niedziela, 7 stycznia 2018

Przegląd tygodnia #1 - promocje, kosmetyki, filmy i seriale.

Heeej!


Jest niedziela to i jest pierwszy przegląd tygodnia! Będzie filmowo, serialowo i kosmetycznie.

Na pierwszy rzut idą promocje w Sephorze, Douglasie i Rossmannie. 

SEPHORA miała promocję -25%/-30% na kosmetyki do makijażu. Niższa zniżka była dla większości konsumentów, ta wyższa dla posiadaczy złotej karty Sephora. I nie obeszłoby się bez problemu oczywiście - jak to ja. Zamarzył mi się zestaw paletek cieni Zoeva - wpisałam kod, cena odjęła się. Przechodząc do wyboru dostawy, cena nadal była z obniżką. I co jak potwierdziłam? Cena wróciła do początkowej...ja to mam szczęście co? Zamówienia anulować nie można, więc mówię zadzwonię na infolinię - musiałam czekać do 02.01.2017r.
Zadzwoniłam, zaproponowano mi w ramach zadośćuczynienia doładowanie konta na Sephorze na równowartość rabatu, jaki powinien się odliczyć i jak będę robiła kolejne zakupy - rabat powinien naliczyć się automatycznie. No zobaczymy - nie spodziewałam się takiego rozwiązania, ale w rezultacie jestem zadowolona. Myślę nad perfumami, o których dowiecie się w kolejnej notce, więc na pewno zniżka się przyda :) Promocja zakończyła się 31.12.2017r.


Druga okazja, z której nadal możecie skorzystać to wyprzedaż. Produkty przecenione są nawet o 50%. Poniżej wstawię Wam screeny produktów, którymi warto się zainteresować. 




Zestaw miniproduktów do ust marki Kat Von D w cenie 39,99zł. 
Online już wyprzedany, ale możecie szukać stacjonarnie. 




Rozświetlacze do twarzy marki Becca (różne odcienie) w cenie 69,99zł.
Dostępne online jeszcze dwa kolory TUTAJ

Paletka matowych cieni TOO FACED w cenie 79,90zł
Dostępna online TUTAJ

ROSSMANN - w gruncie mowa o cenach na do widzenia. Wyprzedawane są produkty marki Manhattan, Sally Hansen czy Vis Plantis - seria Basil Element. Ceny produktów zaczynają się już od 4,99zł. Jeśli więc jesteście fankami odżywek Sally Hansen, czy też serii do włosów Elfa Pharm, albo pudrów czy podkładów Manhattan - nie zwlekajcie! Zamówienia możecie złożyć online i odebrać w dowolnej drogerii, lub też udać się do sklepu stacjonarnego i poczynić zakupy. Ja z pewnością będę polować na pudry i produkty do włosów. Odżywek nie potrzebuje do paznokci, bo i tak najczęściej mam hybrydy - a i odżywek w razie co kilka w zapasie się znajdzie :)






DOUGLAS, gdzie otrzymujecie rabat -30% na cienie, pomadki, błyszczyki, lakiery i mascary z kodem: MUP12. Kiedyś skorzystałam z podobnej promocji kupując pomadki MAC-a. Bardzo się opłaca z tego skorzystać, jeśli marzy Wam się jakiś pierwszy Maczek do kolekcji. Ja mam póki co trzy kolory - Faux, Velvet Teddy (moja ulubiona) i Mehr. Wszystkie są świetne - chciałam zakupić  dodatkowo Ruby Woo, nad którą jest tyle zachwytów i jest ponoć nie do zdarcia!  W dodatku piękna czerwień - niestety w Douglasie jej nie ma dostępnej, bo zapewne bym skorzystała z zakupu :)

Z kosmetyków i kuszenia byłoby na tyle - pokażę Wam zakupy jak tylko wszystko będę miała już w rękach. Co do paletek - zrobię z pewnością odrębny post, wraz ze swatch'ami. Chcę dodatkowo wprowadzić serię makijaży dla laików, ale do tego potrzebuję zrobić blendę i rozmyślam nad zakupem lampy pierścieniowej. Może polecicie jakąś w dobrej cenie, adekwatnej do jakości? Wiem, że bez lampy zdjęcia makijaży będą przekłamane, stąd taki mam plan. 

Kolejnym tematem, który chciałabym poruszyć w tym tygodniku to filmy i seriale, jakie ostatnio obejrzałam i w dwóch zdaniach napiszę, co o nich myślę. 

FILMY

  • Pierwszy Śnieg
Szef elitarnej ekipy detektywów (Michael Fassbender) prowadzi skomplikowane śledztwo. Wraz z nadejściem zimy ginie kolejna osoba. Detektyw boi się, że do miasta powrócił seryjny morderca. Z pomocą znakomitej rekrutki (Rebecca Ferguson) zaczyna łączyć stare sprawy kryminalne z nowymi brutalnymi zdarzeniami. Wie, że musi rozwiązać zagadkę, zanim spadnie kolejny pierwszy śnieg.

Lekki kryminał, w którym cały czas się coś dzieje. Niestety nie trzyma cały czas w napięciu. Większość akcji rozgrywa się na początku i na końcu filmu, wyjaśniając kto, jak i dlaczego mordował. Ma na Filmweb ocenę 5,5 w skali 10 stopniowej. Według mnie ocena jest dosyć sprawiedliwa, bo nie porwał mnie jakoś znacznie, jednak oglądałam gorsze produkcje. Jak dla mnie zasługuje na 5 :) Przyjemny, zagadkowy - nie czytałam książki, ale podobno film z książką ma niewiele wspólnego i jest kiepski. Ale szczerze? Który film odzwierciedla idealnie książkę? Zawsze musi być miejsce na reżyserskie fantazje. 



  • Geostorm

Kiedy katastrofalne w skutkach zmiany klimatu zaczynają zagrażać istnieniu Ziemi, rządy wszystkich państw świata jednoczą siły i tworzą program o kryptonimie Dutch Boy Program. Obejmuje on sieć satelitów otaczających całą planetę, które uzbrojono w technologie z dziedziny geoinżynierii zaprojektowane, aby powstrzymywać powstawanie klęsk żywiołowych. Po dwóch latach niezakłóconego działania system ochronny zaczyna szwankować. Zadanie usunięcia awarii zostaje powierzone dwóm braciom, którzy od dawna nie utrzymują ze sobą kontaktu. Muszą oni zdążyć rozwiązać problem, zanim olbrzymich rozmiarów geoburza pochłonie całą planetę.

Jeśli lubicie filmy o katastrofach, kosmitach, dziwnych wynalazkach i ratowaniu świata przez USA musicie go obejrzeć. Ja uwielbiam Armageddon, Dzień Niepodległości, Apollo 13, Pojutrze, czy Titanica. Ten film opowiada o odkrywcy i twórcy sieci satelitów, które mają chronić ziemię przed wszelakimi klęskami żywiołowymi. Nagle ktoś spiskuje i chce doprowadzić do zniszczenia sieci, doprowadzając do tzw. geoburzy, która sukcesywnie niszczyć będzie ziemię. W filmie gra Gerard Butler, którego możecie kojarzyć z filmu P.S. Kocham Cię. Uwielbiam go za grę aktorską, za akcent i za profesjonalizm. Według Filmweb Geostorm otrzymał notę 5,6 w skali 10 - stopniowej. Według mnie film jest lepszy niż Pierwszy Śnieg, a więc zasługuje na 6 punktów. 


  • To
Kiedy w mieście Derry w stanie Maine zaczynają znikać dzieci, grupa dzieciaków musi stawić czoła swoim największym lękom. Na ich drodze staje nikczemny klaun o imieniu Pennywise, który zapisał się na kartach historii jako morderca lubujący się w zadawaniu bólu. Film oparty jest na motywach niezwykle popularnej powieści Stephena Kinga pod tym samym tytułem, która przeraża czytelników od dziesięcioleci.

No i tutaj najgorsze przeżycie dla mnie. Zarzekałam się, że nigdy tego nie obejrzę - dlaczego? Ponieważ chłopiec w żółtym płaszczyk pędzący w deszczu za papierową żaglówką i klaun, który go atakuje to mój koszmar z dzieciństwa. Była kiedyś stara wersja tego filmu i prawdopodobnie rodzice go oglądali. Przez lata im mówiłam o tym obrazku, który widziałam przed oczami - słysząc, coś Ci się przyśniło, jaki klaun, jaki żółty płaszczyk. I tak oto klaun pojawił się w moim życiu ponownie po tylu latach - sprawa się wyjaśniła. To była ekranizacja powieści Stephena Kinga - TO! Postanowiłam się zmierzyć z tym i obejrzałam - nawet dwukrotnie. Klaun jest przerażający, paskudny i nadal mi nie przeszło ;P To taka ciekawostka z mojego życia ;P 

Film opowiada o grupce dzieci, które walczą ze złem. Wyruszyli w poszukiwaniu brata , który w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął i nikt nie wie gdzie, co i jak się wydarzyło. Sukcesywnie giną kolejne dzieci, którym Pennywise obiecuje, że będą się unosić...Dla fanów mocnych wrażeń oraz lubiących zakryć oczy, czy też podskoczyć na kanapie - duże przeżycie. Dla tych, których nie przerażają horrory - będą dobrze się bawić podczas oglądania. Jest to film z tych, które warto obejrzeć i samemu wydać na jego temat opinię. Filmweb ocenia go na 6,9 w skali 10 stopniowej. Wg mnie zasługuje na 7.




SERIALE

  • Stranger Things
W nocy 6 listopada 1983 w Hawkins w stanie Indiana w tajemniczych okolicznościach znika dwunastoletni Will Byers. Joyce, jego matka, chce za wszelką cenę odnaleźć syna, część mieszkańców uważa jednak, że oszalała. Komendant miejscowej policji, Jim Hopper, rozpoczyna oficjalne śledztwo w sprawie zaginięcia. Następnego dnia w miasteczku pojawia się tajemnicza dziewczynka z nadprzyrodzonymi umiejętnościami, zdająca się posiadać wiedzę na temat tego, gdzie podział się Will. Kiedy mieszkańcy Hawkins zaczną zbliżać się do prawdy, będą musieli zmierzyć się nie tylko ze złowrogą rządową agencją, ale też znacznie bardziej podstępną siłą, która chce zniszczyć ich wszystkich

Serial dostępny na platformie Netflix.com, gdzie miesięcznie płacicie pewnego rodzaju abonament. Ja skorzystałam z darmowego miesiąca na próbę i zdążyłam obejrzeć dwa seriale, w tym ten. Czytałam i słyszałam o nim dużo dobrego, więc bez wahania zdecydowałam się rozpocząć serialową ucztę. I szczerze? Serial jest tak wciągający, że codziennie oglądałam po kilka odcinków, a jak musiałam iść spać to zastanawiałam się, co takiego będzie w kolejnym. Serial o grupce przyjaciół (jeden z młodych aktorów grał także w filmie TO), fanatyków gier. Jeden z chłopców niespodziewanie zaginął i banda rozpoczyna poszukiwania. Serial pełen emocjonujących wrażeń, przygód i niespodzianek, gdzie zacierają się dwa światy. Według mnie jest to najlepszy serial, jaki miałam okazję oglądać w ostatnim czasie. Na Filmweb ma ocenę 8,5 na 10 możliwych. Według mnie serial zasługuje na mocną 10! Koniecznie dajcie znać, czy znacie, czy mieliście okazję oglądać i co o nim myślicie.  



  • Dark

"Dark" to niezwykła saga rozgrywająca się we współczesnych Niemczech. Zaginięcie dwojga małych dzieci wydobywa na światło dzienne skrywane sekrety czterech rodzin i zaburzone relacje pomiędzy ich członkami. Wypadki przedstawione w dziesięciu godzinnych odcinkach przybierają nadprzyrodzony obrót niepozostający bez związku z wydarzeniami, które miały miejsce w miasteczku w 1986 r.

Serial równie wciągający, co poprzedni. Niemniej jednak w pewnych sytuacjach tak pokręcony, że można się zagubić co jest prawdą, co się wydarzyło w przeszłości, co teraz, a co może się wydarzyć. 
Serial wymaga sporego skupienia, nie można przerywać oglądania, bo zgubicie wątek ;) Serial o przenoszeniu się w czasie, wpływie decyzji z przeszłości na czas teraźniejszy. Igranie z przeszłością może wprowadzić zamęt i niekontrolowane konsekwencje. 
Jest motyw zaginięcia chłopca, samobójstwa ojca i poszukiwaniach odpowiedzi na nurtujące pytania. Jednak im więcej chcesz wiedzieć, tym bardziej możesz tego żałować. Trochę psychologiczny, trochę zagadkowy, trzeba mieć otwarty umysł. Filmweb dał mu 8,5 na 10 możliwych. Z uwagi na zawiłość wątków i wrażenie, że reżyser sam się zaplątał w swoim scenariuszu, daję 8. Nie mniej jednak chętnie obejrzę kolejny sezon, bo zapewne się pojawi. Wskazywałoby na to zakończenie ostatniego odcinka. 



Ostatni tydzień, jak widzicie minął mi filmowo i kosmetycznie. Dodatkowo leniłam się przez kilka dni w domu, wykorzystując zaległy urlop z zeszłego roku. Odpoczywałam, chodziłam na siłownię i pisałam dla Was, a także spędzałam czas na poznawaniu nowości kinowych i serialowych. 

Z dodatkowych informacji - testuję właśnie stronę LEGIMI.pl  korzystając z pierwszego miesiąca na próbę. Łatwa, poręczna strona, z której można na półkę ściągać książki na Kindle i czytać w ramach dostępnego abonamentu. Jeśli będziecie chcieli napiszę Wam moje wrażenia z korzystania z platformy po miesiącu oraz dam znać, czy pozostawiłam abonament, czy tez z niego zrezygnowałam.

Dajcie koniecznie znać w komentarzach, co myślicie o takiej serii na blogu. Jakie macie propozycje na posty - co chcielibyście poczytać oraz czy interesują Was takie krótkie recenzje filmów, seriali, a może książek? Będę brała Wasz sugestie i pomysły pod uwagę przy kolejnych notkach. 

A tymczasem życzę Wam udanego wieczoru i przyjemnego tygodnia!



Czytaj dalej »

Sukcesy i porażki - podsumowanie roku 2017 i jakie plany na rok 2018.

Heeeej!

Długo mnie tutaj nie było, ale sporo rzeczy się nałożyło. Głównym moim pochłaniaczem czasu przez ostatnie kilka miesięcy była praca. Nastąpiło kilka zmian, które wymagały ode mnie bardzo dużego zaangażowania, jak i były czasochłonne. To sprawiało, że powrót do domu był nagrodą za ciężki dzień, a co za tym idzie - nie myślałam o niczym innym, jak o kąpieli, relaksie i totalnym wyłączeniu się z myślenia.

To, a także kilka innych kwestii sprawiło, że moje plany/cele po części udało się , a po części niestety nie - zrealizować. 

SUKCESY 2017 to z całą pewnością:

- zmiana stanowiska pracy, nad czym pracowałam dość długo, ciężko i nie ukrywam, że wiele nerwów i stresów mnie to kosztowało, ale DAŁAM RADĘ, z czego jestem niesamowicie DUMNA!

źródło: www.centrumkariery.edu

- podszkolenie swojego języka angielskiego, który miał pomóc mi w wielu kwestiach. DAŁAM RADĘ - angielski zdecydowanie wg mnie jest na lepszym poziomie, co sprawia mi dużą radość. Chciałabym to kontynuować w tym roku, ale wszystko przede mną.

źródło: www.eskk.pl


- większa wiara w siebie dała mi bardzo dużo, a nad tym także musiałam popracować! Do tej pory nie do końca, nie w 100% jestem pewna swoich decyzji, ale pracuję nad tym, a to już dla mnie niesamowity SUKCES.

źródło: demotywatory.pl

- poznałam wiele ciekawych osób, uczestniczyłam na kilku ciekawych wydarzeniach, m.in. spotkaniu z redakcją Face&Look, Meet Beauty, małym SoB i innych. Co oznacza nic innego, jak to, że nie stoję w miejscu i staram się coś ze sobą zrobić, rozwijać siebie i swój blog oraz nawiązywać ciekawe kontakty i znajomości. Wszystko w sumie składa się na ZADOWOLENIE i chęć dalszej pracy nad sobą i samodoskonaleniem. 







- byłam na fantastycznych wakacjach w Grecji. To były idealne wakacje, które na długo zapamiętam. Spędziłam fantastycznie czas, odpoczęłam, zresetowałam się i nabrałam energii do dalszej pracy. 





- zaręczyłam się! I to chyba było największe zaskoczenie, ale zarazem największa radość i spełnienie tego roku! 


 
PORAŻKI 2017 to niestety:

- nie wytrwałam w diecie. Uważam, że na starcie byłam przegrana, bo nie bardzo w siebie wierzyłam, nie byłam wystarczająco zmotywowana i konsekwentna. Nauczona doświadczeniem wiem, że tak restrykcyjnych postanowień powinnam unikać, a zmodyfikować je tak, aby były bardziej realne i możliwe do spełnienia. Nowy Rok, nowe lekcje na przyszłość. 

- nie piłam dziennie minimum 1,5l wody. Nie ukrywam - zastosowałam się i dzielnie w tym trwałam przez ponad miesiąc, ale nastąpił pewnie przewrót i nieplanowane wydarzenie w mojej codzienności - plan wziął w łeb ;/ Ale wiem, że to możliwe, realne - będę walczyć stopniowo, aż wejdzie mi to w krew. Już wiem, że się da - ale nic nie może mi psuć planów :)

- nie planowałam każdego tygodnia, miesiąca tak jak sobie to wymyśliłam. Brak czasu, brak pomysłów, brak motywacji i chęci sprawiły, że nie mogło się to udać. Ale - zamierzam z tym walczyć.

- nie pisałam regularnie postów na blogu. Nad tym ubolewam najbardziej, bo ucierpiał na tym blog, moja wiarygodność, moja aktywność i Wasza sympatia do mnie. Moja wina, czynniki ode mnie niezależne oraz za krótka doba - to wszystko sprawiło, że tak to wygląda, nie inaczej.

- nie schudłam. A wręcz przeciwnie - chyba nawet przybrałam na wadze ;/ Takie ponosi się konsekwencje nieregularnych posiłków, które zjadało się o 21-23 po powrocie do pracy. Teraz zmieniły się moje godziny pracy, co mnie cieszy. Będzie mi zdecydowanie łatwiej w każdej dziedzinie życia. 


Wiecie już, co sprawiło mi trudność, co przerosło moje oczekiwania, ale też co zaliczam do swoich sukcesów ubiegłego roku. Szczerze? Rok 2017 był dla mnie ciężkim, ale fantastycznym zarazem rokiem. Jeśli miałabym przeżyć go jeszcze raz - nic bym nie zmieniała, może jedynie trochę zadbała o detale. Wiem, że porażki dają kopa do działania i są nauką na przyszłość. Teraz wiem, że cele powinny być ambitne, ale realne. Nie sukcesem jest bowiem zrobienie czegoś, co było banalne w wykonaniu. Sukcesem jest przezwyciężanie swoich lęków, swoich uprzedzeń, a także nie przejmowanie się opiniami innych. Warto czasem być egoistą i skupić się na własnych potrzebach, bo nikt za nas życia nie przeżyje i nikt nie zrobi tego lepiej niż my sami. Dlatego moim głównym postanowieniem tego roku jest - rób swoje i nie patrz na to, co mówią i myślą inni. 



Tym oto sposobem - życzę Wam pięknego, udanego, pełnego samospełnienia i sukcesów roku. Niech Wasze plany się nie spełniają, a je spełniajcie! Róbcie wszystko, by przeżyć każdy dzień najlepiej jak się da. 



Czytaj dalej »

środa, 8 listopada 2017

Nietypowo, ale smacznie ;)

Witajcie!

Dzisiaj trochę inna notka dla Was - jednym się spodoba, innym mniej. Jednak postanowiłam dwa słowa napisać, ponieważ rzecz jest godna uwagi. 



O czym mowa? O pastach warzywnych WAWRZYNIEC.
Dzięki kampanii Streetcom, miałam okazję poznać je bliżej, z czego niesamowicie się ucieszyłam. 

Sama bardzo często robię własne pasty warzywne,rybne, jajeczne czy też hummus. Lubię pasty z różnymi składnikami - lubię mieszać i kombinować w kuchni.

Suszone pomidory, oliwki, ciecierzyca, czy soczewica. Bardzo lubię różne połączenie i wykorzystywanie ich na różny sposób.

Tutaj przyszedł Wawrzyniec, który skomponował całkowicie nowe połączenia smaków, a wszystko jak twierdzi producent - w 100% naturalne składniki.

Do wypróbowania otrzymałam 4 różne pasty warzywne, a która jest moim ulubieńcem dowiecie się poniżej. 


Dostępne warianty past warzywnych Wawrzyniec:
  • z ciecierzycą, pieprzem i czarnuszką
  • Z suszonymi pomidorami i żurawiną
  • Z grillowanym bakłażanem
  • Z grillowaną cukinią i curry

Pasta z ciecierzycą, pieprzem i czarnuszką.

Z tak wyrazistym smakiem, niczym prawdziwy dowódca, zajmie główną pozycję w Twoim rewolucyjnym menu!
Składniki: ciecierzyca – 47% (ciecierzyca – 20,7%, woda, sól, cukier), seler, olej rzepakowy, woda, cebula, nasiona słonecznika, sól morska, koncentrat soku z cytryny, cebula suszona, czarnuszka – 0,3%, pieprz – 0,3%.
Wartość odżywcza
100 g
Wartość energetyczna
823 kJ / 199 kcal
Tłuszcz
W tym kwasy tłuszczowe nasycone
16,6 g
1,2 g
Węglowodany
W tym cukry
7,2 g
2,2 g
Błonnik
3,8 g
Białko
3,4 g
Sól
1,3 g


Pasta z suszonymi pomidorami i żurawiną

Niezawodny w kulinarnych bojach. Sprawdzi się zarówno w daniach na ciepło, jak i na zimno. Eksplozja smaku gwarantowana!
Składniki: ciecierzyca (ciecierzyca, woda, sól, cukier), woda, olej rzepakowy, seler, koncentrat pomidorowy, pomidory suszone – 8,4% (pomidory – 8%, sól), żurawina suszona kandyzowana – 2,5% (żurawina suszona – 1,4%, cukier, olej słonecznikowy), bazylia, sól morska, koncentrat z soku z cytryny.
Wartość odżywcza
100 g
Wartość energetyczna
997 kJ/ 241 kcal
Tłuszcz
W tym kwasy tłuszczowe nasycone
19,6 g
1,4 g
Węglowodany
W tym cukry
10,9 g
6,2 g
Błonnik
3,5 g
Białko
3,5 g
Sól
1,4 g


Pasta z grillowanym bakłażanem

Jego gorący temperament sprawdzi się w domu i w plenerze, gdzie doda mocy Twoim potrawom!
Składniki: bakłażan grillowany – 33%, olej rzepakowy, seler, ciecierzyca (ciecierzyca, woda, sól cukier), woda, pomidory suszone – 2,1% (pomidory – 2%, sól), koncentrat pomidorowy, sól morska, pestki dyni, bazylia, cukier, koncentrat soku z cytryny, czosnek.
Wartość odżywcza
100 g
Wartość energetyczna
863 kJ/ 209 kcal
Tłuszcz
W tym kwasy tłuszczowe nasycone
18,5 g
1,4 g
Węglowodany
W tym cukry
6,5 g
3,5 g
Błonnik
2,8 g
Białko
2,6 g
Sól
1,4 g


Pasta z grillowaną cukinią i curry

Tajemniczy rewolucjonista. Przyprawia miłośników orientalnych potraw o drżenie serca. Głód nie ma z nim szans!
Składniki: cukinia grillowana – 33%, ciecierzyca (ciecierzyca, woda, sól, cukier), olej rzepakowy, seler, woda, nasiona słonecznika, sól morska, koncentrat soku z cytryny, cebula suszona, curry – 0,5% (zawiera gorczycę), pieprz czarny, cukier.
Wartość odżywcza
100 g
Wartość energetyczna
823 kJ/ 199 kcal
Tłuszcz
W tym kwasy tłuszczowe nasycone
16,6 g
1,2 g
Węglowodany
W tym cukry
7,2 g
2,2 g
Błonnik
3,8 g
Białko
3,4 g
Sól
1,3 g



Wszystkie pasty są bardzo smaczne, charakterystyczne i w sposób wyjątkowy doprawiony. Wykorzystywałam je do kanapek, do chrupkiego pieczywa jako przekąskę, czy ten do makaronów lub sosów.

Muszę przyznać, że wszystkie są smaczne, naturalne i bez zbędnych ulepszaczy. 

Pasta z ciecierzycą, pieprzem i czarnuszką to taka wersja hummusu po lekkim tuningu. Lekko ostrzejsza, pikantna i z wyczuwalnym aromatem czarnuszki. Najlepsza do wafli ryżowych. Można jeść bez końca. 

Pasta z suszonymi pomidorami żurawiną idealnie sprawdziła się w zupie pomidorowej - nadając jej lekkiego słodszego posmaku, dodawałam też do spaghetti, dzięki czemu potrawa miała nieco inny charakter. Pasta wyrazista, z nutą słodyczy - jednak najbardziej wyczuwalne są w niej suszone pomidory - pyszna!

Pasta z grillowanym bakłażanem lekko słodkawa, taka z nutą bazylii. Idealna zarówno do wafli ryżowych, jak i do makaronu z pesto. Świetnie się w tym przypadku sprawdziła, podkręcając smak pesto do niespotykanego wcześniej.

Pasta z grillowaną cukinią i curry najlepiej spisała się do kurczaka curry. Jest w niej mocno wyczuwalna przyprawa, co sprawiło, że polepszyła smak potrawy, lekko go podkręcając.


Trudno wśród nich znaleźć faworyta, ponieważ wszystkie na swój sposób są wyjątkowe. Pyszne, dobrze doprawione, nietuzinkowe połączenia składników, które chętnie wykorzystam podczas robienia własnych past. 

Jednak najlepsze według mnie to ta z suszonymi pomidorami, ta z bakłażanem i z ciecierzycą.  

Znacie te pasty? Miałyście okazję je już spróbować? Jeśli nie to polecam serdecznie - wiadomo domowe to jednak domowe, ale jeśli brakuje Wam czasu, czy też szukacie ciekawych połączeń smakowych - musicie koniecznie spróbować i dać znać, która to Wasz ulubieniec. 


DOSTĘPNE SĄ TUTAJ

Lidl, Hipermarkety Carrefour, Intermarché, E.Leclerc, Netto, Delikatesy Centrum, Stokrotka, Żabka, Freshmarket, Polomarket, Piotr i Paweł, Lewiatan, Mokpol, Makro, Selgros Cash&Carry, Top Market, Groszek, SPAR, Chata Polska, Sano, Twój Market, API Market, EKO, ORLEN O!Shop.





Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...