Witajcie!
Tak wiem - posty na moim blogu pojawiają się ostatnimi czasy dość sporadycznie, ale już się poprawiam. Mam w planach kilka notek, które z pewnością pojawią się na blogu. Między innymi projekt denko - i tu uwaga TASIEMIEC! Denko pojawi się o ile dobrze liczę z 4 miesięcy, czyli od sierpnia poczynając. Planuję na dniach zrobić post z pustakami, bo wierzcie albo nie - uzbierało się tego tyle, że aż sama jestem w szoku takiej ilości zużytych opakowań. Będzie dosłownie wszystko - pielęgnacja włosów, pielęgnacja ciała, mnóstwo kolorówki. Zresztą zobaczycie niebawem. Aż boję się pomyśleć - czy ktoś to przeczyta? Zdjęć z pewnością będzie mnóstwo, bo jakoś to muszę Wam pokazać - byście uwierzyły mi na słowo.
Poza tym mam jeszcze w planach napisać o kilku perełkach, które bardzo pozytywne wrażenie na mnie wywarły. Będzie coś do ciała, coś do twarzy. Pojawią się też recenzje nowości, m.in. produktów otrzymanych w ramach konstynuacji współpracy z firmą BingoSpa.
Wiele mam w planach - trzymajcie kciuki, by wszystko poszło po mojej myśli.
No i jeszcze niespodziankę, którą obmyślam długo i namiętnie, ponieważ chciałabym Was docenić za to, że jesteście, za cierpliwość i wyrozumiałość oraz za to,że chcecie do mnie zaglądać.
Czy na to wszystko starczy mi czasu? Mam nadzieję ;)
A tymczasem chciałabym Wam pokazać mój kolejny wyrób domowy. Tym razem coś do pielęgnacji ciała, czyli nawilżająca kostka do masażu z ziarenkami kawy.
Możecie wierzyć, lub nie - ale pachnie jak świeżo mielona kawa. To wszystko za sprawą ziarenek, a także masła kakaowego i kawowego, które znajdują się w tej mini kosteczce.
Do zrobienia dwóch takich babeczek kawowych użyłam:
- około 4 łyżek masła kakaowego (jest dość twarde, trudno ocenić dokładnie) ze sklepu BliskoNatury.pl
- łyżkę masła kawowego ze sklepu Bliskonatury.pl
- łyżkę masła waniliowego ze sklepu Bliskonatury.pl
- łyżkę masła shea ze sklepu Bliskonatury.pl
- foremki silikonowe do muffinek
Kosteczki najlepiej używać po kąpieli do natłuszczenia skóry. Ziarenka kawy dodatkowo sprawiają, że masaż jest przyjemny, relaksujący i z uwagi na zawartość kofeiny - upiększający. Kostka pod wpływem kontaktu z dłonią delikatnie się rozpuszcza, dlatego po skończonym masażu najlepiej odłożyć ją np. na mydelniczkę. Dobrze jest przechowywać je w chłodnym miejscu, by zapobiec rozpuszczeniu. Babeczką masujemy ciało, po czym odkładamy ją i wykonujemy dalszy masaż dłońmi do całkowitego wchłonięcia się maseł. Taki masaż to czysta i pachnąca przyjemność, a ciało będzie nam wdzięczne za taki zabieg ;)
Czyż nie wyglądają smakowicie?








