięciami, workami, zasinieniami i innymi wytrawnymi niespodziankami. Wyjście do sklepu tuż po przebudzeniu bez choćby maleńkiego make-upu nie do zaakceptowania. Od jakiegoś czasu skóra jest promienna, odżywiona i zdrowo wygląda. Nie muszę nic nakładać, a straszyć nie powinnam ;) To chyba dobry znak i dowód na to, że krem robi mojej skórze dobrze. W przypadku tego kremu pojemność także 50ml sprawia, że możemy cieszyć się z jego dobroczynnych właściwości dłużej.
119zł/50ml



OD PRODUCENTA: 


Krem pod oczy Collagen Hydration eye został stworzony po to, by odpowiedzieć na potrzeby delikatnej skóry wokół oczu. Codzienna aktywność, zmęczenie, stres i emocje powodują, że skóra ta jest szczególnie podatna na powstawanie drobnych zmarszczek i przebarwień. Krem pod oczy Collagen dzięki zawartości ekstraktu z kiełków sojowych i pszenicznych działa dotleniająco, zapewnia pełne nawilżenie i odżywienie skóry. Dodatek kolagenu poprawia elastyczność i sprężystość skóry i nie pozwala na utrwalanie się zmarszczek mimicznych. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Polisacharydy i kwas hialuronowy zapewniają długotrwałe nawilżenie I wygładzenie.
109zł/20ml

MOJA OPINIA: 

Krem o lekkiej, delikatnej formule bardzo szybko się wchłania, chłodząc lekko okolice oczu. Krem wklepany w skórę nie pozostawia na niej uczucia ściągnięcia, skóra nie lepi się i nie jest podrażniona. Kilka minut po aplikacji zauważalne jest rozświetlenie okolic oczu i zdecydowanie poprawiony jest wygląd wokół oczu. Regularne stosowanie sprawiło, że delikatna skóra pod oczami stała się bardziej napięta, wygładzona i koloryt wyrównany. Niewielkie zasinienia zniknęły, a pojawiające się worki pod oczami są zdecydowanie mniej widoczne. Skóra wokół oczu jest wypielęgnowana, nawilżona i odżywiona. Jeśli chodzi o drobne zmarszczki - ich widoczność jest mniejsza, a to za sprawą dobrze nawilżonej skóry. Im skóra jest bardziej przesuszona, tym zmarszczki - nawet te minimalne są bardziej uwydatnione. Teraz, gdy okolice oczu mają solidną dawkę nawilżenia - zmarszczki są zatuszowane. Pojemniczek o pojemności 20ml i z wygodnym w zastosowaniu aplikatorem jest wydajny i starcza na długi okres czasu. Jeśli chodzi o zapach - najdelikatniejszy i najmniej wyczuwalny z całej trójki. 



PODSUMOWANIE: 

Cała seria do pielęgnacji twarzy bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Oczekiwałam szybkich, widocznych i długotrwałych efektów i myślę, że to otrzymałam. Cała linia produktów zachowana w tonacji biało-niebieskiej, co ma się kojarzyć wg mnie z dotlenieniem, nawodnieniem, nawilżeniem skóry. Każdy produkt dodatkowo umieszczony w kartonowym pudełeczku, zafoliowanym. Opakowania proste, czytelne z najpotrzebniejszymi informacjami. 


Ta seria to gama produktów zapewniających kompleksową pielęgnację skóry twarzy i okolic oczu. Produkty, które nie uczuliły, nie podrażniły i nie zapchały. Seria o delikatnym, słodkawym zapachu. Cera po zastosowaniu nie lepiła się, nie błyszczała, nie pokryła niespodziankami. Regularne stosowanie sprawiło, że skóra w okolicach oczu stała się wygładzona, napięta i odżywiona, a cera promienna i pełna zdrowego blasku. Seria przeznaczona do każdego typu skóry osób młodych. Pomaga zniwelować/zminimalizować powstałe już zmarszczki oraz poprzez nawilżenie zapobiegać powstawaniu nowych. 


Dziękuję firmie Murier za możliwość poznania i testowania powyższych produktów, a Was zapraszam na stronę producenta
TUTAJ oraz na FB.


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...