czwartek, 5 czerwca 2014

Perfumy Love Story od INGRID COSMETICS - recenzja.

Witajcie!

Pisałam Wam o przesyłce, jaką otrzymałam od firmy VERONA. Dzisiaj przyszedł czas na recenzję wody perfumowanej marki Ingrid Cosmetics z serii Love Story. Mój wybór padł na zapach Kisses. Wybierając zapach kierowałam się nutami zapachowymi, które znajdują się w moich ulubionych perfumach, jednak nie w dokładnie tych samych proporcjach. Czy trafiłam w 10? O tym dowiecie się poniżej. 


Najpierw parę słów od producenta.


WODA PERFUMOWANA LOVE STORY - KISSES

Opowiemy Ci historię o pocałunkach i marzeniach, przywołamy na myśl najlepsze wspomnienia… z wodami perfumowanymi Love Story INGRID. Każdy z zapachów jest niezwykle charakterystyczny, zmysłowy i uzależniający. Każdy z nich stanowi osobną opowieść, która łącząc się w całość tworzy niepowtarzalną, miłosną historię.
Zapachy Love Story INGRID dostępne są w trzech odsłonach:

Love Story Kisses to zapach stworzony dla kobiet subtelnych, eleganckich i romantycznych. Niezwykle świeże nuty owocowe śliwki i mandarynki, uzupełnia aromat delikatnych kwiatów jaśminu, róży i lilii, pobudzający pozytywne emocje i zmysły. Nuty bazowe tworzy białe piżmo i mech, którym nie oprze się żaden mężczyzna.

Numer katalogowy: IWP-LS

Pojemność: 50 ml




Czas na moje spostrzeżenia

Woda perfumowana zamknięta jest w szklanym flakonie o pojemności 50 ml, dodatkowo zapakowanym w kartonowe pudełeczko. Woda przyszła w pudełeczku dodatkowo zabezpieczonym folią, dzięki czemu miałam pewność, że nikt tam paluchów nie wkładał. 
Po wyjęciu z pudełeczka ukazał się mym oczom śliczny, kobiecy flakonik, ozdobiony na zewnątrz koronką, która wygląda uwodzicielsko.


Pierwszym minusem, który niestety dyskwalifikuje wodę do jakichkolwiek podróży chociażby w torebce, jest szklana pokryweczka, którą niestety się tylko delikatnie nakłada. Leży swobodnie na dyfuzorze, przy każdym ruchu spada z flakonu. Można byłoby pomyśleć o jakiejś solidniejszej formie nakładki. Najwyraźniej woda perfumowana została stworzona z myślą o ozdabianiu toaletki, a nie podróżowaniu w torebce :P Szkoda...




Druga kwestia dyfuzor - dość porządny, rozpyla płyn jak należy, nie kapie z niego, ani nie rozlewa się po bokach.

Pojemność wody perfumowanej jest dość duża, przy codziennym stosowaniu powinna starczyć na długo, ale...

Niestety zapach ulatnia się błyskawicznie. Spryskałam odpowiednie miejsca jak tylko otrzymałam przesyłkę, by rozkoszować się zapachem. Po godzinie było jeszcze czuć zapach, jak przyłożyłam nos do psikanego miejsca. Po dwóch godzinach zapach był wyczuwalny, ale już znacznie subtelniejszy, delikatny. Po trzech godzinach już pozostała tylko lekka nuta, a po czterech po zapachu nie było śladu. Zresztą nie są to perfumy, a jedynie woda perfumowana, więc wytrzymałość jest znacznie słabsza. Jednak osobiście oczekiwałam czegoś więcej.


I teraz przyszła pora na opisanie samego zapachu. Sugerowałam się nutami przy wyborze odpowiedniego (jak mi się wydawało) połączenia, ale jednak trochę się zawiodłam. 
Zapach co prawda jest bardzo świeży, rześki, ale jak dla mnie zbyt słodki. Nie zmienia to faktu, że z przyjemnością co jakiś czas się nim otulę - jednak słodkie zapachy są według mnie zarezerwowane młodszym, zwariowanym nastolatkom, które nie mają jeszcze sprecyzowanych preferencji zapachowych i każda słodka nuta jest ładna i godna uwagi. Ale nie jest to reguła, bo takimi zapachami też interesują się dojrzałe kobiety i zapewne takie w moim wieku. Jednak ja lubię zapachy zdecydowane, wyjątkowe, czasem trochę mocniejsze, czasem rześkie i lekkie. Od nadmiaru słodyczy bowiem niemalże natychmiastowo boli mnie głowa - być może są jakieś nuty zapachowe, których moje nozdrza nie są w stanie przetrawić i broni się w taki a nie inny sposób. 

Co prawda te perfumy nie wzbudziły u mnie aż takiej reakcji, czyli bólu głowy, ale to zapewne przez dość delikatny, bez duszących akcentów zapach. Z pewnością zapach ma w sobie to coś, co może się spodobać niejednej kobiecie - mojej mamie przypadł do gustu i już wiem, w czyje ręce trafi niebawem. Niemniej jednak przyjemnie mi się ich używało, była to miła odmiana od codzienności. 

Z pewnością zapachowi nie oprze się niejeden mężczyzna, mój jednak nie omdlał z wrażenia ;)
Dla osób lubiących rześkie, świeże nuty z odrobiną słodkości, okraszonej ciężkim piżmem czy różą - będzie to zapach idealny. Na letnie dni taka lekka świeża mgiełka powinna spisać się całkiem przyzwoicie. 

Poza tym są niedrogie, więc chętni mogą sobie pozwolić na drobny zakup, bez znaczącego uszczerbku w portfelu ;)


PS - dziękuję firmie VERONA na możliwość przetestowania produktu i jednocześnie zaznaczam, że fakt otrzymania produktu w ramach współpracy w żaden sposób nie wpłynął na rzetelność mojej opinii. 



Pozdrawiam,
Aneta

37 komentarzy:

  1. Flakon jest rzeczywiście śliczny. Bardzo mi się podoba :). Chętnie bym je kiedyś wypróbowała ale na razie mam ogromny zapas perfum ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - flakonik to wielki atut tej wody perfumowanej ;)

      Usuń
  2. Śliczny flakon :) Tylko szkoda, że nie trwały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można dzięki temu częściej się nimi psikać :D

      Usuń
  3. chętnie bym je powąchała :) piękny flakonik i szkoda, że taka kiepska trwałość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach wielu kobietom może przypaść do gustu ;) Gdyby jeszcze był trwalszy - mógłby podbić serce niejednej z nas :D

      Usuń
  4. niestety nie znam tego zapachu, zdarza się, że dużo droższe perfumy krócej się utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda cena nie zawsze idzie w parze w trwałością - czasem tańsze wersje dłużej się utrzymują, niż te markowe z wyższej półki.

      Usuń
  5. Świetna recenzja , aż sama zakupię na wypróbowanie na lato:)
    Blog świetnie prowadzony, estetyczny , skromny ale bardzo skupił moją uwagę;*

    Obserwuję i liczę na mały rewanżyk;*
    Razemoceniajmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;)

      Z pewnością zajrzę ;)

      Usuń
  6. Podoba mi się jak opisałaś zapach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że połączenie świeżości ze słodka nutą przypadłoby mi do gustu, jednak szkoda, że zapach jest krótkotrwały. Mimo wszystko wolałabym powąchać perfumy przed zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj niestety nie miałam szansy powąchać zapachu wcześniej, ale zapach ma w sobie to coś, co może się podobać :)

      Usuń
  8. Nie miałam pojęcia, że mają też perfumy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też nie miałam o tym pojęcia ;)

      Usuń
  9. Flakonik jest boski :) Szkoda tylko, że zapach nie utrzymuje się długo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jak widać wszystkiego mieć nie można...

      Usuń
  10. Jak bardzo słodki, to coś dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego koniecznie musisz go przygarnąć :D

      Usuń
  11. Szkoda, że zapach jest taki krótkotrwały. Jeśli o perfumy chodzi to akurat wolę takie z droższych półek, chociaż i te czasem się krótko utrzymują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda droższe też czasem bywają krótkotrwałe..

      Usuń
  12. Nie znam tego zapachu, ale może by mi się spodobał ;) Szkoda, że krótko się utrzymują :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonasz się jak nie wypróbujesz :D

      Usuń
  13. Szkoda, że zapach krótko się utrzymuje. Flakonik ma śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wizualnie wyglądają fantastycznie te perfumki ;)) Szkoda, że zapach nie na długo zostaje ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda nad flakonikiem popracowali - jakby zapach utrzymywał się dłużej, byłoby mega :D

      Usuń
  15. Nie lubię, gdy perfumy po krótkim czasie 'znikają'. W ogóle nie wiedziałam, że Ingrid robi perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdziwiłam się przeglądając katalog ;)

      Usuń
  16. Ogromnie podobają mi się te koronkowe opakowania :)
    Mam z tej serii tusz do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam tusz do rzęs z tej serii, ale nie powalił mnie niestety na kolana ;/

      Usuń
  17. Ja lubię słodkie zapachy, a kartonik ma uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co ja pitolę, chodzi mi o flakonik ;)

      Usuń
    2. Hehe wiadomo o czym mowa :D

      Usuń

Wszystkie opinie i wskazówki są dla mnie cenne. Za każdy pozostawiony po sobie ślad dziękuję i mam nadzieję, że nie będzie pierwszym i ostatnim :)

Pozdrawiam gorąco ^_^

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...