Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lidl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lidl. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2016

Wiosna ach to Ty!

Witajcie!


Dzisiaj chciałabym pokazać Wam nowość na moim blogu, a dokładnie trochę więcej mnie w stylizacji. Przyszła wiosna, więc i nowe pomysły.
Dajcie znać co o tym myślicie - przyjmę każde komentarze na klatę :D
Czy chcecie więcej takich zdjęć - czy powinnam zostawić to specjalistkom? ;)
Zapraszam do oglądania i komentowania!











 Na zdjęciach są:

Bluzka Daisy SELFIEROOM - selfieroom.pl
Spodnie Boyfriend Esmara LIDL POLSKA
Kurtka ramoneska Clockhouse - c-and-a.com
Trampki CONVERSE - sizeer.pl
Zegarek FOSSIL - zegarek.net
Okulary Ray-Ban - kodano.pl oraz Marc by Marc Jacobs - marcjacobs.com
Torebka O-BAG - obagstore.pl


Czytaj dalej »

wtorek, 12 marca 2013

Cien bodycare. Shower cream with milk protein and aloe vera - recenzja.

Moje kosmetyczne eksperymenty nie dotyczą jedynie produktów drogeryjnych, markowych i znanych. Czasem zdarza mi się sięgnąć po mało znane, albo i nieznane "cudaki", które czymś mnie zainteresowały i spotęgowały we mnie chęć wypróbowania, a następnie podzielenia się swoimi doświadczeniami z Wami.

Najczęściej widują mnie w Rossmannie oraz w Drogerii Hebe, czasem w Super Pharm. Oczywiście stałą bywalczynią jestem też Biedronki, której nie mogę ominąć obojętnie, zwłaszcza z uwagi na fakt, że mają tam mnóstwo promocji i pojawiają się kosmetyki znanych marek w śmiesznie niskich cenach. Prócz Biedronki zaglądam też do Lidla (zwłaszcza, że na bieżąco oglądam gazetki promocyjne w necie i tylko się czaje na jakieś Mega Okazje). Czy Wy też tak macie?

Ale do rzeczy.

Pod lupę w dniu dzisiejszym idzie żel z mało znanej marki własnej Lidla. Mianowicie żel pod prysznic z serii Cien bodycare.




Skład dla zainteresowanych(jak dla mnie trochę odstrasza mimo, że nie znam poszczególnych elementów - brzmią strasznie, nawet jak tylko się je czyta):
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, PEG-7 glyceryl cocoate, Gycol Distearate, Sodium Benzoate, Pafrum, Aloe Barbadensis,Leaf Juice, Sine Adipe Lac, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Citric Acid, Laureth-4, Styrene/Acrylates,Copolymer, Polyquaternium-7, Potassium Sorbate, Hydroxypropyl,Guar Hydrozypropyltrimonium Chloride, Formic Acid, Sodium Lauryl Sulfate.




Od producenta:
Łagodna formuła z neutralnym PH. Połączenie składników nawilżających pomaga chronić skórę przed nadmiernym wysuszeniem jej.

Opakowanie:
Dość poręczne o pojemności 300ml. Chociaż przy pierwszym użyciu nieco naderwał się jeden plastikowy zaczep przy zamknięciu. Butelka nie jest przeźroczysta, ale pod światło łatwo zauważyć, ile produktu jeszcze pozostało do zużycia. 

Właściwości:
Na opakowaniu znajduje się tylko informacja o właściwościach nawilżających. To jedyna informacja, którą znalazłam na odwrocie.

Stosowanie:
Wedle uznania i częstotliwości korzystania z prysznica.

Ocena produktu i efektów jego działania:
Żel przeznaczony jest do skóry normalnej, która nie jest nadmiernie wysuszona. Żel ma przyjemną, kremową konsystencję oraz świeży i odprężający zapach. Ja stosowałam go wieczorem, gdyż zapach wprawiał mnie w lepszy nastrój. Lekko odprężał i relaksował. Trudno jest mi porównać ten zapach to czegoś konkretnego, ale pachnie trochę jak jabłko z aloesem ;) Od razu kojarzy mi się z czystością. Jednak poza fajną kremową konsystencją i owocowym zapachem nic ponad to nie zauważyłam. Żel co prawda pieni się bardzo dobrze, ale ilość jaką zużywałam do jednego mycia pozostawia wiele do życzenia. W łazience zapach się unosi, ale na skórze nie ma śladu już po wyjściu spod prysznica. Plusem jest fakt, że nie wysusza dodatkowo skóry, ale i dodatkowo jej nie nawilża. W zanadrzu mam jeszcze dwa inne żele z tej serii (może mnie pozytywnie zaskoczą). Generalnie tęsknić za tym żelem nie będę.

Zalety:
* świeży, z nutą owocową zapach
* pojemność opakowania
* kremowa i dobrze rozprowadzająca się na ciele konsystencja
* nie wysusza ciała
* i bezwzględnie CENA - około 3 zł

Wady:
* mało wydajny
* nie nawilża ciała
* ciało nie pachnie
* jest dość rzadki


Moja ocena: 2/10 
Podsumowując punkty przyznaję za zapach i niską cenę. To by było na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie. W sumie jest to produkt bardzo przeciętny, jak dla mnie nawet kiepski. Niestety przyjemna woń unosząca się w łazience podczas kąpieli to nie wszystko. Nie nawilża, nie odżywia i w zasadzie nie robi nic, co mogło by mnie skłonić do ponownego zakupu. Może dwa pozostałe żele spiszą się lepiej, a może bardzo podobnie. Przekonam się wkrótce. Na pewno ponownie nie kupię tego żelu.


Miałyście kiedyś produkty Cien? Co Wam przypadło do gustu, a czego lepiej unikać?

Pozdrawiam ciepło i do przeczytania ;*
Aneta
Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...