niedziela, 13 kwietnia 2014

Bubel ostatnich miesięcy!

Witajcie!

Dzisiaj pokażę Wam produkt, który pomimo zapewnień producenta kompletnie się u mnie nie sprawdził.
Na każdym niemalże blogu widziałam już wszelakiego rodzaju skarpetki złuszczające. Wiele firm opisywano, recenzowano i przede wszystkim chwalono. Najbardziej znane na blogach to te firm: Magic Foot Peel, Cosmabell, Purederm, czy EpilFeet. Wszystkie z wymienionych skarpetek to koszt około 100zł - plus, minus kilka lub kilkadziesiąt złotych. Jak dla mnie te ceny były mało osiągalne, więc postanowiłam poszukać czegoś innego - tzn. tańszego zamiennika. Ciekawość zwyciężyła i tak oto zakupiłam za niecałe 20 zł parę skarpetek marki DIZAO. 

Nie mogłam się powstrzymać, taka byłam podekscytowana, że jeszcze tego samego dnia założyłam je na stopy. Nie powiem, uczucie przyjemnego chłodzenia na stopach - fajne. Czułam lekkie pieczenie, ale tylko na początku, po kilku minutach ustąpiło. Producent na opakowaniu napisał, by skarpetki trzymać na nogach 45-60 minut. Ale stwierdziłam - potrzymam trochę dłużej, zadziała lepiej :P

Taaa jasne. Skarpetki zdjęłam, umyłam stopy, osuszyłam. I tak w oczekiwaniu na pierwszą schodzącą skórką minął jeden dzień. Potem drugi, trzeci, czwarty - moja skóra na stopach stała się twarda jak nigdy wcześniej. Mówię - noooo działa. Skoro skóra na stopach twardnieje, to oznacza, że lada dzień będzie się łuszczyć. Minęły kolejne dni, a pięty jak były twarde tak byłyby do dzisiaj - gdybym ich nie zmiękczała, nie traktowała peelingami i kremami nawilżającymi. 

Powiem tak - bubel jakich mało! Ale jak to mówią : "Skąpy podwójnie traci". Szkoda, bo miałam wielkie nadzieje i wiarę w to, że moje stópki będą gładkie jak pupa niemowlaka. Niestety zawiodłam się i powiem Wam jedno - nie kupujcie tych skarpetek, bo szkoda marnować pieniędzy na coś, co kompletnie nie działa. Dodatkowo można sobie jeszcze tylko pogorszyć stan swoich stóp.

Ale jeśli chcecie, by:
- Wasze stopy były szorstkie niczym tarka,
- Wasza pościel była pozaciągana przez wysuszone piętaszki,
- Wasze stopy tupały nawet bez butów,
-  facet został skutecznie zniechęcony do wszystkiego

KONIECZNIE ZAOPATRZCIE SIĘ W TO WYSUSZAJĄCE "CUDO" !







Mam nadzieję, że moja recenzja uchroni osoby, które zastanawiały się nad zakupem tego oto "CUDA" i powstrzyma Was przed nietrafionym zakupem. 


Pozdrawiam, 
Aneta

19 komentarzy:

  1. Pierwszy raz to widzę na oczy
    miałam coś podobnego z mariona i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie straciłaś niczego nie znając go wcześniej ;)
      To tylko strata czasu (na zabieg i oczekiwanie) oraz pieniędzy.

      Usuń
  2. Nie znam tego, ale będę unikać. Widziałam, że na blogach polecają koreańskie skarpetki i na nie mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam o koreańskich wiele dobrego, ale są na ebayu, na którym nie mam konta i nie bardzo chyba chcę zakładać.

      Usuń
  3. haha dobre podsumowanie :))) na pewno będę unikać. dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Omijaj szerokim łukiem, chyba, że jakiś natarczywy facet się pojawi - odstraszacz idealny :D

      Usuń
  4. ja tam nie lubię takich rzeczy do stóp:) wole zwykłą tarkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tarka daje krótkotrwałe efekty ;/ Chciałam czegoś silniejszego i dobrego - niestety zawiodłam się.

      Usuń
  5. Ja lada dzień zrobię wpis o skarpetkach DIY ;)
    Mam też skarpetki Magic Foot ale jeszcze ich nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam takie z Tony Moly i też okazały się bublem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się w 100%. Jakieś pół roku temu kupiłam te same skarpetki na Allegro. Firma pomyliła się i wysłała mi 2 opakowania, co sprawiło wielką radość, niestety do czasu. Skarpetki kompletnie nic nie zrobiły z moimi piętami, w ogóle nie schodziła mi skóra. Totalna klapa!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za ostrzeżenie, z pewnością się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz widzę coś takiego i nigdy o tych skarpetkach nie słyszałam. Może i dobrze skoro okazały się takim bublem :(

    OdpowiedzUsuń
  10. A to bublisko :( ka mmiałam jakiś koreański wynalazek i sprawdziły się doskonale ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. to rzeczywiście nie ma co ryzykować!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze szkoda ze bubel bo szukałam czegoś takiego

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie opinie i wskazówki są dla mnie cenne. Za każdy pozostawiony po sobie ślad dziękuję i mam nadzieję, że nie będzie pierwszym i ostatnim :)

Pozdrawiam gorąco ^_^

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...