Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nivea. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2019

NIVEA MicellAIR - płyn micelarny.


Witajcie!

Marki NIVEA chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kultowa marka rozsławiona przez jeden niepozorny krem, który ratował niejedną skórę lata temu. Marka może poszczycić się produktami, które śmiało można nazwać hitami, ale są też produkty, które nie każdemu przypadną. 

Niedawno recenzowałam (na Instagramie) wersję Urban Skin Detox, która przyjemnie oczyszczała, ale dla oczu niestety nie była łaskawa. Czy wersja MicellAIR do skóry wrażliwej i nadwrażliwej jest lepsza? Nazwa wskazywałaby skuteczność, ale i delikatność zarazem, więc zobaczmy.




NIVEA MicellAIR® SKIN BREATHE PIELĘGNUJĄCY PŁYN MICELARNY do cery wrażliwej i nadwrażliwej zawiera formułę 3w1 z pantenolem i olejkiem z pestek winogron: 
  1.  Efektywnie usuwa makijaż 
  2.  Łagodnie i skutecznie oczyszcza 
  3.  Koi i pomaga redukować 3 oznaki cery wrażliwej: zaczerwienienie, napięcie i suchość. 

JAK DZIAŁA: Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, skutecznie usuwając makijaż, zanieczyszczenia i sebum. Dzięki temu płyn efektywnie i łagodnie oczyszcza twarz, oczy i usta. Delikatny dla rzęs. Bezzapachowy. Bez spłukiwania. Bez pocierania. 

EFEKT: Idealnie czysta i miękka skóra. Bez pozostałości po makijażu i tłustego filmu, dzięki czemu Twoja skóra wygląda zdrowo i może oddychać. *Potwierdzone przez 87% kobiet. Test konsumencki na grupie 100 kobiet.

  • Formuła 3w1 z pantenolem i olejkiem z pestek winogron 
  • Pomaga redukować 3 oznaki cery wrażliwej: zaczerwienienie, napięcie i suchość
  • Efektywnie usuwa makijaż, łagodnie i skutecznie oczyszcza oraz koi
  • Po użyciu skóra jest idealnie czysta i miękka
  • Po użyciu skóra wygląda zdrowo i może oddychać
  • 0% pozostałości po makijażu i tłustego filmu



Kolejny płyn marki NIVEA, który dostosowany ma być do skóry wrażliwej i nadwrażliwej, czyli wypisz wymaluj - MOJA :)

Płyn w wielkiej butli o pojemności 400ml w kolorystyce charakterystycznej dla marki - minimalistyczna i skromna. Według mnie lepiej, żeby kosmetyk działał, nie wyglądał.

Płyn bezbarwny, raczej bezwonny - chociaż jakąś nutę zapachową w niej wyczuwam (lecz zdecydowanie bardzo delikatną). Płyn jest dosyć wydajny i zaskakująco skutecznie usuwa zanieczyszczenia z powierzchni twarzy. 

Przyznaję bez bicia, że często płyn micelarny był dla mnie jedynym produktem do demakijażu - po czym zdziwienie, skąd te zaskórniki i zapchane pory. Tego typu kosmetyk powinien być jednym z produktów użytych podczas demakijażu, czy ogólnie pojętej pielęgnacji twarzy. Nie powinien on stanowić jednego (niekiedy jedynego) produktu do demakijażu. 

Nie dziwne, że potem się okazuje, że opinia nie jest zbyt pochlebna, skoro ograniczamy się do minimum, a głębsze zanieczyszczenia nadal dobrze się mają na buźce.

Tak więc nie zapominajmy o olejkach do demakijażu/mleczkach lub kremach, które za zadanie mają rozpuścić najcięższą artylerię z twarzy, o żelach do mycia twarzy, które wypłukują to wszystko co wcześniej zostało rozpuszczone, płynach dwufazowych działających delikatnie w okolicach oczu (jeśli nasze płyny micelarne nie dają rady), szczoteczkach do mycia (u mnie niezawodna Foreo Luna). 

Ale... wracając do meritum i produktu NIVEA. Muszę przyznać, że produkt bardzo mile mnie zaskoczył. Producent zapewnia, że skóra jest oczyszczona i ukojona - oczyszczona to fakt, ukojona także. 

Okolice oczu, których zawsze obawiam się najbardziej są w styczności z tym płynem w pełni bezpieczne. Możemy śmiało potrzymać nieco dłużej wacik bez obawy o szczypanie, pieczenie, czy swędzenie. Okolice oczu są dokładnie umyte i niepodrażnione. Nie ma mowy o zaczerwienieniu, bo płyn faktycznie działa bardzo delikatnie. Zmywa bez problemu tusz do rzęs i cienie do powiek, ale przy eyelinerze trzeba go nieco potrzymać lub potrzeć (albo użyć w tym miejscu olejku do demakijażu), by domył wszystko dokładnie. 

Produkty z twarzy też usuwa, ale nie za pierwszym pociągnięciem. Trzeba użyć kilku wacików, by pozbyć się makijażu w 100%. Jak dla mnie w okolicach oczu fajnie działa z odrobiną olejku Miya (na nasączony wacik daję krople olejku - makijaż oka bez tarcia i nacisku schodzi błyskawicznie), a dzięki płynowi nie mamy efektu mgły na oku. Do podkładu, pudru, bronzera i innych tapeto-pochodnych kosmetyków kolorowych nadaje się, ale do większej tapety - żel, pianka lub olejek do demakijażu wydaje się niezbędny.

Jednak płynu używamy nie tylko do zmywania pełnego makijażu, ale także do przemycia twarzy w ciągu dnia, na wieczór, czy o poranku.

Jest to produkt kojący, delikatnie oczyszczający i łagodzący. Usuwa makijaż - lekki bezproblemowo, cięższy też usuwa, ale z większą starannością należy się tutaj przyłożyć. Cierpliwość i dokładność nam zaprocentuje :)

Według mnie jest to produkt godny uwagi, ale pamiętajmy, że na płynie micelarnym pielęgnacja twarzy i demakijaż się nie kończy. Jednak bez płynu micelarnego osobiście nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji. A ten płyn micelarny jest miłym towarzyszem mojej porannej i wieczornej toalety :)


Czytaj dalej »

sobota, 12 maja 2018

NIVEA Lekki mus do pielęgnacji ciała - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam dwa produkty, które spokojnie mogą konkurować ze standardowymi balsamami do ciała. Co to takiego?

Otóż przedstawiam dwa produkty do ciała w postaci musu marki Nivea. Dwie wersje zapachowe przeznaczone do skóry suchej, które mają zapewnić odpowiednią pielęgnacje, nawilżenie i gładkość skóry. Czy tak jest - o tym dowiecie się poniżej. 


OD PRODUCENTA:

LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA OGÓREK I HERBATA MATCHA

Ciesz się zmysłową ucztą z nowym musem NIVEA. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony zapachem świeżego ogórka i herbaty matcha zaspokoi pragnienie Twoich zmysłów na prawdziwe orzeźwienie!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów świeżego ogórka i herbaty matcha.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Linalool, Parfum





LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA DZIKA MALINA I BIAŁA HERBATA

Ciesz się rozpieszczającą chwilą z nowym musem NIVEA®. Delikatny i lekki jak chmurka szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Puszysty mus nasycony kuszącym połączeniem zapachów dzikiej maliny i białej herbaty sprawi, że Twoja skóra zapragnie więcej!
Delikatny i lekki jak chmurka mus szybko się wchłania i zapewnia natychmiastowe nawilżenie.
Kuszące połączenie zapachów dzikiej maliny i białej herbaty.

LISTA SKŁADNIKÓW:

Aqua, Glycerin, Isobutane, C15-19 Alkane, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum, Alcohol Denat., Stearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Dimethicone, Butane, Trisodium EDTA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum






MOJA OPINIA:

Obie pianki zostały umieszczone w opakowaniach, do złudzenia przypominających dezodoranty. Mają ciekawy kształt, który pewnie trzyma się w dłonie podczas użytkowania. Kolorystyka obydwu produktów jest stonowana, ale zdecydowanie przykuwa wzrok. Ładne pastelowe odcienie mogą sugerować gamę zapachową produktów, ale szczerze? Takich zestawień, z jakimi tutaj mamy do czynienia nie spodziewałabym się.

Produktu jest 200ml co przy tego typu formule kosmetyku jest sporą ilością. 

Ciekawym i innowacyjnym pomysłem jest pachnąca etykieta, umieszczona na korku - co zdecydowanie może pomóc w wyborze wariantu kosmetycznego konsumentkom. Działa na zasadzie - potrzyj, powąchaj. Według mnie ciekawe rozwiązanie, które bardzo mi się spodobało :)

Miałam przyjemność przetestowania dwóch wersji zapachowych, czyli: dzika malina i biała herbata oraz świeży ogórek i herbata matcha. Właściwości pielęgnacyjne są takie same, różnią się jedynie wersją zapachową. 

Pianki są orzeźwiające i odświeżające. Obydwa zapachy są wyjątkowe i nieoczywiste. Przyjemnością jest stosowanie ich na co dzień zarówno w dni cieplejsze, jak i deszczowe, chłodniejsze. 

Produkt, aby wydobyć na dłoń należy wcześniej wstrząsnąć, by produkt wymieszał się i nie był wodnisty, a dzięki aplikatorowi znajdującemu się na górze opakowania - zamienił się w kremową i puszystą piankę/mus. 

Pianka jest niesamowicie wydajna, niewielka ilość wystarcza do pokrycia ciała odpowiednią ilością. Mus błyskawicznie się rozciera i wchłania jeszcze szybciej. Ciało pokryte jest pięknym zapachem przez dłuższy czas, co jest niesamowicie przyjemne, jeśli tylko zapachy nam przypadły do gustu.

Skóra przy stosowaniu regularnym jest miękka, gładka i nawilżona. Przy dosyć mocnym wysuszeniach niestety produkt sobie nie radzi, według mnie jest do tego zbyt lekki. Jednak przy skórze niewymagającej specjalnej troski - sprawdzi się doskonale. 

Co do mojej regularności przy balsamowaniu - jest ciężko. Niejednokrotnie muszę się do tego zmuszać - taki ze mnie leniwiec. Tutaj dzięki formule - użytkowanie jest przyjemniejsze, aplikacja szybka, stąd też częstotliwość większa. Ale z leniwcami tak jest - do niczego nie zmusisz, trzeba pamiętać, a tutaj jest problem.

Mimo wszystko - produkty przyjemnie się stosuje, skóra jest odżywiona, miękka w dotyku i zdecydowanie lepiej się prezentuje.

Cieszę się, że miałam okazję poznać nowości Nivea na własnej skórze i wiem jedno - oczekuję na więcej z niecierpliwością :)




Czytaj dalej »

piątek, 11 maja 2018

NIVEA POP-BALL. Pomadka do ust Raspberry&Red Apple - recenzja.

Witajcie!

Jeśli tak jak ja lubicie testować produkty do pielęgnacji ust, a balsamy w postaci kulek są przez Was lubianymi - ten post jest dla Was.
Pierwszym balsamem do ust, jaki miałam okazję używać to znane chyba wszystkim jajeczko EOS. W miarę upływu czasu producenci sukceswynie wypuszczają w asortymencie swoich marek tego typu produkty. Znam już kilka marek, która posiada tego typu produkty. W tym poście napiszę Wam o produkcie NIVEA POP-BALL, czyli o pomadce do ust o zapachu maliny i czerwonego jabłka. Zapraszam do lektury :) 




OD PRODUCENTA:

NIVEA® POP-BALL Pielęgnujący balsam do ust Malina i Czerwone Jabłko. Zapewnia intensywną pielęgnację i długotrwałe nawilżenie ust, dzięki formule wzbogaconej masłem shea i olejkiem rycynowym. Dla miękkich i zauważalnie gładkich ust o owocowym zapachu maliny i czerwonego jabłka.

  • Formuła wzbogacona masłem shea i olejkiem rycynowym
  • Intensywnie pielęgnuje i długotrwale nawilża
  • Zapewnia miękkie i zauważalnie gładkie usta
  • Owocowy zapach maliny i czerwonego jabłka




MOJA OPINIA:

Balsam do ust, który przyszło mi testować to wersja owocowa, o ciepłym i soczystym zapachu. Kulka dostępna jest też w wersji orzeźwiającej dla fanek chłodu i rześkości - miętowa. Mi osobiście ta wersja bardzo odpowiada i cieszę się, że właśnie tą mogę smarować usta :)

Balsam jak widać na zdjęciach zamknięty jest w opakowaniu wykonanym z plastiku o kształcie kulki, w której uformowany został kosmetyk do pielęgnacji ust. Wystarczy odkręcić wieczko, by cieszyć się z produktu.

Kulka w kolorze pudrowego różu, przełamanego bielą jest ładny, kobiecy, cieszący oko - zdecydowanie pasującym do kobiecej torebki. Produktu jest całkiem sporo, bo aż 7g, co wystarcza na długi okres czasu. 

Balsam bardzo płynnie sunie po ustach, otulając je owocową powłoczką. Zapach przywodzi na myśl sok malinowy, który zimą popijamy pro zdrowotnie. 

Po balsam sięgałam często wieczorami przed pójściem spać, dzięki czemu usta rano były miękkie, delikatne i nawilżone. Stosowane godzinę przed nałożeniem matowej pomadki sprawia, że usta nie są wysuszone i spierzchnięte a delikatne i pomadka matowa zdecydowanie lepiej na takich zadbanych ustach się prezentuje. 

Co prawda z mocno wysuszonymi, czy spierzchniętymi ustami (chociażby po opryszczce) nie radzi sobie już tak łatwo - potrzeba tutaj mocniejszego zawodnika. Jednak do codziennej pielęgnacji celem utrzymania kondycji ust w dobrej formie - nadaje się idealnie.



SKŁAD:

Ricinus Communis Seed Oil, Polyisobutene, Octyldodecanol, Hydrogenated Polydecene, Cera Microcristallina, Synthetic Wax, Isopropyl Palmitate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Aqua, Glycerin, Rubus Idaeus Juice, BHT, Aroma, CI 77891, CI 15850


https://www.nivea.pl/shop/pielegnujacy-balsam-do-ust-w-kulce-malina-i-czerwone-jablko-90058002980300108.html


Czytaj dalej »

poniedziałek, 5 lutego 2018

WZMACNIAJĄCY MICELARNY SZAMPON NIVEA Z LILIĄ WODNĄ - RECENZJA.

Heeej!

Ostatnio był olejek do ciała, dzisiaj przyszła pora na szampon micelarny. 

Micelarny szampon to dla mnie zupełna nowość i tym bardziej ucieszyłam się, że będę miała możliwość wypróbowania go na własnej głowie.

Moja skóra głowy jest stosunkowo wrażliwa - łatwo ją podrażnić, robi się czerwona, swędząca i sypie się z niej. Dlatego muszę być ostrożna przy wyborze produktów. Kiedyś używałam co popadnie - im bardziej pachnące szampony tym większą miałam przyjemność. Od kilku lat - szampony niegdyś ulubione stały się przez moją skórę głowy i włosy znienawidzone. A niestety swędząca głowa to nic przyjemnego - zwłaszcza, że masz czystą, a drapiesz jak opętana. Miałam tak raz po szamponie Syoss - nigdy więcej. Mało skóry z głowy nie zdrapałam, aż podrażniłam do krwi niemalże. Tak więc wrażliwcom odradzam!


WZMACNIAJĄCY MICELARNY SZAMPON NIVEA Z LILIĄ WODNĄ - DO WŁOSÓW ŁAMLIWYCH I WRAŻLIWEJ SKÓRY GŁOWY


WEDLE PRODUCENTA:

Jeśli masz delikatne włosy i wrażliwą skórę głowy, sięgnij po Wzmacniający Micelarny Szampon NIVEA wzbogacony o lilię wodną, przeznaczony do włosów łamliwych i wrażliwej skóry głowy. Zapewnij sobie głębokie oczyszczenie włosów i skóry głowy, jednocześnie wzmacniając je i poprawiając ich elastyczność. Twoja skóra nie zostanie podrażniona nawet przy codziennym myciu, ponieważ łagodna formuła szamponu chroni jej naturalne pH. Szampon nie zawiera silikonów, parabenów i barwników, a jego odprężający liliowy zapach rozpieści Twoje zmysły. Ciesz się jego delikatną pielęgnacją i zauważalnie mocnymi włosami na co dzień!

Wzmacniający Micelarny Szampon NIVEA® wzbogacony o lilię wodną: - bardzo łagodnie oczyszcza nie podrażniając skóry głowy - wzmacnia włosy by były bardziej elastyczne - chroni naturalne pH skóry głowy - zauważalnie gładkie i mocne włosy - ochrona naturalnego pH skóry głowy.

Formuła micelarna łagodnie i głęboko oczyszcza włosy oraz skórę głowy
Nie zawiera silikonów, parabenów i barników
Bardzo łagodnie oczyszcza i wzmacnia włosy
Wzbogacony o lilię wodną
Chroni naturalne pH skóry głowy

SKŁADNIKI:

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Nymphaea Odorata Root Extract, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Glyceryl Glucoside, Panthenol, Polyquaternium-10, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Citric Acid, Sodium Benzoate, Propylene Glycol, Citronellol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol



MOJA OPINIA:


Szampon zamknięty jest w plastikowej butli o pojemności 400ml. Dzięki takiemu rozwiązaniu dokładnie widzimy, kiedy produkt się kończy i możemy czym prędzej uzupełnić braki. 
Szampon ma żelową konsystencję, która bezproblemowo wydobywa się z otworu na górze butelki. 
Ma piękny kwiatowy zapach, który uprzyjemnia użytkowanie, a także utrzymuje się na włosach kilka ładnych godzin.
Szampon dobrze się pieni, jest bardzo wydajny, ponieważ już niewielka jego ilość wystarcza do dokładnego umycia średniej długości włosy. 

Szampon dokładnie oczyszcza, a przy tym jest delikatny dla skóry głowy. Nie podrażnia, nie powoduje swędzenia, czy pieczenia. 
Bardzo dokładnie usuwa zanieczyszczenia, a także świetnie radzi sobie z olejami.

Włosy są sypkie, lejące i miękkie w dotyku, otulone przyjemnym zapachem. Włosy są błyszczące, po wysuszeniu pięknie wyglądają. 

Mimo mojej wrażliwej skóry głowy nie zauważyłam, aby pojawiło się jakiekolwiek podrażnienie, czy zaczerwienienie. Moje włosy i skóra głowy polubiły się z tym produktem i polecam Wam go wypróbować. 

Ja mam wersję wzmacniającą, a dla chętnych jest jeszcze wersja głęboko oczyszczająca, która zbiera równie pochlebne opinie.

Ja jestem na tak, a Wy? Znacie ten szampon, bo marka z pewnością nie jest Wam obca :)
Piszcie koniecznie w komentarzach :)


Czytaj dalej »

wtorek, 23 stycznia 2018

Suchy olejek Nivea - jak się sprawdza i jak go stosować.

Heeej!

Jest zima, jest sucha skóra - potrzeba nawilżenia. I tak oto z ratunkiem przychodzi Nivea i jej Suchy Olejek. Jednak czy on pomoże? O tym poniżej. 

Markę Nivea znam od dawna, bardzo dobrze ją wspominam z czasów młodości - ich niezawodny niegdyś krem nadawał się do wszystkiego - na obtarte kolana, na spierzchnięte usta, na poparzenia słoneczne - dosłownie ideał. 

Potem pojawiły się te wszystkie silikony, SLS-y, parabeny itp. Tak oto człowiek stwierdził, czym ja się smarowałam - jak to takie tłuste, nie wchłania się i tak dalej. To jest tak jak w filmiku, który niedawno obejrzałam na temat dzieciństwa z dawnych lat (które ja pamiętam i w pełni się z tym zgadzam). 

- kiedyś nie było telefonów, komputerów  a dzieci potrafiły się bawić spędzając czas na podwórku, grając w gumę, w podchody, króla skoczków czy listonosza (pamiętacie to?)

- kiedyś nie było uczuleń na pyłki, na laktozę, na gluten (dzieci jadły wszystko i były zdrowe jak rydze - ja w dzieciństwie nie chorowałam prawie wcale, jedynie te choroby zakaźne typu różyczka, świnka itd.)

- kiedyś dzieci się przewracały, wracały poobijane, poobcierane, niejednokrotnie połamane, ale to była tylko oznaka dobrej (czasem za bardzo) zabawy

- kiedyś dzieci biegały boso po deszczu, jadły piasek z piaskownicy, czy śnieg, nikt nie chorował, nie latał zaraz po antybiotyki - teraz na dzieci się chucha, dmucha, a i tak w rezultacie antybiotyk

- kiedyś dzieciak coś przeskrobał, dostał ścierką przez głowę, siadał do kąta i kara - teraz nie, bo w domu się znęcają nad dzieckiem, trzeba do psychologa

- nie było takiej ilości kosmetyków tylko Bambino, szampon z pokrzywy czy właśnie Nivea, teraz nie sposób się w tym wszystkim połapać

Tak na serio - czy kiedyś nie było łatwiej? W dobie tej całej technologii, komputeryzacji i kosmetologii wszyscy zatracają się pomału nie pamiętając o tym co ważne. Ot taka mała refleksja mnie naszła, ale przyznajcie nie jest tak? Chętnie wróciłabym to tych beztroskich, pięknych chwil - nie zmieniając w nich ani jednego fragmentu. 

Ale do sedna - krem Nivea był dobry na wszystko, na każdą bolączkę (dobre na obtarcia były liście babki swoja drogą - pamiętacie? ). Teraz jedni go lubią, inni omijają z daleka. Ja jednak do kremu mam sentyment, bo był u mnie w domu zawsze ;)

A teraz przyszło mi być w gronie Przyjaciółek Nivea, co mnie niezmiernie cieszy, bo mam okazję trochę powrócić do wspomnień, ale i poznawać nowości wypuszczane na rynek przez markę. 

Suchy olejek Nivea oczami producenta:

Poczuj jak Twoja sucha skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza przez 24h+. • NIVEA® Intensywnie odżywczy olejek do ciała ma innowacyjną FORMUŁĘ SUCHEGO OLEJKU z drogocennym olejkiem migdałowym. • Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Sprawia, że skóra staje się promienna i gładka niczym jedwab - już po 1 zastosowaniu!

Sprawia, że skóra staje się promienna i zauważalnie gładsza

Zapewnia intensywne, 24-godzinne nawilżenie i odżywienie

Szybko się wchłania, nie pozstawiając tłustego filmu na skórze

Nie zawiera parabenów ani olejów mineralnych

Zawiera drogocenny olejek migdałowy




Suchy olejek Nivea według mnie:

Olejek znajduje się plastikowej butelce o pojemności 200ml. Jest transparentny, przez co na bieżąco kontrolujemy zużycie. Sam olejek jest bezbarwny - tylko butelka jest w odcieniu niebieskim, charakterystycznym dla marki. 

Butelka według mnie powinna być wyposażona w pompkę lub dyfuzor, dzięki czemu łatwiej byłoby dozować odpowiednio ilość produktu. Wolę takie rozwiązania przy płynnych produktach, aniżeli takie małe otwory, które dozują produkt równie ostrożnie, ale rozlewać się może wkoło. 

Zapach charakterystyczny dla marki - delikatny, pudrowy, przyjemny dla nosa. Konsystencja olejku jest płynna, lekko tłusta. 
Po dokładnym rozprowadzeniu na skórze widocznie czuć otoczkę, która otula ciało, jednak nie jest to warstwa nieprzyjemna, tłusta, czy lepiąca w dotyku. Skóra jest przyjemnie miękka, nawilżona i gładka, a na początku lekko śliska. 

Mo użyciu można śmiało się ubierać - wystarczy odczekać kilka chwil, by produkt ładnie się wchłonął. Oczywiście musimy tutaj dozować go z rozwagą, większa ilość produktu sprawi, że skóra będzie tłusta i produkt długo będzie się wchłaniał. 

Rozważnie i z głową, a będziemy cieszyć się z przyjemnie gładkiej w dotyku, nawilżonej skóry. Idealnie nadaje się do stosowania tuż po kąpieli - na jeszcze wilgotną skórę, wtedy efekt nawilżenie jest zdecydowanie bardziej zauważalny, jak i na skórę suchą, gdy tylko odczuwamy potrzebę użycia produktu nawilżającego. 

Olejek łagodzi podrażnienia - nie czułam dyskomfortu podczas stosowania na świeżo wydepilowane nogi,a wręcz lekkie ukojenie. 

Olejek w moim przypadku spisał się bardzo dobrze i wiem, że chętnie do niego wracać będę w przyszłości - chociażby latem, gdzie skóra po opalaniu wymaga szybkiego i skutecznego nawilżenia.

Znacie olejek? Macie wyrobione zdanie na jego temat, czy może pierwszy raz widzicie go na oczy? Koniecznie piszcie w komentarzach :)


Czytaj dalej »

poniedziałek, 9 października 2017

NIVEA Lekki krem przeciwzmarszczkowy - recenzja.

Witajcie!

NIVEA znana od lat, stosowana przez nasze babcie, mamy i w rezultacie przez nas. Kultowy, bardzo tłusty, gęsty i treściwy krem, nadający się do wszystkiego. Dzisiaj będzie mowa o wersji lekkiej, przeciwzmarszczkowej. Czy się sprawdził i czy faktycznie pozbawił skórę zmarszczek? O tym poniżej. 







OD PRODUCENTA:


NIVEA Care Lekki Krem Przeciwzmarszczkowy to nowy krem do twarzy przeznaczony do każdego typu cery. Stworzony z myślą o tym, by dzięki cennej Witaminie E oraz Filtrom UV chronić skórę i dbać o utrzymanie jej młodego wyglądu na dłużej, każdego dnia! Formuła kremu dodatkowo zawiera innowacyjne, oczekujące na patent hydrowoski, które błyskawicznie rozpuszczają się po kontakcie ze skórą. Zatopione w lekkim kremie, zapewniają intensywne nawilżenie i odżywienie, bez uczucia lepkości.

  • Zachowuje młody wygląd cery
  • Głęboko odżywia
  • Szybko się wchłania





MOJA OPINIA:


Krem ma w porównaniu do starej i znanej wersji kremu bardzo lekką, delikatną konsystencję. Pachnie charakterystycznie, przyjemnie i dosyć subtelnie. 
Krem ma śnieżnobiały kolor, umieszczony jest w lekkim, zakręcanym słoiczku o pojemności 50 ml.

Lekka formuła sprawia, że krem wchłania się błyskawicznie, pozostawiając skórę miękką i aksamitnie gładką. Dobrze współgra z podkładem, nie roluje się, jest dobry jako baza pod makijaż. 

Krem nadaje się do każdego typu cery - moja wrażliwa, miejscami sucha, miejscami tłusta polubiła się z nim.

Można stosować go latem, ponieważ zawiera filtry UV, ale i zimą, gdy potrzebujemy nawilżenia, ale lekkiej formuły. Świetnie spisuje się po opalaniu (łagodzi i przyśpiesza regenerację zgrzanej skóry), ale i do codziennego używania jesienią (nawilża, wygładza i odżywia).  


Najczęściej stosowany był przeze mnie w ciągu dnia, ponieważ na noc preferuję cięższe i mocno odżywcze lub regenerujące kremy lub serum. 

Krem NIVEA jest dosyć wydajny, szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy, ani tłustego filmu. Czuć natomiast, że na powierzchni skóry jest ochronna otoczka, która zapobiega uszkodzeniom, chroni przed promieniowaniem, a dodatkowo sprawia, że cera jest gładka i miękka w dotyku. 

Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe - każdy krem nawilżający, odżywczy, stosowany regularnie sprawi, że cera będzie dłużej młoda, promienna i piękna. Krem NIVEA na pewno sprawił, że cera jest gładka, miękka, odżywiona i nawilżona. Zmarszczek obecnych nie usunął, ale dzięki nawilżeniu sprawił, że są mniej dostrzegalne ;)





Czytaj dalej »

środa, 5 lipca 2017

Czas na mleczną kurację - seria Hairmilk do włosów NIVEA.

Witajcie!

Dzisiaj będzie mlecznie, a dlaczego? Skupimy się na serii produktów do włosów z linii HAIRMILK marki NIVEA. Przybliżę Wam serię składającą się z szamponu, odżywki i ekspresowej odżywki w spray'u. 



OD PRODUCENTA:

NIVEA® Mleczny szampon pielęgnujący do włosów o strukturze normalnej Hairmilk zapewnia skuteczną regenerację włosów, bez ich obciążania, wyraźnie poprawiając ich kondycję, a tym samym – wygląd. Formuła mlecznego szamponu delikatnie oczyszcza włosy i wzmacnia je od wewnątrz. Najważniejszym składnikiem szamponu są uzyskane w naturalny sposób proteiny mleka – to one sprawiają, że włosy są mocniejsze, wyraźnie odżywione i bardziej miękkie w dotyku. Proteiny mleka jako substancje aktywne w bardzo efektywny sposób poprawiają kondycję włosów - mają zdolność wypełniania ubytków w strukturze włosa i dzięki temu chronią go przed dalszym zniszczeniem. Zawarty w szamponie Eucerit® zamyka strukturę włosów, chroniąc Twoje suche i zniszczone włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Formuła z naturalnymi proteinami mleka.  Wzmacnia włosy od wewnątrz. Sprawia, że włosy są gładkie i lśniące. Zawiera Eucerit®. Regeneruje suche i zniszczone włosy bez ich obciążania.


NIVEA® Mleczna odżywka pielęgnująca do włosów o strukturze normalnej Hairmilk z naturalnymi proteinami mleka pielęgnuje każdy kosmyk włosów, bez ich obciążania. Włosy zyskują wspaniały wygląd i zupełnie nowe życie. Formuła mlecznej odżywki zawiera proteiny mleka oraz Eucerit, dzięki czemu intensywnie regeneruje włosy i wzmacnia je od wewnątrz. Składniki zawarte w odżywce wypełniają ubytki w strukturze włosa i dzięki temu chronią Twoje suche i zniszczone włosy przed dalszym zniszczeniem. Formuła z naturalnymi proteinami mleka ułatwia rozczesywanie. Wzmacnia włosy od wewnątrz. Sprawia, że włosy są lśniące i sprężyste. Zawiera Eucerit®. Regeneruje suche i zniszczone włosy bez ich obciążania.


NIVEA® Ekspresowa odżywka regenerująca do włosów o normalnej strukturze Hairmilk z naturalnymi proteinami mleka pielęgnuje i odbudowuje każdy kosmyk włosów, bez ich obciążania. Włosy zyskują wspaniały wygląd i zupełnie nowe życie. Odżywka głęboko pielęgnuje włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Formuła mlecznej odżywki zawiera proteiny mleka oraz Eucerit® , dzięki czemu włosy natychmiast odzyskują blask i stają się bardziej sprężyste. Odżywka chroni przed uszkodzeniami termicznymi, zwiększa objętość włosów i zapobiega ich łamaniu się. Natychmiastowa regeneracja, bez obciążania włosów. Włosy ekpresowo stają się sprężyste i piękne. Zapobiega uszkodzeniom termicznym i łamaniu się włosów. Zawiera Eucerit®. Formuła dopasowana do struktury włosów.


SKŁADY PRODUKTÓW:

SZAMPON

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Hydrolyzed Milk Protein, Panthenol, Polyquaternium-10, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Styrene/Acrylates Copolymer, Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone


ODŻYWKA

Aqua, Cetyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Hydrolyzed Milk Protein, Panthenol, Silicone Quaternium-18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth-6, Sodium Chloride, Trideceth-12, C12-15 Pareth-3, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone


EKSPRESOWA ODŻYWKA

Aqua, Cyclomethicone, C15-19 Alkane, Glycerin, Ceteareth-20, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Panthenol, Behentrimonium Chloride, Polyquaternium-16, Dimethicone, Dimethiconol, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Sodium Chloride, Dipropylene Glycol, Citric Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Limonene, Citronellol, Benzyl Alcohol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Citral

MOJA OPINIA:

Cała linia produktów ma bardzo przyjemny, charakterystyczny dla marki NIVEA zapach. Wg mnie jest to zapach identyczny, jak w słynnym i znanym od lat kremie uniwersalnym NIVEA. Znam od lat ten krem i od zawsze był w moim domu. Idealnie spisywał się do twarzy, do ciała, czy też jako krem łagodzący po opalaniu. Wg mnie uniwersalny i znany od pokoleń. Faktycznie jest to krem tłusty, bielący skórę, przez co nie dla każdego będzie dobry, jednak wg mnie skoro tyle lat się sprawdza w domach, to ma swoich zwolenników do dnia dzisiejszego. Tak więc - seria HAIRMILK ma te znany, charakterystyczny zapach. Jak dla mnie jest to akurat plus - marka jest konsekwentna, przez co rozpoznawalna na całym świecie.  Seria produktów zachowana w tej samej kolorystyce i 


SZAMPON doskonale oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie podrażnia i nie wysusza skóry głowy oraz nie obciąża włosów. Są sypkie, dłużej zachowują świeżość.  Szampon dobrze się pieni, przez co niewielka ilość wystarcza do umycia włosów średniej długości. Skóra nie swędzi, nie jest przesuszona.  

ODŻYWKA ma kremową, przyjemną w stosowaniu konsystencję, dzięki czemu łatwo się aplikuje i bezproblemowo nakłada na całej długości włosów. Niewielką ilość potrzeba do pokrycia włosów, trzeba dozować ją  ostrożnie, ponieważ łatwo obciążyć włosy i zamiast efektu gładkich, świeżych i błyszczących włosów, osiągniemy efekt włosów oklapniętych, ciężkich i matowych. Odżywka wygładza, nawilża i nabłyszcza włosy, dzięki cemu wyglądają na zadbane, zdrowe i odżywione. 

EKSPRESOWA ODŻYWKA to idealne rozwiązanie dla osób, którym wiecznie brakuje czasu, a mimo wszystko chcą zapewnić włosom zdrowy i zjawiskowy wygląd. Idealnie sprawdza się jako ochrona podczas suszenia włosów, nie wymaga spłukiwania, co znacznie ułatwia i przyśpiesza proces mycia włosów. Wystarczy spryskać je tuż po umyciu, by włosy lepiej się rozczesywały, były błyszczące, gładkie i lejące. Odżywka nie obciąża włosów, sprawia, że wyglądają dobrze bez zbędnego wysiłku. 



Seria HAIRMILK zapobiega przesuszeniu oraz nadmiernemu wypadaniu włosów, czy ich wysuszeniem. Włosy są odporne na zniszczenia, są wygładzone, miękkie w dotyku i przyjemnie pachnące. Są sypkie, wyglądają świeżo, nie są obciążone, ani sztywne. Lepiej się układają, przy regularnym stosowaniu prezentują się świetnie. Widać, że są zadbane, odżywione i bardziej sprężyste. Dobrze się układają, nie są podatne na zniszczenia, są w lepszej kondycji. Włosy przesuszone są zregenerowane, a ubytki w ich strukturze jakby uzupełnione. Nie widać wysuszonych końcówek, struktura włosa jest ujednolicona i wygładzona. Dzięki odżywce włosy doskonale się rozczesują, przez co nie wyrywamy ich podczas czesania. Są przygotowane do zabiegów stylizacyjnych, odporne na działanie temperatury, dzięki czemu nie niszczą się.

Uważam serię za całkiem udane trio, które warto wypróbować w swojej codziennej pielęgnacji .


I TY możesz testować nowości NIVEA.

DOŁĄCZ DO KLUBU NIVEA TUTAJ



Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 lipca 2016

Krem do oczyszczania twarzy NIVEA - recenzja.

Witajcie!

Dzisiaj przedstawię Wam produkt, który miałam ostatnio okazję namiętnie używać. Czy się spisał - odpowiem Wam poniżej. Zapraszam do lektury ;)


OD PRODUCENTA:

Pielęgnująca formuła sprawia, że skóra jest oczyszczona, gładka i naturalnie piękna.
  • dokładnie, a zarazem łagodnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń 
  • utrzymuje naturalny poziom nawilżenia skóry 
  • pielęgnująca formuła z Euceritem®, pantenolem i niepowtarzalnym zapachem Kremu NIVEA jest dostosowana do wszystkich typów cery

SKŁAD:
Aqua, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Methylpropanediol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Glyceryl Stearate, Panthenol, Cetyl Palmitate, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Octyldodecanol, Decyl Glucoside, Sodium Carbomer, Phenoxyethanol, Methylparaben, Limonene, Linalool, Geraniol, Citronellol, BHT, Parfum



MOJA OPINIA:

Krem ukryty jest w miękkiej, dosyć elastycznej tubie, z dozownikiem na dole tuby. Łatwo tubę po użyciu odstawić na miejsce w łazience, bez obawy o wydobywanie się produktu na zewnątrz. 

Kremu mamy 150 ml, czyli dość sporo, biorąc pod uwagę, że krem jest dosyć wydajny. Krem ma konsystencję lekką, przypominającą kremowe żele pod prysznic Nivea. Zapach kremu identyczny, jak znany od lat, używany od pokoleń krem uniwersalny tejże marki. Jest delikatny, nieco pudrowy, charakterystyczny.

Po kremie do oczyszczania twarzy spodziewałam się konsystencji, która w kontakcie z wodą lub nawilżoną skórą zacznie się pienić i delikatnie oczyszczać powierzchnię twarzy. Tutaj zaskoczenie - krem zupełnie się nie pieni. Odnoszę wrażenie, że smaruję się po twarzy kremem a nie produktem oczyszczającym. 

Co z działaniem - z uwagi na brak pienienia zauważyłam, że krem nie oczyszcza tak dokładnie jak żel do twarzy. Kremu używałam czasem dwukrotnie, ponieważ zauważałam na waciku pozostałości makijażu. Do oczyszczania okolic oczu nie polecam - może pojawić się szczypanie, zamglenie. Niezbyt przyjemne uczucie. Fakt, skóra po zastosowaniu była gładka, miękka i delikatnie pachnąca. Nie mniej jednak wolę produkty, które widać że skórę oczyszczają. Ten krem ma za zadanie bardziej makijaż rozpuszczać i zmywać, działając jednocześnie bardzo delikatnie na skórę. Do mnie jednak to nie przemawia, dlatego, że wg mnie ta forma oczyszczania nie daje 100% pewności oczyszczenia skóry twarzy. Konieczne bowiem jest powtórzenie tej czynności, a następnie zastosowanie innego produktu oczyszczającego.

Wg mnie produkt nadaje się do zmywania zabrudzeń z twarzy, zgromadzonych na jej powierzchni w ciągu dnia, nie do zmywania pełnego makijażu - jest bowiem na to za delikatny.

Wiele osób zauważyło wysyp zaskórników, będących niekorzystnym wpływem działania parafiny - na mojej twarzy żadne niespodzianki nie pojawiły się, uczulenie czy wysypka w moim przypadku nie wystąpiła.

Cenię sobie firmy, które wychodzą do klientów, wymyślając co raz to nowsze produkty, które mają być dostosowane do oczekiwań klientek. Jednak w przypadku tego produktu - dla mnie jest mocno średni w działaniu. 




Plusy:
- ładny zapach
- ciekawa, kremowa konsystencja
- delikatne działanie
-wygodne i poręczne opakowanie
- wydajność produktu
- łagodnie oczyszcza

Minusy:
- niedokładne oczyszczenie
- konieczność powtarzania czynności
- brak pienienia
- nie zmywa makijażu w pełni
- podrażnia okolice oczu


Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...