sobota, 14 grudnia 2013

Saszetkowo od Bielendy, czyli recenzja zbiorcza maseczek i peelingu do twarzy.

Witajcie!

Mam dla Was kolejną i zarazem ostatnią na tą chwilę recenzję z cyklu "Bielendowe nowości". Przybliżę Wam dzisiaj saszetkowe trio, gdzie w rolach głównych występują:
  • Błyskawicznie napinająca maseczka koktajlowa z efektem liftingu wolumerycznego
  • Peeling drobnoziarnisty z efektem diamentowej mikrodermabrazji
  • Dotleniająco-nawilżająca maseczka enzymatyczna z efektem rewitalizującym



Opakowanie maseczek i peelingu jest takie samo, tzn. w postaci saszetek. Komplet składa się z dwóch saszetek połączonych perforacją, która ułatwia rozdzielenie na pół. Każda z połówek zawiera po 5g kosmetyku. Na każdej z dwóch części jest dodatkowy "ząbek" ułatwiający otwarcie saszetki. Wszystkie wykonane w ten sam sposób, różni je tylko szata graficzna i zawartość. Dzięki takiej formie opakowania, mamy możliwość wypróbowania większej ilości maseczek, czy peelingów i dobrania odpowiedniej dla siebie. 

Wydajność jest zadowalająca. Producent zapewnia, że każdy z produktów wystarczy na dwa zastosowania. U mnie jedna saszetka wystarczała nawet na trzy użycia, co uważam za dobry wynik. 

I tak kolejno recenzje poszczególnych saszetek.

Peeling drobnoziarnisty z efektem diamentowej mikrodermabrazji

MOJA OPINIA:

Zapach świeży, przyjemny dla nosa. Wyczuwalny na twarzy nawet jakiś czas po zabiegu. 

Konsystencja żelowa z drobinkami mikrokryształków, bezbarwna formuła. 

Efekty stosowania  zauważalne już po jednym użyciu. Mimo, że jest to peeling drobnoziarnisty, to bardzo wyczuwalne jest zdzieranie zrogowaciałego naskórka. Głęboko oczyszcza, dokładnie i skutecznie usuwa martwy naskórek, wygładza powierzchnię skóry i poprawia jej ukrwienie. Mimo, że dość mocno zdziera nie powoduje zaczerwienienia, ani podrażnienia skóry. Jest wbrew pozorom bardzo delikatny dla skóry twarzy, likwiduje suchość i szorstkość. Wygładza, napina i sprawia, że jest bardzo gładka i miękka w dotyku. Jest idealnym wstępem do dalszych etapów pielęgnacyjnych. Bardzo dobry peeling w tak niewinnie i pozornie wyglądającej saszetce. 

PLUSY:
* dobry zdzierak
* przyjemny, świeży zapach
* złuszcza i usuwa zrogowaciały naskórek
* efekty zauważalne już po jednym użyciu
* wygładza, napina i nawilża skórę twarzy
* mimo właściwościom zdzierającym jest delikatny dla skóry twarzy

MINUSY:
* nie zauważyłam

Ocena końcowa: 10/10 


Błyskawicznie napinająca maseczka koktajlowa z efektem liftingu wolumerycznego

MOJA OPINIA:

Zapach również przyjemny, bliżej nieokreślony ;P

Konsystencja żelowa bezbarwna, łatwo rozprowadzająca się po powierzchni twarzy.

Efekty stosowania  są satysfakcjonujące, ale już nie tak dobre jak w przypadku peelingu. Maska faktycznie napina, działa podobnie do masek typu peel-off, zastyga na twarzy i tworzy taką dziwną powłokę na jej powierzchni. Niestety nie ściąga się jej, a wg producenta nadmiar wystarczy wmasować w skórę albo usunąć wacikiem. U mnie jedynym sposobem na usunięcie jej z twarzy było zmycie jej ciepłą wodą. Niestety gdybym ją zostawiła czułabym się co najmniej dziwnie. Po zmyciu zauważalne jest wygładzenie, nawilżenie i napięcie. Skóra jest miękka w dotyku, świeża i elastyczna. Nie zauważyłam natomiast redukcji przebarwień, bo takowych nie posiadam, redukcji zmarszczek i bruzd także nie doświadczyłam oraz nie usuwa oznak zmęczenia i stresu, ale z pewnością odświeża i odżywia. 

PLUSY:
* zapach
* konsystencja podczas rozsmarowywania
* nawilża, wygładza i odświeża skórę
* napina i odżywia

MINUSY:
* bliżej nieokreślona konsystencja po zastygnięciu - jakby sklejała twarz
* konieczne jest jej zmycie, nie wyobrażalne jest pozostawienie jej na twarzy 

Ocena końcowa: 6/10 


Dotleniająco-nawilżająca maseczka enzymatyczna z efektem rewitalizującym

MOJA OPINIA:

Zapach zbliżony do kremu do twarzy z serii matującej. Świeży z nutą kwiatowo-owocową. 

Konsystencja kremowa, mleczna, przypominająca mleczko do ciała.

Efekty stosowania  jak w przypadku poprzedników zauważalne od pierwszego zastosowania. Wchłania się w skórę, zmienia kolor w bezbarwny. Nadmiar można wmasować albo zetrzeć wacikiem. Błyskawicznie nawilża, odżywia i nadaje zdrowego blasku. Poprawia jędrność i elastyczność skóry twarzy. Cera po zastosowaniu tej maski promienieje, jest gładka, delikatna i dogłębnie nawilżona. 

PLUSY:
* nawilża, napina i uelastycznia
* wygładza, nadaje zdrowego blasku
* przyjemna konsystencja, która w większości wchłania się

MINUSY:
* nie zauważyłam


Ocena końcowa: 10/10 


Podsumowując - saszetkowe trio uważam za bardzo udany zestaw do pielęgnacji nawet wymagającej cery. Co prawda peeling uważam za najlepszy z całej trójki, ale maseczka  enzymatyczna dotrzymuje jej kroku. Gdy potrzebna jest nam natychmiastowa poprawa w wyglądzie naszej cery to trio sprawdzi się doskonale. Biorąc pod uwagę fakt, że produkty zapakowane są w wygodne i poręczne saszetki, możemy mieć je zawsze pod ręką bez obawy, że w kosmetyczce zajmą dużo miejsca. 
Warto się nimi zainteresować i wypróbować na własnej skórze. Jak dla mnie doskonała alternatywa dla drogich masek/peelingów w dużych tubkach albo słojach. 

Znacie te produkty? Lubicie czy nie przepadacie?


ANETA

10 komentarzy:

  1. Nieźle wypadły wszystkie te saszetki z małym poślizgiem maseczki koktajlowej ;) Ja miałam z tej serii peeling enzymatyczny i też był fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda 2 z trzech mega udane, 3 mniej. Ale podsumowując - bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły ;)
      Muszę kiedyś wypróbować :)

      Usuń
  2. Kupiłam ostatnio kilka sztuk i naprawdę maseczki godne uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maseczki w saszetkach ale tych jeszcze nie próbowałam.

    Zapraszam do siebie na ROZDANIE:
    http://arkanaurody.blogspot.com/2013/12/moje-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz spróbować ;)

      Dziękuję już się zgłosiłam :D

      Usuń
  4. Nie używałam ich jeszcze, ale peeling jest zakupiony i czeka na swoja kolej ;)

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie opinie i wskazówki są dla mnie cenne. Za każdy pozostawiony po sobie ślad dziękuję i mam nadzieję, że nie będzie pierwszym i ostatnim :)

Pozdrawiam gorąco ^_^

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...